-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
Kciuki potrzebne ;-) Ale tak mocno zaciśnięte .
-
Z tego co wiem , pekińczyk wrócił dość szybko do właścicieli . Temat był na fb , a interesowałam się nim z tego powodu , ze identycznego psa przywoziłyśmy jakieś 1,5 roku temu ze schroniska w Nowym Targu .
-
Sparaliżowana strachem malutka sunia ... Liska , teraz Lusia ma dom !!!
elaja replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ona pozwala ze sobą wszystko zrobić , można ja brać na ręce , głaskać - nic , żadnej reakcji . Sztywnieje tylko , a serce jej bije jak oszalałe . Zapięta na smyczy i wyniesiona do ogrodu tez tak stała . Nawet się nie trzęsie tylko tak własnie zamiera . Z bezpiecznej dla niej odległości macha nieśmiało ogonkiem , nawet tak smiesznie zaczęła się przeciągać i widać było , że trochę się wyluzowała . Jednak przy każdej próbie dotyku zamienia się w posąg . Nie wiem ile może mieć lat , nie chcę ją stresować dodatkowo szczegółowym przeglądem paszczy . Jednak zęby ma białe więc nie powinna mieć więcej niż 2 -3 lata. Banerek bardzo by się przydał , dziękuję za propozycję :smile: -
Sunia została wyrzucona z samochodu w sąsiedniej wsi , przez kilka dni ciągle wychodziła na drogę i rozglądała się z nadzieją w oczach. Bała się ludzi , uciekała na ich widok na bezpieczną odległość . Wypatrzyła ją koleżanka ale poza dokarmianiem nic więcej nie mogła zrobić . Tym bardziej , że malutka nawet do jedzenia podchodziła dopiero wtedy gdy nikt nie patrzył .... Przeganiana przez ludzi aby się nie zasiedziała uciekała w końcu na widok każdego człowieka na odległość 50 m. Nocą wychodziła na poszukiwanie jedzenia . W dodatku goniło za nią stado miejscowych psów . Została zgłoszona w końcu do gminy jako pies bezdomny . Pierwsze próby złapania nie powiodły się , strzelano do niej nawet z palmera ale wyrwała zębami lotkę i uciekła w pola . Dopiero pozostawienie na kilka dni klatki-łapki z przynętą odniosło skutek . Nie pojechała jednak do schroniska , jest u mnie . W schronie nie miałaby szans , sparaliżowana strachem zaszyłaby się w kącie budy . Z wyglądu przypomina owczarka szetlandzkiego z krótszą sierścią , waży może 5 - 6 kg. Na szczęście ma apetyt ale je dopiero jak nikt nie patrzy , boi się wszystkiego. Zaczęła nieśmiało wyglądać z pokoju . Nie ma w niej cienia agresji , właściwie to przeprasza , że żyje . Sztywnieje i czeka w pokorze na ciosy .... Na zewnątrz stoi w miejscu lub zrobi zaledwie kilka kroków .Chyba nigdy nie chodziła na smyczy.... Tym razem potrzebuję pomocy i rady kogoś , kto ma doświadczenie z tak wycofanym psem . Gdyby kłapała zębami w obronie wiedziałabym jak z nią postępować . W dodatku sunia może być szczenna , potrzebne są środki na sterylizację . Może któraś z fundacji dałaby rade pomóc ? Mała dostała na imię Liska .
-
Sarcia zamieszkała w Sosnowcu , dzisiaj dostałam foty uśmiechniętej dziewczynki . Nie chcę zapeszać ale chyba dobrze się tam czuję , jutro zadzwonię i będę miała nowe wieści . Oczywiście myślę o schronisku , a raczej jego mieszkańcach . O tym , aby tam kiedyś pojechać . Tylko , że kiedyś , gdy Aga-ta tam bywała i robiła psiakom masę zdjęć można było na odległość zdecydować , które psiaki wyjadą razem z nami . Jakoś nie potrafiłabym tak krążyć wśród klatek i wybierać ..... Dysponujemy tylko zdjęciami z fb , a to tylko niewielka część zwierzaczków , które tam trafiają , w dodatku one już dostają swoją szansę i często szybko opuszczają schronisko . Tym bardziej , że na razie miejsce się nie zwolniło - na miejsce Bianki trafiła olkuszanka Tosia https://www.facebook.com/photo.php?fbid=725179737559468&set=a.724548067622635.1073741855.100002023443913&type=3&theater a dzisiaj udało się dzięki klatce -łapce wypożyczonej ze schroniska złapać malutką , przerażoną sunię , którą ktoś około miesiąca temu wyrzucił w sąsiedniej wsi . Malutka już było zgłoszona do gminy i miała jechać po złapaniu do schroniska w Racławicach https://www.facebook.com/events/277989355728102/?ref_notif_type=plan_user_joined&source=1 Jakby było mało problemów , to czarnemu Balu kończy się w niedzielę wyznaczony przez gminę pobyt w hotelu .... i nie będę miała co z nim zrobić .
