-
Posts
3923 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by elaja
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Ooo , jak szybko ! W takim razie trzymam kciuki za to aby się odezwał fajny domek.:loveu: Timura będę ogłaszać od nowa dopiero po zabiegu. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24']Hahahaha..... usuneli! :)[/QUOTE] Jakoś nie widzę powodu do śmiechu :mad: Pewnie nie usunęli tylko nie wszystko publikują:shake: -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Niestety nie znalazłam artykułu o Wikuni na portalu naszemiasto:-( -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Gugus24'][url]http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/1064325,porzucony-timur-musi-znalezc-dom,id,t.html[/url] - Timur[/QUOTE] Dziękuję Misiaczku :loveu::loveu::loveu: Ja szukałam na wirtualnej GK i figę z makiem znalazłam:p , pewnie artykuł o Wikuni będzie też w archiwum:lol: -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
elaja replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pani Toffina']Dzwonili do mnie wczoraj ludzie, ktorzy oddali Czarka. Znowu cali zapłakani. Mówią, że remontują właśnie dom rodziców (to miał być ten dom zapasowy) i że próbują jakiś podjazd zbudować, po którym Czarek mógłby te 7 stopni wchodzić. Ja pozostaję sceptyczny i na nic specjalnie nie liczę.[/QUOTE] Za dużo emocji i dobrych chęci , za mało konkretów. Do czasu zbudowania podjazdu psa można było znosić w ostateczności ( bo Czarek to nie bernardyn przecież ) a nie oddawać. Za jakiś czas może się pojawić następny problem i psiak znowu zostanie bez domu. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Potrafi ktoś znaleźć link do artykułu w GK o Wikuni ? Dla mojego Timurka też proszę , chciałabym porozsyłać po fb wraz ze zdjęciami , które zrobiłam . Treść ogłoszenia jak najbardziej w porządku. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Dzwoniłam do Pani, nadal jest zainteresowana adopcją Wiki. Ale musi się skontaktować z mężem, i ustalić kiedy mogli by się spotkać. Czekam na telefon;) ( w razie czego;) )[/QUOTE] Nadal aktualne ? Wczoraj rozesłałam Wiki po wszelkich możliwych grupach na fb;) -
O, dzięki , to już wiem komu zawdzięczam taką ilość powiadomień :evil_lol: . U mnie ta funkcja działa nadal , wysłałam wiadomości do " wszystkich" i dzięki temu sporo ludzi Hugusia udostępniało:lol: . W tych kilku grupach w których byłam już wcześniej wydarzenie udostępniałam , teraz dzięki Tobie będę miała więcej możliwości , bardzo dziękuję w imieniu Hugo i innych bid .
-
[quote name='malawaszka']tylko elaja co tu nowego pisać? psiak jest, głównie śpi, nie ma z nim kłopotów bo jakby go nie było - i codziennie to samo, tylko domku ciepłego brak :([/QUOTE] Domyślam się , że tak właśnie jest , ale aby wydarzenie nie zaginęło w tłumie coś trzeba od czasu do czasu napisać o psiaku , same prośby o udostępnianie nie wystarczą:shake: Jeśli ma mu to dać jakieś szanse musi stać się widoczny na fb , takie życie .....
-
Jakby były jakieś najnowsze informacje o piesku to mogłabym wysłać w wiadomościach wszystkim biorącym udział w wydarzeniu [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=208962222497043[/url] , zawsze to więcej ludzi Hugusia udostępni .
