Jump to content
Dogomania

Magda79

Deleted
  • Posts

    354
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magda79

  1. Sharka ja też się cieszę, że Żabci się poszczęściło, ona zasługiwała na to co najlepsze po tym co wycierpiała. Oczywiście Pan przyślę foteczki małej, a ja zaraz wstawię je na wątku.
  2. No dobra cioteczki teraz mogę się z wami podzielić tą wspaniałą wiadomością, nasza kochana Żabcia znalazła swój ukochany domek :lol: Nie chciałam nic pisać żeby nie zapeszać, ale nie potrafię wytrzymać. Domek jest wspaniały. Na wizytę pojechałam z moim mężulkiem i oczywiście zabrałam ze sobą Żabkę, żeby zobaczyć jak domek zareaguje na naszą kruszynkę. Pan był zauroczony małą na zdjęciach, ale jak przyjechałam z nią to po prostu się w małej zakochał. Na przywitanie przy wejściu jak ją zobaczył otuloną w kocyku powiedział: "Jaka ona kochana i śliczna i dał jej buziaka w pyszczek" Wtedy już wiedziałam, że będzie dobrze. Przez calutkie dwie godziny Żabka leżała pomiędzy Panią a Panem. Pani cały czas małą miziała po uszkach a ona szczęśliwa chrapała i nawet nie zwracała na mnie uwagi. Troszkę mi było przykro, ale najważniejsze, aby ona była szczęśliwa. Oczywiście jak tylko będę chciała mogę wpadać odwiedzić małą :) Czyli jednym słowem mamy Happy End!!!!!!!!!!!
  3. No i Żabka już u mnie. Musiałam z nią dzisiaj do veta jechać, bo wczoraj jak się zagubiła to coś się musiało wydarzyć, bo malutka ma poranioną i opuchniętą łapkę i w ogóle jest cała jakaś wystraszona i obolała. Nie wiem co jej się przydarzyło :( może ja ktoś uderzył, albo nie daj Boże coś gorszego :( Vet ją obejrzał i powiedział że jest potłuczona ale nic nie ma połamane. Matko gdzie ona była przez te kilka godzin. Dostała zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny. Jest taka wystraszona, bardzo się kuli jak się do niej wyciąga rękę. I jest bardzo smutna :( Serce mi pęka jak na nią patrzę.
  4. Heh starałam się przedstawić jej całą historię, może to chwyci ludzi za serca
  5. A czytałaś opis, co o nim sądzisz???
  6. Jutro jadę po Żabkę muszę ją zabrać :( mała dzisiaj się zgubiła nie było jej kilka godzin, a pogoda jest niestety nieciekawa. Na całe szczęście wróciła, ale ma jakąś ranę na łapce i była strasznie przemarznięta. Boję się, że w końcu w ogóle nie wróci, a tego w życiu bym sobie nie darowała. Niewiem jak to dalej będzie.
