Jump to content
Dogomania

joan51

Members
  • Posts

    166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joan51

  1. Czy coś wiadomo jak on sę czuje?
  2. Wysłałam 140 zł za sprzedaną klatkę Kajtuna. Pewnie pieniążki się przydadzą.
  3. [quote name='malibo57']Ale on akceptuje pana doktora:) Kajtun ma objawy lęku separacyjnego - pytanie, czy tylko.[/QUOTE] Trzeba się z tego cieszyć. Widocznie jest to człowiek, który jest ciepły i ma podejście do zwierzaka. Jego reakcja była też taka, że gość dawał mu smakołyk / karmę dla piesków / , Kajtun zjadał i nie przeszkadzało mu aby za chwilę pokazać mu zęby i go obszczekać.
  4. Kajtun nie znosi zamkniętych pomieszczeń . Wtedy niszczy wszystko co ma pod łapkami. Nie pomogą żadne zabawki i smakołyki. To jest silniejsze od niego. Lubi wolną przestrzeń . Niezbyt akceptuje dzieci i mężczyzn. Trochę to trwa nim facet zdobędzie jego zaufanie.
  5. Alce jeśli będziesz u Kajtka to mocno go ukochaj od nas. Nie miałam możliwości się z nim pożegnać.
  6. Kajtuś pozdrawiam cię gorąco.
  7. Aha, zwróciłam Alice za połowę miesiąca - tj. 175 zł.
  8. Ja się tylko cieszę , że gdy Kajtun był u mnie to może po raz pierwszy był szczęśliwy, bo otrzymał od nas dużo miłości. Bądź dzielny maluchu...
  9. Kajtun został na Kalinowej. Lekarz stwierdził, ze nie mogą a razie nic robić bo pies jest agresywny. Wziął tel do malibo i powiedział, że będzie wszystko z nią uzgadniał. Wieczorem zrobił mu sie malutki otwór przez który zaczął się wydobywać płyn przesiękowy. Przez całą noc spacerował i lizał łapki. Jest na tyle mądry ,że nigdy nie drapał tylnymi łapkami tylko przednimi ocierał. Gula znacznie się zmniejszyła do rana. Pożyjemy, zobaczymy. To na tyle. Ja w końcu będę mogła się zająć moją mamą, która jutro wychodzi ze szpitala i wymaga całodobowej opieki . W tym stanie rzeczy jaki był tzn kiedy był kajtun to było raczej niemożliwe.
  10. Przepraszam, że to tak wyszło. Byłam przekonana, że pisałam na forum o tej zmianie. Po prostu było mi łatwiej to wszystko zorganizować. Ten wet zajmował się moimi psiakami wcześniej i nie było zastrzeżeń .
  11. Myślę, że pozostaniemy przy tym wecie który go operował. Rozmawiałam dzisiaj z kuzynem który też jest wetem i stwierdził, iż takie sytuacje często mają miejsce. Zabieg został przesunięty na wtorek aby małego zbyt nie obciżążać. Co do narkozy to porozmawiam.
  12. [quote name='malibo57']Joan, czy potrzebujecie pieniędzy na wtorek?[/QUOTE] W tej chwili nie mogę powiedzieć bo nie wiem. Proszę mi wierzyć, że ta cała sytuacja nie jest dla mnie łatwa. Jakby nie było jestem chyba najbardziej emocjonalnie związana z Kajtunem , jest przecież u mnie 3,5 miesiąca. Dużo już się nauczył i poprawił swoje zachowanie. Zrobił się fajnym , radosnym i ufnym pieskiem.Gdy patrzę jak się męczy to serce mi się kraje. Spać nie mogę , same myśli przychodzą do głowy.
