-
Posts
2812 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ginn
-
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Ginn replied to aga38's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga38']Ło matko Zuzka wielkie dzięki:oops: Nie wiem czy jest co świętować,jakby nie było zmiana kodu czwórka z przodu:evil_lol: a ja dalej za psami latam,niezła babcia ze mnie będzie:evil_lol:[/QUOTE] Chyba nie chcesz powiedzieć, że masz 40-stkę???? -
[quote name='Sarunia-Niunia']I co? Sunia pojechała? (bo piątek dzisiaj;), a jak wiemy w piątek dobry początek...więc może ruszy lawina:roll:?)[/QUOTE] No, niestety - nie odezwali się.
-
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Paskudny początek dnia, bardzo współczuję przeżyć :( Ginn, może przeszukaj profilaktycznie podwórko, czy tam jeszcze jakiegoś malucha nie ma? Mioty kocie są zazwyczaj liczniejsze niż 4 sztuki... Makabra, skąd tu brać pieniądze na utrzymanie tych wszystkich bied?[/QUOTE] Chodziłam, wołałam. Całe przedpołudnie psy były pozamykane. Nie odezwała się ani matka ani kolejne dziecko. Psy zachowują się inaczej - nie są podniecone. Myślę, że ktoś wybrał same kotki i podrzucił. Kotki są w doskonałym stanie fizycznym i psychicznym. Ewidentnie są domowe i w domu szukały bezpieczeństwa. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Chciałam żeby go obejrzał ktoś. Ale w takiej sytuacji to może faktycznie nie jest to konieczne. Zobaczymy. Nie tylko Ty Ginn masz przejscia z kociakami. U mnie była akcja rudasy wczoraj i dziś. Zadzwoniła zainteresowana rudaskiem babeczka, pokazałam jej zdjęcia obu kotków, tego dzikusa też pokazałam. No i babeczka stwierdziła, ze ona chciałaby oba, bez względu na stopień socjalizacji. Miła,serdeczna, z własnym wysterylizowanym stadem.. Więc wczoraj była nieudana próba wyłapania towarzystwa. Udało się dziś rano. Jeden rudek ma biegunke jak nie wiem co drugi ten bardziej dziki jest ok, dzownie do babeczki, zdaje jej relacje. Później my tu biegamy za węglem, weterynarzem, lekami itd a babeczka mi przesyła smsa, że ona już nie jest zainteresowana. No i zostalam z ręką w kociej kuwecie pełnej gówienka kociego. Tyle z tego dobrego, że chociaż koty się może do warunków domowych dostosują i zdjęcia jakies będą lepsze. Chyba mnie to wszystko przerasta.[/QUOTE] Mnie już dawno przerosło. Nie wiem na jakiej zasadzie jeszcze to ciągnę bo moje zachowanie zakrawa już lekko na masochizm. Myślę, że nie umiem już inaczej. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Młody był odpchlony u mnie, odpchliłam go profilaktycznie bo sprawdzałam i nic po nim nie skakało.[/QUOTE] To po co chcesz do weta?? -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Spróbuje jutro przyjechać, to może od razu skoczyłabym z gnojkiem do weta tam gdzieś u was. Jest jakiś u was godny polecenia wet, Ginn? Nie ma sensu go wozić do Suchedniowa z powrotem, a do większego miasta sama się nie wypuszcze.[/QUOTE] Jest w Bodzentynie wet, którego absolutnie NIE polecam ale na odpchlenie i obejrzenie może się nadaje. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
