Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35750
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Właśnie jestem w trakcie pisania... Wykorzystałam zdjęcia nr 2, 7, 8, 15, 16 .
  2. Obiecałam Brego ogłoszenie... przejrzę wątek w celu poszukania ogłoszeń (na jakie miasta ma) oraz zdjęć i zrobię. Tylko nie wiem kiedy dam radę to zrobić, bo jeszcze w domu przedłuża nam się remont, a i jestem na ostatnich nogach.
  3. Będę hopać:) Argo ma szczęście, że są osoby które o nim pamiętają.
  4. Ufff tyle dobrego! To teraz pora na kontakt z psiakami
  5. Widziałam gdzieś na grupie lokalnej, że ktoś szuka transportu do Wrocławia dla psiaka. Może by połączyć? A może blabla? Pamiętam też, że istniała grupa transportowa dla ludzi, Zamość/Lublin -> Wrocław. Zapewne nadal istnieje i może ktoś zgodziłby się na przewieźć kota w kontenerku? Do Warszawy ludzie też często jeżdżą. Mam nadzieje że się uda.
  6. Odświeżyłam ogłoszenie Adzi i zmieniłam zdjęcie główne:) Powodzenia, psinko.
  7. Muffinka to niezła akrobatka Nic nowego. Siedzi niezauważony przez nikogo w DT w Zamościu. Zajada smakołyki, ciągnie na smyczy, rozszarpuje zabawki, cieszy się życiem psiego podrostka i nie ma pojęcia, że nikt go nie chce Nie ma o niego telefonów.
  8. Jak urosły a mnie brakuje lajków!! Wspaniale trafiły! Dziękuję
  9. Marta biłgorajska zrobiła olx na Lublin: https://www.olx.pl/d/oferta/dianka-oddana-calym-sercem-CID103-IDNqLKP.html?fbclid=IwAR3w1ViBI30kOqtBxEeIaCE75dLSJqszA4Tym7lwWCsgBOh4HizXdeLoe8s
  10. Skoro się nie sprzedają to możesz wysłać. Nie wiem kiedy dokładnie Marta znajdzie czas, ale fanty przyjmie.
  11. Ona do niedawna przyparta do muru gryzła - jak Sabinka. I dłużej niż Sabinka nie dawała się złapać (Sabinkę po prostu nikt wcześniej nie próbował łapać; dziewczyny o jej istnieniu dowiedziały się przy ostatnich szczeniakach). Jednak nadal żaden hotel nie ma odwagi podjąć się opieki nad Melcią. Dlatego dziewczyny nauczone doświadczeniem nie planowały dawać szansy Sabince i pozostałym dzikom suniom, dopóki mają tą. Jedynie chciały wyłapać szczeniaki dzikunek, a za jakiś czas złapać sunie na sterylki i po rekonwalescencji wypuścić z powrotem w miejsce bytowania. Akurat się udało, bo jedną dziką mamę sama z siebie wzięła Fundacja, a Sabince dała szansę ewu. Być może Sabinka się nieco ucywilizuje i też nie będzie gryźć, i stanie się bardziej adopcyjna... na razie ciężko mi w to uwierzyć. Tak samo jak w adopcję tej małej.
  12. Wyobrażam sobie jak jest Ci ciężko. Ja podobne bolączki przeżywałam przy moim przedostatnim podopiecznym, który owszem, od sąsiadów miał łatkę agresora, ale jak go poznałam ciężko było i w to uwierzyć... Mam nadzieję, że szybko będziesz mogła odsapnąć, bo sytuacja piecha się unormuje. Kibicuję Michowi.
  13. Bardzo smutne wieści... Barytonie, walcz kochany.
  14. Tak, właśnie ta sunia. Ona wielkościowo jest zbliżona do Sabinki, no może nieco niższa. Sunia miała tam być chwilę, bo hotel to taka przechowalnia, a zasiedziała się już hohoho! bo każdy inny odmawia przyjęcia.
×
×
  • Create New...