Jump to content
Dogomania

santino

Members
  • Posts

    1702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by santino

  1. [quote name='Kinia1984']Osobom z dogo będę podawała swój prywatny nr konta do wpłat może tak będzie lepiej...[/QUOTE] Tak najlepiej. Ja tez tak robię z Rudym. Na leczenie - konto fundacji, na hotel - do mnie. Bez faktury/rachunku fundacja na bank nie ruszy kasy z konta. Przy okazji - Fiera możesz wystawić rachunek nawet jak nie prowadzisz dz. gospodarczej. Tylko musisz się liczyc z ryzykiem podatkowym. Tzn. trzeba zapłacić podatek dochodowy.
  2. [quote name='Fiera']Lecznica full wypas moim zdaniem, mają rtg itp, super szpitalik. Ja jestem b.b.b.b zadowolona z ich usług, z moimi zwierzakami jeżdżę tam od 2002 r. Moja sunia miała babeszjozę, którą wtedy jeszcze jako totalny laik późno zauważyłam ( siusiu z krwią!:)), stan był tragiczny, transfuzja itp, ale ją z tego wyprowadzili, żadnych powikłań nie było i moja Finka cieszy się życiem po tej chorobie już 3 latka prawie:) Koteczka na sterylizację zawieziona okazała się być uczulona na środek do usypiania, kiepsko było przez chwilę, ale dzięki natychmiastowej reakcji lekarzy wszystko dobrze się potoczyło. Więc moim zdaniem to bardzo dobra lecznica.[/QUOTE] a jaka to klinika? jak na mokotowie to elwet mi przychdzi na mysl? trafilam? ;)
  3. [quote name='inga.mm']Coś mi się tłucze o kłopocie z mobilnością, ale nie wiem czy czegoś nie pokręciłam.[/QUOTE] Ja mogę pomóc w transporcie jakby co. z tym ze pracuje do 18 wiec jestem mocno ograniczona czasowo, ale na cito jakby cos to jestem
  4. [quote name='Fiera']Dostałam zaproszenie, więc jestem. Nie mam czasu czytać wszystkiego, i ochoty też raczej nie, bo wpisy niesympatyczne i dziwne. Pamiętajcie, że Dogo jest po to, by pomagać zwierzakom - proszę. Ja ewentualnie mogę zaproponować DT, szczegóły chętnie na PW. Pozdr:)[/QUOTE] No prosze. Jest nadzieja dla malej, trzymam kciuki!
  5. [quote name='Vasco']Dajcie spokój, narazie musimy jej pomóc tu i teraz! Zagraniczne adopcje to zawsze mnóstwo wątpliwości. Nie można się spieszyć.[/QUOTE] Dokladnie. na spokojnie. jakby cos to jest miejsce u ingi, jak nie bedzie mogla podjac sie opieki ze wzgledu na ograniczenia wynikajace z pracy, to poki co jest nadal miejsce dla sunki w tym hotelu o ktorym pisalam. wiem ze to kojec ale opieka nad psami jest 24/7.
  6. Dziewczyny ja się nie znam na adopcjach zagranicznych ale chcialabym się wypowiedzieć co do "obaw" kasiek: przede wszystkim nie widzę niczego dziwnego w tym ze wydarzenie na fb powstało wczoraj a odzew jest dzisiaj. Takie rzeczy się zdarzają, rzadko - ale się zdarzają. Po drugie to ze jest masa innych psów do adopcji w Niemczech to fakt, ale czasem jest tak ze komuś zapadnie w serce jeden konkretny psiak i nie dla mnie w tym absolutnie nic dziwnego. Byłam dzisiaj na wydz. psychologii na spotkaniu ws. schronisk w Polsce i akurat o tym rozmawialiśmy, ze jest tak ze w schronie jest cała masa psów a tobie akurat ten jeden wydaje się wyjątkowy zupełnie nie wiedzieć czemu. Wiec w tym również nie ma dla mnie niczego dziwnego. Co do zatrudnienia tej pani - po pierwsze nie wiadomo czy to ona, po drugie czym się ta firma dokładnie zajmuje. Trzeba sprawdzić czy ewentualnie testuje kosmetyki na zwierzetach - takie informacje sa dostępne, choć wątpię by w tym celu ktoś chciał sunie. Zgadzam się w całości z tym co powyżej ze to takich badań psy sa wybierane na podstawie określonych kryteriów. Nie agituje za ta panią, bo po 1. jej nie znam, a po 2. nie mam żadnego doświadczenia z adopcjami zagranicznymi. Jednakże powstrzymajmy się od tworzenia spiskowej teorii dziejów i jeśli jest możliwość to sprawdzmy ja. Może jest to jednak dla niej szansa...
  7. [quote name='koosiek'] Ale kleszcze to jedna sprawa, druga jest taka, że za jakiś czas będą kolejne szczeniaki... [/QUOTE] A taki zastrzyk sterylkowy?
  8. Kochani, zapomniałam z tego wszystkiego napisać, że nadwyżka z Pokera poszła na znalezionego przez mojego tz Rudzielca: [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150194761846383.345837.669386382[/url] Zapraszam serdecznie na jego wątek. Psiak wymaga operacji, a przede wszystkim DOMU!!!