No to dalsza część opowieści. Po porannych przejściach - zaczęło mnie czyścić na dwie strony, ból żołądka, głowy - stres. Siedzę sobie przy ziołach i nagle słyszę jakby coś skoczyło na blaszany parapet ganku. Wychodzę - a na ganku kocię szare, przerażone. Nawet jeszcze nie wiem kot czy kotka. Jak bardzo kociak był zdesperowany, że przeczekał aż na podwórku się uspokoiło i przyszedł pod dom. Koty zdecydowanie domowe. Dobrze utrzymane. Milutkie. Tak bardzo chciały do ciepłego domku. Moje psy mają od rana szlaban. Bo może jakiś jeszcze się gdzieś ukrywa. Wołałam ale nic. Tak, że na dzień obecny stan kociarni - 8 sztuk. Dziewczyny - błagam o ogłoszenia. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Obie są koteczki. Jedna cała czarna, druga - szara pręgowana. Mają chyba ok. 2-ch miesięcy. Bardzo przytulaśne, spokojne. Nie boją się innych kotów. Nie bały się chyba i za bardzo psów i jednego to zgubiło. Ancyk - u mnie się pozmieniało więc jak chcesz to możesz przyjechać w sobotę. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
No i kolejny dramat. Rano wypuściłam psy z domu na siusiu. Nagle usłyszałam histeryczny wrzask. Przez okno zobaczyłam na moim płocie małego kociaka i Tofika, Pluta i Atosa próbującego do niego doskoczyć. W koszuli nocnej na bosaka wyskoczyłam na dwór, odgoniłam psy, ściągnęłam kociaka za kark. Kociak rozwalił mi ucho - nie wiedziałam, że tak ucho krwawi. Santos próbował skoczyć na mnie. Musiałam sięgnąć po kij - bo inaczej chyba by mnie przewrócił aby dorwać małego. Malutkie pręgowane jest już w kociarni. Tamowałam krew w łazience - znów histeryczne skowyty. Znów wybiegam - tym razem czarne kociątko. Znów się udało. Po jakiejś chwili usłyszałam znacznie spokojniejsze ale jednak skowyty. Wyszłam ale było już za późno. Kociak nie żył. Zastanawia mnie tylko to, że kociątko było prawie sztywne a było za mało czasu aby już zesztywniał. Poza tym gdyby go moje psy rozszarpały to darłby się głośniej tak jak przy dwóch pierwszych. Sama już nie wiem co o tym myśleć. Czy mnie podrzucono już martwego czy zrobiły to moje dranie - jest jak jest. Dwóm się udało trzeciemu - nie. Śmierć wzięła to co jej. Straszny początek dnia. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Na gumtree znalazłam klona Atosa:evil_lol: [URL]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Jestem-taki-sam-jak-palec-albo-cos-tam-W0QQAdIdZ430978458[/URL] Ginn,dzwoni ktoś o niego,Tofika lub tę nową sunię?:roll:[/QUOTE] Eeeeee, no coś Ty - mój Atos jest dużo, dużo ładniejszy. Ale chyba tylko ja tak myślę. Telefonów brak. A ja walczę z samochodem a dokładniej mechanikami sam. -
Jedno serce- dom pełen psów. Pomóżmy im znaleźć domy
Ginn replied to aga38's topic in Już w nowym domu
Aga, prowadzę rozmowy z ludźmi ze Starachowic. Brzmią nieźle. Chcą obejrzeć większą ilość szczyli przed podjęciem decyzji. Ja im wysłałam zdjęcia wszystkich szczeniąt, które mam. Dałam też telefon Nadji (bo Twojego nie mam). Do Wąchocka mają niedaleko. Może u Was obejrzą a nie będą szukać w internecie. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Miałam jechać na 8.30 na sterylkę z Tanią. Ubrałam się, sunię zapakowałam - no i samochód mi nie zapalił. Więc o Tani wiemy ile wiemy - ja jestem uziemiona. Zuzka - jeśli możesz to rób ogłoszenia z danymi, że ma ok. pół roku. Jest spokojnym, stabilnym szczylkiem. Odrobaczona. -
No i w tej głuchej ciszy jeden telefon i to dobry telefon. Jak wszystko dobrze pójdzie to jedna z suń pojedzie w piątek do mieszkania w Starachowicach.
-
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Wykorzystałam świeżutkie zdjęcia od Ancyk i dorobiłam ogłoszeń Atosowi i Tofikowi-na razie region i Kraków:-) Ginn,czy Atos lubi koty i psy?Bo tak napisałam;-)[/QUOTE] Atos jest drobnym histerykiem. Najpierw się podnieca niezdrowo a potem kocha. Koty lubi w domu ale na dworze goni. Nie wiem co by zrobił jakby dogonił. -
Zabiedzona mama i jej 9 dzieci, woj swietokrzyskie-pozostała mała sunia!
