Jump to content
Dogomania

Shania

Members
  • Posts

    2950
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shania

  1. no i pieknie...warto było:):):)
  2. mam jednego z dymin, a trzech spod dymin, czekam na fotki
  3. a chcesz to ,,wal,,..hehhe ja sobie nie moge darować tej akcji ze schronu..dalej jestem wku...ona, łagodnie napisze..
  4. [quote name='Linssi']Shania :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ile przygod!! Pamietam negocjacje cenowe z pasztetowa! :eviltong: to i tak, ze nie powiedziala Ci, ze to troche malo. bo nam i owszem :diabloti:[/QUOTE] pasztetowa się bała..pod bramą tv..miła była..mniamm słodzio
  5. Timbusia już bezpieczna..miałam tel w sprawie suni, ale do kojca..:(
  6. :diabloti::diabloti::diabloti:już..ulżyło mi:)
  7. Ło matko, toż to w temacie..cholera nie dziwię się dlaczego miałam chęc na żywą rybe:p:p:pzmęczenie, nie podawaj już..musze się uzewnętrznić natychmiast:diabloti::diabloti::diabloti:
  8. Andzia daj mi konkretny link do wypowiedzi konkretnego kretyna , bo brak mi sił na szukanie, ale ostatki znajdę, co by odpisać.....idiocie na idiotyczną wypowiedź..
  9. Ci debile..sorki, myślą, że Nam nie podobaja się rządy..nie widzą nic w mordowni..czekaj kuźwa musze tam komentarz napisać, bo nie wytrzymam...nie czytajcie:):):)
  10. Pozdrawiamy maluchy..napisze tylko.. na walkę do Kielc, warto było jechać, szkoda, ze Gliwice w tak,,wąskim,,składzie...
  11. Angel nie bój się:(ja Święta obchodze...osobiście, nie jeżdżę do rodziny...bądź rzadko, bo daleko, a w Święta mogę na dogo..pracowac:):):)
  12. to niestety..nie będzie głowny temat wiadomości..nie łudź się, ale nie powiem, chciałabym zobaczyć w wiadomościach wzmiankę...chociaz...
  13. Opowieść faktyczna...byłas, widziałaś...dlatego też tak ją zakończyłam..wiem, że nic nie wiadomo, jak się nie uda..kolejny manifest...na większa skalę, nie damy tym sukinsynom opiekować się dalej psami
  14. w tv jakiej??przeciez oni musza zmontować materiał na cacy:)cierpliwości:)
  15. nie łam się, nie jedno schronisko jeszcze potrzebuje takiej akcji...niestety
  16. uwierz chciało mi się płakac, na kolanach pod schronem, piesek mnie obesrał:angryy::angryy::angryy:ze strachu, tu mama z sunia, tez strachliwa, psiaki, drący sie Panowie, pies zamknięty jako agresywny, który merda ogonkiem:(i chciałby wyjśc..i cisza....jak się chodzi..psy wycofane, ale psiak, co go wzięłam, ma ucho pomalowane na niebiesko, więc to jeszcze,,reforma,,malowania schronu, więc jest od jakiegoś czasu..wiem dlaczego jest taki wystraszony..jak on się tulił do Tereski..leżał jej na szyi w trakcie jazdy..lęku takiego w oczach dawno nie widziałam, chyba , ze w interwencjach....gdzie się katuje psiaki:(
  17. Jeden z pracowników schronu, przyznał się, że,,ma rolę,,jakoś się nie dziwię szepnęłam..ale powiedział też głośno, co nie jest tajemnica, jego ,,nie obchodzi,,co się tam dzieje
  18. Potoczanka,,..mnie od butelki:)cholera..piasek się wysypał:)
  19. Witam..właśnie weszłam Mamusia i szczeniaczki czują się świetnie są umieszczone w dt, czekają na stałe domy...psiak ze schronu, który miał być sunia okazał się psem, ma się dobrze, jest pod opieka i będzie się uczył normalnego zachowania pod okiem kochającej:evil_lol: osoby W kwestii schronu szok jak dla mnie znowu, ale to było do przywidzenia Nie zostaliśmy wpuszczeni do schroniska we czwórkę ..ja , Brysio i Teresa oraz Eneda, ponieważ było Nas za ,, dużo,, :crazyeye::crazyeye:a można tylko pojedynczo..ale to normalne...powiedziałam, że jestem z rodziną, ale ba to tez norma, nie zostaliśmy wpuszczeni...Panowie nie byli mili, krzyczeli cusik:)i potem chociaż sterczeliśmy tam dość długo powiedzieli, że już za późno:angryy::angryy:no mało szlag mnie w tej chwili nie trafił...zadzwoniliśmy po tvn, który był już w drodze do Nas, wtedy zastał wykonany tel do dyrektora, który,,łaskawie,,zgodził się wpuścić Nas we,,dwie,,.Weszłyśmy z Enedą po,,sunię,,do adopcji(okazała się psem)Potem zostałam zaproszona :evil_lol::evil_lol:do pokoju Pani Kierownik, w