JJD
Members-
Posts
572 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JJD
-
[FONT="Calibri"][COLOR=#000000]Jestem w kontakcie z bardzo konkretnym behawiorystą ze Śremu. Pan współpracuje na co dzień ze schroniskiem w Gaju i dojeżdża do psów z problemami. Ma wieloletnie doświadczenie. Nie znam go osobiście, ale w rozmowie telefonicznej był bardzo rzeczowy, konkretny i zrównoważony. Za wizytę z dojazdem weźmie nie więcej niż 150zł. Uważam, że cena jest atrakcyjna. Problemem jest tylko to, że jest zawalony terminami. Być może udałoby mu się podjechać w poniedziałek 5.05, lub dopiero od 15.05 – a nie wiemy czy właściciele Ałtaja do tego czasu zatrzymają psa. Bonsai – daj mi znać (na dogo, lub na kom.), czy rezerwować tego behawiorystę. Chciałabym mu dzisiaj odpowiedzieć. Mogę mu też podać nr tel. Do Ciebie i sobie pogadacie i – jeśli się zdecydujesz – spróbujecie umówić termin[/COLOR][/FONT]
-
[quote name='Bonsai']Jestem w kontakcie z sylwiaso, być może będzie dla niego miejsce, 350 zł + co dwa, trzy miesiące jakaś karma dla niego (ze względu na jego wielkość). Rozmawiałam z panem od Ałtaja, pies podobno zaatakował rano, gdy pan wychodził z łóżka, spojrzał na pana z agresją, pan się zasłonił ręką, i ręka została ugryziona - rana szarpana. Podobno pies zachowuje się zaborczo, broni właścicielki przed panem i synem. Musimy podjąc decyzję co do behawiorysty [B]do jutra[/B]. Koszty są duże, bo paliwo to koszt ok. 100 zł, plus bramki na autostradzie 16 zł (trzeba to policzyć w obie strony), a konsultacja behawioralna 150 zł. Czyli około 280 zł. Strasznie dużo. Sama nie podejmę tej decyzji, więc proszę piszcie co o tym sądzicie. Musimy podjąc decyzję do jutra do godziny około 12, bo muszę zrobić przelew, jeżeli zdecydujemy się na behawiorystę.[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Spróbuję się dzisiaj dodzwonić do szkoleniowca, do którego chodziłam ze swoimi psami na kursy posłuszeństwa. Sam chyba nie zajmuje się problemami behawioralnymi WŁAŚCICIELI psów z dojazdem do nich, ale może kogoś poleci. Niczego nie obiecuję, bo po prostu nie wiem czy coś podpowie. Sama też swego czasu szukałam behawiorysty z dojazdem i nie znalazłam nikogo z odpowiednim doświadczeniem w promieniu do 150km od mojego m-ca zamieszkania. Problem w tym, że dzisiaj wystarczy zrobić kurs i już ma się papiery behawiorysty, jest bardzo wiele bardzo młodych osób, które kończą kursy, ale brakuje im doświadczenia, podejścia, albo zdrowego rozsądku. Znam takie osoby w Poznaniu z, niestety, przykrego doświadczenia.[/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#000000]Niektóre z tych osób są instruktorami szkoły dla psów w Poznaniu i tutaj tylko tyle napiszę.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Bonsai']Zdecydowanie trzeba psa wykastrować, to pierwsze, co im powiedziałam. Ale ogólnie ciężka jest z tym panem rozmowa, wygląda na to, że nie za bardzo chce wydawać pieniądze na psa, bo np. na moje słowa, że jeśli nie chcą pracować z psem i go oddać, to zgodnie z umową wskazuję im hotelik i opłacają pierwszy miesiąc pobytu psa tam, pan odpowiedział, że nie uważa, że powinien coś płacić, bo pies miał u nich wiele miesięcy najlepszą opiekę. Udało mi się wynegocjować podesłanie im behawiorysty, a zaproponowałam to, bo miałam nadzieję, że uda mi się*załatwić to za darmo w ramach znajomości, ale niestety nie udało się. Ja chciałabym tak czy inaczej, by spojrzał na tego psa ktoś, kto się na tym zna, bo ja z racji odległości niewiele mogę zrobić. W rozmowie pan zarzekał się, że pies ugryzł bez powodu, ale to była moja pierwsza rozmowa z tymi ludźmi, nie znam ich, więc przez telefon ciężko mi ocenić, czy nie mają wiedzy, czy może chcą coś zataić, czy szukają pretekstu... Nie wiem.