-
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Zapewniam Was ,że jest wiele psów , które byłyby szczęśliwe mając do dyspozycji karmę z biedronki , jednak muszą się zadowolić rozmoczonym chlebem o ile ich pan i władca w ogóle przypomni sobie ,że trzeba psu coś rzucić od czasu do czasu.....Tak więc dobrze ,że jest do wyboru i biedronka i RC na przykład , punkt widzenia jak zwykle zależy od punktu siedzenia....jak w życiu zresztą. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Nie, Misiek zawarł ciekawe znajomości i tyle ..... Ja tam w układy nie wierzę ....biznes is biznes :shake: -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Moje też nie lubią britta , purinę chow dog jedzą , ale też nie zawsze( szczególnie Ares wydziwia ) z tym ,że dostają light . Gdzieś ostatnio dostałam RC Light i powiem szczerze , że ta była najlepsza. Najbardziej lubią gotowane : mięsko + ryż i marchewka , tylko potem muszę myć aresową mordeczkę bo cała broda w kolorze marchewki . -
Ślepy, boksiowaty młodzieniec prosi o wsparcie na leczenie
elaja replied to PaulinaB's topic in Już w nowym domu
Brak wzroku nadrabia charakterem - to musi być super pies ! Mam nadzieję że szybko znajdzie domek :lol: -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.']Bo to jest kotek rasy Czerneńskiej:D[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu: Przypomina najprawdziwszą pumę !!! Moje tak nie potrafią:lol: -
*Pabianice* bernardynka Lusia BEZ OCZU !!!!!!!!!!!!!!!!
elaja replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Na pewno wszysko będzie wiadome po wykonaniu specjalistycznych badań , a to i potrwa i chyba nie mało kosztuje:-(...... i częściowo przynajmniej zależy od naszych wpłat;) -
*Pabianice* bernardynka Lusia BEZ OCZU !!!!!!!!!!!!!!!!
elaja replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15'][U][B]elaja[/B][/U] masz zapchaną skrzynkę. Nr konta jest w 1 poście[/QUOTE] Skrzynka wyczyszczona , konto znalazłam ,w najbliższych dniach zrobię przelew . Wczoraj net mi prawie nie działał , to cud jakiś że odebrałam w ogóle Twoją wiadomość. Wiadomo już czy benia słyszy ? Czy bielactwo u niej ogranicza się tylko do skóry na głowie , ma jakieś zmiany gdzie indziej ? Ślady po pęcherzach na nie owłosionej skórze mogą świadczyć o reakcji na słońce , być może jeśli bielactwo jest nabyte powodem może być kontakt z jakimiś środkami chemicznymi ( wtedy zmiany będą tylko w miejscu kontaktu środka ze skórą). Szczerze mówiąc ta ostatnia opcja , mimo że również nie rokuje nadziei na wyleczenie , byłaby najlepszą z możliwych bo wykluczałaby problem immunologiczny. Jeśli sunia jest szczenna to każdy potencjalny zabieg ( a więc sterylkę ) należy konsultować ze specjalistą pod kątem zagrożenia życia . Dla suni ważniejsze od możliwości odzyskania wzroku jest życie bez bólu i poczucie bezpieczeństwa . To cud ,że trafiła na takich wspaniałych ludzi , w każdym innym miejscu byłaby już za TM . -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Biorąc pod uwage ostatnie przypadki wywinięcia się psów równocześnie z szelek i obroży [B]proszę , uczulcie panią na to [/B], w Krakowie uciekł kolejny lękliwy pies i jak dotąd nie udało sie go złapać. Sama mam złe doświadczenia z popularnymi parcianymi szelkami ( bez zadnych problemów w mgnieniu oka wyszła z nich zarówno Kora jak i Ciapek , obydwa psy miały też obroże ) , łatwo się luzują . namoknięte niemożliwie sie rozciągają , plastikowe części nie trzymają ustalonej regulacji. Skórzane są o wiele droższe ale skuteczniejsze , ważne aby były dobrze dopasowane. