Jump to content
Dogomania

Rudamania

Members
  • Posts

    361
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rudamania

  1. Witamy witamy i pozdrawiamy :) Powiem Wam w jakim dzisiaj byłam szoku hehehhe usmiałam sie strasznie... Nasz wielki , poważny chłopak Tulisław jak wyszedł dzisiaj rano i zobaczył duuuuużżżżoooo białego "czegoś" normalnie zwariował:D:D:D Nie potrafił się normalnie załatwić , łaził kręcił się w miejscu i nic a na dodatek szczękał zębami i chodził na paznokciach:D:D:D Za to Zoja jak wariatka nurkowała w zaspach, kładła się "robiła orzełki" szał pał normalnie:D:D:D Byłam w lekkim szoku bo przecież Tulek już nie raz widział śnieg , tak sobie pomyślałam ,że może mu się On źle kojarzy wiec dlatego takie zachowanie u Niego! Ale normalnie jak Panienusia na paluszkach jeden sik i wiór do domku:D:D:D Normalnie jak spacer za karę :D:D:D
  2. Wiem ,że może to nie na miejscu ale mam nadzieje i będę się o to bardzo mocno modlić żeby "byli" właściciele tego bidulka też tak cierpieli i przepraszali ,że żyją.. Może to mało ludzkie ale w tym momencie nic innego mi nie przyszło do łba!! Dziewczyny spisałyście się na medal!!!!!!! Wiem ,że to okrutnie przykre ale trzeba zbierać siły by pomagać nastepnym bidom..
  3. Oj oj oj jaka tu cisza straszliwa :D:D:D. a dzisiaj (04.11.2010) mija 5 miesięcy od kiedy Papusiak Tulisław jest z Nami :] Oczywiście zero problemów z Tulkiem "złoty chłopak" czasami sobie tak myślę , żeby go uszczypnąć albo coś mu dokuczyc żeby cos się działo ale jak patrzę na ten pysio zaspany to mi się odechciewa hehehe. za to Pokakulka daje mu popalić wszędzie już wlezie wszędzie doskoczy i za wszystko łapie więc Tulek niedługo nauczy się wisieć na żyrandolu żeby mieć chwilkę spokoju. mieliśmy ostatnio troche podarte ucho bo Nas zaatakował wielgachny boksio (normalnie zmutowany taki wielki) ale On także nie wyszedł bez szwanku ma tak jakby wargulę bardziej zwisającą :oops::oops: Ale kto kazał mu straszyć Pokakulke i Tulka ciągnąć za ucho? Oczywiście to ostatnie zdanie to żart! Obyło się bez wiekszego krzyku ze strony Pani boksia bo ewidentnie tamten Nas zaatakował, trochę się pożarlismy ale już jest ok.. Nie mam niestety nowych zdjęć a jeżeli byłyby to wyglądałyby identycznie jak ostatnie heheh. Pokakulka na Tuliku tylko troszkę większa już jest a Tulek troche grubszy .. chociaż nie wiem jakim cudem jak mu wszystko wyjada mała diablica..
  4. Myslę ,że to nie jest brak chęci ale jednak strach, z tego co zrozumiałam ten chłopak mieszka z rodzicami.. Wiem z autopsji jak moja mama zachowywała sie przy Rudim ,że się panicznie bała go (to trwało chwilkę ale jednak) , tak więc myślę ,że On by sobie spokojnie z sunią dał radę ale rodzice naciskają na niego i On nie ma wyjścia.
  5. Ech dopiero teraz byłam na swojej starej dzielnicy ale powiem szczerze ,że mało się dowiedziałam bo byłóa tylko żona właściciela tej suni i tylko to co pamiętała mi powiedziała i z wypisów spisałam. Klinika nazywa się "ekovet" jeździli tam średnio 2 razy w miesiącu tyle co mogli to pomogli , sunia zależy od pogody od dnia ale bez większych zmian niestety. I teraz najlepsze :( Wydali na te wizyty około 4500 :crazyeye: a jak to babeczka powiedziała Ona nie widzi zmian :( Fakt sunia chodzi jak pijana i obija sie o wszystko co może ale żyje i jest wesolutka:] Z tego co babeczka pamięta sunia była kilka razy prześwietlana i dostawała zastrzyki jakieś bardzo bolesne ( raczej to były witaminy) i kazali im codziennie masować łepek cała sunię i najważniejsze łapki. Robią to do tej pory.. Niestety wiele sie nie dowiedziałam :( ale jak spotkam właściciela to się jeszcze popytam.