  7. Sharko wysłałam do Ciebie maila :) looknij sobie jak będziesz miała wolny czas.
  8. Sharka bardzo dziękuję, dzisiaj wyślę Tobie na maila fotki małej. Myślę, że w opisie trzeba by zamieścić informację że mała najpierw była u nieodpowiedzialnych ludzi, którzy trzymali ją na łańcuchu a jak im się znudziła to ją porzucili, w ten sposób mala trafiła do schroniska. Ja coś postaram się napisać jakiś test do ogłoszeń :) Kontakt trzeba podać na mnie. Zaraz zabieram się pisanie, i jak już będzie gotowe wyślę co Ciebie :)
  9. Żabka wyniki krwi ma w normie co mnie bardzo cieszy, jednak leki musi brać żeby te wyniki utrzymać. Gorsza wiadomość jest taka, że muszę małą zabrać do 15 stycznia od pani Magdy bo mała niestety nie może tam dłużej zostać. Co dalej niewiem :( Wstawiam kilka fotek może nie są najlepszej jakości ale zawsze coś [IMG]http://img14.imageshack.us/img14/7453/dscf0486a.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/2328/dscf0497j.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7849/dscf0505r.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2417/dscf0511lx.jpg[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/4670/dscf0516d.jpg[/IMG]
  10. [quote name='sharka']A jak mała stoi finansowo? jest w płatnym DT? Bo zaglądam do 1 postu i jej sytuacja nie wygląda źle, a cioteczki tłumnie się pojawiają jak wieje grozą lub krew się leje ;)[/QUOTE] Ehh... Sharka, sama widzisz jak sytuacja finansowa. Wpłata wyłącznie twoja 30 zł. Za którą naprawdę dziękuję. A wydatki nie są zaktualizowane. Te 105 zł, to wydatki poniesione na początek jak wyciągnęłam małą ze schroniska. A mała w DT już od dwóch miesięcy. Pola17 zawsze uzbiera dla Żabci trochę karmy suchej, za którą także dziękuję. Tak w ogóle to muszę wstawić foto ile tej karmy ostatnio było, bo mnie Pola zastrzeli :) Tego co ja wydam na veta, leki, paliwo, puszeczki dla małej to nawet nie liczę. Dzisiaj Żabka spedza nockę u mnie, bo jutro z nią muszę jeszcze raz do veta jechać, a średnio mi się uśmiecha jeździć po nią tyle kilometrów. Ona taka spokojna, leży cichutko na fotelu. W ogóle tak jakby jej nie było. Jutro zrobię z rana kilka fotek żebyś mogła Sharko zobaczyć te nasze śliczności.
  11. Zabrałam dzisiaj Żabkę na ponowne badania na tarczycę. Jutro będę miała wyniki i wtedy będzie wiadomo co dalej. Podejrzewam, że nadal leki mała będzie musiała brać. Badania tarczycy 18 zł plus tabletki coś koło 10 zł. Trzeba będzie także powtórzyć odrobaczenie. Mało tego mała pilnie potrzebuje DT, bo u Pani Magdy jest brak ogrodzenia więc malutka kilka razy już się zagubiła. Dzięki Bogu ma adresówkę. Nawet nie chce myśleć co byłoby gdyby nie ta adresówka. Mimo wszystko DT potrzebny na cito. A tak swoją drogą cisza u małej na wątku jak makiem zasiał. Zastanawiam się jak to jest, że u niektórych bid jest gorąco na wątku. A u takiej cudownej kruszynki kompletna cisza i zero zainteresowania. Zaczynam wątpić, że Żabka znajdzie ten swój wymarzony domek. Gdybym mogła wzięłabym ją do siebie. Niestety mam już 4 psiaki :((((
  12. Ale tutaj cisza. Dobrze że maleńka ma adresówkę, bo już się zagubiła i aż nie chce myśleć co by było gdyby nie adresówka. Cholerka chyba trzeba będzie szukać nowego DT, bo u Pani Magdy gdzie Żabka przebywa nie ma ogrodzenia, i to jest duży minus. Najbardziej przeraża mnie to że jest zero telefonów w spr. malutkiej, co mnie bardo dziwi, bo ona taka kochana i słodka.
  13. U mnie oczy zapuchnięte od płaczu, cały dzień nie potrafię znaleźć sobie miejsca, w sercu ogromny smutek i żal. Bo to wszystko nie tak miało się skończyć. Rafi miał żyć. Rozmawiałam dzisiaj z Gretą, choć może za dużo powiedziane, że rozmawiałam. Tak naprawdę obie szlochałyśmy do słuchawki. Chciałam napisać co powiedziała, ale najlepiej zrobię jak zacytuje to co napisała Greta na forum sos husky: "Przepraszam... targają mną uczucia skrajne.. smutek, żal, bo odszedł cudowny pies... strach i panika, bo stworzył olbrzymie zagrożenie dla pozostałych psów... i żal, gorycz, wściekłość - bo on miał żyć! On już zwalczał wirusa, był prawie na prostej, coraz mniej wymiotów, coraz mniejsza i skąpsza biegunka, więcej sił... Sekcja stwierdza, że serce nie wytrzymało - zapalenie mięśnia sercowego to bardzo rzadkie powikłanie przy parwo, niemniej zdarzające się. Lekarz powiedział, że u niego najprawdopodobniej dlatego, że był bardzo wychudzony i wyniszczony... tak bardzo chciałam mu pomóc...
