-
Posts
1864 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olivetshka
-
Paula, ja na razie nie mam żadnych konkretnych informacji :( Działajcie, a ja w międzyczasie postaram się czegoś dowiedzieć. Po weekendzie mają do mnie przyjechać, bo chcieli Lenkę moją zobaczyć, więc na pewno będziemy rozmawiać. Wy na razie róbcie swoje - Tosia jest młoda i śliczna, więc domek z pewnością chętny się pojawi.
-
Również trzymam kciuki - biedna maleńka :(
-
[quote name='LILUtosi']A Mila jedzie już do własnego domku ;-) Państwo prawdopodobnie zaloguje się i sami będą wklejać zdjęcia. W tamtym tygodniu stracili ukochanego psa po 11 latach i postanowili pokochać Milę.[/QUOTE] [B]YYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPPIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] Superancko :) Jeszcze Melcia.
-
[quote name='Edi100']Dzwonił Pan w sprawie Mili i Meli, ale nie wie którą wybrać i chciałby zobaczyć Panny. Domek w Oławie, zgadza się na sterylkę.Powiedziałam, ze przekażę nr do miejsca gdzie są, bo nie wiem jak cioteczka dysponuje czasem. Jak się Pan zdecyduje na którąś Panienkę, to poproszę MyrkurDagur o wizytę:)[/QUOTE] Pięknie :)
-
Ok, to go wrzucam w takim razie. Potrzebuję jeszcze Twoje dane kontaktowe - mail i nr. telefonu.
-
Nie zapominamy o Tobie, smutniaczku...
-
[quote name='bros']a ja tak sobie myślę i chyba nigdy mojemu Tż-towi nie zapomnę że się nie zgodził na te moją małą-wielką miłość :( smutno mi .......[/QUOTE] Smutno mi też się zrobiło... :( Doskonale Cię rozumiem, niestety :( Wiesz Karolino, marmosia ma naprawdę dar przekonywania - a jak po dobroci nie da rady, to i siłą wywalczy to, co chce ;) Taka już i ona jest, dlatego jej "chop" teraz w domu siedzi i nogami przebiera :) I wiem też, co mu w zamian obiecała, hehe :) Ja praktycznie do dzisiaj rana nie wiedziałam, co Renia knuje - wczoraj do mnie zadzwoniła, że przyjedziecie o 3 i mnie też zaprasza. Ja we Wro byłam, dziecku fotelik nowy musiałam kupić - mówię, że raczej przyjadę. No, ale się nie udało jednak. Dziś do mnie dzwoni rano i mi nowiny prawi, że jedzie Agusi kupić łózeczko i inne pierdółki... Ona (Renia) jak się do czegoś zapali, to działa - dlatego cieszę się, że ją w to wszystko wplątałam. W ten oto sposób potrzebujące psiaki są o niebo szczęśliwsze ;)
-
[quote name='bros']Pojechały , wszystkie juz teraz cztery dziewczyny :) chłopaki czekają w domu :) a ja czekam na relacje ................ idę do monopolowego zaraz wracam ;) moja doopeczka słodka ........ serduszko kochane [IMG]http://i56.tinypic.com/34dk8yv.jpg[/IMG][/QUOTE] Brosiu, to teraz chyba często będziesz Oleśnicę odwiedzać, co? :) Może się załapię na jakieś spotkanie ze smyczami...
-
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
olivetshka replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[quote name='terierfanka']nie wiem, czy tu jest odpowiednie miejsce, ale w mojej okolicy rozwieszono i powrzucano do skrzynek taki plakacik :-( [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/1369/psy.jpg[/IMG] popytajcie, może ktoś coś wie...[/QUOTE] Straszne... :( -
[quote name='marmosia']A cioteczkom dziękuję za zaufanie, że powierzyły mi, a w zasadzie nam, swoją Księżniczkę:) I za prezent w postaci mamci chrzestnej - cioteczki brosikowej i pozostałych cioć chrzestnych: Madzi i Ani:) I Wam wszystkim dziękuję za najpiękniejszy wiosenny prezent- za Siuśkę:) I Ani mojej, olivetshce, za uwrażliwienie na psią krzywdę i pierwsze logowanie na dogo:) Dziękuję ...[/QUOTE] No Reniuś, no... :( Tyś wrażliwa była zawsze, tylko nie każdy dostrzegał. Fakt, że wariatka z Ciebie na maksa, żeś porywcza niekiedy i wybuchasz jak wulkan w najmniej spodziewanym momencie, ale masz serce dla zwierzaków - i to się liczy. A mnie dziękować nie powinnaś, tylko mojej Lenie, bo i od niej moja przygoda z Dogo się zaczęła :) Tak czy siak - fajnie, że Agusia będzie u Was. A Hańdzia... Haneczka ma ogromne serduszko i jest naprawdę wspaniałą dziewczynką. Już ją sobie wyobrażam, jak się musiała cieszyć z tego małego skarbu. Ostatnio sobie z moją Natalką opowiadały, że jak Tofik będzie miał szczeniaki i Lena tez, to się powymieniają - jedna drugiej da po sztuce i każda będzie zadowolona :) Hania oczywiście wpadła tez na pomysł, by ich razem ze sobą sparować, ale co by wyszło z takiego spontanicznego zrywu... Wolę nie myśleć :) Dużo szczęścia Wam życzę na nowej drodze życia.