  6. Nie jestem żadnym autorytetem w sprawie wychowania psiaków (sama mam dwie rozpieszczone bestie) ale wydaje mi się ,że Azana w taki sposób reaguje bo bardzo tęskni za tym starszym Panem. W końcu dla niej to On ją uratował , to On ją chował, może nie tak jak powinien ale napewno tak jak umiał i tak jak mu zdrowie pozwalało. Powiem szczerze ,że ja na początku miałam "strachowy respekt" przed Tulisławem nie wiedziałam jak może sie zachowywać w danych sytuacjach ale obserwowałam i uczyliśmy się siebie nawzajem. Fakt okazało się ,że Tulek jest złotym psem i bezproblemowym ale musiałam się go uczyć i jego zachowań. My też mamy poranione ręce i nogi od zabaw ale uważam ,że to normalne ( nie zrozumcie mnie źle , że pozwalamy mu zagryzać się heheheh). Gdyby nie Pokakulka to pewnie Azana by wylądowała u Nas ale niestety stety wziełam wcześniej szczeniaka którego mam czasami ochotę utopić w wc:D:D:D Myślę ,że behiawiorystka napewno by pomogła i może jednak da się z tymi ludzmi porozmawiać jeszcze?? Wiem ,że pewnie się boją ,że może im sunia zrobić krzywdę ale to są obawy każdego z ludzi którzy biorą psiaka po przejściach bo przecież żadne z nas nie wie co psiak przeżył :(:(:( Kurcze może da sie pogadać i pomóc żeby sunia miała już w końcu jakąś ostoję?
  7. Hehehe dogi to największe (dosłownie) "wrogi" Tulka szczególnie ten rudy bo to samiec.. Zawsze zostają obszczekane:D:D:D Już nie gadajcie ,że Tulek tylko jeździ hehehe jak jedziemy do lasu albo na wybieg to autem a do "bezdomki" mamy rzut beretem więc chodzimy na piechotkę ale psiory zostają w tym pasie zieleni między ulicami albo z moim synem albo z Martą2 albo ja z nimi zostaję :D:D:D Więc Nas też można tam spotkać :multi: Ale fakt zdecydowanie wolimy iść na ten poligon (co Wy nazywacie boiskiem) hehehhe
  8. To fakt same cudeńka:D:D:D koło Nas jest mnóstwo astów i zastanawiam się zawsze skąd One są:D:D Toż to kraina astów hehehe
  9. To niech się ujawni w kupie zawsze weselej:D:D:D
  10. Mój syn wracając wczoraj ze szkoły spotkał w tramwaju Panią i Bentleya :) Piesior wracał od lekarza, pogadli sobie , pogłaskali się i wiemy ,że Bentley jest naszym sąsiadem.. Syn powiedział ,że psiak radosny tylko pogryziony i chudzieńki ale jak Pańciowa stwierdziła już niedługo :) Mój syn zachwycony psiakiem jak również nową rodzinką, będzie tam miał bardzo dobrze , mój młody bardzo rzadko się myli co do ludzi ;) Będziemy się pewnie z nimi spotykać na spacerkach , znając Tulisława przyjaźnie nie będzie ale kto wie kto wie może tolerować sie chociaż będą :D:D:D PS. Mój syn nazwał Bentleya "samochodowym psiorem":D:D:D
