Jump to content
Dogomania

Shania

Members
  • Posts

    2950
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shania

  1. [quote name='rytka'][QUOTE Taki ze mnie trochę "zimny drań" jest :diabloti:... Psy są różne i trzeba być elastycznym. [/QUOTE] zgadzam sie metody szkoleniowe fajna sprawa ale wszystko trzeba dostosowac do jedynego i niepowtarzalnego psa.Beata nie wiedziałam,ze z Ciebie taki zimny drań-jak to nie piszczysz ,nie sciskasz napewno psom tego brakuje bardzo:) widzisz a ja ostatnio miałam takiego tymczasa co uwielbiał pic wode z wanny kiedy sie kąpałam i zlizywac ze skóry po wyjsciu z kapieli i był bardzo podekscytowany -dziwnie sie mozna było poczuc.[/QUOTE] U mnie mój stały jamnior też zlizuje wodę ze mnie po kąpieli:)
  2. hej Hesiulka, jak tam maluszku się miewasz? Jagoda właśnie, to ile tych psów chcesz adoptować 7???
  3. Biedny Oskaruś....mam nadzieję, że da radę:-(
  4. Witam jestem na zapro jednej z ciotek, narazie podnoszę
  5. Jestem i ja, zapisuję wątek
  6. Bosley dotarły do mnie fotki Kiko....cudowne,,,,piękne, Kiko jest śliczna, ale jednak mam pytanie z racji nie rozpakowani tych pudeł:)Jak dalej ma wyglądać monitoring domku?
  7. Absolutnie nie chcę i nie mogę, chociazbym chciała...Zapytałam tylko względem jednego postu...jak ktoś ma mi to wytłumaczyć, czy nic się nie da zrobić...ok, rozumiem, nie da się a gdzie służby, które mają się tym zajmować?Rozumiem, że jest biednie ale nie ma miejsca na interwencje?
  8. Na koniec mojego odejścia z tego wątku napiszę....przykro...
  9. A ja napiszę...może będę zwana wariatką..nawiążę do jednego nie ważne jakiego z wcześniejszych postów...jedna osoba napisała..mamy tu nie pisać-nie powinnyśmy pisać paru rzeczy na ogóle..mam nadzieję, że ktoś tu zasłynie odwaga i odpowie mi, więc np.pies cierpi i co wtedy?bo nie rozumiem, ok, pw rozumiem, ale ...może nie mam racji...więc mamy działac w utajeniu????pomagać nie wiem w podziemiu????Czy pisać otwarcie i na ogóle, że jeste zle...ja prosze o wytłumaczenie tej sytuacji.... Bo może ja jestem naiwna, albo przepraszam i zwracam honor trzeba???/
  10. [quote name='majqa']Shaniu, wejdź proszę na jeden z podanych powyżej linków. Teraz już tam piszemy osobno o jamniku, osobno o kudłaczu.[/QUOTE] Przepraszam najmocniej:oops::oops: Ehh...za dużo tych wątków
  11. Jejuuuu, cudnie, Dżekusiu oby to był ten domek:) Powodzenia aniołku:)
  12. Norka , ale masz ogłoszeń...musisz domek znależc:)
  13. Ja również, Bartusiowi szczęście się należy...bidulce
  14. No ja jestem tylko gościem, więc nie pomogę:(
  15. Jejoo cudownie, ale oby maluszek się nie zawiódł, gorąco wierzę w zołzowaty charakter ciotek zajmujących sie jej adopcją, i tutaj pisze szczerze...nie dawajcie Heśki w jakieś nie zdecydowane ręce.....dzisiaj miałam szał w oczach, facet jak szłam do sklepu krzyczy chodz tu..nie wiedziałam o co chodzi a patrzę leci do niego sunia chyba z 5 kilo i macha ogonkiem wystraszona a on jej tak przywalił, że pies piszczał...jak ja sie darłam na niego na ulicy...ale jego pech mieszka w mojej bramie...nie wiedziałam bo nowa jestem...ale jak mi ciśnienie podniósł......dlatego dla Hesi domek odpowiedzialny...dla kruszynki:)
  16. Czekamy czekamy...
  17. Słuchajcie a ja znowu będę namolna, czy wiecie co u Boxia może?
  18. To jaki kawaler:)Ja tu będe domek monitorowała jak żadna z ciotek nie będzie mogła...jedno mnie niepokoi, ale poproszę pw do kogo mam napisać....
  19. Witam, długo nie pisałam na ten temat , ale teraz muszę..jest wiele osób , które kibicuja Jumie w znalezieniu nowego domku, i ja wielce dziękuję, że jesteście z Nami, ale czegoś nie rozumiem i pytam, gdzie sa osoby pod których Jumka miała być opieką?//Przejrzyjcie wątek i jakie deklaracje???Dziękuję ja oczywiście za pomoc,były wpływy ale jako takich deklaracji na sterylkę Jumy nie było, a te dwa które były???Juma jest u mnie kilka miesięcy już...ja pisałam na początku, że nie jestem osobą zamożną, daję jakoś radę...ale nie dam rady na wszystko..utrzymanie Jumy i paliwo do weta wyniosło dużo, już nie pisałam nic, ale czuję się w tej chwili jakbym z Juma została sama...a to przykre i trochę nie fair..ja rozumiem, że ktoś ma kilka psów na głowie, ale nie sztuka jest pozbyć się psa, ale może ktoś zainteresowałby się losem Jumki??? Ja przepraszam, ale tez działam prywatnie i nie ma takich sytuacji...a tutaj dać dom i dalej cisza..wybaczcie jak kogoś obraziłam, ale czuję się nie komfortowo sama pisząc o danej sytuacji, aczkolwiek uważam, że powinno być inaczej... I tu jeszcze raz wielkie dzięki dla dziewczyn , które z Juma nie są jako tako związane a są..bardzo dziękuję
  20. To więc nie dołujcie mnie...nie wiem, czy rzeczywiście mnie nie zrozumiałyście, bo poczułam się jakas osaczona
  21. Ale podobno psiak ze zdjęć jest sprzed roku, żyje jeszcze?
×
×
  • Create New...