-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
[quote name='Lucyja']Ja jestem alergiczką i mam dwa psy. Kolejne głupie wycofanie się, ale lepiej teraz niż w innym czasie.[/QUOTE] Nie do końca , pewne objawy wskazują , że to nie wykręt . U mnie jest sporo zwierząt i to nie koniecznie musiała być reakcja na sierść Wydry akurat . Pani zresztą pytała czy mała gubi sierść ale nie powiedziała o co chodzi . Wydra nie jest typowym szorściakiem , po wytrymowaniu jednak naprawdę niewiele gubi sierści ( w porównaniu z moimi to wcale ) . Mam w rodzinie alergika , mają swoje psy na które był odczulany i wiem co się działo jak kiedyś zawitał w moje progi .
-
[SIZE=4]Słuchajcie , potrzebuję na cito kogoś z Zakopanego na przeprowadzenie wizyty PA dla Wydry ! Kto da radę ??? Państwo dzisiaj przyjechali zobaczyć Wydrę i ją chcą , zgodzili się poczekać bo bez PA psa nie wydam . Wiem , wiem , pojedzie skąd przyjechała i ..... ale jak dla mnie ludzie bardzo w porządku , syn ma sznaucerkę miniaturową ( wysterylizowaną ) , chorowała na trzustkę , jest leczona i prowadzona na specjalnej karmie RC VET , Wydra ich zauroczyła bo jest bardzo proludzka i zero agresji do zwierząt . Jak dla mnie mogłaby dziś już pojechać . W przyszłym tygodniu będę chciała ją ekspresowo zaczipować i zaszczepić . Mój wet niestety nie da rady przed 1 listopada zrobic zabiegu kastracji dla Karmela , więc i tak Pani , która się nim zainteresowała musiałaby poczekać . Wizyta dla Karmela dlatego ma być po Święcie Zmarłych ponieważ Pani wyjeżdża , to niczyja zła wola . Trzymać kciuki za obydwoje proszę !!!
-
Piękne zdjęcia i ogromnie cieszą te uśmiechnięte psie mordy:loveu: Na razie tylko Pani od jamnika potwierdziła chęc adopcji ale prosiła o wizytę PA po 1 listopada . No nic , poczekamy , zobaczymy . Wydra ma tylko ogłoszenie na tablicy i gumtree , myślę że jak zrobię na kolenych portalach to będzie jakiś odzew . Niestety moje tymczasy nie mogą liczyć na takie piękne i profesjonalne fotki , jakie ma Lulu u hop! - mój aparat nie jest w stanie dogonić żadnej wiercipięty .
-
Kudłaty pies znaleziony w Czarnej Wsi k. Rajgrodu
elaja replied to Emilia.'s topic in Już w nowym domu
Osoba , która widziała psa i założyła wątek jest juz chyba za granicą , ja nie mam pojęcia nawet gdzie ta wieś i kto na dogo jest z okolicy . -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
elaja replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa']masz rację, ale z drugiej strony szkoda byłoby czasu elinki- gdyby bez wcześniejszego wywiadu zajechała na wizytę przedadopcyjną a kobieta np. powiedziałaby, że planuje żeby psiak mieszkał na dworze przywiązany do budy.... Trochę mnie odstrasza ta odległość.. tyle kilometrów i mega koszty za paliwo, skąd na to pieniądze? Gdyby jeszcze ten psiak był mało adopcyjny no to tak to mógłby jechać nawet do Gdańska jeśli przyszły DS byłby nim zainteresowany i byłby fajnym domkiem. Ale taki psiak jak ten Foks.. wydaje mi się, że mógłby znaleźć bliżej DS(tfu, tfu, nie zapeszam) i nie trzeba byłoby wieźć go aż tyle kilometrów.:roll: Nie wiem.. co myślicie o tym.