Jump to content
Dogomania

kaja69

Members
  • Posts

    5770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaja69

  1. Bardzo wszystkim dziekuje za obecnośc na watku...każdy wpis dokładnie czytałam...jednak decyzja nalezy do mnie... Dzisiaj jeszcze po raz kolejny konsultowałam sie z moimi wetkami,obie sa zdania,ze nawet gdyby cudem udało sie poskładac miednicę,nie ma pewności,ze Olus by chodził,za duzo nerwów i naczyc zostało uszkodzonych,a nawet gdyby chodził cały czas żyłby w bólu,miednica była tak pogruchotana,zę jej odłamki i przemieszczenia pouszkadzały zbyt duzo...nawet same te zmiany zwyrodnieniowe,które miał powodowały dolegliwości bólowe,dla niektórych juz samo to byłoby wystarczajacym powodem do uspienia...Olus nie miał szans na zycie bez bólu...dlatego zrobiłam to...Olus juz za TM...
  2. Właśnie,zeby one mogły przemówić,chociaż ten jeden raz...
  3. Moze ktos miał podobny przypadek...
  4. [quote name='Lobaria']Witam Was, zaglądałam tu, choć się nie odzywałam a bardzo trzymam kciuki za czarnulka.[/QUOTE] Witaj:) jesli czytasz z pewnościa masz jakieś swoje spostrzezenia co do Olusia,prosze podziel się...wiem,ze decyzja nalezy do mnie i do mich wetek,ale uwaznie czytam wszelkie podpowiedzi ,ja mam metlik w głowie...kazda uwaga,kazdy wpis jest dla mnie bardzo ważny...
  5. Jeszcze jutro pogadam z wetkami przed podjeciem decyzji...
  6. [quote name='mari23'][SIZE=4][COLOR=red][B]Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję - nie mam nawet słów, żeby wyrazić wdzięczność za tyle serca i tyle pomocy[/B][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] mari,no cos Ty!!! to my nie mamy słów dla tego co TY robisz:) i dzieki Ci bardzo za to:)
  7. Że tez to na mnie trafiło... Co chwila podchodze do niego ,sprawdzam czy sie nie podsiusiał i głaskam,mowię do niego,ale tak na prawdę to nawet nie wiem czy on to lubi,nie znam go ,nie wiem jaki ma charakter...mozliwe,ze znosi mój dotyk,bo jest mu juz wszystko jedno,bo sie boi...
  8. Ja tez caly czas tu zagladam i mysle o Was...
  9. [quote name='mala_czarna']Kaja, do mnie przyjechała moja zaprzyjaźniona wetka, bo ja nie miałam po prostu siły jechać z nią do kliniki. Nie dałabym rady, rozkleiłabym się po drodze. Nawet teraz jak to wspominam to mi gula rośnie w gardle :([/QUOTE] Wierzę...i jeśli podejme decyzje o eutanazji tez poproszę moje wetki,zeby któras podjechała...tak sobie mysle teraz,ze owszem mozna by było spróbowac operować,ale zrobie to głównie dla siebie ,tak??żeby mieć czyste sumienie ,ze ratowałam do końca...Olus na 90% nie zostanie wybudzony...więc czy powinnam narażać go na podróż ,kolejny stres??? czy dać mu odejść w domu??? a jeśli uda się go poskładać,w końcu jakies tam szanse są...ale to jest straszy pies ,juz ma zmiany zwyrodnieniowe,nie wiadomo jak bedzie sie zrastało...przynajmniej miesiąc pies bedzie unieruchomiony,bedzie cały czas cierpiał...
  10. [quote name='olga7']Jesli w tak ciężkim stanie psa można podawać mu Lactulosum ,to czy można zamiast tego ,albo na przemian podawać co jakiś czas Parafinę ciekłą /apteczną/? To Lactulosum MIP,czy zwykle Lactulosum? Pytam, by doksztalcić się,może to przydac się nieraz.[/QUOTE] Laktulosum ułatwia wypróznianie...rozluźnia kał,poprawia perystaltyke jelit a w stanie,w którym pies jest leżący perystaltyka jest bardzo spowolniona i kal zalega...u Olusia dodatkowo,miednica uciska na jelito i kał o normalnej konsystencji moze powodowac dodatkowe cierpienie...