Ginn replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Jak Tola się miewa?[/QUOTE] Jakby nie miała żadnej operacji??? -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Tania w środę na godz. 8.00 jedzie do weta do Starachowic. Będzie albo sterylka a jak za malutka to przegląd i szczepienie. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lemoniada']Umarłam :roflt: A Tania jest przepiękna, bardzo szlachetna z wyglądu i jak isę okazuje również z charakteru, prawdziwa dama :)[/QUOTE] Plutuś sobie polepszył bo będzie wyprowadzany na smyczy. Masz rację Lemoniada - Tania jest właśnie szlachetna z charakteru jak prawdziwa dama. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Sama nie wiem jak ją ogłaszać,ale może po prostu zedytuję,że będzie w dorosłości średnia do kolan albo tuż ponad kolano:evil_lol:Pewnie dla wielu ludzi ważniejsza jest wysokość psa a nie waga;-)Jest teoria,że szczeniak na 7m-cy osiąga dokładnie 2/3 swojej ostatecznej wysokości- u mnie w rodzinie sprawdziło się to co do centymetra;-)Teraz tylko kwestia ile m-cy dokładnie ma suczynka:evil_lol:[/QUOTE] Może zostaw jak jest a w tym tygodniu sprawa się wyjaśni. Tania jest wyjątkowo mądrą sunią. Fajnie się ze wszystkimi zaprzyjaźniła. Ładnie je i gotowane i suche. Ślicznie przespała noc, nie załatwiła się w domu. Głupi Pluto znalazł sobie zabawę - wykopuje się za ogrodzenie a potem wrzeszczy wniebogłosy bo nie może znaleźć furtki. Tania nie wyszła za nim przez dziurę. Pilnuje się domu. Jest świetna, bardzo spokojna taka zrównoważona. Spokojnie odnosi się do kotów, nie napastuje ich jak inne szczeniaki. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Zuzka2']Napisałam,że będzie "raczej" spora;-)W razie potrzeby po wizycie u weta zedytuję;-)Collak mojego TZ ważył 31kg-nie miał nadwagi;-)Niby drobny psiak,niższy od ONka,ale wagę swoją miał;-)[/QUOTE] O kurcze - no to faktycznie. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Dzięki Zuzka. Po wizycie u weta będę wiedziała coś więcej aczkolwiek wydaje mi się, że wielka to ona nie będzie. Sądzę, że tak wielkości coli. Na zdjęciu wyszła tak jakoś potężnie ale w rzeczywistości jest drobniejsza. Może ktoś ma pomysł na imię???????????? -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ancyk']Ginn byłoby super, ale nie chce Ci robić niedzwiedziej przysługi. Nie wiem nic o tych kotach, ide dziś ponownie poobserwować je trochę, pobyć z nimi. Mają złe skojarzenia jeśli chodzi o ludzi, działkowicze przepędzają je, rzucają kamieniami, w zasadzie tylko nie boją się tej babeczki. Boje się tez, że te krótkie nożki to wynik jakiejś choroby.[/QUOTE] Wiesz Ancyk - tu nie chodzi o przysługi tylko o pomoc dla kotów. Gdyby były piękne i przytulaśne to wszyscy by je chcieli a tak to trzeba nad nimi popracować. Kwestia tylko wyłapania. -
[quote name='Zuzka2']Dziś zrobiłam zwierzynie stąd i od agi38 kampanię na Śląsk:-)Tarę i Pluta też tam rzuciłam:-)[/QUOTE] Dzięki Zuzka. Ja nie miałam ani jednego telefonu w sprawie adopcji ani psa ani kota.
-
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Z jednego mogłabym przyjąć do siebie, może dwa. Tylka jak je wyłapać. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga38']Ginny trzeba było zasadzić damie kopora w modne dupsko ode mnie. Rozwalają mnie tacy ludzie! Mnie pytają jak mój wnuczek będzie mieszkał w taki zoo więc odpowiadam że kupimy mu nową budę bo mnie szlag trafia! Dobrze że go zgarnęłaś :)[/QUOTE] Och Aga -Ty nawet nie wiesz jaką ja miałam na to ochotę. -
KOŃSKI TARG w BODZENTYNIE - tragiczny los porzucanych tam kotów i psów!!!!!!
Ginn replied to Ginn's topic in Już w nowym domu
Dziś zgarnęłam z ulic w Bodzentynie kolejne nieszczęście. Szczylek beżowy biegł za matka z dzieckiem w wózku. Dziecko coś jadło. Szczylek prosił o jedzenie. Oczywiście "matka-polka" dostała histerii, dziecko psie dostało kopa butem ze szpicem (bo matka modna była i wyglądała dostatnio). Mam nadzieję, że się udławi jakimś kęsem w najbliższym czasie. Szczylek jest cudny. Grzecznie siedział w samochodzie. Już dostał na odrobaczenie bo brzuszek ma wzdęty od robali. Jak go wykąpię to zrobię zdjęcia. Mam nadzieję Zuzka, że zrobisz mu ogłoszenia. Z pyszczka jest trochę podobny do Coli.