[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Behawiorysta w tej sytuacji jest gwarantem spokojnego sumienia, jeśli chcielibyśmy ponownie ogłaszać psa do adopcji. Mam silne wrażenie, że właściciele chcą się go pozbyć i skrzywdzili psa przyklejając mu łatkę agresywnego. Dobrze by było, gdyby bezstronna osoba – behawiorysta – wydała opinię o psie.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Ałtaja trzeba wykastrować - to krok numer jeden. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Ponawiam pytanie – w jakiej sytuacji pies ugryzł. Jeżeli właściciel nie odpowiada jasno i precyzyjnie na proste pytanie, to albo pies nie ugryzł wcale i chcą się go pozbyć z innego powodu, albo ugryzł w reakcji na działanie właściciela, do którego ten nie chce się przyznać. Mamy prawo wiedzieć co konkretnie się stało, bo będzie to rzutować na dalsze losy Ałtaja.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Wojtek7'] Jeśli chodzi o Ałtaja to prawdopodobnie próbował tego pana zdominować, sam miałem problemy wcześniej z moim psem, ale ja uczyłem go samodzielnie, poza tym mój psiak jest ze mną od szczeniaka. Ałtaj jest jednak większym psem, nie znamy jego historii, państwo mogą sobie nie poradzić, więc konieczna byłaby pomoc behawiorysty. Olu, czy będziesz dalej pilotować sprawę Ałtaja?[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Dopiero czytam o Ałtaju.[/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#000000]Moim zdaniem trzeba z właścicieli wydobyć prawdę o powodzie zachowania psa. W jakim momencie Ałtaj ugryzł – to jest istotne. Czy w przytulisku ktoś zauważył, żeby miał takie skłonności? [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Hope2']one sa na opolszczyźnie :) nie sa jeszcze ogłaszane-muszą być jeszcze raz zaszczepione, no i mamunia musi być ciachnięta-i dopiero wtedy sio do domków :)[/QUOTE] Błyskawicznie znajdą domki i oby już na całe życie. A dlaczego dopiero po sterylce mamy mogą być ogłaszane?
-
Piękne kuleczki, mama też śliczna. A gdzie one są teraz, pod W-wą? Czy są już ogłaszane, czy jeszcze muszą być z mamą?
-
[quote name='Bonsai']Dzięki JJD za zdjęcie i oko na naszego Ałtaja. ;) wygląda raczej dobrze. :)[/QUOTE] Był bardzo energiczny - widać, że czuje się panem swojego terenu. Szczeka, ale raczej informacyjnie "ja tu jestem i pilnuję", niż agresywnie. Mieszka na pewno w domu, bo widziałam dzisiaj moment jak był wypuszczany, żeby pobiegać. Myślę, że na razie - i oby tak dalej - jest mu tam dobrze.
-
Uwaga - próba generalna: [URL]http://i1315.photobucket.com/albums/t597/justajustajusta/A1420taj_zps453d5644.jpg[/URL] [quote name='Bonsai']JJD, żeby wstawić zdjęcie musisz zgrać je na jakiś zewnętrzny serwer, np. Photobucket.com etc., skopiować adres bezpośredni do zdjęcia i wstawić na forum używając odpowiednich znaczników. Dogomania nie ma tak naprawdę opcji załączania zdjęć. Możesz też przesłać mi zdjęcia na adres e-mail: [EMAIL="adopcje.wolontariat@gmail.com"]adopcje.wolontariat@gmail.com[/EMAIL]. I ja je wstawię.[/QUOTE]
-
Przejeżdżałam dzisiaj koło Ałtaja i nawet zrobiłam jedno zdjęcie z samochodu. Akurat b[FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]iegał po dworze. Nie widziałam go wcześniej „na żywo”, więc nie mogę stwierdzić, czy przytył, czy schudł. Wydaje się, że jest szczupły, ale w normie. Poszczekiwał na przechodzących koło płotu ludzi, wyglądał na zadowolonego.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][FONT="Calibri"]Co muszę zrobić, żeby mieć możliwość załączania zdjęć na dogo?[/FONT][/COLOR]
-
[quote name='snuszak']Nie Boguś raczej już do budy się nie nadaje, to tak kontaktowy psiak, w domu najchętniej śpi pod kocykiem że teraz krzywdy by doznał gdyby był zmuszony ponownie wrócić do budy. Gdyby od razu po zabraniu znalazł dom gdzie będzie miał odpowiednią opiekę i ciepłą budę to jak najbardziej, ale teraz już nie. Szukasz psa do budy? To pomożemy chętnie :)[/QUOTE] Nic pewnego na razie:) Trzymam wobec tego kciuki za Bogusia, żeby znalazł ciepły domek.
