Jump to content
Dogomania

horacy dwa

Members
  • Posts

    443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by horacy dwa

  1. Tak rzeczywiście wygląda na mix owczarka australijskiego,mój syn już wcześniej tak mówił ,ja wcześniej nie widziałam tej rasy więc najbardziej kojarzyła mi się z border colli lub bernusiem .Sunia trafiła do schroniska w strasznym stanie długo musiała się błąkać ponieważ jest bardzo wyniszczona po prostu skóra i kości,jak zwykle zdjęcia tego nie pokazują bo ma dużo futerka.Zresztą już z tydzień przebywa w schronie ,a tam panie starają się ją podkarmić bo widzą jak jest wychudzona.Sunia strasznie bała się schroniska na początku nie wiedziała co to buda ,nie wchodziła do dudki.
  2. [quote name='Kar0la']Piękne sunie. Czyli ta biało-ruda też ma szczeniaki? Te ktoś zabrał?[/QUOTE] Tak biało -ruda też miała szczeniaki i jej siostra biało-czarna też zostały wcześniej zabrane do schroniska w ten sposób dowiedziałyśmy się o tych suniach .Osoba ,która zawiozła szczeniaki miała wiele nieprzyjemnosci .Szczeniąt było osiem.Teraz zostały dwie mamusie do zabrania oraz najmniejsza sunia ze szczeniętami.Sunie są naprawde bardzo ładne tylko bardzo nieufne w stosunku do człowieka. Szczenięta już zaczynają wychodzić z tej dziury w ,której przebywają.
  3. Marchewa jutro będzie miała dostęp do internetu to może założy nowy wątek suniom.Właśnie wróciłyśmy ze schroniska,zrobiłyśmy zdjęcia jutro Asia je wstawi. Saba jest przerażona ,nie wie co się dzieje.Byłyśmy na spacerze ,szukałyśmy tatuażu ,ale nie ma.
  4. Idziemy do schroniska o 18.30
  5. [quote name='GrubbaRybba']Bidulka. :( Ja namawiam TZa na DT, ale szanse są nikłe. On uparty jak osioł, poza tym mieszkanie malutki i nasza sunia, która nie wiadomo jak zareaguje. Czy w schronie w Szczytnie są wolontariusze z dogo? Czy ktoś będzie mógł monitorować tam, co z sunią?[/QUOTE] Ja i Marchewa jesteśmy wolontariuszkami chociaż w schronisku nie bywamy często ,ponieważ obie pracujemy zawodowo ,mamy rodziny oraz każda z nas ma własne zwierzęta.Psu nie mogę zapewnić dt ,ponieważ mieszkam w mieszkaniu i mam już dużego i małego psa oraz trzy koty dwa przygarnięte.Granula z tego wątku pomagała nam na wątku kotów więc wie jak działamy ,niestety jesteśmy tylko dwie i nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego jakbyśmy chciały,fizycznie i finansowo nie dajemy rady.Sabę postaramy się monitorować ,mamy nadzieję ,że jeszcze dzisiaj zdążymy dotrzeć do schroniska i zobaczyć Sabę.Mam jeszcze na uwadze jedną sunię ,która została 5 dni temu oddana do schronu ,muszę zrobić jej zdjęcia ponieważ bardzo przypomina Berneńczyka.Spojrzały byście swoim okiem na zdjęcia i orzekły do jakiej rasy jej najbliżej.
  6. Dzwoniłam do pani u której tymczasowo przebywała Saba po rozmowie z wójtem sunia trafiła do schroniska w Szczytnie.Po pracy spróbuję dowiedzieć się coś więcej Saba była przerażona gdy ją zabierano ,panowie podobno ją szarpali.
  7. [quote name='malagos']W jakim wieku są szczeniaki tej małej suni, czarno-białej? I ta sunia, jakiej jest wielkosci?[/QUOTE] Sunia jest malutka wielkości pekińczyka szczenięta mogą mieć około 2-3 tygodnie.Na zdjęciu sunia wydaje się większa bo było robione z bliska ,ale jest malutka, dwie pozostałe są nieco większe do połowy łydki.U Saby nie szukałam tatuażu nie przyszło nam to do głowy ,ale jest to do sprawdzenia ,zrobię to.Jest rzeczywiście bardzo podobna do tej rasy tylko wydaje mi się ,że ma krótszą sierść.
  8. Nie raczej nie ma ogłoszeń na molosach gdyby któraś z was mogła to zrobić sprawa jest pilna ,a ja jestem w pracy i teraz nie mogę.
  9. Dziewczyny robi się wielki problem z Sabą ,właśnie telefonowała pani u której teraz Saba przebywa, nie może jej już dłużej przetrzymywać ponieważ Saba zaczyna się interesować gęsiami ,które Ta pani hoduje.Nie stać jej też na wykarmienie kolejnego psa.Mąż tej pani był w schronisku dowiedział się ,że miejsca są tylko muszą to ci państwo uzgodnić z urzędnikami z gminy ponieważ pies jest na terenie gminy.Urzędnicy powiedzieli panu ,że skoro wziął psa na teren swojego podwórka i nakarmił go to jego i żony problem i niech sobie radzą lub niech go wyrzucą w innym miejscu.Dziewczyny pomóżcie nam zawalczyć o Sabę z urzędnikami gminy inaczej pies zginie tak jak kilka innych z terenu gminy.Same nie mamy już siły ,albo robię to nieskutecznie błagam o pomoc .Saba ma mało czasu ,jeżeli nie trafi do schroniska znów zostanie wyrzucona i tym razem może nie przetrwać.Kilkanaście dni temu była konająca w rowie czy rzeczywiście ma tak skończyć.
