-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
[quote name='Avaloth']Tak właśnie o to mi chodziło, o niczym innym nie myślałam tylko o tym żeby powypuszczać psy z wybiegów i za nimi gonić. [/QUOTE] HAHAHAHA, dostałam właśnie takiego ataku śmiechu jak to przeczytałam, że nie masz pojęcia :lol::evil_lol::evil_lol: a to pytanie było dość... dziwne? po co chcemy tam wchodzić? na pewno po to, żeby nie sprawić psom przyjemności. :mad::diabloti: a wybieg E jest tak cudny, że się zakochałam :loveu: i będziemy się starały z Avaloth wchodzić tam w miarę regularnie :)
-
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Noelle replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Foksia i Dżekuś']natalek wolontariusze pośredniczące adopcje jak najbardziej mogą sprawdzic dom wcześniej , jeżeli tylko osba zadzwoni do nich na telefon ,a nie przyjedzie bezpośrednio do schroniska.Jka ktos nie będzie chciał sie zgodzic na wizyte przedadopcyjna to znaczy że cos jest nie tak i nalezy poinformowac schronisko.[/QUOTE] ooo, dziękuję za info :) w takim razie będę wiedzieć na przyszłość, jak ktoś nie będzie mi się za bardzo podobał, to będę prosić kogoś doświadczonego o przeprowadzenie wizyty ;) myślałam, że wolontariusze nie mają prawa takiego czegoś robić. -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
Noelle replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
jak sie o tym dowiedzialam, to uwierzyc nie moglam, dopóki kawałka pyszczka Maksia z daleka nie zobaczyłam na kwarantannie (tylko pracownicy mają możliwość tam wchodzić). :angryy: zastanawiam się, czy w ogóle komukolwiek można ufać? najgorsze jest to, że pośrednicząc w adopcji, wolontariusze nie mają możliwości zrobić kontroli przedadopcyjnej. BIEDNY MAKSIO, choć nie miałam do tej pory z nim więcej do czynienia, cieszyłam się bardzo, że nawet pies, który jest uznawany za "gryzącego", znalazł ciepły dom. i że w takim razie inne też mają szansę na miłość. pomyliłam się :( -
Kraków, Kliny-Zacisze: Zguba zostaje u nas :-)
Noelle replied to Colette's topic in Już w nowym domu
[quote name='Avaloth']Ja jak do tej pory zarejestrowałam u niej dobry humor raz[/QUOTE] ja chyba 2 razy, ale wczoraj to juz przeszla sama siebie. :mad: poza tym, 2 razy dobry humor, a ile razy uslyszalam cos ironicznego w stylu "wszystkie psy w tym schronisku sa lagodne, wiec mnie sie nie pytaj, wchodzisz na wlasna odpowiedzialnosc" :diabloti: -
Kraków, Kliny-Zacisze: Zguba zostaje u nas :-)
Noelle replied to Colette's topic in Już w nowym domu
[quote name='greatmadwomen']dobrze że trafiliście na jej dobry humor[/QUOTE] wyjątkowo, wręcz niespotykanie dobry. :-o wczoraj przez to doznałam szoku :evil_lol: -
Kraków, Kliny-Zacisze: Zguba zostaje u nas :-)
Noelle replied to Colette's topic in Już w nowym domu
[quote name='Colette']Jakby na to nie patrzeć - od 3 lat mamy już azylowca, więc nie figurujemy na "czarnej liście" ;-) A mała po dwóch tygodniach u nas też nie wykazywała lęków czy niedożywienia. Wręcz mam wrażenie, że po suchej karmie poprawił jej się stan uzębienia :-)[/QUOTE] nie podejrzewałam, że figurujecie na czarnej liście. :) dobrze, że nie robili trudności, bo czasem różnie to przecież bywa. ;) -
[quote name='Ank@']Misio czeka na dom, ale nie taki, gdzie będzie mieszkał w kojcu. Ma krótką sierść, po za tym bardzo lubi głaskanie i przytulanie i ja bym go nie oddawała do pilnowania, chyba że po za pilnowaniem właściciel miałby jeszcze coś do zaoferowania psu (spacery, zabawa, szkolenie). Pysia odeszła wczoraj na serce. ['] [SIZE=1](Wykreślam z listy)[/SIZE] Stodoła z kimś wychodzi. Pytałam opiekuna sektoru H o Jawora. Pan opiekuje się psami ponad miesiąc i mówi że od tego czasu Jawor jeszcze do niego nie podszedł. [/QUOTE] ja w schronisku nie znam psa, który nadawałby się do pilnowania. Oli jak dla mnie się nie nadaje, bo to jest przytulanka, jego inteligencja jest na poziomie 0, po prostu wieczny szczeniak, uwielbiam tego psa :loveu: on zasługuje na najlepszy domek na świecie i ciągły kontakt z opiekunami NAPRAWDĘ?!... ale super, że komuś się udaje brać Stodołę na spacery. to biedna psina, w końcu ktoś powinien się nią zainteresować jeszcze jak była szczeniakiem i nie dopuścić, żeby tak zdziczała... z Pyśką niby nikt nie wychodził, bo gryzła, ale jednak zawsze żal psiaka. zdechła w azylu, a nie w kochającym domku :( dokładnie to samo wczoraj powiedział mi opiekun o Jaworze, co już pisałam. ja bym jednak próbowała go oswajać. poza tym, na wybiegu są 2 przekochane psiaki i choćby ze względu na nie dobrze by było tam zaglądać. a Jawor może się przekona.
