Jump to content
Dogomania

inusia00111

Members
  • Posts

    254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by inusia00111

  1. Bierze ją moja koleżanka. Gdy, z nią rozmawiałam nie była pewna, bo rodziców w domu nie było. Jej mama mówi,że po weekendzie ją zabiorą do weterynarza.
  2. Saba ma robaki... eh... gadalam z przyszłym właścicielem, może wezmą ją na odrobaczenie... ;( psina wczoraj nie mogła sie załatwić i tarła o ziemie... ;/
  3. dwie kicie od sasiadki miały dzis sterylizacje aborcyjną ;P jutro jadą na DT na kilka dni do Gdańska :P
  4. a dzisiaj natknęłam się na takie cudo [img]http://img39.imageshack.us/img39/4194/zdjcie1523v.jpg[/img] Mam ja u siebie jak narazie, dzwoniłam do schroniska, powiedzieli, że akutalnie nie mają samochodu i że mam czekac na telefon... Przeszłam sie z nią po osiedlu... właściciela nie ma...
  5. chciałam poinformować że Misia jest juz w nowym domku ;) trafiła tam po wczesniejszym podpisaniu umowy adopcyjnej :D
  6. no schronisko miało jedzonko :) byłam aktualnie na działce jak się dowiedziałam że można podejść, a że od działki do schroniska to 5 minut rowerem, wsiadłam na niego i podjechałam. Powiedzieli, że jak się Jej pytali czy przywieść karmę etc. To twierdziła że nie potrzebuje... Jak się pytali o leczenie, to samo było. Nawet zaoferowali pomoc w dowozie zwierząt na sterylizacje :roll: Bardzo mocno byli zaskoczeni jak poinformowałam ich, że suczka która rok temu miała byc wysterylizowana urodziła 2 małe... Wspomnieli, że jak od niej nie będzie żadnego zaangażowania to nie będą jej po prostu pomagać. Gdy rozmawiałam jedna pani poszła do schowka, i dała 2 paczki karmy Kitekat po 1.8 kg. 1 paczkę 2 kilową Kitty i 2 paczki po 400g. Kiciuś :) Daje to prawie 6.5 kg. Mam to u siebie, będę codziennie zanosić. Jak wracałam z działki, poszła podrzucić jedną tą 400g. Ale miała już pozamykane oprócz jednego psa, i kota który przychodzi. Wiec tej dwójce dałam, pies zdążył zjeśc garść i został zamkniety, a kot dostał wiecej i wcinał :D aż się uszy trzęsły. Poinformowałam sąsiadkę skąd karma jest. I o tym że narzekała na Animals, a oni tylko czekali kiedy przyjdzie po jedzonko. Stwierdziła, że mówiła o tym ,że chcą dać ale ona nie chce brać bo mają dość swoich zwierząt... Porada dla niej- kłamiesz, zapisuj sobie, a nie zapomnisz i gadasz coś innego :roll:
  7. [COLOR=#323D4F][FONT=Lucida Grande]Byłam w urzędzie. Pani mówi ,że wszyscy w urzędzie są zaskoczeni że tak się wlecze z zabiegami. Mówi też, że nie mają podstaw do odebrania zwierząt, a jak by chcieli to nie mają gdzie je umieścić. Wspomniała, że rok temu byli tam w sprawie sfinansowania sterylizacji, i że ma czysto i zwierzęta są dość zadbane. Powiedziała , że oni nie finansują karmy, ale p. Rojek juz dawno wie , że może iść do schroniska, gdzie dostanie karmę.. -.- Jeszcze powiedziała, że jest pełno ludzi co dokarmia, i że żadne z nich nie dostało pozwolenia , by dostali karmę w schronisku. Ale własnie ona! Może iść! Ale jeszcze nie poszła! Dzwoniliśmy do schroniska, się zapytać o tą karmę, i czy można podejść. Powiedzieli, że muszą sprawdzić i proszą o skontaktowanie sie za 2-3 godziny. Jeżeli karma będzie to rozmawiałam z sąsiadką, mówi że mam podejść to pojedziemy samochodem.[/FONT][/COLOR]
  8. eh... a może by ktoś Tu miał takie tabletki dla psów??
  9. :roll: masakra... kobieta od tygodnie chodzi z tym kwitkiem do weterynarza i dojśc nie może... te zwierzeta znowu się rozmnożą... ale z miau.pl jedna prześle Proverę , jakies tabletki co nie beda miały małych... dla psów też dobre będą? od jednej pani z miau.pl dostałam koce na legowiska ^^ inna pani wysłałą 50zł, na zakup karmy etc. jeszcze ktoś ma przyjechac z karmą i kocami ^^ inna ma przysłać troche suchej :D wiec źle nie będzie, jedzonko będzie. ^^ koce są ^^
  10. [quote name='brazowa1']aaa widze,ze juz fotki są. Rozumiem,że do domu idą za 4 tygodnie :)[/QUOTE] no... mam nadzieje... świeże fotki, lepszej jakości... Miśka cały czas szuka kogoś kto ją pokocha... weszłam dziś do chlewka a ona przybiegła do mnie, i weszła mi na nogi... Eh... Czy ktoś będzie chciał małego kundelka, który odda całego siebie za ciepły kąt, pełną miskę i troskliwą opiekę . [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3975/dscn1974o.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/1730/dscn1963kopia.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/3628/dscn1960i.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/4784/dscn1957yj.jpg[/IMG] Misia będzie miała dom!! Odezwała się do mnie kobieta, która ją zaadoptuje. Odpowiedziała mi na pytania! I jest fajnie ;p
