hotelamok
Members-
Posts
356 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hotelamok
-
A z Linusiem mamy taki codzienny rytuał, co przechodzę koło niego muszę go chwileczkę po nosku lub fafelku pomiziać...na razie chwileczkę ale od czegoś trzeba zacząć... a jak się rozbryka na spacerze to skacze jak szczeniak:lol: Gdy jest w kojcu to na obcych warczy jak do niego podchodzą ale jak wyjdzie na zewnątrz zazwyczaj nie zwraca uwagi na nikogo ma swoje ważniejsze sprawy jak np. mój kot, z którym to już prawdziwe walki toczą...kot mu jedzenie z miski a on go liże:evil_lol:
-
Bernardyn_Iwan Groźny,czyli MILUŚ_wspaniały pies JUŻ MA swój dom!
hotelamok replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa']Jutro pomolestuję Iwonę o nowe wieści...a jak ktoś mi pomoże,to szybciej i skuteczniej ochy i achy nad Milusiem usłyszymy!!! No, Iwona...warto wrzucić jakieś info o naszym Milusińskim...i jemu też trzeba sukcesywnie ogłaoszenia odnawiać...tak szybko zanikają w tłumie![/QUOTE] Wybaczcie, że tak nic nie piszę ale co tu pisać?... Miluś żyje sobie spokojnie, jako że przygotowania do zimy w pełni i w budach już słoma to wyobraźcie sobie Milusia wychodzącego z budy:roll:, jego kojec to istna stajnia...tłumaczę, proszę nie wyrzucaj słomy bo mrozy przed nami a on nic tylko jak człowieka widzi to wylatuje z budy jak błyskawica i już kopytami do góry żeby go głaskać... tak sobie myśle...dla emerytów byłby idealny nawet dużo chodzić nie potrzebuje ...tylko go pieścić, głaskać, wyczesywać, wszystko co najlepsze ach i buziaki w nos można mu dawać, chociaż wtedy patrzy na mnie jak na wariatkę:lol: -
A ja wrzucam kilka zdjęć do ogłoszeń...ach i z obserwacji jego zachowania uważam,że powinien to jednak być domek z doświadczeniem ...Pudzian jest wesołym rozbrykanym psiakiem ale pod osłoną zabaw kryje się chęć dominacji. [IMG]http://www.hotelamok.pl/dt/piegus/1/img_9224.jpg[/IMG] [IMG]http://www.hotelamok.pl/dt/piegus/1/img_9248.jpg[/IMG] [IMG]http://www.hotelamok.pl/dt/piegus/1/img_9249.jpg[/IMG]
-
Późnym wieczorem stan Wizuska się pogorszył wzięliśmy go na kolejną kroplówkę i badania do weta do Krakowa. Badania krwi wykazały podwyższony poziom leukocytów ale przyczyny jego stanu nie znamy. Dziewczyny wzięły go ze sobą, może uda umieścić się go w lecznicy...on potrzebuje dalszych badań. Więcej to już tylko Budrysek może coś powiedzieć jak znajdzie chwilkę to na pewno to zrobi.
-
Wilgoć, zmiany pogody bardzo dokuczają Wizuskowi odczuwa bardzo silne bóle....zwyrodnienie kręgosłupa....paraliżuje całe ciało...pierwsze mgły już spowodowały widoczne trudności w poruszaniu się ...spacerki króciutkie tylko na smyczce...z dnia na dzień stan coraz gorszy...teraz w ogóle nie wychodzi, nie wstaje praktycznie wcale, paraliż przeszywa całe ciało dlatego stracił całkowicie z dnia na dzień apetyt....Dzisiaj drugi raz był wet Wizusek dostał kroplówkę, zastrzyki przeciwzapalne i przeciwbólowe, antybiotyk, jakiś lek sterydowy wszystko w dawce większej niż wczoraj...teraz czekamy żeby chociaż odzyskał apetyt....zastrzyki będzie brał przez jakieś 10 dni..... tydzień temu Wizusek sam bez smyczki, pomocy chodził sobie po wybiegu, jeszcze tydzień temu startował do bernardyna Milusia, miał gigantyczny apetyt.....dzisiaj jakby stracił chęci do życia:-( Zdaniem weta jest szansa na poprawę oby tak było bo już czeka na Wizuska miejsce w boksiku w ocieplonym domku
-
[quote name='zuzlikowa']iWONKO DZIĘKI...aleś mi ćwieka zabiła,bo co wejdę staram się odczytać co jest napisane na odwrocie paragonu...I CIĄGLE ODCZYTUJĘ COŚ INNEGO i lepiej nie mówić jakie bzdury mi wychodzą! Iwona...uratuj,bo nie przestanę( nigdy nie umiem odpuścić zagadkom!!!) i będę sie męczyć! Co tam jest napisane???? Zypyran, Zypyran....i pieczątka weterynarza też mam ci ją odczytać:eviltong:
-
[quote name='zuzlikowa']Pudzian pokazuje się...ciekawam jak minęła pierwsza noc i pierwszy ranek w hoteliku... Mam nadzieje,że chłopak nie bał się...obok miał przecież Milusia...zaraz obok.[/QUOTE] Pudzian Piegus nie wie co to strach:) Z zachowania stawiam, że to bardzo młody pies -szczeniak jeszcze? ząbki też w ładnym stanie Kupa energii i radości cały czas w ruchu a to miski przestawia a to boks rozwala (nie mówiłyście o stratach materialnych:angryy:) Na Milusia nie zwraca uwagi za to sąsiada z drugiej strony(owczarek niemiecki)na razie nie darzy sympatią Wycofuję się ze wczorajsze wypowiedzi, świeże powietrze nie pomaga Piegus to śmierdziel do kwadratu:lol: Bardzo głodny, mocno zarobaczony, brudny, możliwe że zapchlony ale z gigantyczną potrzebą ruchu i pieszczot
-
Pudzian? - jak najbardziej, ledwie łapałam przyczepność z ziemią jak mnie prowadził :) Śmierdziel? - nie wiem bo u mnie na świeżym powietrzu ale dziewczyny pół godziny samochód wietrzyły:) Chudzielec? - oj tak nawet kości czaszki mu widać:( dodam jeszcze na świeżo energetyczny aż nadto popił, pojadł a resztę wyrzucił i skakał po misce ale jak na benka przystało drapaniem za uchem nie pogardził;) ps. został sąsiadem Milusia kto wie może się dogadają
-
A ja wrzucę fotki zadowolonego Wizuska na jesiennym spacerku ...niestety grzybów nie znaleźliśmy...
