Jump to content
Dogomania

Alter Ego

Members
  • Posts

    381
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Alter Ego

  1. Wielkie dzieki za odzew. Gdyby byly pytania o dokladne miejsce to jest to Reforma Jaroslawiec (przed Jaroslawcem - tak mi tlumaczono) za Szopinkiem. Piesek siedzi przy przejezdzie kolejowym w jakiejs dziurze pod mostkiem. Jest to taki pseudo mostek nad jakims kanalem czy cos takiego. Zreszta podobno pol wsi wie juz o tym psiaku, takze ktos na pewno wskaze. Wiem ze schronisko to zadna radosc dla psa, ale chyba w tym przypadku lepiej...
  2. Rewelacyjne wiesci! Dziewczyny jestescie wielkie!
  3. Wybaczcie, ze nie na temat, ale szukam pomocy dla psiaka znajdujacego sie w okolicy Zamoscia. Zadzwonila do mnie znajoma, ktora byla tam z wizyta u rodziny. Konkretnie jest to miejscowosc Reforma-Jaroslawiec. Psina mieszka pod mostem pod przejazdem kolejowym. Z tego co powiedziala znajoma piesek jest stary, nieduzy, schorowany i slepy:( Prawdopodobnie ktos go wyrzucil. Podobno wyje wieczorami :( Jacys dobrzy ludzie przynosza mu jedzenie i wode, ale kiedy tylko zrobi sie chlodniej i spadnie snieg piesek nie da rady przezyc:( Znajoma znajomej dzwonila juz w jego sprawie 3 razy do odpowiednich sluzb, ale nikt nie przyjechal bo podobno brakuje ludzi do wylapywania psow. Moze daloby sie go chociaz zabrac do schroniska?
  4. Post #1770. Nie trzeba dzwonic do Niemiec, bo to polska fundacja. I nie pisz mi "wake up" bo pisalam to sarkastycznie. Nie wiem czy moge takie dane upubliczniac, dlatego wysylam dane do Jaanki i Wiedzmy na pw. Mozesz sie z nimi skontaktowac w sprawie telefonu.
  5. Cleo-pisalam ktora to fundacja kilka postow wczesniej. Troche sie dziwie Waszemu oburzeniu. Jest szansa na to ze Bruno bedzie mial oplacone leczenie. A chyba o to nam chodzi? Jesli chodzi o wysylanie do Niemiec to przeciez nikt z fundacji nie przyjedzie, nie zwiaze i nie zapakuje sila psa do auta, zeby go w konspiracji przewiezc przez granice? Jesli jedyna forma pomocy okaze sie wywoz do Niemiec, to przeciez zawsze mozemy odmowic, prawda? Jaanka- przesle Ci na pw kopie listu jaki otrzymalam z fundacji. Oczywiscie, ze wyrazam zgode na to zebys kontynuowala rozmowy. Oczywiscie jesli osoby decyzyjne w tym temacie wyraza zgode na pomoc fundacji. Osobiscie, rowniez woalabym nie korzystac z zadnych fundacji. Idealnie byloby gdyby znalazl sie ktos kto chcialby przygarnac Bruna na darmowy DT lub DS i do tego oplacac czesc jego lekow. Ale jakos nie widze nic takiego na horyzoncie.
  6. Nie, nie odpisalam. Pytalam tu, na watku czy ktos moglby sie tym zajac, ale jak juz pisalam Niunia sie krepowala no i nikt chetny sie nie zglosil. Potem jakos ta sprawa sie rozmyla...
  7. Fundacja Ochrony Zwierząt i Ochrony Polskiego Dziedzictwa Przyrodniczego "Mrunio". Mam maila. Ta fundacja pomagala miedzy innymi w leczeniu podpalonego zywcem Kubusia. [FONT='Bradley Hand ITC TT'][/FONT]
  8. Tak sie ciesze, ze sliczna Noemi znalazla wreszcie dom:multi: . Badz tam grzeczna Pieknoto! :)
  9. No jasne ze nikt go nie chce wysylac do Niemiec. To tylko jedna z mozliwosci. Najwazniejsze ze z fundacji oferuja zaplacic za leczenie. Aha, w liscie Pani zaznaczyla, ze wolalaby o szczegolach rozmawiac telefonicznie.
  10. Wklejam fragment listu jaki otrzymalam od Pani z fundacji. Juz to chyba kiedys zrobilam, ale na wszelki wypadek jeszcze raz. Aha, mysle ze Pani moze juz nie pamietac bo korespondencja byla w marcu, dlatego trzeba by przypomniec po krotce o co chodzi. "Owszem pomogę pieskowi ale procedury muszą być przeprowadzone zgodnie z wymogami jakie fundacji nakazuje prawo rozliczeniowe. 1. Fundacja zapłaci za leczenie pieska bezpośrednio na konto weterynarza na podstawie faktury. Proszę więc o kontakt do weterynarza, który będzie leczył pieska. Muszę od weterynarza wiedzieć jaka jest jego diagnoza i ile będzie kosztowało leczenie (w przybliżeniu). 2. Muszę mieć udokumentowaną sytuację prawną pieska. Dowód, że jest bezdomny a nie czyjś. Takie są wymogi stawiane fundacji. 3. Mogę spróbować znaleźć miejsce dla pieska w znajomej organizacji niemieckiej. Tu problem z transportem bo musiałby przyjechać w okolice Poznania - ale może ktoś mógłby go tu przywieźć?"