  9. [quote name='sleepingbyday']jednego się boję. końca gotówki. deklaracji stałych nie mamy. [/QUOTE] No wiem :( Ja niestety finansowo nie mogę, sama nie mam stałych deklaracji dla Rudzielca z podpisu, na razie zapłacone tylko do 17.06, a jeszcze zbieramy na operację... No ale jakoś ciągniemy jednorazowymi... Póki co się udaje, więc pozostaje mieć nadzieję, że tak będzie dalej i tak będzie w przypadku sunieczki... Ale rozumiem obawy - są oczywiste.
  10. Dziewczyny, jeśli macie fb to wklejam linka do albumu Pokera na fb. Te zdjęcia są zrobione w hoteliku, widać trochę na nich ten wybieg (ogród). Jest całkiem spory: [URL]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150194761846383.345837.669386382[/URL] Na jednym ze zdjęc w tle widać też kojce (niestety nie za bardzo - tylko kawałek, najbardziej na 7 zdjęciu)
  11. [quote name='sleepingbyday']lten hotelik w wilanowie ile ma psów mniej więcej? hotelik może być, pod warunkiem, że mało psów. [/QUOTE] Jak był na Poker to chyba było chyba 8 czy 9. Teraz nie wiem, ale myślę, że mają max 10-12. Na więcej nie mają miejsca. Psy są w kojcach pojedynczych albo po 2 - w zależności od wielkości psa i od tego jak się dogadują. Sunia myślę byłaby sama (tak zrozumiałam z rozmowy z właścicelką, która mówiła że ma jeden wolny kojec z dużą budą - przygotowaną na rottweilera, mówiła mi jakie są wymiary ale już zapomniałam, w każdym razie mówiła, że wejście do budy jest duże). Oprócz tego właścicielka ma 5 swoich psów, ale one są w domu. Część "domowa" jest oddzielona od "hotelowej". Część "hotelowa" mieści się w ogrodzie, gdzie pieski są wypuszczane tak jak pisałam 3-4 razy dziennie.
  12. [quote name='Ellig']Przepraszam ale nie wierze ,zeby w hotelu nawet klasy lux zajma sie sunia, jej trzeba bedzie poswiecic duzo czasu i uwagi i jeszcze konsultacje lekarskie , jezeli juz mamy czegos szukac to tylko dt...........o matko ale trudna sprawa.[/QUOTE] Ellig, w tym hotelu o którym piszę na pewno się nią zajmą. Gwarantuję to. Będzie miała wpuszczane kropelki nawet co 2 godziny jeśli będzie taka potrzeba. Z tym że jeździź do weta chyba by ktoś z nią musiał. W sensie właścicielka hotelu chyba nie jeździ z psami, ma swojego weta, ale ogólnego nie okulistę, więc jak jest potrzeba to do niej jeździ, a jak ktoś ma swojego to trzeba tam pojechać i zabrać psiaka na kosnultację. Ale myślę,że z tym nie problem. Ja po 17.06 powrócę już doświata (na razie jestem tylko wirtualnie), więc jak będzie problem z transportem to ja chętnie pomogę (z ograniczeniem czasowym wynikającym z pracy). Dziewczyny, nie mam interesu żeby zachwalać ten hotel, ale wiem że osoba która go prowadzi jest bardzo kompetenta. Nauczyła naszego Pokera chodzić na smyczy w ciągu kilku dni zaledwie. Zmieniała też opatrunki, u niej jest Cosmo od Koosiek, który też miał coś z oczkiem i miał operację, ona mu wpuszcza krople i robi wszystko co trzeba. Jest cały czas z tymi psami. Pracuje z psami trudnymi, ma jednego rotka uratowanego z powodzi, który początkowo sikał na widok człowieka. Chodzi mi tylko o to, żeby wyciągnąć sunię ze schornu i dać jej szansę. Jeśli podejmiecie taką decyzję (by jednak ją wyciągnąć stamtąd a nie usypiać - od razu zaznaczam, że nie oceniam jakijkolwiek decyzji, Wy ją znacie, Wy wiecie lepiej co dla niej najlepsze) i jeśli nie znajdzie się bezpłatny dt, czy płatny domowy dt, to ja za ten hotel ręczę. Wiem, że będzie tam miała zapewnioną opiekę jakiej będzie wymagała ze względu na swój stan. Pomyślcie, czy może nie dać jej tam chociaż na jakiś czas i szukać bdt w międzyczasie.
