Tyśka)
Members-
Posts
35750 -
Joined
-
Days Won
144
Everything posted by Tyśka)
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Tyśka) replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Obiecałam Brego ogłoszenie... przejrzę wątek w celu poszukania ogłoszeń (na jakie miasta ma) oraz zdjęć i zrobię. Tylko nie wiem kiedy dam radę to zrobić, bo jeszcze w domu przedłuża nam się remont, a i jestem na ostatnich nogach. -
ROZLICZONY - Książki i ciuszki dla Argo do 22 stycznia godz. 21:00
Tyśka) replied to Aldrumka's topic in Zakończone
Będę hopać:) Argo ma szczęście, że są osoby które o nim pamiętają. -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Tyśka) replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Ufff tyle dobrego! To teraz pora na kontakt z psiakami -
Widziałam gdzieś na grupie lokalnej, że ktoś szuka transportu do Wrocławia dla psiaka. Może by połączyć? A może blabla? Pamiętam też, że istniała grupa transportowa dla ludzi, Zamość/Lublin -> Wrocław. Zapewne nadal istnieje i może ktoś zgodziłby się na przewieźć kota w kontenerku? Do Warszawy ludzie też często jeżdżą. Mam nadzieje że się uda.
-
ADA w DS, kolejna niechciana suczka ze wsi.
Tyśka) replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Odświeżyłam ogłoszenie Adzi i zmieniłam zdjęcie główne:) Powodzenia, psinko. -
Ona do niedawna przyparta do muru gryzła - jak Sabinka. I dłużej niż Sabinka nie dawała się złapać (Sabinkę po prostu nikt wcześniej nie próbował łapać; dziewczyny o jej istnieniu dowiedziały się przy ostatnich szczeniakach). Jednak nadal żaden hotel nie ma odwagi podjąć się opieki nad Melcią. Dlatego dziewczyny nauczone doświadczeniem nie planowały dawać szansy Sabince i pozostałym dzikom suniom, dopóki mają tą. Jedynie chciały wyłapać szczeniaki dzikunek, a za jakiś czas złapać sunie na sterylki i po rekonwalescencji wypuścić z powrotem w miejsce bytowania. Akurat się udało, bo jedną dziką mamę sama z siebie wzięła Fundacja, a Sabince dała szansę ewu. Być może Sabinka się nieco ucywilizuje i też nie będzie gryźć, i stanie się bardziej adopcyjna... na razie ciężko mi w to uwierzyć. Tak samo jak w adopcję tej małej.
-
Wyobrażam sobie jak jest Ci ciężko. Ja podobne bolączki przeżywałam przy moim przedostatnim podopiecznym, który owszem, od sąsiadów miał łatkę agresora, ale jak go poznałam ciężko było i w to uwierzyć... Mam nadzieję, że szybko będziesz mogła odsapnąć, bo sytuacja piecha się unormuje. Kibicuję Michowi.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Tyśka) replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Bardzo smutne wieści... Barytonie, walcz kochany.