  11. Żeby one mogły mówić... Ale dzieki mała za podpowiedz,ze mozna zrobic to w domu...sama nawet o tym nie pomyslałam,a po co narazac go jeszcze na ból podczas podrózy i stres...nie wiem jeszcze co zrobić... Mam tez dobra wiadomość...znowu zapomniałam o Ambrze i dopiero teraz dzwonilam...ma dt:multi::multi::multi::multi::multi:kolezanka tych dziewczyn,u których była do tej pory wzięła ja na dt...moje panie wetki podpisały z nia zobowiazanie do rzetelnej opieki nad psem....jutro zadzwonie do tej dziewczyny,tylko żebym nie zapomniała:roll:
  12. Cierpi na pewno,momo,ze dostaje p/bólowe...koopy jeszcze nie zrobił,na rtg wyszło ,za kał zalega w jelitach...dałam mu Lactulosum,ale tez nic...za to wycieka coś jakby brudna krew...mozliwe,ze odłamek miednicy uszkodził esicę...
  13. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Jest wyrok...niestety jednak decyzję musze podjąc ja...albo od razu uśpić,albo próba operacji,ale najprawdopodobniej i tak zostanie uspiony podczas operacji...ten uraz wyglada podobno tak,jakby Oluś leżał jak żaba a samochód po nim przejechał,są zbyt liczne połamania i zbyt duże przemieszczenia...i do tego wiek Olusia... Co ja mam zrobić????:shake::shake::shake::shake::shake:
  14. [quote name='Nikaragua']na to wygląda :) do domu idzie:) i baloniarki dofinansowały zabieg :)[/QUOTE] A to szczęściara:)
  15. [quote name='Nikaragua']ponieważ KIKa nie potrzebuje już wsparcia finansowego, to bazar książkowy pójdzie dla Ambry :)[/QUOTE] A co Kika w lotto wygrała:cool3: Wstyd przyznać,ale dzisiaj nawet nie zapytałam co z Ambra:oops::oops::oops: i to z premedytacja:oops::oops::oops:uznałam,ze na ulice nie wyrzucą,a dla mnie kazdy dzień bez niej to o jeden dzień szansy na jej pozrastanie wiecej... Olus ,wrabał gotowane jedzonko:) powiedział,ze może być;) Jest strasznie słabiutki...albo juz sie poddał... Dzieki dziewczyny ,ze jesteście :loveu:
  16. [quote name='Annaa4']Proszę mnie nie bić. Ale ja tam myślę że nawet jeśli zostanie uśpiony to i tak najważniejsze że stanie się to w ciepłym przyjaznym miejscu, i to wbrew pozorom jest duży plus. Jeśli jednak psiak będzie ratowany to Kaju jak tylko będę mogła wspomogę finansowo. A tak w ogóle WIELKA JESTEŚ !! I trzymam bardzo mocno za Malucha kciuki.[/QUOTE] Aniu,ja tez tak uwazam,ze jesli juz dostanie "wyrok" to przynajmniej godnie odejdzie a nie gdzies w rowie,ogladany przez ciekawskich,którzy beda sprawdzac tylko czy jeszcze zyje i jak długo tak wytrzyma... Aniu i jaka tam wielka...164 cm wzrostu troche nadwagi i od razu wielka:roll: [quote name='Kava']to dobrze ze ugotowalas mu cosik.... tak chetnie przejelabym chociaz to.... nniech sobie poje, on pewnie od dluzszego czasu nie jadl nic lezac tam cierpiac i marzac.... a powiedz, czy on nie dostal zadnego srodka przeciwbolowego? moze by pomyslec o tym i cos mu dac? dostane w tym tygodniu pare groszy od mojej siostry to ci przesle dla niego.... ...na ile vetki go szacuja? czy moge zostac jego ciocia chrzestna? nazwalabym go Olus... przytulam was[/QUOTE] Evuniu,od wczoraj dostaje leki p/bólowe,p/zapalne i antybiotyk do tego kroplówki...wczoraj glukoze i płyn Ringera,teraz zlatuje glukoza...jest traktowany jak każdy pies w takim przypadku :)
  17. [quote name='mari23']nie mogę znaleźć dla siebie usprawiedliwienia - nie wybaczę sobie nigdy, nawet, jak Kilerek mi wybaczy i wyzdrowieje teraz jeszcze drżę o zdrowie reszty, bo jeśli szczepienia się dają 100% pewności.... to jak ja mogę spać spokojnie? nie mogę ani spać, ani jeść od 3 dni dla Kilera ( a może i reszty) potrzebna jest krew psa, który nie dalej jak 1,5 roku temu został wyleczony z nosówki - taka krew zawiera dużo przeciwciał, które mogą pomóc zwalczyć chorobę[/QUOTE] mari nie obwiniaj sie...
