Jump to content
Dogomania

joan51

Members
  • Posts

    166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joan51

  1. [quote name='MaDi']Pokazuj się.[/QUOTE] Kajtun już jest bez abażura. Obawiałam się ,że będzie się drapał ale nie się nie drapie.Często przemywam mu rivanolem i płuczę abothylem . Otwór po operacji jeszcze sie oczyszcza i niezbyt ładnie pachnie. Wszystko jest nabrzmiałe i twarde. Mam nadzieję ,że to się zmieni. To dopiero 8 doba.
  2. [quote name='alice midnight']są tez inne sposoby pomagania ;) ja melduje ze znikam na kilka dni, łapac mnie na telefon gdyby cos prosze. opiekujcie sie tematem Kajtunka i bazarkami :) bo o Kajtuna narazie martwic sie nie trzeba, ma najlepszy tymczas na jaki mogl trafic:)[/QUOTE] Miłego wypoczynku Alice. Kajtun ma się dobrze. Nie martw się niego.
  3. [quote name='alice midnight'][B]Dolly2[/B], kochana! oczywiście że tak! deklaracje też mozna w kazdej chwli wycofać. Liczy się zawsze każdy "grosz". Kajtun czy Ty widzisz jakie masz cudowne ciotki?:multi::multi::multi:[/QUOTE] Mam kilka zdjęć ale dalej nie umię ich umieścić. Chyba wejdę na PW. W dalszym ciągu kajtuś boi się aparatu. Staje sie nieufny. Kuli ogonek. Widocznie miał złe doświadczenia.
  4. Kajtuna już rozsadza energia. Po cztertech dobach abażur już się rozleciał. O 6 rano tymczasowy pan pojechał do lecznicy po nowy.Dziura na szyi i szycie pod uchem jeszcze wymaga osłony przed drapanem i infekcją. W ciągu dnia gdy jest ktoś z domowników i nie krząta się po domu to on zaszywa się w ciche miejsce i drzemie. Miseczka już nie jest opróżniana do końca. Wita każdego bardzo wylewnie. Reaguje na każdy ruch czy to w mieszkaniu czy też na klatce. Będzie z niego pociecha.
  5. [quote name='mmd']Kajtuśkowego proszę wymiziać ode mnie.[/QUOTE] się fotografować.Od razu staje się nieufny. Miał dzisiaj spotkanie z psiakami. Sunia jamniczka była niezbyt życzliwa , Kajtuś wręcz przeciwnie. Przejawiał chęć zabawy.Z labladorem obwąchiwały się bez żadnych reakcji . Bez agresji , strachu raczej ciekawość.
  6. [quote name='alice midnight'][B] joan51[/B] a kiedy możemy na jakieś fotki liczyć? <nieśmiałek>[/QUOTE] Alice nie wiem czy będę umiała je umieścić. Postaram się jutro.Rozmawiałam z trenerką i sugerowała aby sprawić Kajtkowi KONG na smakołyki. Pies ma wtedy zajęcie i bez szkody w domu można go zostawić z KONGIEM i wyjść. Aha -- Kajtek sygnalizuje potrzebę wyjścia za potrzebą. W domu nie brudzi.
  7. Mały dostaje jeszcze antybiotyk i ma przemywaną ranę vaghontylem.W nocy już jest spokojniejszy. Po wyjściu każdego z domowników popiskuje i drapie przy drzwiach.Spacery sprawiają mu dużą przyjemność. Tak jak małe dziecko próbuje swoich sztuczek, tzn. na co może sobie pozwolić.Reaguje na słowa odejdź. Wieczorem zbiera mu sie na zabawę. Zaczepia wszystkich po kolei. Ładnie bawi się małą piłeczką.To pokrótce tyle. Apetyt ma . Dostaje jedzenie kilka razy dziennie małymi porcjami. Bywa, że nie zjada od razu. Początkowo rzucał się na jedzenie.
  8. Witaj alice midnight. Kajtun ma się coraz lepiej.Spędził wczoraj kilka godzin na działce i świetnie się tam czuł. Apetyt mu dopisuje ale nie jest nachalny i przy naszych posiłkach nie sępi jak niektóre psiaki. Jeszcze nie było sytuacji aby został sam w domu więc nie znam jego reakcji. Była dzisiaj treneka. Był w stosunku do nie nieufny. Dopiero kiedy wychodziła to do niej doszedł. Zakupiłam vagothyl - koszt 12.99 . Co do kosztów to myślę, że najkorzystniej będzie razem. Zaczyna już się bawić i mnie zaczepia.Jeśli chodzi o przemywanie to aczkolwiek nie chętnie ale nie robi już większych oporów.Ma jeszcze antybiotyk na trzy dni.
  9. To są wiadomości z pierwszej ręki., tj. z DT w którym przebywa Kajtun.
  10. Kajtun jest w dobrej formie, my trochę w gorszej. Pierwsza noc była trudna.Kołnierz mu przeszkadzał. Próbował się drapać. Obijał o podłogę.Przegryzł smycz.teraz już jest spokojniejszy. Niezbyt pozwala sobie przepłukiwać ranę. Mieszkania już pilnuje. Dostał wszystkie zalecone leki. Apetyt mu dopisuje. Jest rozpieszczany, choć nie zbyt karny. Urodzony indywidualista. Każdy spotkany pies to potencjalny przeciwnik. Ma ogromne szczęście że na nas trafił. Kochamy zwierzęta i mamy dużo cierpliwości. Jestem jutro umówiona z trenerką piesków. Mam nadzieję, że pomoże mi w jegoprawidłowym ułożeniu. Zakupiłam już szelki i smycz za 15zł - nie mam rachunku bo to była giełda.
×
×
  • Create New...