Dziękuje za ten tekst....kedy go przeczytałam...ból złagodniał-tak, mój Portos nauczył mnie kochać...nauczył mnie tego wszystkiego o czym piszesz.... Dzięki dogomanii wiem, że inni rozumieją mój ból, żal, tęsknotę i tą ogromną miłość...wiem, że inni się śmieją, że tak płacze...i rozpadam się z bólu...kiedy go leczyłam wiele osób śmiało się, że wydaje kupe kasy na jakiegoś psa....dla mnie to się nie liczyło-najważniejszy był On-mój przyjaciel-jedyny,prawdziwy,oddany...robiłam wszystko by było mu dobrze.... Portosku Kocham Cię i już zawsze będe,,,,,