  18. Asia,jesli istnieje szansa na jego wyzdrowienie to ja wykorzystam,ale gdyby to była sprawa oczywista juz by miał umówiony zabieg...na razie nie mysle o pieniadzach,nawet nie wiem o ile wzrosł mi mój dług... Tak sie skupiłam na tych złych wiadomosciach,że zapomniałam o dobrych :) Temp wzrosła mu do 38,9,nie ma zadnych ran ani obtarć,robi siusiu tzn wstrzymuje,zeby nie załatwic sie pod siebie,ale w końcu robi,cały podkład zamoczył:) Nie wynosze go do toalety,zeby jak najmniej narazac go na cierpienie...i jeszcze dzisiaj ok 20-30 kleszczy p.wetka usunęła,juz takie ledwo zywe,Frontlain im zaszkodzić...nie chce jeść,ale pije wodę...fakt nie miałam gotowanego jedzenia i dawałam mu suchą,ale on pewnie tego nie zna...teraz studzi sie ryż z watróbka i warzywami...
  19. [quote name='Nikaragua']i jak dzisiaj psiak?[/QUOTE] Przed chwila wróciliśmy...masakra ...nie wiem w ogóle jak to ubrac w słowa,mam gonitwe mysli...fakt nie spodziewałam się cudu,ale...miednica jest pogruchotana po obydwu stronach ,z przemieszczeniami...jest kilka opcji...albo zostawic go tak jak jest i tu prawie na 100% nie bedzie chodził a jak juz to z ogromnym bólem...albo operować i próbowac naprawic co sie da...albo operować i jesli się okaze ,ze poskładanie nie przyniesie oczekiwanego rezultatu,nie wybudzać już psa ...albo juz po prostu uśpić...Dzisiaj dokładniej go sobie obejrzałysmy i psiak nie ma ani górnych ani dolnych siekaczy,za to w to miejsce na górnej szczęce paskudna narośc...równie dobrze moze to byc nowotwór,żeby miec pewnośc trzeba by było pobrac wycinek do badania...acha i jeszcze wyszły zmiany zwyrodnieniowe w odcinku piersiowym... W kazdym razie moje wetki maja sprawe przemyslec jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla psiaka,ja nie jestem w stanie podjąc decyzji... [quote name='Nikaragua']Kaja691 na wydarzeniu Ambry są 2 prośby o nr konta do wpłat! Wyślesz im?[/QUOTE] Wiem widziałam,postaram sie dzisiaj ogarnąć fb... [quote name='emilia2280']witajcie, czy mozna prosic Was o pomoc dla dobrego azylu w Klébowie? sytuacja patowa... [B][SIZE=3]Pomoc dla schroniska w Klembowie, psy głodują! GŁOSUJCIE[/SIZE][/B] [B]Bardzo proszę o pomoc w głosowaniu na schronisko w Klembowie koło Wołomina.[/B] Jest to mało znane schronisko w niewielkiej miejscowości koło Wołomina. Stowarzyszenie Opieki nad Zwierzętami 05-205 Klembów ul.Słoneczna2 Tel: 029-777-90-22, 0-507-292-311, 504-649-287, Email:stow-opiekinadzwierzetamigranica@wp.pl [EMAIL="saliba_celina@o2.pl"][COLOR=#4444ff]saliba_celina@o2.pl[/COLOR][/EMAIL]; [URL="http://www.stowarzyszenieopiekinadzwierzetami.pl/"][COLOR=#4444ff]http://www.stowarzyszenieopiekinadzwierzetami.pl[/COLOR][/URL] Stowarzyszenie prowadzi Schronisko w Klembowie kolo Wołomina. W tej chwili przebywa tam 350 psów i 20 kotów. Pieniędzy brakuje absolutnie na WSZYSTKO. Mało adopcji, bo to koniec świata. Niewielu ludzi tam