-
Nie widzę fotki, a chciałam go wstawić na OwP. Można poprawić tę fotke jakoś? I może jeszcze 1, 2 dorzucić?
-
Schronisko w Radomsku - Ruszamy z adopcjami! Prosimy o pomoc.
olivetshka replied to Temida's topic in Już w nowym domu
[quote name='Temida']DT Sonara będzie prawdopodobnie DS. W poniedziałek rano zmykam do schroniska, to piszcie mi co chcecie. Zdjęcia Maksia przed schronem zaraz wstawię.[/QUOTE] Jak by były jakieś Onki... :) -
Piekny czarny owczar Ali - juz w cudownym DS :)
olivetshka replied to bros's topic in Już w nowym domu
To trzymamy kciuki za udaną wizytę i szczęśliwe zakończenie. P.S. Bros, miałam być wczoraj u Reni, ale niestety... za dużo spraw i w końcu pojechałam do domu. Słyszałam, że było przednio :) -
Bezdomna suczka (rasa myśliwska) bez oka z 9 dziećmi. mają domy :)
olivetshka replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
Marta, i jak tam maluch ostatni? Znalazł domek? Ten Gorzów niestety nie wypalił, choc miałam wszystko załatwione. Ale mały na pewno szybciej we Wrocku znajdzie domek. -
Czy ktoś może spróbować dodać szerloka w dziale Zwierzęta? Bo próbuję z nowym tekstem i nie wychodzi nic a nic :( Najpierw chciałam wyedytowac, ale pojawiają się dwie opcje Cena - jedna polska, a adruga po... czesku! Tego wcześniej nie było - przynajmniej u mnie :) Mogłam edytować tekst i zdjęcia na wszystkie możliwe sposoby - teraz nawet jednej fotki nie mogę dodać. Nie wiem co jest grane. Pousuwałam wszystkie ogłoszenia Mili i Meli z szerloka i próbowałam dodać nowe z nowym tekstem i fotami - nie wychodzi. Czy ktoś może spróbować szerloka na Wrocław zrobić z takim tekstem:? Przyszłyśmy na świat pod koniec Starego Roku, w jeden z tych mroźnych i śnieżnych dni. Nie pamiętamy wiele z tamtego okresu - a może pamiętać wcale nie chcemy?... Zostałyśmy oddane pewnej starej kobiecie, bo znudziłyśmy się dzieciom, które nie o takim Gwiazdkowym prezencie jednak marzyły... Ktoś nas okrutnie okłamał, choć pragnęłyśmy tak niewiele... Było nam zimno. Zamiast ciepłego kocyka dostałyśmy kawałek brudnej szmaty i miejsce w starej szopie, zaraz obok rozbitego okna. Kazano nam jeść jakieś odpadki i śmieci, a rarytasem była zmrożona na kość piętka chleba... Niewiele pamiętamy, a może wcale pamiętać nie chcemy?... Nie byłyśmy same - wokół nas codziennie biegały inne psy i koty - mnóstwo kotów. Czasami bawiłyśmy się z przybranym rodzeństwem beztrosko, ale szybko powracał strach, który paraliżował... Wtedy bawić się nam nie chciało... Jeden nasz braciszek zupełnie zamarzł... Reszta codziennie walczyła o życie. Aż któregoś dnia ktoś nas wziął na ręce i przytulił do siebie. Zaniósł do samochodu i pogłaskał po głowie... Dostałyśmy jeść i pić w najprawdziwszych miseczkach. I na koniec najcieplejszy i najmilszy kocyk na świecie... I znów zaczęłyśmy się uśmiechać. I nareszcie nie chcemy zapomnieć... Mila (jaśniejsza) & Mela (ciemniejsza) Sunie obecnie przebywają w Domu Tymczasowym w okolicach Wrocławia. Mogą zostać adoptowane osobno. Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna w miejscu przyszłego zamieszkania psiaków oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Kontakt w sprawie adopcji: 796 647 066 email: [email]wizerunek@gmail.com[/email]
-
Jakby były nowe fotki Iskierki... Podmieniłam już czarnulkę, tylko Iskiereczka jeszcze.