-
[quote name='Avaloth']Dzisiaj Dita i reszta boksu ( bo coś tam dorzucili) zaatakowały Uciechę.. Nic poważnego podobno, ale jednak. Jutro będę w schronisku to zobaczę co z dziewczynami, może mi się uda w końcu z nimi wyjśc.[/QUOTE] jeju, masakra :( tyle tych psów teraz w schronie, że coraz więcej pogryzień się zdarza, biedna mała :(
-
Kraków, Kliny-Zacisze: Zguba zostaje u nas :-)
Noelle replied to Colette's topic in Już w nowym domu
[quote name='Colette']Natalek - prawie wszyscy dziś poznawali Fidkę, ale nikt się jej nie spodziewał. Nie chcieli nam wierzyć jak mówiliśmy, że ją znaleźliśmy... :-/[/QUOTE] też nie mogłam uwierzyć, ludzie są naprawdę beznadziejni... coś zaczęło się nie układać i pies od razu na ulicy wylądował... brak słów. nie mieliście żadnych problemów ze spisaniem umowy? :) super, że Fidka jest u Was... :D -
a to dziwne... to taka przylepka na spacerze... raz wszedł w jakiś kabel i tak się wystraszył, że zaczął tak rozpaczliwie płakać, myślałam, że go coś boli i dlatego... ale nie, to jest po prostu panikarz kochany :) no to pewnie dlatego nikt Misia nie widział tyle lat psy mają co prawda najlepiej na wybiegach, ale o domy ciężko...
-
KRK.10 letnia Aga z cudownym charakterem. Już po operacji. MA DOM :)
Noelle replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
super!!!!!!! powodzenia Agusiu :loveu: -
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Noelle replied to abero's topic in Już w nowym domu
no to pewnie to ta sama :) dziś dziewczyny wchodziły do B4 i wzięły Eleonorę. czarna psinka i Koma podeszły, żeby je pogłaskać nawet. :) na spacer, to jeszcze nie, ale skoro już chciały głaskania, to kto wie -
nie no, ja też budy zupełnie nie przekreślam, ale nie każdy pies się nadaje. a poza tym, wiele osób mówi, że pies będzie spał w budzie i luźno sobie biegal, a w rezultacie jest tak, że cały dzień jest przypiety do lancucha i pozbawiony kontaktu z czlowiekiem, a tego chyba kazda z nas chcialaby uniknąc...
-
[quote name='greatmadwomen'] nieeee... Ahillesa nie.. to dzieciak :) Zobaczę jak będę... Myślałam o jakimś owczarku. Do budy nie dam!!! Kontrolę jak by co każę wysłać. Wypytam go w 80%[/QUOTE] tak pomyślałam tylko, bo on w ogrodzie mieszkał podobno, no i jeśli do budy, to psiak ma przynajmniej dużo sierści i nie zmarzłby w zimie. tylko owczarka z g3 na razie nie polecaj, psiak musi dojsć do siebie, jest bardzo osłabiony, wychudzony z trudem biega, mimo, że ma dopiero 3 lata... do stróżowania by się wg mnie nie nadał. wypytaj gościa pożądnie. :)
-
Psy z pseudohodowli w Modlniczce, nareszcie mogą iść do domu!