  14. RAFI UMARŁ:placz::placz::placz: Nie jestem w stanie nic więcej napisać :placz::placz::placz:
  15. Wiem, że muszę zadzwonić do Grety dowiedzieć się co i jak. Ale normalnie dziewczyny nie mam odwagi. Rozkleję się na bank i nie wyduszę z siebie ani słowa.
  16. Malawaszko miał robione badania, które wyszły ujemnie. Rafi sika czystą krwią. Greta jedzie do domu z zastrzykami przecibólowymi. Rafi jest tak słaby że nie jest w stanie stać na własnych nóżkach, po prostu się przewraca.
  17. Właśnie rozmawiałam przed chwilką z Gretą, jedzie do weta po leki przeciwbólowe, bo Rafii wyje z bólu :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Jest naprawdę źle. ON NIE MOŻE UMRZEĆ.
  18. Tak Martusia musi się jak najwięcej ludzi dowiedzieć o Rafim, on potrzebuje naszej pomocy, bo kto mu pomoże jak nie my :(
  19. Podnoszę malutką
  20. Kuna jak znajdzie czas to zajrzy na wątek. Aktualnie każdą chwilę spędza przy naszym biedaku. Rafi dostaje 6 kroplówek dziennie. A narazie nie ma żadnej poprawy. Boję się o niego :placz::placz::placz::placz:
  21. Rafi ma parwo, jest naprawdę źle. Potrzebne wsparcie finansowe :(
  22. [FONT=Tahoma] Rafi błaga o Pomoc !!! Już się poddał...leżał w rowie, czuł smutek, zmęczenia, czuł przeraźliwy ból w trzewiach - ból, który może wywołać tylko głód. Pod futrem skrywa się przerażający widok - kości. On już stracił nadzieję, poddał się, zamknął oczy...I wtedy coś błysnęło...Nadzieja? Światła samochodu, ciepły głos, dotknięcie ręki. Tak to była NADZIEJA.[/FONT] [FONT=Tahoma]Dzisiaj Rafi jest otoczony troskliwą opieką. Już nie jest mu zimno, ma nadzieję, bo ktoś o niego walczy, ale nadal potrzebuje naszej pomocy, jest bardzo odwodniony, w stanie silnej kachezji, bardzo duży stan zapalny, anemia. Po kilku dniach lepszego samopoczucia, właśnie dzisiaj, nastąpiło załamanie - wysoka temperatura, wymioty, biegunka... Rafi ma mało sił.... Mój stół wigilijny, to posłanie psiaka, a opłatek to jego kroplówka.. Pomóżcie nam walczyć o tego PSA!! Jego powrót do formy zajmie sporo czasu i pochłonie masę pieniędzy, na dodatek, gdy ustabilizuje się jego ogólny stan zdrowia trzeba będzie zająć się jego nogami... Bez Was i Waszej pomocy nie damy rady...[/FONT] [FONT=&quot] [/FONT] Psiak przebywa u Grety czyli forumowej Kuny i jest pod opieką organizacji Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom Sos Husky. Podaję nr tel: Greta 511067351 e-mail: greta@soshusky.pl Link do forum sos husky: http://www.forum.soshusky.pl/viewtop...=52&p=546#p546 Stowarzyszenie pomocy Zwierzętom Sos Husky to organizacja, która powstała całkiem niedawno, nie posiadają jeszcze swojego konta, będzie ono założone w tym tygodniu, nie posiadają, także funduszy. Także każda złotówka się liczy!!!!
  23. Podnoszę na dzień dobry!!!!
×
×
  • Create New...