[/QUOTE] Missiaa , ale po to się szuka do sprawdzenia domu kogoś z okolicy aby właśnie zobaczył jak jest naprawdę i co to za dom :lol: Od nas psy to mają szczęście jeździć na drugi koniec Polski i dobrze trafiają , więc to nie jest powiedziane , że Foxowi uda się blisko a nie daleko . Ja ostatnią moją podopieczna zawiozłam aż za Wrocław i naprawdę super trafiła . Poproście o przetrzepanie porządne tego domku :evil_lol: i nie martw się na zapas . Tu masz grupy transportowe na fb [URL]https://www.facebook.com/groups/425886884111869/[/URL] [URL]https://www.facebook.com/groups/transportpsowikotow/[/URL] Ostatnio ktoś mi podpowiedział , że warto szukać też na gumtree np [URL]http://krakow.gumtree.pl/f-Spolecznosc-przejazdy-W0QQCatIdZ9037[/URL] -
Kudłaty pies znaleziony w Czarnej Wsi k. Rajgrodu
elaja replied to Emilia.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']Raczej na wsi ludzie wiedzą, czyj to pies....Idzie śnieg i chłody, jeśli nikt nie zadba o kudłaczka, to tragiczny jego los....Widać,że ludzie ze wsi nieskorzy mu dać schronienie.... Radysy....to już nie wiem...ale chyba wolność lepsza...[/QUOTE] Tak , ale ktos tam na miejscu musi sprawdzic jaka jest naprawdę sytuacja i co z tym psem , czy wogóle jeszcze jest . Z daleka , nie wiedząc co się dzieje naprawdę niewiele możemy zrobić . -
[quote name='Aga-ta']Elejo, jezeli mozesz zrob prosze akcje na FB dla Jantara, zawsze warto probowac Bede wdzieczna za pamiec o Nutce. Nutka rowniez jest juz oglaszana, wiec to oczywiscie bedzie dzialalo w dwie strony:) A jak radzisz sobie z jamniorkiem? (glownie pytam o to jak sobie radzisz z rozdzielaniem i wyprowadzaniem psow). Tak sie "bronilas" przed samcem, a tu prosze sila wyzsza zadecydowala, chcialabym Cie jakos odciazyc, ale oprocz ogloszen nie moge nic zrobic[/QUOTE] Spróbujemy zatem na fb szukać pomocy dla Jantara . Jest piękny i z tego co Soema mówiła troszkę większy od PONa , być może nawet mixem PONa jest ale ciężko to określić tylko na podstawie zdjęć . Teraz to juz pewnie wygląda jak jedna kupa dredów :-( Karmel siedzi niestety w kennelce i wychodzi tylko na smyczy . W tym czasie moje psy muszą iść do kojców bo przecież ta parówa ma manię wielkości i odwagę lwa - jak każdy jamnior zresztą :evil_lol: Nawet z Timurem mogłoby być różnie , bo choć Timuś pierwszy na pewno nie zacznie to rządzić sobą też nie pozwoli . Timka i Aresa też musze rozdzielać , podwórko jest podzielone na dwie części więc nie ma większego problemu . Karmel jest jednak malutki i na 100% próbowałby się wśliznąć do części gdzie akurat Timur biega bo Aresowi do kojca też chciał wejść - pewnie po to aby zjeść jużaka :shake: Do ludzi jest super , kocha i wita każdego , psy , szczególnie małe też traktuje przyjaźnie - pod warunkiem , że żaden mu się nie stawia. W przeciwnym wypadku od razu wojna . Przed samcem się broniłam bo po pierwsze , przy większej ilości zwierzaków każdy nowy kawaler ( szczególnie pełnojajeczny ale tu nie ma reguły ) bardzo znaczy teren wliczając w to wnętrze domu , a po drugie musiałby być uległy i podporządkować się od razu Timkowi i Korze .
-
Skrajnie wyczerpany Fred - już radosna psia dusza w NOWYM DOMKU!
