-
Posts
2950 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shania
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Słuchajcie jest opcja chwilowego przejęcia, ale dzisiaj do schroniska w Myszkowie i darmowa diagnoza, i darmowe w razie czego złożenie nogi...schronisko sfinansuje koszty do 900 zł, potem można spowrotem psa przejąć, rozmawiałam w tej chwili z osobą, która tam pracuje i osobiście by się Szarikiem zajęła,..co Wy na to? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzięki Bogu..dziewczynki dziękuję bardzo, nawet nie macie pojęcia ile to dla mnie znaczy... -
szukam...zaraz napiszę na pw do jednego z nicków..przepraszam za opóźnienie
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oby to był Szarik....zaciskam mocno kciuki -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam nadzieję, że się znajdzie....Szariczku wracaj.. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja szczególnie dziękuję wszystkim..mam nadzieję, że psiaczek się znajdzie:(:(:( -
cieszę się, że Marcelek ma się dobrze..jest prze kochany
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
odnośnie jeszcze lokalizacji...nie pochodzę ze Śląska w Gliwicach mieszkam od dnia 1 wrzesnia, dlatego przepraszam za utrudnienia w lokalizacji, po prostu sląska nie znam... -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to jak sobie to wyobrażasz??stałam tam, biegałam po lesie, a 300 km dalej czekał drugi pies do odebrania, nigdzie go nie było, więc co miałam iśc spać do lasu???zresztą piszcie co chcecie mi nie zalezy na Waszej opinii odnośnie mojej osoby, mam tylko nadzieję, że piesek się znajdzie..i przepraszam, że do tej pory tam nie siedzę.. Podnoszę psinkę -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przepraszam, ale troszkę musze się połozyć, jakby coś trzeba toi na tel.. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://czestochowa.olx.pl/item_page.php?Id=129515679&g=6 http://trojmiasto.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=236519132& -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie umiem cholera, jestem zdruzgotana,,,tym bardziej, ze ze zwierzakami działam od lat. nigdy ich nie wiązałam i nie mogę sobie darować, po drugie jak toi tutaj każdy z zarzutami pierwszy jakbym i tak doła nie miała bo pewnie 1000 km jechałam, żeby mi uciekł...sorki musze się wypłakac..matko tak mi go szkoda..jade z ogłoszeniami na częstochowę , póki dam radę -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziękuję bardzo, to ja po portalach poogłaszam, jeszcze posiedzę -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poczesna wydaje mi się , że nazwę kojarzę..ten cpn łączył się z tym budynkiem drogą z kostki , można było podjechac pod ten budynek, bo tam auto postawiłąm jak wołałam psinkę:( -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
własnie cholera z tego stresu już nie wiem ...tak jak mówiłam były dwie stacje niedaleko siebie, ale ta, na której byłam, to na wysokości były kierunkowsk.prawo Rudzień wlk.chyba , lewo Kamienica Pol.i na środku łódź, może warszawa, częstochowa teraz nie ejstem w stanie sobie przypomnieć..to pamiętam,po drugie ta była duża..nie sama stacja, ale stał na niej budynek szary dośc duży,, czyli coś tam się mieściło, stały dwa auta ciężarowe, jeden jakby na podnośnikach i był przed tym budynkiem parking też i skalniki a obok była hmmm trawa taki kawałek, kwadrat i dalej las, za cpn-em było to ogrodzone do strony lasu a za tym budynkiem juz można było przejść tylko na dole mała rzeczka..pare centymetrów wiem, że chaotycznie piszę. ale jestem tak zdenerwowana, dodatkowo nie mogę spać, więc sama już nie wiem:(przepraszam -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnosze psinkę...może więcej osób pomoże.... -
jest...mogłam go przypiąć...na wątku dziewczyny pisały, i mają rację...zawiodłam go...:(:(:(
-
nie umiem zasnąc, wcześniej musiałam jechać, zeby się nie zabić...a teraz musze się wypłakac, żeby usnąć...a która u ciebie godzina?
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Shania replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
no tak...miał tam byc psiaczek, ten co uciekł...od dzisiaj:(:(:( -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Shania replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
a co z tym szczególnym przypadkiem i rozmowami z dt? -
Ingrid ja tam jestem już mam kontakt z jedną Panią teraz jak widzisz poprosiłam o tel do drugiej, oby PAnie chętnme były nadal a jamniorki pójdą???A dlaczego Ty nie śpisz jeszcze?
-
MA DOM!!!!!! roczna jamniczka- Żory/ śląskie
Shania replied to clockwork's topic in Już w nowym domu
macie macie, wysyłaj mi w takiej sytuacji numer na pw...z wetka mam kontakt -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Shania replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i jeszcze jedno..bardzo dziękuję wszystkim za pomoc...jesteście cudowni -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Shania replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Nic nie pisz...czuję się tak winna, że poezja...po co go brałam w ogóle:(:(:( -
ilez objazdów i rozjazdów szok....paliwo wyniosło mnie 340 zł, miało być 220 plus 60 od waren czyli 280 a wyniosło więcej...jakby ktoś wspomógł..za te pienioązki co dostałam wyszłą mi tylko jedna strona to bardzo daleko jednak razem wyszło coś koło 1000 km...a te pieniążki musze oddać ..są syna klasowe...także prosiłabym..otrzymałam 170 zł..mARCELEK ZOSTAŁ I WSKAKIWAŁ NOWEMU pANU NA ŁÓZECZKO, A JECHAŁ CUDOWNIE..TO W KWESTII marcelka a ta druga sprawa...nei mam słów po prostu i mam żal do siebie....