-
Bernardyn_Iwan Groźny,czyli MILUŚ_wspaniały pies JUŻ MA swój dom!
hotelamok replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuzlikowa'] A zdarzył mi się nawet ewenement...zapytałam kobietę jak sobie poradzą w zapobieganiu ew. zachowaniom agresywnym w pierwszych dniach Milka u nich,a pani odpowiedziała mi, zdumiona:[B] Jak się dziecko(8lat) będzie z nim bawić to przecież nas nie pogryzie[/B]! Zaznaczam,że wcześniej nawet nie zapytała jak pies reaguje na dzieci, a uwag o potrzebach Milusia nawet nie słuchała...i w ostatecznym rozrachunku...strzeliła słuchawką![B]...to zadzwonię gdzie indziej![/B][/QUOTE] Miluś to wypisz wymaluj mój Amok (molosy chyba już tak mają) bawi się tylko wtedy gdy on sam ma na to ochotę za to jak już się rozbryka to jednak dzieci trzymałabym z daleka:) wtedy chyba nie pamięta, że dysponuje ogromnym cielskiem :) -
Wszystko co pisze nasza Zuzlikowa to sama prawda facet robi niesamowite postępy, faktycznie mocno ciągnie do domu, kładzie się przy drzwiach wejściowych, dobija do okna balkonowego ale również dobrze zna samochód i mam wrażenie, że dobrze go kojarzy, dość często podchodzi do mojego i obwąchuje go z każdej strony tak jakby chciał do niego wejść.....nie znosi wręcz wchodzenia z powrotem do boksu, aż zaczyna się denerwować i jedyną metodą jest przekupstwo -spryciarz. Dzisiaj dostał pierwszą dawkę ArthroFos jest to 90 tab. codziennie będzie dostawał po 3 tab. cena tego leku 45zł
-
Myślałam o tym ale już miałam przypadek, że pies nie chciał nic zjeść jak poczuł proszek w swojej misce chociaż był dobrze wymieszany. Zakładam, że caniviton nadal jest w proszku chyba że powstały w tabletkach nie wiem.... dzisiaj kupiłam ArthroFos z glukozaminą i chondroityną są to dość dobre tabletki sama stosuje je u swojego psiaka
-
Kto chce poczytać historyjkę Lincoln-kotek zapraszam: Otóż idąc za radą naszej drogiej Zulziczki, Lincolna przywiązałam na długiej smyczy do kojca, przed kojec postawiałam miskę z jedzonkiem, otwieram bramkę i czekam co nasz chudy gigancik zrobi ale nic nie zdążył zrobić bo mój kot upirdliwiec :diabloti: nie bojący się żadnego psa wlazł całkowicie do michy .....Lincoln zaskoczony nawet nie podszedł tylko patrzył, cóż wyjścia nie było kota zabrałam wtedy Lincoln poszedł jeść. Do cech charakterystycznych Lincolna dopisujemy-duża tolerancja kotów:lol: Dzisiaj po raz pierwszy Miko (tak na niego mówią moi rodzice) merdał ogonem na mój widok albo raczej na miskę w moich rękach...no ale to już coś... Słuchajcie rzecz niesamowita, puściłam go samego na podwórko, chodził, zwiedzał, potem wzięłam miskę z jego jedzeniem by z nią iść do kojca i LINCOLN SZEDŁ KROK W KROK KOŁO MNIE DOTYKAJĄC MNIE SWOIM CIAŁEM No i taki to z niego facet ja nie mogę go dotknąć a on mnie dotyka bez pytania o zgodę;)
-
Bernardyn_Iwan Groźny,czyli MILUŚ_wspaniały pies JUŻ MA swój dom!
hotelamok replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='BUDRYSEK']Iwona kiedy Mężu będzie robił fotki? ;)[/QUOTE] Fotki są robione na bieżąco muszę tylko trochę przysiąść i przygotować je, a teraz dni coraz krótsze, to każdej minuty mi szkoda, wolę jak najwięcej czasu poświęcić psiakom, więc pod koniec dnia jestem tak padnięta że nawet kompa nie mam siły włączyć......ale obiecuję że postaram się je wrzucić, żebyście nie zapomnieli jak wygląda:)