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Klaudia M.'] Edit: Miałam ciekawą rozmowę z taxówkarzem, Gdy dowiedział się, że pozbawiłam Wikę przyjemności jaką mogła czerpać ze zbliżeń z dziesiątkami psów, zmierzył mnie wzrokiem i zapytał czy też bym tak chciała i porównał moje postępowanie z obrzezaniem młodych kobiet/dziewczynek z książki "Kwiat pustyni" ;) Przez Was będę smażyć się w piekle, mam trzy duszyczki na sumieniu a dwie kolejne w kolejce czekają;P[/QUOTE] Znawca:evil_lol: słyszał ,że gdzieś dzwonią , ale nie wiedział w którym kościele , hehe , trzeba było się pana podpytać czy sądzi ,że skutki obu zabiegów są takie same - usłyszeć taki wykład bezcenne :diabloti: Szkoda ,że kurs do Olkusza trochę by kosztował , litościwy pan mógłby zobaczyć efekty tych przyjemności dogorywające w klatkach:angryy: ciekawe co by wtedy miał do powiedzenia. Nie martw się Klaudio , jeśli za takie coś trafia się do piekła to znaczy że jest tam całkiem miłe towarzystwo. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Jeszcze parę i dni i mała będzie mogła poruszać się bez kołnierza , pewnie ją stresuje przy jedzeniu i przeszkadza wygodnie się położyć. Będzie dobrze , najważniejsze że już po sterylce . Też swego czasu sprawdzałam czy moje psy są zarejestrowane w systemie bo pojawiły się informacje o tzw. pustych mikroczipach nigdzie nie rejestrowanych. Na szczęście moje są w systemie , tak że wszystko o.k. -
*Pabianice* bernardynka Lusia BEZ OCZU !!!!!!!!!!!!!!!!
elaja replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Dostałam wiadomość od Piechci.( masz chyba zapchaną skrzynkę ) Mam wprawdzie inne zobowiązania ale postaram się pomóc w miarą możliwości.....to po prostu jakiś koszmar. Chyba nikt normalny nie rozmnaża psów z tak poważną wadą jak brak pigmentu. Podejrzewam ,że sunia cierpi na jakiś zespół wad na tle immunologicznym którego skutkiem był ciągły stan zapalny powiek , możliwe ,że była niewidoma od urodzenia. Net mi działa dzisiaj tak że nie miałam szansy przebrnąć przez cały wątek (mimo że krótki) i zastanawia mnie czy ona oprócz problemów z oczami słyszy ? Bo przy częściowym nawet bielactwie wady te mogą występować jednocześnie. Proszę o nr konta do wpłaty . -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
elaja replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='greatmadwomen'] To nie takie łatwe, znam całą historię Brego, nikt nie chciał podjąć z nim pracy, poza tym hotel tu nie pomoże, bo Maks gryzie w domu, w boksie i na spacerach jest cudny.... .[/QUOTE] W boksie pewnie nie gryzie bo odwiedziny kogokolwiek oznaczają same przyjemności , tym bardziej że pies jest znudzony samotnym siedzeniem , na spacerze ( pewnie niezbyt forsującym i długim) ma tyle innych ciekawych rzeczy do zrobienia , poza tym nie skupia na sobie całej uwagi człowieka , a nawet jeśli , to jest tak zaaferowany samym spacerem ,że tego nawet nie zauważa. W domu to co innego......tu czuje się bardzo ważny ( każdy się nim interesuje , nawet zwykłe cmokanie zwraca jego uwagę ) taki mały despota jedynak i wczuwa się w rolę najważniejszego domownika czyli [B]pana[/B].Wcale nie musi spać w łóżku czy być karmiony przy stole aby uznał się za małego rozkapryszonego księcia - wystarczy sam fakt zwracania bez przerwy uwagi na psa. Prawdopodobnie wystarczyłoby go zacząć totalnie ignorować , olewać , z rzadka chwalić , nie głaskać , nie tulić , a bawić się tylko chwilę i tylko wtedy gdy my a nie pies mamy na to ochotę. Jeśli konieczne jest czesanie , a nie lubi tego bez ceregieli założyć kaganiec i uczesać i nie przejmować się buntem , po skończeniu bez