Toyota, a ja czekam na potwierdzenie pewnej info w sprawie wzięcia całej gromadki, jaka by się ostała do DT. Niestety osoba, która może pomóc nie da rady zrobić tego bez finansowego wsparcia. W grę wchodzą takie warunki: kojec na podwórku, wolontariusz do opieki, taki układ, nie mam pojęcia czemu. Pan ma psiaka, ale malutkiego, trzyma go w domu. Obok jest moja zaufana koleżanka, która zawsze by podglądała całą gromadkę. Jak zaszłaby taka potrzeba i przypilnowała, gdyby Pan musiał wyjść, zdarza się to rzadko. Koleżanka ma hotelik dla psiaków:) Pan jest osobą, która na bank nie zrobi psu krzywdy. Ma warunki, chce pomóc, ale trzeba by zrobić zrzutę. Czekam na konkretne wieści. Powiedz proszę co o tym myślisz? To są okolice Łowicza. Przyznam, że ja tam nigdy nie byłam, nie widziałam jakie są warunki. Nie mam podstaw, by sadzić, że jest inaczej, niż mówi koleżanka:)
I napisz jak ta wizyta wypadła!!! Sensowny domek????