-
Sara ma dom ! Jej życiem rządził przypadek . Przypadkowo zrobione zdjęcie w schronisku - tak bardzo prosiła o uwagę . Łapy wyciągane przez kraty starały się za wszelką cenę dosięgnąć każdego przechodzącego człowieka . W oczach błaganie .... Zadzwoniła osoba zainteresowana adopcją mojej poprzedniej tymczasowiczki , która znalazła dom . Szukając podobnej wysłałam zdjęcia Sary zawieszonej w rozpaczliwym geście na kracie boksu . Decyzja była na tak , Sara miała się u mnie zatrzymać tylko na chwilę , do czasu aż znajdziemy transport do nowego domu . W przeddzień wyjazdu do schroniska okazało się , że pani adoptowała jednak innego psa. Los zakpił sobie z Sary po raz kolejny w jej krótkim życiu :shake: Postanowiłam nie odbierać jej szansy , przyjechała do mnie razem z Jantarem . Jako 7-miesięczny szczeniak powinna szybko znaleźć dom. Okazało się , Ze Sara nie jest zwyczajnym psem . Wrodzone ADHD nie pozwalało jej na chwilę odpocząć , ciągle w ruchu , wciąż musiała mieć jakieś zajęcie . Nie potrafiła odpoczywać . Niszczyła wszystko wokół , z czasem okazało się , że ma również silny instynkt myśliwski nakierowany na koty , ptaki itp. Przy tym niezwykle inteligentna , idealna kandydatka do psich sportów . Wspaniale i wyraziście posługująca się psim językiem , fantastycznie dogadywała się z każdym psem. Już wtedy wiadomo było , że nie ma szans trafić do przeciętnego domu . Opiekun powinien umieć przekierować jej temperament i inteligencję na właściwe tory . Jedynym miejscem gdzie potrafiła wypocząć była klatka kennelowa . Dt do którego trafiła było zupełnie nieodpowiednie dla takiego psa , miałam zbyt mało czasu aby poświęcić go tylko Sarze. Pogodziła się z losem , energię wyładowywała modelując otoczenie i ogród według własnego projektu. Szybko nauczyła się podstawowych komend i powtarzała je do znudzenia byle tylko przypodobać się i pokazać jaka jest grzeczna . Dla Jantara była niezastąpioną towarzyszką , psim harcom nie było końca . Wszystko robili wspólnie , nawet doły razem kopały . Jantar znalazł dom , Sara czekała nadal . Bardzo rozpaczała . Nie wiedziała , że los przygotował dla niej wiele takich rozstań , wiele nagle przerwanych przyjaźni. Zorkę , jużaczkę Sara pokochała od pierwszego wejrzenia . Znów miała przyjaciółkę , przez kilka miesięcy były nierozłączne ..... i Zorka pojechała do nowego domu . Znów była rozpacz , płacz w samotności . Wprawdzie miała oparcie w Timurze ale Timur nigdy nie bawił się z psami . Co najwyżej wzajemnie podkradały sobie zabawki . Potem były kolejne tymczasowiczki i dzięki Sarze każda z nich bardzo szybko się aklimatyzowała i socjalizowała . Bez jej pomocy cały proces trwałby dłużej i nie koniecznie zakończył by się sukcesem . Sarunia zawsze stała u boku gotowa do pomocy . Już nie płakała gdy kolejne tymczasowwiczki wyjeżdżały do nowych domów . Była tylko smutna , pogodzona z losem. Tylko , gdy wychodziła Yuma w towarzystwie nowych właścicieli Sara spojrzała na mnie wzrokiem w którym był bezmiar rozpaczy - myślała , że wybieramy się na spacer a dopiero przy bramie zrozumiała , że to pożegnanie ..... Dzisiaj moja mała pomocnica pojechała do nowego domu . Mam nadzieję , że będzie tam szczęśliwa , zresztą gdybym miała cień wątpliwości na pewno bym jej nie zostawiła .Jeszcze nie umiem się cieszyć , jeszcze nie teraz ..... 1,5 roku to kawał czasu . Czuję się jak najgorszy zdrajca . Kolejny raz ktoś zadecydował za Sarę nie pytając jej o zdanie . I nie ma znaczenia , że pisząc te słowa rozmazuje mi się ekran. Saruniu bądź szczęśliwa i kochana w nowym domu .
