"Przyjechała baba z miasta i problem robi" - tak podsumował mnie pewien pan, gdy chodziłam po całej wsi i pytałam kto jest właścicielem Tego Psa.
Ale zacznijmy od początku. Wracałam do rodziców na weekend (ach, te studia) i mniej więcej z przystanku mam 1,5 km do domu. Po drodze, która biegnie przez taki sobie lasek, przyplątał się do mnie Ten Pies. Z błagalnym wyrazem pyszczka i merdającym ogonem rozdawał mi całusy na prawo i lewo, przytulał się, skakał i... zjadł pełne cztery garści psiej karmy, którą zakupiłam "na sprawdzian" dla psa rodziców.
Jak już zrozumiał, że mam jedzenie, to nie chciał mnie odstąpić na więcej niż kilka metrów. Podbiegał, po czym siadał i czekał, aż do niego dojdę. Niestety nie miałam szans zakwaterować go w domu rodziców (jak wspomniałam, mamy psa, a Norton z ledwością jest w stanie zaakceptować papugę, nie mówiąc o innym psie...), więc Ten Pies, nazywany we wsi "Wyścigówką" :roll: nie miał się gdzie podziać. Co prawda wymogłam na sąsiadach obietnicę dokarmiania go, ale pada śnieg, zawieja, a bidula nie ma się gdzie podziać...
Historia psa była taka: kupiony na targu za butelkę wódki, bo taki śliczny, bo takie ładne ma białe skarpetki, po jakimś czasie po prostu się znudził. I teraz błąka się po całej wsi (a nawet po okolicznych wsiach, w tym po całkiem ruchliwych ulicach), bez budy, bez miski, bez swojego człowieka, do którego lgnie całym psim sercem. Nie wiem też jak z właścicielem, bowiem jeszcze z nim nie rozmawiałam.
Jest zima, śnieg, mróz, wiatr... A on nie ma się gdzie podziać. Wiem, że liczę na zbyt wiele, ale jednego psa wydałam już kilka lat temu do schroniska w Nowym Targu i nie zamierzam tego powtarzać. Gdyby znalazła się jakaś zwykła buda, choć buda i pełna miska... Piesek obecnie przebywa w okolicach Suchej Beskidzkiej.
I zdjęcia Tego Psa:
[IMG]http://i52.tinypic.com/256rzbq.jpg[/IMG]
Tak prosił o jedzenie.
[IMG]http://i54.tinypic.com/c2ueb.jpg[/IMG]
A tak uciekał, gdy szybko wyciągałam telefon z torebki.
[IMG]http://i55.tinypic.com/xfagro.jpg[/IMG]
Potem jednak stwierdził, że fajnie się do ludzia przytulić.