dociera. W tej chwili przebywają tam 2 spanielki, które wkrótce pojadą do domowego hoteliku koło Kielc, ale problem nadal zostanie... Wątek spanieli z Klembowa: [URL="http://www.cockerspaniel.webd.pl/viewtopic.php?t=1303"][COLOR=#4444ff]http://www.cockerspaniel.webd.pl/viewtopic.php?t=1303[/COLOR][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219196-Przeurocza-parka-cocker-spanieli-(piesek-i-sunia)-pilnie-szuka-DT-KLEMBÓW-k.Wołomina"][COLOR=blue]http://www.dogomania.pl/threads/219196-Przeurocza-parka-cocker-spanieli-(piesek-i-sunia)-pilnie-szuka-DT-KLEMBÓW-k.Wołomina[/COLOR][/URL] [B]Jaki jest problem tego schroniska?[/B] Brak pieniędzy na wszystko, nawet na jedzenie dla psów, na zapłacenie rachunków za prąd. [COLOR=red]Wczoraj psy nie dostały nic do jedzenia! To już nie pierwszy raz...[/COLOR] [B]Skąd się wziął ten problem?[/B] Może skopiuję z wątku schroniska: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/123513-Bite-głodzone..-ostatnia-szansa-Klembów-k.Wołomina-potrzebni-wolontariusze"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1235...-wolontariusze[/COLOR][/URL] "W tej chwili zrobilo się blędne kolo. Pierwszy raz podpisali umowę z gminami i w tym momencie to byl ich koniec, bo część psów idzie do adopcji, ale część zostaje i trzeba podpisywać następne umowy, żeby można bylo utrzymać te które już są ale i te które przyszly i tak z roku na rok pozostaje do wyżywienia coraz więcej psów. Staram się im pomoc choć trochę, ale sama nie mam za dużo dla swoich. Zalatwiliśmy dwa razy trochę mięsa, ale bardzo trudno jest dostać coś w Polsce za darmo chyba że się ma plecy. Jutro kupię im ze swoich pieniędzy 10 worków bułek, ale to wszystko co na razie mogę, ale co do tych bułek? Tragedia a psów tam dużo i większość tak jak u mnie dużych. Takie zapłaty z gmin za odławianie psów są bez sensu, bo niby to spore pieniądze, tak myślą ci którzy psami się nie zajmują, a to żadne pieniądze bo niektóre psy pozostają do końca życia i trzeba je utrzymać, a kasę dostaje się na psa tylko raz. Trzeba również za te pieniądze leczyć, szczepić, a gazety rozpisują się, że gminy tak dużo placą, ale to mogą powiedzieć tylko ludzie, ktorzy nie mają nawet swoich zwierząt. W momencie gdy gminy przestają podpisywać umowy z danym azylem, psy zostają bez środków na życie, tak jak w tej chwili Klembów i trzeba by bylo wziąść za glowę gminy, żeby dawały na utrzymanie tych zwierząt, dopuki nie zostaną wszystkie wyadoptowane. Krew mnie zalewa." "No wlasnie. takie jednorazowe oplaty za odlowienie sá tylko dla rakarzy co te psy lapiá i usmiercajá. dla uczciwego schroniska to jest tragiczna pulapka. moze powinni podpisac umowy od nowa, na utrzymanie comiesiéczne, odejmujác te jednorazowe kwoty które dali na psa a pies np siedzi juz 4 lata, wiéc dawno "przejadl" tá sumké." [B]Jak można pomóc?