Jump to content
Dogomania

bzam

Members
  • Posts

    341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bzam

  1. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220398[/url] Znaleziony już!!!
  2. jasne, jeżeli to jest dobry dom - to wybiegał go sobie. Tylko niech go pilnują. Mama oczywiście prosi o to, czy jeżeli już okaże się, że tam zostaje, czy będzie mogła go zobaczyć - np. na wspólnym spacerze. Historia niezwykła!!!!
  3. Powiedziałam mamie całą historię, bo bardzo martwiła się brakiem wiadomości o psiaku. A i ja i Ania ukrywałyśmy przed nią dramat zagubienia. Finał szczęśliwy!!! Aż trudno uwierzyć!!! Jak to możliwe, że w sobotę przebiegł tak daleki odcinek? macie pewność, że to on?
  4. No, to jest szczęściarz. Słuchajcie, może to coś znaczy!!! ucieka w stronę centrum Gdańska - z Zaspy to kawał drogi!!! Moją mamę prowadził w jedno miejsce, przy Brygidzie.
  5. No, to jest szczęściarz. Słuchajcie, może to coś znaczy!!! ucieka w stronę centrum Gdańska - z Zaspy to kawał drogi!!! Moją mamę prowadził w jedno miejsce.
  6. Ania ma zajęcia - piszcie sms
  7. W schronisku w Gdańsku jest stare ogłoszenie, z czasów, gdy moja mama miała go pod opieką i szukała domu. już pisałam do mru, aby zmieniła.
  8. sachma - nie mogę wysłać do Ciebie PW - p. Ania chciała umówić się na akcję szukania
  9. pani Ania ma zablokowane konto na dogo. Dziś wydrukuje plakaty i prosi o kontakt z natalia_aa (obie dobrze się znają). Pani, która wypuściła psiaka jest o kuli, nie zrobiła tego celowo, chciała pomóc, bo domagał się wyjścia. A wyszło fatalnie. Też się martwi.
  10. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220398[/url] potrzebujemy pomocy!!!!
  11. chyba trzeba zmienić tytuł wątku?
  12. Dobrze, że jesteście. Mam nadzieję, że uda się szybko ruszyć z akcją. Nie cofniemy czasu, więc wstrzymuję swoje żale(!!!). Może uda się podzielić na rejony i ruszyć z ogłoszeniami i szukaniem. Dobrze, że jesteście!!!! No i liczę na opiekunów, teraz nie czas na płakanie, czy wyzywanie, ale intensywne działanie, Niecierpliwie czekam na informacje od Ani - przesłałam jej adres wątku, Marta jest z nią w stałym kontakcie (nie chciałabym wszystkiego zrzucać na Martę). Może on jeszcze żyje, to już trzeci dzień!! i dwie noce na zimnie dla niego!!!
  13. mój numer tel 603 955 142 - ale mieszkam w Poznaniu. Właściwie nie ma żadnej akcji. nie wiem, czy ci jednodniowi opiekunowie coś robią. Pies może być po dwóch, dniach i dwóch nocach - wszędzie!!!! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220293"][FONT=&quot]http://www.dogomania.pl/threads/220293[/FONT][/URL][COLOR=#0044BB][FONT=&quot] - to jego strona, [/FONT][/COLOR]
  14. p. Ania, to właśnie osoba z Vivy, mówiła, że dowiedziała się wczoraj, pojechała do schroniska w Gdańsku, aby poinformować, że szukają go ludzie - aby przypadkiem go nie uśpili (zabili). Dziś z nią rozmawiałam, prosiła aby podać jej numer telefonu - potrzebuje ludzi do szukania. Dla niego to druga noc!!! Moja mama znalazła go 1 stycznia w stanie poważnego wycieńczenia. Podaję Ci na PW telefon
  15. jutro poproszę p. Anię, aby tutaj opisała sytuację- prawdopodobnie wyszła z nim starsza Pani i go puściła luzem- Jutro rano będzie tutaj więcej wiadomości, bo chyba wszyscy zainteresowani już śpią. Wiem, że szybkość się liczy - to już drugi dzień!!! Dopiero dziś się o tym dowiedziałam. Jesteśmy przybici.
  16. martasekret chyba wie więcej. Ja nie znam adresu nowego domu. Moja mama również - mimo, że ona go znalazła go pierwszego stycznia. jutro zadzwonię do p. Ani i poproszę o więcej, szczegółowych wiadomości. Niby jego nowi opiekunowie przeszli całą okolicę, trudno mi już im wierzyć, jeżeli biorą psa na spacer, w zupełnie nowym dla niego miejscu bez smyczy, puszczają luzem,....