-
Był dzisiaj pierwszy telefon , na razie bardziej taki informacyjny . Pani ma się zastanowić i ewentualnie dopiero po zastanowieniu ma oddzwonić . Wiem , że mało czasu , ehhh :shake:
-
Aniu bardzo dziękuję :Rose: Wczoraj koleżanka pojechała sprawdzić czy nie ma czasem chipa - okazuje się , że nie . Tak było do przewidzenia . Zrobiłam mały wywiad wśród sąsiadów i okazało się , że pies jakiś czas temu był już zgłaszany do SM ale nie udało się go odłowić . Pojawiał się i znikał , krążył po lesie . Na pewno nie podchodził do ludzi , starał się ich unikać . Domu szukamy również intensywnie na fb ....oby to przyniosło jakiś pozytywny efekt .
-
Dzisiejsze foty z hotelu . Bardzo dziękuję Fundacji hovkowej za promocję chłopaka :Rose: Niestety doskonale zdaję sobie sprawę , że znalezienie domu do końca przyszłego tygodnia jest nierealne :shake: Co z tobą będzie piesku ?
-
To podobnie jak u mnie , najważniejsze aby skutecznie uniemożliwić psu ucieczki .
-
Jeśli mogę coś zasugerować to uważam , że zamiast stawiać kojec lepiej zainwestować w proste urządzenie tzw. pastuch elektryczny . Młodego ciągnie w świat , chce samodzielnie zwiedzać okolicę i jeśli nauczył się przeskakiwać ogrodzenie to będzie to robił nawet po roku zamknięcia w kojcu . Ja bym nie liczyła , że zapomni . Wręcz przeciwnie - jeśli w kojcu będzie siedział sam i się nudził ( chyba , że trafią tam oba psy ) to tym bardziej będzie nawiewał po wypuszczeniu . Jeśli z jakichś względów pastuch nie może być zamontowany to pozostaje tylko podwyższenie i zabezpieczenie ogrodzenia tak aby psu uniemożliwić przejście . W przeciwnym wypadku musi być wypuszczany z kojca tylko pod nadzorem i cały czas pilnowany . Trochę to bez sensu - ograniczać psu przestrzeń jeśli ma możliwość biegania swobodnie po całym ogrodzie. Problem alpinistycznych zdolności i radzenie sobie z nim przerobiłam przy moich podopiecznych - jedna łaziła jak małpa po płocie , zdolności drugiej cudownie objawiły się podczas cieczki . Ponieważ był problem z prawidłowym założeniem pastucha ( przewód nie może się stykać z niczym , a u mnie to problem bo rosną krzewy ) pomogło podwyższenie ogrodzenia uniemożliwiające ucieczki . I niestety dyskretny nadzór psów aby w odpowiednim momencie zareagować .