  11. A na kiedy się chcesz umówić do lekarza??? Może ja sie przydam na coś :D:D:D
  12. Dowiem się napewno.. W ten weekend będę u Mamy więc podejdę do nich i sie zapytam..
  13. Dlatego napisałam ,że nadal chodzi jak "pijana" ale z tego co pamiętam jest o wiele lepiej niż było.. Lekarze ze Szczecina u których byli twierdzili ,że trzeba ją uspić , Oni sie nie poddali i już Sunia ma dobrych kilka lat i z tego co tam jestem i widzę szczęśliwa na maxa. A wspomnę ,że rodzinka ma jeszcze 2 psy prócz tej Suni , jedną znaleźli przywiązaną na przystanku, a psiaka znaleźli w lesie przywiązanego do drzewa.. Ale wierzę ,że Malwinka wyzdrowieje ,że to nie są zaburzenia neurologiczne :):)
  14. Jejku jejku przeczytałam i mnie olśniło...Obok mojego domu rodzinnego mieszka Sunia amstaffka i jak miała niecałe 4 miesiące wpadła pod samochód i ledwo przeżyła ,ale tak jak pierwsza diagnoza u Malwinki ,problemy neurologiczne (mocne uderzenie w głowę) Sunia generalnie przez dwa lata chodziła jak pijana , prowadzona na szelkach wiła się strasznie uderzając w co tylko popadnie głową i ciałem..Znam tych właścicieli i z tego co pamiętam jeździli z nią do Wrocławia do jakiejś kliniki, nie chcę martwić ale trwa to do dzisiaj :(:(:( Fakt , już lepiej chodzi ale nadal jak "pijana" Postaram się odwiedzić stare śmieci i dowiedzieć się gdzie Oni jeździli z Sunią.
  15. Witamy.. Wysłałam do Agi nowiusieńkie fotki dwojga rozrabiaków.. Fotki typu " jak poważny, dorosły pies śpi w posłaniu szczeniaka":D:D:D Nie wiem jak On się tam mieści ale na zdjęciach będzie widać ,że daje rade natomiast Pokakulka zajęła miejsce Tulisława na łóżku i fotelu.. hehehehhe i niech mi ktoś powie ,że "kobiety" nie rządzą światem hehehhe .. Tulek w końcu zaczyna wyglądać jak bullowaty , nabiera masy całkiem duży z niego gość :):) Przy Pokakulce zaczął jeść podwójnie stoi i zjada do końca , co wcześniej nie miało miejsca, potrafił miskę dzielić na 3/4 razy teraz zjada 3/4 miski dziennie hehehhe no i oczywiście kończy po siostrze :D:D:D Aaaaa i najlepsze jest to ,że nasza Pokakulka staję się powolutku agresorem nr. 1 na dzielnicy heehheh skacze i rzuca się na wszystko co chodzi :D:D:D ale oczywiście jak ktoś chce podejść i pogłaskać lub powąchać chowa się pod Tulisławem (jeszcze mieści mu sie pod brzuchem) , rośnie mi sunia typu " pies zaczepno obronny , On zaczepia Ty musisz bronić" :diabloti::diabloti:
  16. Wiecie co My tak wieszamy "psy" na tej przyszłej niedoszłej rodzińce ,że oddali psiaka do schronu na "niby" badania ale z tego co już mówiłam kiedyś pracowałam w schronie co prawda za innego panowania (prof. Węgrzynowicz) i pamiętam psiaki na tzw. kwarantannach , na badaniach i faktycznie ludzie zostawiali tam swoich pupili w 99,9% wracały po badaniach do właścicieli , chociaż zdażały się przypadki ,że psiak nie mógł wrócić i oczywiście za zgodą właścicieli zostawał uśpiony. Ale z tego co pamiętam decyzję podejmowali wyłącznie właściciele po kilku rozmowach i wyjaśnieniach ,że psiaka czy kociaka nie da się juz uratować... Nie wiem jaki czas temu Oni oddali psinę ale może to okazać się prawdą .. Mój także raz był na takich 3-dniowych badaniach niestety byłam w tym 0.01% ,że nie udało się uratować:( ale i tak uważam ,że 18 lat to spory wiek dla psiaka..) Ja sama osobiście zajmowałam sie takimi psiakami na badaniach ale jak mówiłam to zupełnie inne czasy były..A ja wiem ,że "bliźniaczka" znajdzie wspaniałych ludzi i wspaniały domek.