  13. Dziewczyny, napisałam już na fb ale napiszę jeszcze tutaj. Jest miejsce dla suni w hotelu w Wilanowie. Jest to hotel gdzie trzymałam znalezionego przeze mnie psa ([URL]https://www.facebook.com/event.php?eid=163975556991023[/URL]). Koszt hotelu dla psa wielkości do kolana (z głową) to 350 zł (za większego 400 zł) + karma (można zapłacić za karmę albo dać swoja - jest w tym hotelu pół worka mojej karmy Ryal Canin hypoalergic więc mogę oddać). Ręczę za ten hotel. Zapewnia pełną opiekę pielęgnacyjną w tym wpuszczenie kropoleke, zmiany opatrunków itd. To jest kojec z dużą budą (buda przygotowana dla psa wielkości rottweilera). Psy wychodzą na spacery 3-4 razy dziennie. Jeśli nic nie znjadziecie to można umieścić ją tam na tydzień, dwa i w tym czasie szukać domowego DT. Właścicielka hotelu pobiera opłatę z góry za cały miesiąc ale jeśli pies jest krócej to zwraca pieniążki (za to również ręczę bo "mój pies" był tam b. krótko i zwrot kasy dostałam od razu). Zastanówcie się. Może warto choć na trochę ją tam umieścić. Jakby co to dawajcie na priv. Pozdrawiam. ps. swoje psy trzyma też tam koosiek, więc ją również możecie zapytać o rekomendację tego miejsca.
  14. Cioteczki, mogłaby któraś wrzucić co aktualniejsze zdjęcia Kajtka na fb ([url]https://www.facebook.com/?sk=inbox&action=read&tid=%3C1919079108086-1%40mail.projektitan.com%3E#!/event.php?eid=150085995040689[/url]) Bo tam się ktoś dopominał.
  15. Cioteczki, skleciłam tekst do ogłoszeń dla Rudziaczka. Wszelkie uwagi mile widziane. Jakby ktoś miał czas i ochotę to proszę się częstować ;) [CENTER][CENTER][B]Rudi to uroczy około roczny psiak - został znaleziony w dn. 16.04.2011 w Sopocie w okolicach Towarzystwa Przyjaciół Sopotu (ul. Czyżewskiego). Pies miał obrożę, ale niestety nie miał czipa. Nie udało się odnaleźć dotychczasowych właścicieli. [/B] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B]Obecnie przebywa w płatnym hoteliku dla bezdomnych zwierząt w Gdańsku.[/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B] Piesek kuleje tylną łapę, lekarz zdiagnozował problem z kością udową. Kość była pęknięta, odprysk kości tkwi w nodze powodując problem z chodzeniem. W związku z tym zbieramy fundusze na jego operację, po której Rudi odzyska pełną sprawność. [/B] [B]JEDNAK PRZEDE WSZYSTKIM SZUKAMY DLA NIEGO KOCHAJĄCEGO DOMU.[/B] [B] Chwilowa niedyspozycja łapki w żaden sposób nie pozbawiła Rudiego radości życia. Jest przyjacielskim, łagodnym psiakiem. Świetnie dogaduje się z innymi psami. Jest bardzo łagodny i pogodny. [/B] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][U] Możemy pomóc w leczeniu łapki psiaka, jak również w ewentualnym transaporcie Rudiego z Gdańska w inne miejsce w Polsce.[/U][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][I][COLOR=red] Zainteresowanych adopcją Rudiego prosimy o kontakt:[/COLOR][/I][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][I][COLOR=red]501-676-984 lub 504-188-590[/COLOR][/I][/B][/CENTER] [/CENTER]
  16. A może chociaż zrzuta na sterylkę dla dziewczyny? Albo ten zastrzyk sterylkowy? Tylko co potem...?
  17. Też uważam, że koniec końców Rudiemu wyjdzie to tylko na dobre. Mam tylko nadzieję, że ten "koniec końców" nastąpi jak najszybciej!
  18. No niestety ze strony "właściciela" cisza... mamy zatem pewność, że się nie odnajdzie i należy mu szukać domu takiego na jaki zasługuje! Mam nadzieję, że się uda. Ba! Nawet jestem pewna. Uszy do góry Rudzielcu. Myślę, że koniec końców to lepiej dla niego - znajdziemy mu prawdziwy kochający dm, który będzie o niego dbał.
  19. [quote name='Olena84']A moze cos sie tam stalo u niego, dajmy mu jeszcze szanse...[/QUOTE] No dajemy, dajemy... Tylko póki co są niewykorzystane :( wczoraj dzwonilam - nie odbiera. Dziś napisałam smsa - cisza, zero jakiejkolwiek odpowiedzi. Ja rozumiem ze są różne sytuacje w życiu, ale mamy XXI wiek i masę różnych sposobów komunikacji. A teraz myśle ze prawda jest taka, ze facet wcale nie zamierzał go leczyć i nie ma nawet odwagi żeby powiedzieć ze po prostu po niego nie przyjedzie :shake:
  20. Uzupełniłam post rozliczeniowy. Z tym że nie mogę się zalogować na konto ze względu na mój fantastycznie działający mobliny internet ($^&%$%@#$^***^%$#$#!!!!!) więc nie wiem czy od ostatniego razu jak sprawdzałam coś jeszcze wpłynęło. Celebrinfea, dostałam informację, że na konto fundacji wpłynęło jedynie 20 zł z allegro (od pani Hanny R.). Czy Tobie resztę przesłali ludzie poprzez płatności allegro czy jeszcze ktoś zalega?
×
×
  • Create New...