  11. Pikusiu/Filusiu jak sie ciesze ze jestes szczesliwy! Dawno mnie nie bylo na dogo, a tu takie cudne zdjecia czekaja:) Jaki zamyslony patrzy przez okno:)
  12. [quote name='monikab']w górę zapomniana babuniu[/QUOTE] A wcale, ze nie jest zapomniana! Ja czesto mysle o kochanej dziewczynce, tylko dawno mnie tu nie bylo. Postaram sie przeslac jakas drobna sume. Monika, sporo osob wspieralo Polinke, tylko teraz pewnie tu nie zgladaja bo ostatnio wszystko bylo OK. Moze moglabys do tych osob wyslac prosbe na pw? Jak to zdarzenie wplynelo na psychike Polinki?
  13. Ja pisalam do tej fundacji i zgodzili sie pomoc finansowo. Problem w tym, ze Pani z fundacji chciala rozmawiac telefonicznie na temat psa z kims kto sie w tej sprawie najbardziej orientuje. Ja niestety nie za bardzo, Niunia, jak sama napisala, jest osoba bardzo niesmiala (co zreszta bardzo rozumiem bo tez do takich naleze:) ) no i nikt chetny sie nie zglosil. Takze mysle ze jesli ktos moglby tam zadzwonic to moze mogliby oplacac chociaz Brunkowe leki. A z deklaracji oplacalibysmy hotelik. Mysle ze hotelik to jedyne wyjscie w tej sytuacji. Bardzo chcialabym zeby ktos wzial Brunka na DS, ale obawiam sie ze mozemy na to dlugo czekac. Hotelik plus leki to bardzo duza suma, ale z drugiej strony to tak jakby miec na utrzymaniu 2 psy w hoteliku. A przeciez na dogomanii jest mnostwo psow utrzymywanych w hotelu. Trzeba by tylko przyciagnac wiecej deklarowiczow. Ale tez moze uda sie z ta fundacja.
  14. Co tak cicho u malucha? Jakies wiesci z nowego domku? :) Moze tez jakies zdjecie...
  15. Nie damy Brunonowi zginac:) Puchatek zasluguje na najlepsze zycie. Nie dostalam numeru konta :shake:
  16. [quote name='brazowa1']Ciagle jeszcze sie boje ucieszyć,no tak mam i już :) ale jak w poniedziełek zobaczę boks bez Piko,to chyba zacznie do mnie docierać. I nie będzie Piko,który stoi przy kracie i opiera się o nią łapkami,straszny widok niemo cierpiacego psa. Normalnie nie wierzę-Piko puscił schroniska i pojechał do domu,gdzie został Filusiem. Kapsel,ty pewnie patrzysz z góry i machasz ogonem. Zaraz zmienie tytuł :) :) :)[/QUOTE] Bo to pewnie Kapsel wyprosil dla kolegi :) i :(
  17. Tu jest watek malej suczki, ktora tez prowadzila koczowniczy tryb zycia i nie wiedziano jak ja zlapac. Na watku pojawiaja sie rozne propozycje. Moze cos sie przyda... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193876-Wierna-*ŻABKA*-od-kwietnia-mieszka-pod-balkonem-przy-Fr.Nullo-MA-DOM!!!Pozostał-DŁUG!/page2[/URL]
  18. Czy wyszlo cos z dzisiejszej lapanki? Mysleliscie o klatce-pulapce? Wedlug mnie to najlepsze rozwiazanie...
  19. [quote name='Katarzyna Janik']Pozostaje mieć nadzieję, że Piko będzie szczęśliwy... :) Życzę mu powodzenia...! :) Ja natomiast nie będę miała problemu ze znalezieniem psiaka, któremu można odmienić los... Tym bardziej, że najchętniej wzięłabym je wszystkie, eeech...[/QUOTE] Wspaniala wiadomosc! :) Asperges, strasznie sie ciesze ze dalas maluchowi dom:) Przy okazji- wyczytalam ze odwiedzal balkon. Blagam zabezpiecz go tak zeby Filus nie mogl sie przecisnac pomiedzy pretami (jesli juz nie jest zabezpieczony) Kilka tygodni temu maly psiak z innego watku wypadl przez balkon niedlugo po adopcji :( Sorry ze tak gledze:) Kasiu, pewnie juz zdazylas pokochac malego wirtualnie, ale tak jak piszesz, jest tyle innych biedakow... W kazdym schronisku... a pewnie Brazowa tez ma jakies psie nieszczescia w zanadrzu. Ja mam tylko prosbe... zajrzyj na ten watek : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/198505-Dom-życie.Potworna-bieda-Bruno-ze-schroniska-prosi-o-pomoc[/URL]. Pewnie piesek okaze sie dla Ciebie za duzy, ale zapytac nie zaszkodzi. Jest chory i musi brac lekarstwa. Problem w tym ze wolontariuszka ktora sie nim opiekuje w schronisku wyjezdza do innego miasta i nie wiadomo jak dalej bedzie z jego leczeniem. Psiak jest bardzo grzeczny. Ma 12-13 lat. [URL="http://img39.imageshack.us/i/obraz010kc.jpg/"][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/9087/obraz010kc.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...