[/B] 1. Można wziąć udział w bazarku na dogo (lub wpłacić pieniążki na konto podane w drugim poście tego bazarku): [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220842-Pełne-brzuchy-Klembowskich-psiaków-które-od-dzisiaj-są-puste-(-do-17.01.2012r"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2208...do-17.01.2012r[/COLOR][/URL]. 2. Można wziąć udział w głosowaniu na kandydata Dogomanii do konkursu w Krakvecie "Pomoc dla schronisk". W tej chwili wygrywa EMIR, ale w porównaniu z Emirem Klembów nawet nie marzy o takich pieniądzach jakimi Emir obraca. Pani Celina chciałaby tylko móc zapłacić rachunki i mieć za co kupić jedzenie dla zwierzaków. Pomóżcie głodującym psom zawalczyć o jedzenie! Bardzo proszę o głosowanie (kto jest zalogowany na Dogomanii): [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220736-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-styczeń"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2207...ta-na-styczeń[/COLOR][/URL] Liczy się każdy głos! Głosowanie na Krakvecie będzie dopiero od 16 stycznia, wstawię tu linka do głosowania. 3. Można dołączyć do wydarzenie na FB, udostępniać i zapraszać znajomych. Wydarzenie powstanie wieczorem, wtedy wrzucę tu linka. BARDZO PROSZĘ O POMOC DLA GŁODUJĄCYCH PSÓW Z KLEMBOWA. [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/Hail.gif[/IMG][/QUOTE] To jakas kolejna masakra... Nie bardzo jeszcze moge zebrac mysli,ale nie ma sprawy ,włączam sie do pomocy... Właściciele sklepów spozywczych ,niektórzy oczywiście,chetnie odstępuja ryż,makaron itp z rozerwanych opakowac,albo po terminie przydatności do spozycia...wiem,ze to moze byc kropla w morzu potrzeb,ale zawsze coś... Może z jakims marketem mozna byłoby sie dogadać np na wystawienie pojemnika na karme... Mozliwe,ze bredzę...
  20. [quote name='mari23']do końca życia sobie tego nie wybaczę[/QUOTE] mari ,niestety zawsze ryzykujemy zdrowie naszych psów biorąc sobie tymczasy,nigdy nie wiadomo co w nich siedzi...
  21. [quote name='elik']Ginn ma surowice ode mnie, to surowica p.parwowirozie.[/QUOTE] Już wiem.wszystko wyjaśnione :)
  22. [quote name='toyota']No nie wierzę :shake:. To już szpital u Ciebie :shake:. A ja rozpaczałam, że znalazłam ZDROWEGO ON-ka.[/QUOTE] Asia ,nie wiem co sie dzieje normalnie...same polamańce,nie nadarzam już...ten biedak wczoraj jeszcze podobno wył dzisiaj juz chyba nie miał siły...nie miał jednego suchego kłaczka,u nas ciagle siapi deszcz,w nocy spadł snieg a on tam leżał... Teraz juz sie chyba rozgrzał,bo lezy rozciagniety...jeszcze zlatuje mu druga kroplówka...
  23. [quote name='mala_czarna']O rany, ja nie znam, przykro mi. Myślałam, że krew ozdrowieńca to tylko na parwo działa? Cieszę się, że Misia taka grzeczna, a smutno to mi dlatego, że nadal bez własnego kącika.[/QUOTE] Mam nowego tymczasa...ja się ciesze ,ze Miśka w jednym kawałku,cała i zdrowa,tfu tfu...ten nowy z ulicy,prawdopodobnie po kolizji z samochodem...
×
×
  • Create New...