  10. Nie wiem gdzie jest taka miejscowość ,w okolicach Szczytna na pewno nie.
  11. [quote name='basia0607']Jesteście zorganizowane czy występujecie jako mieszkanki tych terenów? Ja jako osoba prywatna niewiele mogłam zdziałać ale jako prezes Stowarzyszenia mogę o wiele więcej. Jestem ciekawa jak gmina o której mowa realizuje to zadanie bo opieszałość i nicnierobienie w tym temacie może spowodować ukaranie urzędu. Na moim terenie już to wiedzą. Czy macie na swoim terenie inspektorów d/s ochrony zwierząt ? My nimi jesteśmy ,to też ułatwia sprawę.[/QUOTE] Nie jesteśmy zorganizowane ,działamy jako osoby prywatne należymy wprawdzie do TOZ w Szczytnie ,ale to tylko formalność ,ponieważ inspektora w Szczytnie nie ma.Rozmawiałyśmy z przewodniczącą TOZ już w tamtym roku na ten temat była mowa aby ktoś zrobił uprawnienia ale w końcu nikomu tego nie zaproponowano.Więc płacimy składki ,a wszystko co robimy robimy same za swoje pieniądze lub czasami pomagają dogomaniacy tak było w przypadku Onki Lusi ,którą znalazłam przy ruchliwej drodze ,wycieńczoną z połamaną miednicą i kotami które brałam na dom tymczasowy do siebie.Stowarzyszenia nie założymy bo jesteśmy tylko w dwie i koleżanka która czasami z nami współpracuje.Niestety obie pracujemy i nie mamy aż tyle czasu.Gdyby było nas więcej może byłaby szansa na działalność lepiej zorganizowaną ,a tak w dwie nie dajemy rady więcej robić.
  12. Tak dokładnie właśnie o to chodzi ,tylko gminy mają to dosłownie "gdzieś".Straciłyśmy już tak kilka psów ,ponieważ zgłaszałam sprawę do urzędników gminy ,walka z nimi zajmuje czas ,a psy traciły życie bo pomoc przyszła za późno lub znikały w niejasnych okolicznościach.Wtedy niestety jesteśmy zmęczone psychicznie ,płaczemy, mamy dość i zawsze pozostaje we mnie żal czemu temu psu lub kotu jednak nie udało się pomóc.
  13. Byłam tam dzisiaj z koleżanką karmić suczki i już pojawia się nowy problem nie wiem czy u dwóch suń nie zaczęły się cieczki. Gdy przyjechałyśmy był z nimi piesek ,niestety gdy nas zobaczyły oddaliły się zrazem z nim w łąki.Udało nam się nakarmić tylko malutką ,która ma szczenięta i Reksia tego pana.
  14. Wiemy to ponieważ współpracujemy ze schroniskiem jako wolontariuszki ,dwie być może nam przyjmą ,ale o wszystkich nie ma mowy.Schronisko jest przepełnione po prostu nie ma gdzie ich upychać.Schronisko ma raczej dobrą opinie ,ale problem jest z umieszczaniem psów z gminy ponieważ gminy nie chcą za to płacić.To są niestety psy z terenu gminy.Najśmieszniejsze jest to ,że niedawno zarzucono nam na innym wątku ,że nie znamy ustawy o ochronie zwierząt i ,że gmina ma obowiązek podpisania umowy ze schroniskiem i psy powinny być przyjmowane bez problemu.Była o tym mowa na wątku "koty ze schroniska potrzebują leczenia i dt".Owszem umowa jest tylko respektowanie jej nie istnieje przekonałam się o tym już kilkakrotnie, mam już dość walki z urzędnikami gminy zawsze kończyło się to źle dla zwierząt ,więc szkoda czasu i energii.Myślę ,że rozmowa nie jest wskazana ,ponieważ może to być odebrane ,że zarzucamy coś schronisku ,a tak nie jest .Tam jest dobra wola kierowniczki tylko nie ma możliwości.
  15. [quote name='sylwija']A ogłaszacie ja/je?[/QUOTE] Saba ma ogłoszenia napisałyśmy o tym na 2 str. natomiast pozostałe sunie nie ,jak mamy je ogłaszać jak nie jesteśmy w stanie ich nawet dotknąć ponieważ boją się człowieka.Najpierw trzeba je oswoić ale jak, jak nie mamy ich gdzie zabrać.Niedawno na innym wątku naszych kotów jedna z dogomaniaczek mówiła oprawach zwierząt o tym ,że schronisko zawsze musi przyjąć zwierzęta, a gmina za to musi zapłacić .To fakt takie jest prawo tylko pokażcie mi kto je respektuje np. w naszej gminie ,a wielu innych też tak jest.