elaja replied to keria's topic in Już w nowym domu
[quote name='annodomini']Ojej... Ale cisza na tym wątku... Podrzucam - może ktoś szybciej wypatrzy malucha. Będzie dobrym kompanem prawie dla każdego. Kto da mu jeszcze 1 szansę??[/QUOTE] Dokładnie. Prawie nikt się Fredziem nie interesuje , widać on ma już takie szczęście zezowate w życiu :-( -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
elaja replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa']tatuażu nie ma. Szelki nie oryginalnie ze sznurkiem.. raczej ktoś je naprawiał. nie wiadomo gdzie znaleziony:([/QUOTE] Nie można się tego dowiedzieć ? Azjatki wyciągniętej z Olkusza tez wydawało się , że nikt nie szuka a jak się okazało to były ogłoszenia , tyle , że chyba tylko lokalne . Fakt , ona miała tatuaż , więc udało się namierzyć i hodowlę i właściciela . -
[quote name='Aga-ta']wiem elejo... ja jeszcze mysle o hotelu, ale boje sie wpakowac w dodatkowe koszty, szczegolnie, gdy z adopcji nic nie wyniknie Elejo, gdybys miala za duzo tel o Wydre;) pamietaj o suni, ktora jest z Milusiem u p.Ewy w DT http://www.dogomania.pl/forum/threads/234051-NUTKA-suczka-ktora-miala-spedzic-zycie-na-lancuch Właśnie te koszty ...:-( Nawet jeżeli bym go miała zabrać to i tak na dzień dzisiejszy nie wiadomo kiedy :shake: Chyba , że jakaś akcja na fb , ale to tez potrwa i trudno przewidzieć jaki będzie odzew . Jaka ta kudłatka śliczna , mój typ , kocham wszystko co kosmate i brodate :lol: Wydrze zrobiłam wczoraj ogłoszenia tylko na tablicy i gumtree , zamierzam jeszcze dorobić sukcesywnie jak będzie taka konieczność i w razie czego będę tez kudłatkę polecać .
-
Kudłaty pies znaleziony w Czarnej Wsi k. Rajgrodu
elaja replied to Emilia.'s topic in Już w nowym domu
To może być mix juzaka albo bearded collie . Na juzaka wprawdzie trochę za mały bo suka minimum musi mieć 62 w kłębie ....ale z dwóch wyadoptowanych przez nas szczeniaków suka wyrosła na większego PONa a pies ma około 59 i w odróżnieniu od typowych juźków kocha cały świat . Ten pies wygląda na zadbanego bo juźki nieczesane to jedna kupa dredów i filcu , może komuś zaginął jednak a nie wywalony . Przeglądał ktoś ogłoszenia z okolicy ? Na fb poszła informacja ? -
[quote name='Aga-ta']o! no to jest jakis "punkt zaczepienia". Trzymam kciuki za Karmelka, oby, oby... Mialam dzis bardzo fajny tel o Jantara, ale... Pani ma juz sunie z adopcji i chcialaby adoptowac dla niej kolege. Przed adopcja chcialaby miec mozliwosc poznania psiakow i poznania charakteru Jantara. Ogolnie pani do adopcji podchodzi bardzo odpowiedzialnie. Na dzien dzisiejszy nie mam pomyslu jak mozna by bylo to zorganizowac, poniewaz wiadomo, ze w schronisku "takie rzeczy" nie przejda, a poza tym i tak tam Jantar nie bedzie zachowywal sie naturalnie. Wszystkie mi znane DT zajete. Moze macie jakis pomysl? hotel - zbiorka? sama nie wiem...[/QUOTE] Miałam tez dzisiaj 2 telefony o Wydrę , na razie oczywiście nic pewnego ale ludzie chcą przyjechać i ją poznać , mimo iż zaznaczyłam , że bez wizyty PA jej nie oddam . Na razie wstępnie jedni państwo umówieni na piątek a drudzy chcą przyjechać w weekend . Ci drudzy chcą również zabrać swojego psa aby sprawdzić czy zwierzaki się polubią . Oczywiście daleka jestem od euforii i raczej wątpię aby zarówno Karmelowi jak i Wydrze udało się tak szybko znaleźć nowe domy , ale gdyby jakimś cudem tak się stało to pomyślę o Jantarze . Tylko to wszystko tak jeszcze patykiem na wodzie pisane , a Jantar dt potrzebuje na już :-( Jednak innego pomysłu na dzień dzisiejszy nie mam :shake:
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
elaja replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Fox cudny i widać , że był strzyżony . Te jego szelki to oryginalny model czy faktycznie przód uzupełniony sznurkiem ? Może przegryzł po prostu i ktoś taką prowizorkę na razie zrobił ? Wiadomo gdzie znaleziony ?Zachowuje się jak typowy terrier , miałam keraka , mimo ze był starszy i niewidomy to charakterek tez miał niezły , przynajmniej na początku . W zabawie niedelikatny ale w kontaktach z 5-cio latkiem zupełnie inaczej się zachowywał tak jakby wiedział , że to dziecko i należy uważać . Tatuażu oczywiście nie ma ? -
[INDENT][IMG]http://imageshack.us/a/img191/875/39723733.jpg[/IMG] Sliczne stadko , a Ptyś szczególnie się wyróznia . Fajny psiak , taki mały gladiator .[/INDENT]
-
Skrajnie wyczerpany Fred - już radosna psia dusza w NOWYM DOMKU!