-
Pies wczoraj pojechał do hotelu , u mnie dłużej zostać nie mógł . Dzisiaj udało mi się uzyskać finansowanie pobytu ze środków Gminy , ale tylko na 2 najbliższe tygodnie . Jeśli w tym czasie nie znajdziemy nowego domu to niestety będzie musiał pojechać do schronu .... tak że wyrok tylko odroczony :shake: Zdjęcia ciemne bo robione pod wieczór , wczorajsze foty już są wyraźne . Pies jest młody , max 2 lata , duży - około 60-65 cm w kłębie , trochę nieufny ale prawdopodobnie to skutek przeganiania przez miejscowych . Po bliższym poznaniu - wesoły , kontaktowy , zwraca fajnie uwagę na przewodnika . Dredy przy uszach i stary pasek , który miał na szyi jednocześnie wskazują , że wiódł życie łańcuchowego burka ...... Z fundacją hovków jestem w kontakcie ......ale tak na dobrą sprawę to niewiele hovka w tym hovku ;-)
-
Bardzo proszę o pomoc , może ktoś kojarzy tego psa ??? Biegał kilka dni po lesie i okolicy a dzisiaj uparcie krążył wokół ogrodzenia mojego domu i wyraźnie szukał towarzystwa psów. Najprawdopodobniej urwał się komuś z łańcucha i pognał na panienki , może nie umie znaleźć drogi do domu o ile nie wywalony .... Jeść nie chce , zamknięty w kojcu wyje . Jeśli do jutra nie znajdzie się właściciel będę zmuszona zawiadomić schronisko aby go zabrało . U mnie nie może zostać , nie ma takiej opcji ..... https://www.facebook.com/media/set/?set=a.719807861429989.1073741854.100002023443913&type=1&l=c9ac131bd8 Kontakt 606-971-748 Wydarzenie tak na szybko https://www.facebook.com/events/712975032110795/?notif_t=plan_user_joined
-
Oczywiście , że można , Mam problem , poważny , na czterech łapach oczywiście :placz: Bardzo proszę o pomoc , może ktoś kojarzy tego psa ??? Biegał kilka dni po lesie i okolicy a dzisiaj uparcie krążył wokół ogrodzenia mojego domu i wyraźnie szukał towarzystwa psów. Najprawdopodobniej urwał się komuś z łańcucha i pognał na panienki , może nie umie znaleźć drogi do domu o ile nie wywalony .... Jeść nie chce , zamknięty w kojcu wyje . Jeśli do jutra nie znajdzie się właściciel będę zmuszona zawiadomić schronisko aby go zabrało . U mnie nie może zostać .https://www.facebook...23443913&type=1 Na szybko założony watek http://www.dogomania.com/forum/topic/143131-czarny-pies-w-typie-hovawarta-albo-mix-niufa-ma-czas-do-jutra/
-
Bardzo proszę o pomoc , może ktoś kojarzy tego psa ??? Biegał kilka dni po lesie i okolicy a dzisiaj uparcie krążył wokół ogrodzenia mojego domu i wyraźnie szukał towarzystwa psów. Najprawdopodobniej urwał się komuś z łańcucha i pognał na panienki , może nie umie znaleźć drogi do domu o ile nie wywalony .... Jeść nie chce , zamknięty w kojcu wyje . Jeśli do jutra nie znajdzie się właściciel będę zmuszona zawiadomić schronisko aby go zabrało . U mnie nie może zostać .https://www.facebook.com/elzbieta.janusz/media_set?set=a.719807861429989.1073741854.100002023443913&type=1 Na szybko założony wątek http://www.dogomania.com/forum/topic/143131-czarny-pies-w-typie-hovawarta-albo-mix-niufa-ma-czas-do-jutra/
-
Nikt tu już prawie nie zagląda :sad: a w schronisku takie śliczne psiaki czekają na nowe domy ..... ehhh https://www.facebook.com/media/set/?set=a.10152419804404226.1073741870.311178229225&type=1 pies, duży, popielato- brązowy, gładki, 5 lat pies, średni, beżowy, szorstkowłosy, 1,5 roku suka, średnia, czarna, gładka , wygląda jak gończy polski suka, mała, biała, gładka, 0,5 roku szczeniak jeszcze ... Kolejny szczeniak suka, mała, brązowa, kudłata, 0,5 roku
-
Już jestem z Jaweną umówiona , PA zaplanowane na dzisiaj .
