-
Posts
134 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Małgorzatta
-
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Małgorzatta replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem, z czasem zawsze kiepsko. Chodziło mi tylko o to, że czasem jak ktoś się już nastawi na konkretnego, to czasem potem trudno zdecydować się na innego. -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Małgorzatta replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Regina jest z okolic Zawiercia i prosiła o kontakt w sprawie wizyty przedadopcyjnej ("Przygarnę bernardyna"). Na wątku Diega nie ma żadnej wzmianki, że ma on już prawie domek. Oczywiście jestem w razie potrzeby do dyspozycji. -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Małgorzatta replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Sorry już rozszyfrowałam. Regina mieszka niedaleko mnie, więc to nie ten sam dom. A brałyście może ją pod uwagę ? -
_DIEGO_Roczny bernardyn_ZBYT DŁUGO CZEKAŁ,ale MA JUŻ SWÓJ DOM!
Małgorzatta replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Nie wszyscy czytają każdy wątek. Ja się już pogubiłam. Na "Bernardynach" cisza, jeśli chodzi o Diego. Czy Ci ludzie, o których piszecie i Regina, która pisze na "Przygarnę bernardyna" to ten sam dom, czy następni chętni? -
Operka jest nadal wystraszona, ale zaczepia Kokę. Pani nad nią pracuje, ale Operka wie swoje... Śpi w budce na zewnątrz, w ogrodzie, z własnego wyboru... Jada na ganku, bo tam Pani wystawia jej miskę. W nocy buszuje po ogrodzie i wtedy chyba jest szczęśliwa... W dzień zaszywa się niestety do swojego bezpiecznego kąta, czyli do budy. Pani w ramach oswajania będzie przesuwać jej budę coraz bliżej domu, może na ganek. Skoro Operka lubi życie nocne (ze strachu? z przyzwyczajenia?), to mieszkając w budzie ma więcej wolności i swobody. Ogród jest duży, z różnymi zakamarkami. Może więc to nie jest takie złe wyjście i chyba na siłę nie ma sensu przekonywać jej do mieszkania w domu? Ma swój dom, a skoro przynajmniej na razie woli ogród, to czemu nie? Może kiedyś przekonana się sama i znowu zaufa człowiekowi?
-
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
[quote name='baronka23']jeju piękniasty .... [url]http://img534.imageshack.us/img534/6145/dscn6701.jpg[/url] - powaliło mnie .... tylko zastanawiam się co on ma na klacie ? na tym zdjęciu na prawo od zgięcia łapy - widzicie ? taki jakby ... guz? czy to tylko takie wrażenie ?[/QUOTE] Tam nic nie ma, to złudzenie. Ma natomiast guz wielkości mirabelki na spodniej stronie ogona. Oczywiście potrzebna konsultacja weta, ale pewnie to nic groźnego, mam nadzieję. Moja Aga ma kilka, a ponieważ jest leciwa, więc nie chcą tego ruszać. Dwa lata temu kilka wycięli, pojawiły się nowe. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Żegnaj Berylku.... Mam nadzieję, że będzie Ci dobrze w nowym domku... -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Zula wygrzewa się na słońcu, a Beryl stróżuje... Jeszcze ostatnie czesanie, chociaż do pełnego sukcesu jeszcze daleko... Zostały kołtuny za uszami. Tak się tuli i macha ogonem... Jeszcze ostatnie głaski, całuski w główkę... i w drogę... Przebacz Berylku... -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
No właśnie. Niestety schronisko jest czynne tylko do 14-tej, więc w poniedziałek do tej godziny niestety nie zdążę dojechać. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
W Rybniku mogę być około 13-tej. Poproszę o adres. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Całe życie mieszkałam w Katowicach. Od kwietna mieszkam pod Koziegłowami na wsi, czyli około 20 km na S od Częstochowy. Piszę Katowice z przyzwyczajenia i sentymentu. Męża urobiłam średnio. Jeszcze trzeba nad nim popracować. Nie rozumie idei tymczasu. Ale damy radę. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Wtorek. Mam go zabrać do siebie? Mam umawiać kastrację w Katowicach? Np. u Gierka? Anettta polecała tę lecznicę. Czy gdzieś, gdzie będzie najszybciej? -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Myślę, że tak. Tylko kiedy miałoby to być? Na taki zabieg zwykle trzeba umawiać się z kilkudniowym wyprzedzeniem. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
OK. To tylko należy się cieszyć, ze Beryl znalazł nowy dom. Na dodatek nie będzie sam, a i Deli będzie pewnie bardziej radosna. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
Czy taki piękny pies musi iść koniecznie do domu co do którego macie zastrzeżenia? Mam taką propozycję. Po natychmiastowym wykastrowaniu (mam nie wysterylizowaną sukę) wezmę go na darmowy tymczas. Będzie trochę czasu na znalezienienie mu (mam nadzieję) lepszego domu. Mogę dołożyć połowę do kastracji. Mogę go przywieźć po kastracji. -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
A czy w tej dziurawej wysokiej szopie zimą, mimo grubego futra, trochę nie za zimno? -
BERYL przepiękny bernardyn już w cudownym domku!
Małgorzatta replied to magda_z's topic in Już w nowym domu
No właśnie jak...??? -
Nie wiadomo dokładnie, gdzie Opera śpi, bo posesja jest duża i z roślinnością, nie można jej więc znaleźć. Poza tym sunia jest dość szybka i na dużym terenie nie można jej złapać. Jej nowa Pani martwi się tym, ale - nic na siłę. Na razie Opera nie chce wejść do domu, ale przynajmniej podchodzi do miski i je.
-
Witam, Mam na imię Małgorzata. Wiozłam Operę do jej nowego domu. Nowa Pani Opery obiecała, że wkrótce napisze osobiście o postępach w adaptacji suczki, a na razie w zastępstwie kilka słów... Opera została wypuszczona z transportera na zadaszonym tarasie - ganku, w którym specjalnie zamontowano coś w rodzaju wahadłowych drzwiczek, żeby uniemożliwić jej ucieczkę. Jednak Opera (zmyślny pies), przecisnęła się jakoś dołem. Dlatego znalazła się w ogrodzie. Pozostaje tam do dziś. Jednak są pewne postępy, ponieważ przychodzi do miski, a także bawi się (chyba), szczekając i goniąc się ze swoją nową Panią. Być może, w nocy, gdy nikogo nie ma na dworze, przychodzi na ganek i tam śpi. Opera kuleje na jedną nóżkę. Tu pytanie do Leny - czy to jakaś zadawniona kontuzja? Mimo że nie wygląda to jakoś super, nie jest też całkiem źle i są widoki na poprawę.