  17. Heheheh jak pisałam ,że się raczej nie nadadzą Ty zdążyłaś już dopisać to ,że poczekają heheheh , oby tylko to czekanie nie skończyło się tym ,że wezmą innego psiaka.. Jeżeli to ich pierwsze dziecko nawet nie wiedzą ile przy nim roboty więc rzucaja się z motyką na słońce:D:D:D Normalnie muszę wygrać w totka nie widzę innej możliwości :D:D:D jak wygram , domek na wsi i wszystkie bulowate moje:D:D:D i Pokakulki także heheheh i będa mnie nazywać Violettą Villas :D:D:D
  18. Oj Oj co ja widzę :crazyeye: Przyszli właściciele "bliźniaczki" oddali po 3 miesiącach psa?? W życiu bym im nie dała następnego chyba, że pluszowego :angryy: Azana jest specyficznym psiakiem i nie chcę zapeszać ale jeżeli się zdecydują ją jednak adoptować to nie kracząc oddadzą ją szybko.. Z tego co pamiętam to Azanka potrafi szczekać w domku, a przy dziecku małym niemowlaku może zostać ,że tak powiem często "uciszana" A najlepszym "uciszaczem" jest po prostu oddanie psiaka.. Te nasze psiaki potrzebują bardzo dużo uwagi i częstego tulenia (wiem bo w domu Tulisław mnie nie opuszcza na krok) a przy dziecku raczej nie będzie na to czasu.. Nie chcę być wredna nie znając przyszłej rodzinki ale dla mnie na pierwszy rzut oka się nie nadają :(:(:( Obym się grubo myliła :)
  19. Boziu jaka Ona śliczna jest :):):) A Wy mi szkodliwe dziewczyny będziecie płaciły bo tylko siedzę w pracy na Dogomanii i przeglądam wszystkie strony hehehhe. Bardzo proszę mi powiedzieć jak i gdzie mogę co jakiś czas wpłacić kasiorkę na "Nasze bidy" Nie będzie pewnie powalająca kwota ale jak to się mówi "grosz do grosza..." (nigdy nie pamiętam co dalej było hehehhe...) A i jak fundację już otworzycie to proszę mnie tam wpisać jako wolontariuszkę (mój młody pewnie też by chciał ale nie wiem czy 14-latek mógłby)
  20. Czasami nic tak nie przemawia jak drastyczne argumenty hehehehheh. Ale tak poważnie to trzymam mocno kciuki aby się udało :] Bo jak sobie pomyślę o 3 psach w domu to mi się słabo robi hehehhehe
  21. Tylko musich ich uprzedzić ,że w pakiecie z Azaną są częste wypady za miasto vel spacerki z "bliźniakiem":D:D:D Musisz także uświadomić przyszłych właścicieli ,że w razie komplikacji z wychowaniem sobie właścicieli przez Azanę wkraczamy z drzwiami :D:D:D Jeżeli się nie podporządkują naszym żądaniom :cool3::cool3: wpadamy nie dość ,że z drzwiami to szczujemy ich Pokakulką :D:D:D
  22. Eeeeee no dziewczyny ja już myślałam ,że Azanka już mieszka w "domku ze złotymi klamkami" Ja Wam pomogę odwiedzać domki:D:D:D Wpadnę do pierwszego sprawdzę kanapę i każde łóżko ( oczywiście w celu sprawdzenia które będzie pasowało miękkością psiunie) polecę do kuchni w lodóweczkę luknę ile mamy smaczków i przysmaczków później obsikam jednego z właścicieli tak aby sprawdzić reakcję:D:D:D jeżeli wytrzymają to ,to są idealni:D:D:D:D
  23. No napiszcie w końcu co z " bliźniaczką " Rudosława bo mnie ciekawość zje :D Ile się o nią domków bije już??? W razie czego to zawsze możemy "sklonować" Tulisława i Azanę :D:D:D
  24. To prawda , wyglądają jak bliżniaki :D:D:D Może Rudosław jest troszkę wyższy ale mordki mają identyczne :):):)
  25. Aga , jeżeli już bąbelki ma, smaruj to żelem :) a tak na wszelki wypadek są też kropelki to tak w razie "w" Kropelki chronią przed gryzieniem tych wszystkich " bestii owadowych"
×
×
  • Create New...