zbytniej czułości pochwalić. Zdaję sobie sprawę ,że trudno kogoś namówić na takie traktowanie psa , większość uzna że to robienie mu krzywdy , zresztą sam fakt przybycia nowego członka rodziny ( a przecież pies nim jest ) skupia na nim całą uwagę domowników . Doświadczony dt z psem sobie poradzi , będzie ok , tylko cała karuzela zacznie się od nowa jeśli trafi do domu stałego i znowu zacznie być traktowany jako najważniejszy domownik. Niestety można wiele zmienić w psim zachowaniu , jednak nie zmieni się charakteru psa.... -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
elaja replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
To wszystko prawda , jednak większość ludzi chce po prostu mieć ładnego ( często "rasowego ") , bezproblemowego psa i nawet jeśli pies ma wcześniej opinię trudnego to nowi właściciele uważają że w ramach wdzięczności za zabranie ze schroniska pies stanie się ideałem. Niewielu ludzi zawraca sobie głowę takimi bzdurami jak " praca " z psem , socjalizacja , czas potrzebny na adaptację w nowej rodzinie. Nawet nie jest to wyrazem złej woli czy braku wyobraźni , co najwyżej kompletnym brakiem doświadczenia . Tacy ludzie wcześniej mieli psy , nawet przez całe życie , ale właśnie takie bezproblemowe. Jakie wspaniałe charaktery mają często psy bezdomnych , psy których nikt nigdy nie tylko nie rozpieszczał ale nawet zupełnie nie przejmował się ich potrzebami . Takim psom nie przeszkadza ani zapach alkoholu , ani zabranie sprzed nosa czegos smakowitego , są cieniem swoich właścicieli. Max na pewno ma jeszcze szanse , ale musi trafić na człowieka , który zobaczy w nim psa , a nie tylko ładną maskotkę , i wcale nie chodzi o to aby go źle traktować , ale o to aby mu pozwolić żyć normalnym psim życiem. -
Wika- już NIE dziki szczeniak, szuka swojego domu na zawsze.:)
elaja replied to Klaudia M.'s topic in Już w nowym domu
Tego samego z którego usług korzystają moje czworonogi . Wszystko zależy od kondycji psa i jego reakcji na narkozę . Różne z tym bywało , ja moje odbierałam półprzytomne głownie z tego powodu , że na zabieg mogłam umówić zwierzaka tylko w piątki po 18-stej ( soboty mam wolne a o urlopie na psa czy kota mogę zapomnieć ) i zaraz po zabiegu zabierałam z lecznicy. Wiki miała zdecydowanie więcej czasu na wybudzenie. -
Spanielek czekający na dom, kolejny raz zwrócony, znowu ugryzł
elaja replied to Rumi.'s topic in Już w nowym domu
Wiem ,że jest pełno miłych , łagodnych i kochających cały świat psów , czekają latami na dom a taki Max być może odbiera im szansę , ale......wiele lat temu zabrałam z krakowskiego schronu gryzącego ( dwa razy zwrócony , trzecią osobę ponoć ugryzł na korytarzu i do adopcji już nie doszło ) i właśnie też rudego Maxa ( tyle że nie spaniela , a mixa coś pomiędzy belgiem a husky ). Nie powiem że było łatwo , musiało minąć przeszło pół roku aby pies zaczął się zmieniać , na początku cały czas chodził w kagańcu bo inaczej bylibyśmy pogryzieni . To też nie był żaden agresor , kochał ludzi , każdego obcego witał jak dobrego znajomego , ale nic nie można było przy nim i z nim zrobić. Takie były początki , poświęciłam mu chyba najwięcej czasu ze wszystkich moich psów i udało się . Dzisiaj Maxia już niestety z nami nie ma , ale przez te kilka lat był najcudowniejszym , najmądrzejszym i zupełnie nieagresywnym psem. Często różni specjaliści na wszelkie problemy z psem polecają kastrację , a Maxiu nie został wykastrowany a mimo to udało się go wychować na normalnego psa. Jeśli przyczyną takiego zachowania u tego spaniela nie jest choroba to może warto mu dać szansę....