elaja replied to keria's topic in Już w nowym domu
[QUOTE][COLOR=#000000]Kot nie jest ogromny, raczej przeciętny.[/COLOR][/QUOTE] No , nie wiem czy przeciętny , przy moich to prawdziwa pantera :evil_lol: Fredzio śliczny się robi , uszyska mu sterczą jak u zająca :loveu: Skórę i sierść ma w fatalnym stanie gównie przez świerzba i podrażnioną przez stado pcheł ,które na nim grasowało:angryy: Poza tym on prawie konał z głodu :-( więc na sierści to też się odbiło . Odkarmiony i wyleczony na pewno będzie pięknym psem z błyszczącą szatą , tylko to jeszcze sporo czasu musi upłynąć . -
Śliczna ta moja chwilowa podopieczna :loveu: prawdziwa królewna :lol: Klusek też niczego sobie , urodzony fotomodel - miny bezcenne :loveu:
-
[quote name='hop!']Niektórzy mają wstęp nawet na posłanko. ;) Czasami powarkuje, ale dla zasady. Jest dobrze. :) Może wcześniej reagowała ostrzej ze strachu.[/QUOTE] Przepiękne zdjęcia , idealne do ogłoszeń . Też myślę , że jej zachowanie podyktowane jest strachem , brakiem pewności siebie . Straszy tak " na wszelki wypadek " . Ogromnie cieszą te wszystkie uśmiechnięte psie mordki , szczęśliwe u boku swojego człowieka . Mam nadzieję , że tych szczęśliwców będzie więcej i kolejnym się uda przed zimą zamienić schroniskowy boks na wygodną kanapę . Karmel pokazuje swoje jamnicze ja - zaczął pyskować do moich psów , głównie do wilczycy bo ona straszne na niego szczeka . Wiercipięta z niego straszna i niecierpliwiec okropny . Poza tym kochany , każdego wita radośnie . Na szczęście wczorajsza biegunka już opanowana i będę chciała go umówić w piątek na kastrację. Wydra oczywiście opanowała mój tapczan , na szczęście w nocy idzie grzecznie spać na swoje legowisko .
-
[quote name='hop!']Lulu nie ma wątku i nie wiem, czy będzie mieć, więc zamieszczam informacje tutaj. Mam nadzieję, że nikomu to nie przeszkadza. ;) Wczoraj wieczorem i rano Lulu załatwiła się w ogródku. W domu czysto. W stosunku do wszystkich domowników dwunożnych (jest ich tylko trzech ;)) jest przemiła i słodka. Relacje z innymi psami są bardziej skomplikowane - niby toleruje, ale nie zawsze. Jeżeli uzna, że coś jest tylko jej (np. posłanie) i dla niej (np. zabawka, przysmak, miska), to broni tych rzeczy. Nieważne, czy obok jest mały pies, czy duży, czy jest sam, czy w towarzystwie - Lulu odpędza warkotem i startuje z zębami. Póki co, to widzę, że raczej trzeba będzie szukać domu bez innych psów.[/QUOTE] [quote name='hop!']Byłam u weta - wszystko w porządku. Lulu waży 9kg. Samochody, autobusy, tramwaje, rowerzyści, mijający ją ludzie nie robią na niej wrażenia, ale niektórych omija szerokim łukiem np. dziadka z laską. Nie boi się obcych psów, mija je bez problemu, a niektóre chce poznać. ;) Próbowała przepędzić kota z drogi. W lecznicy się bała. Lulu grzecznie zostaje sama w domu, nie niszczy, nie hałasuje. Konsekwentnie odpędza inne psy od tego, co uznała za swoje. ;)[/QUOTE] To jest właśnie to o czym pisałam i na co chciałam zwrócić uwagę . W podobny sposób potraktowała mojego siostrzeńca i znajome , co nie przeszkodziło jej później , juz na zewnątrz , biegać radośnie i rozdawać niedawnym wrogom buziaki . Osoba , której Lulu ufa może natomiast zrobic z nią wszystko i zabrać jej najsmaczniejszy kęsek . Sunia , jak większość schroniskowych psów boi się również obcych mężczyzn . Ta laska , o której piszesz kojarzy jej się pewnie z kijem , bo również wystraszyła się smaczka w formie długiego wałka - gdy jej go podawałam to skuliła sie w rogu fotela na którym siedziała . Kotów u mnie nie goniła w przeciwieństwie do jamnika Karmela , któremu włączyła się zyłka myśliwska na ich widok.