  13. [quote name='malibo57']Jak Kajtun? Musi być znowu cięty?[/QUOTE] Tak musi być cięty. Dostaje antybiotyki codziennie. Dzisiaj też już byliśmy u weta. On twerdzi że coś takiego zdarza się dosyć często. Piesek jest żywy i po wybudzeniu biegał ok 30 minut u niego w gabinecie. Bardzo szybko się wybudził i być może puścił jakiś szew wewnątrz. Zresztą dziura po żabce też nie jest mała.Sączka wet nie mógł założyć bo Kajtun zaraz by się go pozbył. Dobrze, że się nie drapie bo o kołnierzu nie ma mowy . Musiałby być w śpiączce farmakologicznej.Teraz jego kondcja jest niezła, tylko ta bania pod mordką. Nauczył się układać aby sobie nie drażnić. Prawdopodobnie we wtorek będzie znowu uśpiony i cięty.
  14. [quote name='zebrazebra']Co u Was? Dochodzi do siebie?[/QUOTE] Nie jest dobrze. Ja jestem już zmęćzona tą sytuacją. Kajtun dostał tylko dzisiaj antybiotyk ale będzie musiał mieć cięte. Pewnie w poniedziałek lub wtorek. Już wczoraj pojawił się jakiś wysięg do wewnątrz. Jest duża gula . Prawdopodobnie krew. Nie zdecydowaliśmy dzisiaj na zabieg bo mały by mógł nie wytrzymać . Trzecia narkoza w ciągu 4 dni. POczekamy aż zrobi sie skrzep. Tak ogólnie kondycyjnie nie jest żle.
  15. Teraz chyba niezbyt dobrze się czuje. Prawie cały czas śpi. Noc minęła w miarę spokojnie. Rano tylko b.wcześnie chciał na dwór.
  16. Kajtun juz czuje sie lepiej. Duzo pije i zaczał troche jesc. Jest opuchniety. Dostał antybiotyk w injekcji. Jutro trzeba znowu odwiedzic weterynarza.
  17. Alice swietnie to zrobiłaś. Kajtun juz jest spokojniejszy. Dużo śpi. Zobaczymy co przyniesie jutro.
  18. [quote name='zebrazebra']Nie toleruje kołnierza - tzn. nie może go nosić ze względu na miejsce cięcia?[/QUOTE] W tej chwili chodzi bez. Miał założony przez chwilę ale bardzo się obija i pewnie rani. Wogóle to biega jak naćpany. Gdy wzięłam go na kolana to co kilkanaście sekund dostaje jakichś drgawek zrywa się , więć dałam spokój i pozwoliłam dalej chodzić. Wydeptał już prawie scieżkę. Ciekawa będzie chyba noc.
  19. W tej chwili biega po mieszkaniu jak po grzybkach halucynogennych. Nie może sobie znaleźć miejsca.
  20. Kajtun od godziny jest w domu. Operacja sie udała. Była dosyć rozległa. Została usnięta żabka Wokoło była torbiel i liczne zrosty. Wygląda jak świniak poderżnięty.W tej chwili jest jeszcze lekko otumaniony i znieczulony. Będzie dostawał antybiotyki w injekcji. Musimy na zastrzyki dojeżdżać bo wet obawia się, że mogę nie poradzić sobie z zastrzykami domięśniowymi. Największy teraz problem to abażur. Mały go nie toleruje.Zresztą ma ranę w sąsiedztwie mocowania. Na razie chodzi bez i nie może sobie znaleźć miejsca. Mamy nadzieję, że wszystko będzie się goiło i już ne będzie nawrotu.
  21. [quote name='malibo57']Na jakie konto przesłać?[/QUOTE] Witam. Nr konta podam na pw.
  22. Jesteśmy umówieni na 12-tą. Koszt zabiegu ok 250 zł.
  23. Będzie dobrze, musi być dobrze. Zobaczymy co przyniesie dzień jutrzejszy. Kajtun będzie nieszczęśliwy, obolały i będzie musiał nosić abażur.
  24. [quote name='malibo57']To czekamy. Czy zrobić przelew zaliczkowy?[/QUOTE] Dziękuję Malibo. W tej chwli ja ureguluję i podam jakie były koszty zabiegu już po fakcie.
×
×
  • Create New...