celu formalności adopcyjnych. Kazano mi zapłacić za adopcję a na moje pytanie ile??padła odpowiedź,,ludzie płacą od 20-30 zł,,.Nie mogłam już zostawić tam tego przerażonego psiaka...nie potrafiłam..a ja myślałam, ze jak palnę , ze dam 1 zł to będzie i tak dużo:evil_lol::evil_lol:Więc zapłaciłam te 20 zł, i po rozmowie z bardzo miła P.Kierownik(mam nagranie:cool3:)chociaż zdjęc nie robiłam , bo nie mogłam,,,podobno karteczka była, i nie wolno fotografować, a , ze jej nie ma to nie ważna..może gdzieś nie wiem sfrunęła???:crazyeye::crazyeye:Na moje pytanie, za co mam zapłacić, Pani kierownik(której rzekomo nie było)bardzo zawodowo odpowiedziała, ze za adopcję, bo przecież,,wszędzie się płaci,,....Następnie dała mi fakturę, nawet z darmową sterylką....a jakże, ale Tylko do końca roku, bo od jutra pewnie,,My to wszystko przejmiemy,,.Na moje słowa, że bardzo dobrze, nie rzekła nic...spokojna była:diabloti::diabloti::diabloti: Sunia-pies został wydany, następnie została wpuszczona ekipa uwagi.Psy szok, nie były już tak chude, więc, mam praktycznie pewnośc, że chudych już nie ma:(:(W kojcach normalnie po dwa klocki...jak czysto i schludnie... Wyszłysmy z psiakiem, nie zastanawiając się, czy to on czy nie, wiedziałyśmy, że już tam nie wróci..i nagle my pod bramą, podjeżdza auta i wysypuje się..mała sunia mamusia...i dwa szczeniaki:(:( Psiak ze schronu był tak przerażony, ze:crazyeye::crazyeye:.Eneda chciała go zapiąc i wtedy psiak..fruuu...a my zanim,..zastawiliśmy drogę...nie dało się wręcz go utrzymac, wszedł pod auto moje....Zdenerwowanie to mało, pies biegnie do bramyy..dzwonie w dzwonek krzycze, że pies jest jak szalony, taki przerażony, prosze otworzyć bramę, tam go weźmiemy, na co Pani pracownik..chociaz podałą Nam psa w kocu i nawet pomiziała po głowie..rękawicami oczywiście..krzyczy do mnie..jak sobie to Pani wyobraża, przeciez jak otworze bramę, to psy zaczną......nie uwierzycie, chociaz uwierzycie....psy zaczna szczekać:crazyeye::crazyeye::crazyeye:a jeszcze wcześniej Pani Szanowna Kierownik:angryy::angryy:powiedział, można tylko samemu, bo psy..jak więcej ludzi...zagryzają się, bardzo spokojnym głosem. Poprosiłyśmy o chwytak, na co Pan się wydarł, że skończyli pracę... Makabra..Ja pod schronem, na kolanach, tvn obok..szok Złapaliśmy sunię i młode, a pies pod autem dalej, i uwierzcie, on był tak wystraszony, że wiedzieliśmy, że musimy go złapać ale sposobem...Wielkie dzięki dla redaktorów tvn i koleżanek naszych, naręcznym pchali samochód a ja na kolanach psiaka łapałam...wyczołgał się w końcu i szczęśliwie znalazł w aucie..... I tak psiak, sunia z młodymi znaleźli sie w aucie a my z zadyszką jak po spacerze po ,,Tatrach,,w drodze do Gliwic... Byłysmy padnięte i głodne, że jak zobaczyłam kierunek jedzenie(nie zauważając napisu)..skręciłam już już kierownica, krzycząc jedzenie...SUROWA RYBA!!!!Ło matko:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Najważniejsze, że wszystkie psy bezpieczne, nie mogłyśmy oddac ich do tej mordowni, nawet miejmy nadzieję na ,,ostatni,,dzień rządów...
  20. wiem wiem, ja obiady o 3 rano często gotuję:):):)syn jeść musi:)3 piesy też, a wszystko na mojej głowie...kurka ide chyba spac zaraz o 6 musze się podnieść, żeby do Kielc zdążyć..
  21. cioteczki trzymajcie za Nas jutro kciuki w Kielcach, żeby Nasza obecność, chociaz nie tak liczna jak chciałam przyniosła choć w 0,000% poprawę losu psów..w tej mordowni
  22. mam nadzieję, że nie stwierdzi, ale utrudniać wejście zapewne będzie..no ja Wszystkim życzę na jutro powodzenia, spotykamy sie jutro, niedługo musze iść spać, wstaję o szóstej a musze ciotki zdrowo zawieść:)mam nadzieję, ze uda Nam się być na czas..ciotki a gdzie ja mam się nakierować, żeby auto zaparkowac???
  23. jeżeli masz warunki i możesz im czas poświęcić, to czemu by nie spróbować???sprawa jest już nagłośniona...miejmy nadzieje, ze kieleckie bidy zaczna znajdować domki jak świeże bułeczki:)
  24. to zapraszamy do wsparcia...miejsce jest podobno, pamiętaj w ilości siła:)
×
×
  • Create New...