Dziewczyny co się stało to się nie odstanie. A zmienić każdy się może. Szkoda, że Blood kiedyś być może dała plamę, ale teraz zachowuje się bardzo ok. Niech pierwszy rzuci kamieniem.... Więc dajmy już spokój tym zaczepkom. Dobrze, że dziewczyny wpadły, zobaczyły jak jest. Niezapowiedziane wizyty wskazane, Blood nie oponowała. Mnie się podoba jak się zachowuje. Dba o psa, jest z nami w kontakcie. Pyta, informuje. Ja Jej ufam i jestem wdzięczna za to co dla Patusia robi. Trzymaj tak dalej:):):)