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
elaja replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
[quote name='missiaa']Przekopuję cały internet w nadziei, że jednak się zgubiła i znajdziemy właścicieli, bo słodziak i w dodatku piękny.. ale nic nie mogę znaleźć :([/QUOTE] Śliczna jest , na prawdę :loveu: tyle , ze ja bym w jej przypadku za bardzo na odnalezienie byłych właścicieli nie liczyła :shake: Takich śliczności coraz więcej lata odkąd na wieś zawitały yorki i inne modne rasy :-( Ba , nawet yorki włóczą się samopas .... -
Jeszcze tekst ogłoszenia dla Karmela . Karmel - słodki mix jamnika prosi o dom. Karmel to uroczy 6-cio letni pies , mix jamnika miniaturowego . Bardzo przyjacielski i łagodny . Został zabrany z miejsca , gdzie niezauważany przez nikogo tęsknie patrzył zza krat . Schronisko to nie miejsce dla takiego malucha , króciutkie futerko nie daje dostatecznej ochrony przed zimnem . Karmel miał małe szanse aby przetrwać zbliżającą się zimę . Został zabrany do domu tymczasowego , gdzie okazał się energicznym i pełnym temperamentu psem , bardzo ładnie dogaduje się z innymi psami pod warunkiem , że nie są agresywne . Kotów niestety nie lubi , próbuje na nie zapolować . W mieszkaniu zachowuje czystość , potrafi zostać sam i nieźle chodzi na smyczy . Karmel jest zaszczepiony , odrobaczony , a przed oddaniem do adopcji zostanie wykastrowany . Nadaje się tylko do mieszkania . Warunkiem adopcji jest pozytywny wynik wizyty przed adopcyjnej i podpisanie umowy . Kontakt w sprawie adopcji : tel. 606 971 748 , mail e.janusz@poczta.fm
-
Hop dziękuje bardzo za relację , mała naprawdę jest fajna . Z psami nie powinno być problemu , u mnie nawet moje wielkopsy zaczepiała do zabawy . Nawet cała trójka ( czyli Lulu , Karmel i Wydra ) jadły razem z jednej miski i nic się nie działo. Później , faktycznie , jak każde dostawało we własnej to Lulu swojej broniła . Nie jakoś groźnie , tylko zaznaczała " to moje " - podobnie jak fotel na którym rezydowała. Ona ogólnie bardzo fajnie dogaduje się z psami i lubi się z nimi bawić . Cieszę się , że udało Ci się znaleźć bliznę po sterylce , ja jakoś nie mogłam wypatrzeć - możliwe że spodziewałam się takiej szramy jak u Wydry . Lulu nie robiła problemów przy kąpieli , lekkim trymowaniu i obcinaniu szponów - tylko właśnie tak cichutko popłakiwała ze strachu jednocześnie wtulając się we mnie . Szczególnie rewelacyjnie wytrzymała cięcie szponów , miała mocno przerośnięte i podwinięte i musiało ją nie raz zaboleć przy cięciu , a mimo to poza cichutkim płaczem nawet nie próbowała się wyrywać czy odgryzać . Po wszystkim odtańczyła taniec radości , tak jakby takie zabiegi były dla niej codziennością .