  16. Tak sunia piękna i chociaż na razie ma jakąś budę i jedzenie , tylko nie wiemy jak długo .Musimy zatelefonować czy państwo mają jeszcze karmę, którą zawiozłyśmy.Sunia kocha też człowieka nie boi się ludzi jak te trzy małe sunie z Zielonki.Sunie też są bardzo ładne ,małe ,ale niestety kundelki a do tego nieufne w stosunku do człowieka.Myślę jednak ,że dzięki swojej nieufności do ludzi przeżyły ,nikt ich nie skrzywdził fizycznie.Jedna jest wielkości pekińczyka ma szczenięta ,i oczywiście inny kolor niż pekińczyk ,dwie troszeczkę wyższe ,ale też małe.Też uważamy ,że trzeba coś zrobić tylko gdzie umieścić tyle zwierząt.Ciągle toczymy jakąś walkę o ratowanie zwierząt i czasami nie mamy już sił ,niedawno oddałam ostatniego kociaka którego miałam w dt,a już są następne zwierzęta ,psy konie ,koty.Wszystkie chciałyby żyć ,mieć swojego człowieka ,tylko dobrych domków brak.
  17. Zupełna cisza na wątku ,w takim razie nie wiem czy sunie mają jakąkolwiek szanse.
  18. Byliśmy dzisiaj karmić sunie jak przyjechaliśmy siedziały na środku ulicy, boję się by nie skończyły jak ich mama pod kołami samochodu.Trzecia sunia od maluchów też przyszła na jedzenie, niestety żadna sunia nie da się dotknąć ,jedzą ale tylko gdy jesteśmy na odległość .Dzisiaj udało się zobaczyć jednego malucha ,który wyszedł z dziury już widzi na oczy.Jak wyłapać towarzystwo i gdzie zabrać ,czy muszą skończyć pod kołami samochodów lub inną tragiczną śmiercią .I już widujemy psy więc niedługo cieczka u następnej suni.
  19. [quote name='Randa']Macie tragedię na Mazurach, jak my na Podlasiu... Trzymam za sunię kciuki[/QUOTE] Podpisuję się pod tym co napisała Randa,niestety są to też największe regiony bezrobocia ,wiejskie gdzie zwierzęta nie są najlepiej traktowane.Turyści przyjadą zostawią bo myślą ,że na wsi ktoś przygarnie , a oto bardzo trudno . Schronisko jest tak przepełnione ,że nie ma gdzie umieszczać psów ,a są wciąż nastpne z którymi nie mamy co zrobić.
  20. Niestety to co napisała Marchewa to prawda pięknych porzuconych psów podczas wakacji jest mnóstwo, a o domek niestety trudno miejmy nadzieję ,że w tym przypadku będzie inaczej.Dziewczyny przepraszam ,ale może zajrzycie na nasz wątek o koniach w tragicznych warunkach w okolicach Szczytna nie wiemy już co robić, może ktoś ma doświadczenie w takich sprawach.I niestety mamy kolejne trzy sunie jedną ze szczeniakami nie mamy co z nimi zrobić.
  21. Dziękujemy chętnie skorzystamy z każdej pomocy.Byłam właśnie w schronisku ponieważ zabierałam ciężko chorego psa na kroplówkę, weszłam przy okazji na kociarnie ,są małe kociaki ,ale dwa na pewno wymagają intensywnego leczenia jeden ma tylko czerwoną spojówkę zamiast gałki ocznej drugie oko zaropiałe drugi obrzęk w okolicy gałki ocznej ale nie obejrzałam dokładnie bo uciekł .Dlatego proszę o pomoc nie mamy gdzie tych kotów leczyć nie dam rady często jeździć do weta do Olsztyna.Widziałam jeszcze dwa małe maluchy w miarę w dobrym stanie oraz dwa troszkę większe dobrze wyglądające.Dorosłych kotów dużo.Zdjęcia postaram się zrobić.
  22. Koty na pewno są ,nie wiem tylko jak z maluchami ,które zostały czy jeszcze są .Ile przybyło, może wybierzemy się z Asią do schroniska jak będzie miała trochę czasu i zrobimy zdjęcia ,teraz nie miałyśmy czasu.
  23. Tak sunia jest piękna i bardzo radosna ,cieszy się na widok człowieka mimo tego co przeszła.Smutno jednak wygląda na tym łańcuchu ,domku wypatrz piękną dziewczynkę.
  24. Dziękujemy bardzo za ostrzeżenie będziemy pamiętać ,jestem przerażona tym co przeczytałam.
  25. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki rudo biały kotek znalazł dzisiaj domek u nas w Szczytnie.Trafił do młodej dziewczyny i jaj mamy ,które niedawno straciły swojego 13 letniego kota.Czekają na dom niezwykle delikatna koteczka Gaja ,spokojna ,zrównoważona przytulanka oraz czarno -biały kotek troskę mniej ufny do człowieka ale za to wielki łowca ,który ciągle nosi piłeczki w pyszczku i warczy jakby nosił myszki.
×
×
  • Create New...