  17. [url]http://www.dogomania.pl/threads/220398[/url] jeżeli ktoś może dołączyć w szukaniu, każda godzina dla staruszka jest bardzo trudna do przeżycia. Jeżeli dobrze usłyszałam, to już druga noc na zimnie.
  18. okropne, szukam ludzi z Gdańska, którzy mogliby pomóc w szukaniu. Pisałam PW - do tych, którzy mieli lokalizację Trójmiasto i na wątku dogomaniaków z Gdańska - ale brak odzewu. Może jakoś Adaś przeżyje tę noc. Może jutro....
  19. martasekret czy ktoś jeszcze zgłosił się do pomocy w szukaniu? Przecież sporo ludzi, dobrych i kochających psiaki, mieszka w Gdańsku.
  20. Pisałam kilka razy o jamniku, który znaleziony w Nowy Rok, przygarnięty przez starszą Panią, szukał domu. Znalazł go, ale niestety, zaledwie na kilka godzin, bo zaraz został zgubiony ([B]na Zaspie[/B], ale może być w dowolnym miejscu, jeśli jeszcze żyje!!!). Pilnie potrzebujemy pomocy w szukaniu. zdjęcia na wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/220293[/url] p. Ania robi ogłoszenia. martasekret jest z nią w stałym kontakcie. Może ktoś z was go zobaczy, albo o nim usłyszy
  21. Wczoraj, wieczorem p. Ania z Vivy zawiozła psiaka do nowego domku, wszystko sobie obejrzał, obwąchał i wyglądało, że chyba mu się podoba. Dziś będą nowe wieści. Warunek jest jeden, że sunia pani dogada się z naszym Adasiem. Moja mama mówi, że Adaś jest zgodnym i ustępliwym psiakiem, więc liczy na to, że wszystko będzie dobrze. No, a ludzie z Vivy podjęli zobowiązanie, że będą uczestniczyć w kosztach utrzymania i leczenia. To chyba oznacza, że jakiś grosz przydałby się na początek, bo musi być objęty opieką weterynaryjną. Nie wiem na jakie konto przelać co nieco, aby to było właśnie na "jego posag" do nowego domu. Chciałabym ich trochę odciążyć, bo pieniędzy zbyt wiele nie mają, a psów w dramatycznych sytuacjach jest bardzo wiele. W grudniu nasz sąsiad ratował psa przed rumuńskim hyclem - jego historia na stronie [U][URL="http://www.ratujzwierzeta"]www.ratujzwierzeta.pl[/URL][/U] - Petru i też został na ich budżecie, bo nikt się nim nie interesuje.
  22. Jutro od wczesnego rana jestem w podróży, nie będę miała dostępu do internetu. Gdyby coś to zawiadamiajcie mnie sms (603 955 142). Napisałam jeszcze w kilka miejsc, ale szanse nikłe, ... Czy jest mądre przedłużanie mu ochrony przed schroniskiem - propozycja, że Betbet weźmie go na sobotę- niedzielę? Dla mnie dwa dni - to zawsze coś, jak trafi do schronu - to koniec - przepadnie.
  23. Wiem, że macie własne sprawy, psy i koty. Nie znam nikogo, poza Wami z Gdańska, [B]dlatego ponownie i rozpaczliwie[/B] pytam o szansę na Dom Tymczasowy dla starutkiego jamnika z Gdańska - tam, [B]gdzie jest ma Ostatni dzień - czwartek[/B]. Pies jest starutki, ale odzyskuje siły, jest przemiły - schronisko dla starego psa to śmierć - wiecie o tym. Może chociaż na kilka tygodni, ktoś znajdzie dla niego kąt - kącik, bo on sam nie jest duży. koszty żywienia pokryjemy, ewentualnie leczenia również - chodzi o kąt. Wiem, że jest wiele biednych, starych psów, bez szans. Ale on jest jeden, miał szczęście, że został zauważony przez starszą Panią, ogrzany, nakarmiony. Nie wiem, czy ten tydzień w domu ( z desperackim wnoszeniem i znoszeniem go przez starszą kobietę po schodach z drugiego pięta) był kpiną losu. Bo i tak schronisko??? [url]http://www.dogomania.pl/threads/220293[/url]
  24. Wieczorem mama wzięła go na spacer, zaczęła od tego miejsca, gdzie go znalazła. Szła za nim, doprowadził ją aż pod św. Brygidę -tam długo węszył, bardzo interesował się zaparkowanymi samochodami, koniecznie chciał wsiadać do tych, które się zatrzymały, szczególnie jednego. Warto w tamtych okolicach rozwiesić jakieś plakaty, mama jakiś powiesiła. Ale to wszystko nie jest optymistyczne
×
×
  • Create New...