hotel_lilki
Members-
Posts
714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hotel_lilki
-
Szilunia jest poprostu dostojną damą...te ruchu, miny, pozy do zdjęć...zawsze odwraca głowę jak podchodzi się z aparatem...lubi wygrzewać się na słoneczku...i smutnieje jak wołam ją do boksu, bywa że na rękach ją wnosimy. Ona potrzebuje być kochana przez jednego człowieka, który...będzie cały czas głaskał i pieścił. Mądrością swą się odwdzięczy. Ten piesek obok Szili to kolega Dżeki, bardzo lubi z Berta i Szilą sie bawić.
-
[quote name='kaszanka']Pod czyją opieką jest Niunia? Fundacji, Tozu czy jest u kogoś na dt?[/QUOTE] Niunia jest pod opieką Tozu u mnie w hoteliku.
-
Nie miałam pomysłu na imię, a tu proszę NIUNIA...pięknie. Podbiła serca... szalona, zabawowa, niesforna, młoda sunia. Zaczepia do zabawy nie można przejść obok bez głasków, bo i tak sama się podłoży pod nogi. Odrobaczona, odpchlona, za uszami dredy czeciowo wyciete. Pilnuje gospodarzy, bo lubi lezec pod drzwiami, jest nie zadowolona jak na noc idzie do komorki.
-
Rajka po stracie Zula była smutna...:-(taka samotna na spacerach). Ona jest bardzo towarzyska, wesoła sunia że musi mieć kogoś obok i też tak się stało. Miejsce Zula zajął Murzyn...Raja przyjeła go z otwartymi łapami:lol: Murzyn jest u nas już długo więc znali się...zwidzenia:evil_lol:Widze teraz Rajkę zadowoloną bo ma kogo ustawiać w boksie, a Murzyn jest bardzo spokojnym psiakiem. Mrozy jakoś znosimy...ciepła woda, karma, słoma dokładana sukcesywnie, oby był już koniec tych mrozów.:angryy:
-
Puszek po usunięciu zęba czuje się lepiej, dziura pod okiem pomału zarasta. Podawane są nadal antybiotyki. Koszt zabiegu i leków to 109zł, 40zł antybiotyk i jeszcze inny antybiotyk, ale cene podam jutro. Puszek nie marznie tak mocno bo ma ciepłą budę...poduchy i cały czas na bieżąco dokładamy słomę...ciepły posiłek i woda...okropna ta zima dla zwierzat!!!
-
Pochowaliśmy dziś Zula na łące tuż za jego budą... będzie czuwał nad zwierzętami. Smutno nam, bo był to nasz pierwszy pies w hotelu i do tego taki chory a zarazem cierpliwy, bezproblemowy, śmieszny i kochany. Nie myślałam, że tak szybko będziemy żegnać psinę. Dla nas był to szczególnie smutny dzień, pochowaliśmy też naszego przyjaciela Jurka...łez nie ma końca...
-
Zulusek jest bardzo chory...nie podnosi się już wcale nogi odmawiają posłuszeństwa, kręgosłup stary zwyrodniały naprawde brak mu sił, ale apetyt naszczęście ma. Leczymy Zula od ponad tygodnia zaczeło się od tego, że zaczął kuleć i potykać to na jedno nogę to na dwie aż wysiadły wszystkie i mimo zastrzyków stan z dnia na dzień się pogarszał. Obecnie leży pod budą na słomie przykryty kołderką. Idziemy co jakiś czas podnieść go do pionu aby potrzeby fizjologiczne go ruszyły.Leczenie Zula jest kosztowne już wydane jest 320 zł a reszta ok 100zł do odebrania w poniedziałek. Dostał Dexafor x 2, od 7.01. Nivalin, Milgamma od wczoraj Cocarboksylasum z Lignokainą,Traumeel. Ma tak biedny wzrok, że serce sie kroi...oby wrócił do zdrowia!!!
-
Zapomniana Berta - co ją czeka? ... dołóż chociaż złotówkę
hotel_lilki replied to MyrkurDagur's topic in Już w nowym domu
otrzymałam wpłaty... -
Barik przyjechał do hoteliku w listopadzie 2010r. i z boksu nie wychodził kilka miesięcy. Czuł się bezpiecznie w budzie, ale gdy obserwował spacery Inki zdecydował że on też spróbuje spacerku...małymi kroczkami dzień po dniu coraz śmielej. Zaufania nadal nie ma do ludzi ani innych psów ale myślę, że gdyby mu ktoś cierpliwy poświęcił czas to pokocha i zaufa.
-
Nie odczytałam tego jako żart, poprostu jakoś zabolało...sumienie mam czyste...PRZEPRASZAM jeśli utaziłam...Tobie jest przykro, że wstawiłam wykrzykniki a mi za:angryy: ostro mnie potraktowałaś mimo tego nie mam w zwyczju nikogo ,,lać po mordzie"...ale OK nie będę już nic komentować. Jeszcze raz SORY za nie zrozumienie żartu, ale jakbyś miała hotelik i robiła wszystko dla psiaków może też byś tak to odebrała.;)