atKu rozumiem Cię, życie bywa upierdliwe jak jasna cholera!!! Też mnie ostatnio kasiorrra nie lubi. Może ta Twoja koleżanka mogłaby podjechać. Jeśli Misiowi coś się dzieje to każda godzina jest straconą! NIE WIEMY NIC OD MOMENTU GDY GO KOLEŚ ZABRAŁ! Proszę Cię skontaktuj się z Szami. Jeśli to problem podaj jej numer tele na PW, my to zrobimy. MUSIMY wiedzieć jak ma się Szorstuś, co je, gdzie śpi, jak się odnalazł w nowej sytuacji. Był tyle czasu u Ciebie, traktował jak nową właścicielkę, a tu nagle pstryk, jest u kogoś innego. Trzeba mu zapewnić maksimum bezpieczeństwa, a info o nim będą bardzo pomocne, by to zrobić.