Noelle replied to abero's topic in Już w nowym domu
która to Puma, taka liskowata? wiem, że z b5 właśnie taka liskowata sunia ma opiekunkę, raz jej pomagałam ją odłożyć. i ona opiekowała się też Azą (owczarkowatą suczką), gdy była jeszcze w schronie -
ja nie mam w sumie żadnego takiego na oku, który mógłby się nadawać. ew. bernardyn Achilles, on mieszkał na polu, ale kurczę, dla mnie buda to nie jest ciekawe rozwiązanie... chyba, że miałby naprawdę duży kontakt z człowiekiem. tylko żeby się nie okazało, że psiak będzie na łańcuchu cały dzień, a np. na noc spuszczany... :( wypadałoby tam w razie czego kontrolę wysłać.
-
tak, Pysia najprawdopodobniej nie żyje. leżała sztywna w boksie, pobiegłam do pracownic, które wbiegły do boksu i ją dotykały - nic. miała otwarty pyszczek i nie dawała oznak życia. zabrały ją stamtąd, ale dopytam się jak będę następnym razem w schronisku, bo i tak pracownice były wystarczająco podenerwowane. nie widziałam żadnej krwi, a na białym piesku i w jego okolicach byłaby ona widoczna, ale może po prostu nie zauważyłam. naprawdę, to nie jest za fajny widok, zobaczyć martwego psa. :( edit. jak będziesz jutro, to się spytaj, czy na 100% nie żyje, najlepiej opiekunki boksów E lub takiej p. Asi (?) w okularach, młodej. one po nią pobiegły.
-
a inne psiaki są gorsze od niej? ja bym do pilnowania żadnego nie dała.
-
ja nic nie mam do budy, ew. Mormon z B2, ale on do 3 lat na pewno nie jest. i żaden łańcuch w grę nie wchodzi. Ank@, na A2 zrobiło się luźniej, są tam 3 psy, bo Eufrozyna i Taleja dziś poszły do fajnego, wspólnego domku. g10 z kimś ostatnio było. g6 wychodzi na 100%, tam są dwa grubaski i dwa inne psy. ten czarny jest w g7, ale wczoraj była z nimi paoiii i wszystko było chyba ok, a dziś były inne wolontariuszki, bo paoiii zapomniała się wpisać i one myślały, że te psy nie wychodzą i też wszystko było w porządku. mi do h5 dołożyli 2 psy, do g3 owczarka dołożyli, może będę wychodzić z h3 (ale nie na 100%), dziś z nimi byłam. tam są takie fajne psiaki, jeden w typie wyżła, a jeśli nie, to komuś spróbuję podsunąć ten boks. a na izolatkach jest kopia mojej Szeri, więc być może się za nią zabiorę. Ank@, czy na c4 taka biaława to właśnie Pysia?
-
Avaloth, zapytałaś się może jak z namiotami?
-
dowiedziałam się o Jawora. :) jeden opiekun powiedział, że Jawor nie podchodzi i że jak będzie na codzień podchodził do którejś z nas- możemy to uznać za święto. natomiast drugi to potwierdził, że niestety Jawor nawet do opiekunów nie podchodzi, czasem zdarzy mu się zbliżyć trochę, ale ponoć nie chce się zaprzyjaźnić. zawsze można próbować, gdyby temu psu poświęcić trochę więcej czasu, to kto wie...
-
greatmadwomen się nią opiekuje, a z tego co wiem, coś jej się stało z internetem, więc dziś prawdopodobnie tu nie zaglądnie. Ona też nie planowała wizyty w schronie jutro (byłyśmy dziś i wczoraj), ale może by podjechała, lepiej się telefonicznie kontaktować z nią. a mnie jutro raczej nie będzie w schronisku, więc niestety nie mogę pomóc.... a sprawa jest bardzo pilna? bo np. ja tak na 50% będę w schronie w poniedziałek.
-
pierwsze zdjęcie Kory jest cudne :loveu: i dwa ostatnie Lotosa :D Avaloth, byłam z Braunem w sobotę na spacerze tylko, bo wybiegi były zajęte, potem dosłownie na 5 min. weszliśmy na wybieg, bo się zwolnił. Brauniak pobiegał chwilę za piłką, ale było gorąco i już tak dyszał ciężko, że nie chciałam go dłużej męczyć, więc poleżał sobie w cieniu i wróciliśmy do boksu. już nie ma spuchniętego pyszczka. chłopak trzyma się z daleka od Piernika. wczoraj od dyżurnej dowiedziałam się, że z Tayronem jest na razie niemały problem... jak spotkam p. Zulę, to się zapytam, czy w ogóle coś się poprawiło...