  11. [quote name='brazowa1']jeszcze troche zwłoki i bedzie o kilka psów więcej. Pomoc karmą, czy leczeniem zwierząt nie ma sensu, jeżeli nie wytnie suk i kotek. Może uświadom babie, że sterylka małej suki robiona prywatnie to 300-400 zł i naprawde dostaje kupe kasy w suchym,więc niech korzysta. Może dasz rade zrobic to za nią, czyli pójśc z papierkiem do weta, bo babsko ma totalnie gdzieś. I nie dawaj jej żadnej karmy,nic,dopóty nie wytnie zwierząt,rozmnażaczek sie nie wspiera. Karm po kryjomu. Ale tak na serio - żadna inna pomóc dopóty wszystko nie bedzie wycięte, nie ma najmniejszego sensu.[/QUOTE] wiem... ma dzisiaj iść z tym papierkiem. oby poszła... No a tu zdjęcia "moich" klusek :D Maluszki już szamają... No bo przecież w czwartek będą miały calutki miesiąc ^^ Fajnie patrzeć jak rosną :P [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/5481/zdjcie1489.jpg[/IMG] Miśka -Wylizuje dekielek [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/5996/zdjcie1488s.jpg[/IMG] Saba. Wcina z "miski". Jest odważniejsza , i jest małym łakomczuszkiem. [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/205/zdjcie1487d.jpg[/IMG] Już chodzą :) [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/5298/zdjcie1482.jpg[/IMG] Takie są już duże [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/1948/zdjcie14772.jpg[/IMG] A Miśka nadal szuka odpowiedzialnego domku... [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/817/zdjcie1459x.jpg[/IMG]
  12. powiem szczerze ze nie wiem... dzwoniłam sama do weterynarza... powiedzial ze mam dzwonić w od 9 do 18? na nr stacjonarny... że trzeba do niego przyjść z tym papierkiem- widziałam dokument jest. teraz kiedy ona się wybierze z tym do niego...
  13. nom ^^ idzie ładnie ;P jutro ide z kociakami do weterynarza
  14. no to jest darmowe leczenie od schroniska dla kociąt ^^ kilka osób z forum.miau.pl zadeklarowało że da jakieś dary ^^
  15. no straszuka nie wiem ile ma... ale juz dawno na rencie
  16. no :D to będziemy pisać... eh... każda fundacja odsyłą mnie na froum miau.pl ... ;/ masakra
  17. myśleliśmy isc do urzedu zeby sfinansowali jakieś jedzonko... a um da? czy raczej kierować sie do schroniska
  18. ja tam tego włąsnie nie biorę ;p włąsnie jutro bedzie ta osoba dzwoniła do schroniska w sprawie leczenia ;p jeszcze bede coś kombinować w sprawie bazarku na te psiaki i kociaki ;] na karme, coś do spanka, leczenie. tylko nie orientuje się w kwestii jak sie robi takie bazarki... jak co ktoś pomoże ?
  19. Pisałam z jedną osobą co ma "kontakty" w schronisku. Zaproponowała ze zadzwoni jutro tam. Bym zadzwoniła, a nie mam nic na kącie... A od mamy nie wezme... Już sie pluje ze tam ciągle "latam" Chciałam zrobic bazarek, ale dostałam opr... Że nie mam za takie "gówna" się brać, i że mnie nie powinno to obchodzić co się tam dzieje... Funia może warzyć z 7 kg. Łatka też. Lejla warzy ze 3/4. A szczeniaki... To chyba po pół kilo mają...
  20. [quote name='brazowa1']no nie,nie czekać. Zadzwoń (dziś nikt nie odbierze ,czyli w poniedziałek probuj) ,napisz o pomoc w leczeniu,juz nie mowie o noszeniu ich codziennie na zastrzyki (w jakim wieku są małe?),ale niechby wet chociaż dał antybiotyki do podawania do pyszczka. Nie wiem,jak daleko masz schronisko w Tczewie,tam pracują ludzie z sercem,może by wspomogli lekami,czy wet schroniskowy zaordynowałby leczenie. Plino,jak myslisz,udałoby sie dostac pomoc w Tczewie,w schronie?[/QUOTE] napisałam do różnych fundacji... do naszego tczewskiego schroniska napisaląm już chyba 3 emaila... Małę mają ze 3 tygodnie. No tak do weta... ale przecież wet nie jest za darmo.... pójde i sie okaże że bede musiała zapłącić... a z czego zapłace.. ;/
  21. eh szkoda ;( od OTOZ ANIMALS nie dostałąm zadnej wiadomości... ;/ po prostu czekać... na ich powolną śmierć.
  22. ;] Tylko potrzeba leczenia dla reszty kociąt i ich matki... tamten kociak który umierał przy mnie bardzo się męczył... próbowałąm mu pomóc... masowałam go... ale nie mógł złapać oddechu i odszedł. Może by znalazł się jakiś DT dla kotki i 3 małych, gdzie by zostały wyleczone a potem by trafiły do nowego domu... Na jednego kotka mam chetną. Psiaki są zarobaczone! ;(
  23. 2 kociaki dzisiaj odeszły za Tęczowy Most... [*] Psiaki dostały dzisiaj 2 normalny posiłek. Zajadały aż miło patrzeć ;D
×
×
  • Create New...