-
Szukam osoby z doświadczeniem do przeprowadzenia wizyty PA w Chełmku , pomoże ktoś ? Dla mojej tymczasowiczki https://www.facebook.com/media/set/?set=a.692478547496254.1073741851.100002023443913&type=1&l=5527e4969e
-
Sorry , nie doczytałam dokładnie , a sytuacja z atakowaniem słabszej suki była bardziej logiczna. Jedyne co mi przychodzi na myśl w takim razie to histeryczna ( bo nieuzasadniona ) obrona swojej pozycji w stadzie przez Czikę . Brak pewności siebie , świadomość kalectwa ( czyli wie , że jest słabsza fizycznie ) może powodować , że tak na wszelki wypadek cały czas udowadnia podporządkowanej suce , że to ona nadal rządzi .
-
Dokładnie to samo sobie pomyślałam . Wypadek Cziki , operacja i konieczność poświęcania jej czasu całkowicie zaburzyły relacje w stadzie . Kama , która do tej pory była naj , z czym wszyscy się godzili nagle znalazła się na dalszej pozycji z zupełnie dla niej nie zrozumiałych powodów . Atakując Czikę próbuje przywrócić stan poprzedni. Może też być jeszcze jeden powód - w naturalnych warunkach psowate często eliminują ze stada słabe , chore lub nie akceptowane osobniki . Na swobodzie taki osobnik jak chce żyć to musi stado opuścić . Jeśli tego nie zrobi to zginie lub będzie pomiatany przy każdej okazji . Do zagryzień z tego powodu często dochodzi w zamkniętych skupiskach np. w schroniskach . Sama mam adoptowaną przed laty sukę , która w schronie zagryzała mniejsze psy i do dzisiaj potrafi zaatakować np. szczeniaka . Dogaduje się tylko z pewnym siebie i co najmniej równym wielkością psem pod warunkiem , że jest zrównoważony i nie próbuje jej zdominować. Być może do tej pory Kamie wystarczyło , że Czika jej ustępowała a jednocześnie nie chciała ryzykować konfrontacji ze sprawnym psem , który w razie konieczności byłby w stanie podjąć walkę .
-
[IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/10644983_10152369579284226_5556073480309114894_n.jpg?oh=d795cec5d8e73ea00c4524fd6282f5a8&oe=547C3157&__gda__=1417405186_bf5228738bf89e0aa75419b1d7a83f52[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/10653322_10152369579614226_4543828359772975529_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/10338710_10152369579934226_7559412483025479849_n.jpg?oh=2e529f63ef3d13df8ca245a2b7f6cb42&oe=54629736[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/10653352_10152369580084226_8180771074264231714_n.jpg?oh=5f4293874d9b96c76f79037581ee9593&oe=54633C84&__gda__=1417584530_d33276aba009a97b69d1e63a092906d8[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10275911_10152369580269226_8121274459910564038_n.jpg?oh=c5615e3ebc864af9466244132ced16d7&oe=5474876F&__gda__=1415495440_e431cd5295db716fd0ee15824f5c5e57[/IMG]
-
[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/10649943_10152369577514226_5007111361750190315_n.jpg?oh=0d0fabddfee6e2baa357438c9c7a62dd&oe=54693651[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/v/t1.0-9/1505357_10152369578584226_8456878694959361521_n.jpg?oh=c7bdcada14311e7d733811983c1a871a&oe=546AFA94&__gda__=1417198509_c2811a9481a773158da392222b444c85[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/10157143_10152369578784226_1954440091995178969_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10574480_10152369579019226_6016409352264539700_n.jpg?oh=9edcee7d5a8f3840ce50be789a7584f1&oe=54618CAD&__gda__=1415460818_e34f51577c2b07d08ed45428b1519c9b[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/995067_10152369579149226_5088691769420838525_n.jpg?oh=66a8d362e514df946bd6ad58a6a4c86c&oe=54764732[/IMG]
-
[IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/10612878_10152369576004226_2809765127514326370_n.jpg?oh=a36f2770732ddde229340b0fd2a7706d&oe=546E6961[/IMG] [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/1557508_10152369576204226_429200020147297643_n.jpg?oh=97d3c57f7d4740fe7474a2a7ff9547d4&oe=5473F6F1[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10645049_10152369577204226_2186678750377639036_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/10580227_10152369577284226_5460109994640370651_n.jpg?oh=9a6ea34705341d6da71806894f3c3c5b&oe=545D0FB5[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/t1.0-9/10574472_10152369577439226_8317814930727062185_n.jpg[/IMG]