-
JJD - tak typowo domowy, śpi grzecznie w posłanku, gdyby ktoś go do łóżka zaprosił to pewnie już go nie wyprosi, bawi się zabawkami, zostaje sam w domu bez problemu na ponad 8 godzin, chodzi na smyczy i bez smyczy, nie ucieka, psy lubi, obcych się nie boi, jeździ samochodem, ideał normalnie[/QUOTE] Pytałam pod tym kątem właśnie, że rozumiem, że psem "ogrodowym" być nie może? Gdzieś przeczytałam, że mieszkał w budzie cały czas, a po zdjęciach nie zawsze można poznać czy ma odpowiednią sierść do mieszkania na zewnątrz.
-
A Boguś to pies typowo domowy, tak?
-
[quote name='Bonsai']Pytam, bo widzę, że sporo gmin podpisuje umowy z tym schroniskiem. I to gminy sąsiadujące z tą w G. I to nawet jedna, w której opiekę nad bezdomnymi psami w gminie sprawuje ten weterynarz, który od niedawna opiekuje się też psami z G.[/QUOTE] Też to zauważyłam. Psa, którego jakiś czas temu wyłapałam na ulicy (jak się potem okazało Państwo, którzy dostali Ałtaja widzieli jak tego psiaka ktoś wyrzucił z auta kilkanaście kilometrów wcześniej - nie dogonili psa) Straż Miejska też miała oddać do Przyborówka. Jednak ostatecznie pies poszedł do Straży Ochrony Zwierząt i podobno znalazł nowy dom. Jeśli chodzi o przytuliska Rusiec i Przyborówko moje odczucia są negatywne z powodu braku odpowiedzi na zapytania mailowe o psy, a także lekceważący stosunek do dzwoniącego, który o psy pyta. Dziwne - tak jakby nie zależało im na adopcji zwierząt.
-
Przytulisko - RUSIEC I PRZYBORÓWKO - Potrzebne ogłoszenia i wolontariat!
JJD replied to Weronia's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś wie dlaczego przytuliska Rusiec/Przyborówko nie mają normalnej strony www? Kiedyś była i każdy miał do niej dostęp, teraz jest coś na facebooku, ale treść dostępna tylko po zalogowaniu. -
Dzisiaj zrobiłam ostatni przelew na Plamę - 150zł. Cieszę się, że tak długo mogłam go wspierać i jednocześnie przykro mi, że tak długo czeka na zainteresowanie i dom. Trzymam za niego kciuki i mam nadzieję, że jego sytuacja szybko się zmieni i znajdzie się ktoś, kto go przygarnie.
-
[quote name='Poker']pewnie tak tylko wielkości dużego arbuza :evil_lol:[/QUOTE] A trochę mniejsza?;) [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]Moje dwa poprzednie duże psy nie zaszczyciły kuli-smakuli najmniejszą uwagą. Podarowałam kulę koleżance, która ma jack-russella – pies jest w kuli zakochany, to jego najlepsza zabawka. Dlatego pytam, bo może tylko małe lubią się tak bawić. Z drugiej strony jak pies siedzi cały dzień w kojcu, to może kula by mu się spodobała, tylko ktoś musiałby ją ciasteczkami napełniać;)[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
Wielki owczar Syriusz, który mieszkał w kawałku rury, ma dom ...
JJD replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Bonsai - napisz jeszcze może tutaj ile on ma lat i jakiego rodzaju domu szuka, czy d[FONT=Calibri][SIZE=3][COLOR=#000000]ogaduje się z innymi psami – o ile to wiemy oczywiście. [FONT=Times New Roman] [/FONT]Wygląda na bardzo dużego psa. [FONT=Times New Roman] [/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000] [/COLOR][/SIZE][/FONT] -
[quote name='lalunia2208']Pieski mają swoje profile na profilu FB wirtualnego opiekuna. Pieska o imieniu Pompon już nie ma w schronie.[/QUOTE] Chyba trafiłam na tą stronę, ale nie znalazłam przy wszystkich pieskach tych informacji. Nie było też informacji przy Pomponie, że już został wyadoptowany, dlatego spytałam.