Jump to content
Dogomania

adamo1974

Members
  • Posts

    702
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by adamo1974

  1. dosia odeszła sama nikt jej w tym nie pomagał ludzie onamiała pewny dom rozumiecie jest mi przykro o trakich insynuacjach schron w krotoszynie takich metod nie stosuje
  2. maxio hop do góry może tobie sie uda znalesc domek
  3. http://www.dogomania.pl/threads/189561-dosia-swoje-14-lat-życia-spędziła-w-schronie-.odeszła-żegnaj-kochana-i-wybacz?p=15067201#top
  4. [FONT=Trebuchet MS] [/FONT][FONT=Trebuchet MS]Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem. Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie. Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej. To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca. A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."[/FONT] :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  5. W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałam mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałam sobie sprawę, że nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi własnego losu, zaszyłam się w kącie i czekałam.Niestety niedoczekała kochana dosia odeszła dziś za tęczowy most brakmi słów dosiu wybacz że niepomogłem ci tak jak chciałem i biegaj pozielonej trawce z przyjaciułmi z tego miejsca jakie znałaś tofika iinnych żegnaj maleńka
  6. dosia trzyma sie dzielnie w te upały i czeka na domek wspaniała sunia pozdrawiam
  7. dosiu wil czytaj uważnie a potem wypowiadaj sie na temat po pierwsze doxi była wyłapana przez byłego pracownika a my znależliśmy jej szczeniaki bo uf pracownik niewiedział że sunia ma małe to samo było z styrylizacjo tam wet był tylko poto by uspać lub saszczepić psa i wogule ciekawy jestem czy ty wogule pomagałaś w schronisku sprzątałaś guwienka czy wyprowadziłaś pieska bo widze ze chcesz zabłysnąć tu na dogo swoją wiedzo na temat psychiki psów co osobiście sie nie zgadzam bo na tako prace z psami żaden pracownik niema czasu w schronie ja musze dbać o miche pełno i czystość i by psiaki jak najszybciej znajdowały odpowiedni domek a to niejest takie łatwe
  8. wiesz to trudne pytanie czy daje rade jedno jest pewne karzdego wyściskam z osobna sprawdze czy nie jest po nocy pogryżiony czy niejest jakiś osowiały posprzątam kojce nakarmie napoje i ile dam rade to wyprowadze na spacer tyle moge zrobić a psiaki tak radośnie mnie witają że to jest szok taka praca z psami była zawsze moim mażeniem i tako prace mam i jestem szczęśliwym facetem
  9. ta pani jet teraz na wczasach i chwilowo mam tylko kontakt telefoniczny a raczej sms-owy a co do dosi to dziewczyno pomyśl czy w jakimkolwiek schronisku ludzie tam zatrudnieni przejmują sie psychiko psa myśle że nie ja chce tylko by psiaki z mojego schroniska mieli pełno miche ręke do głaskania i przyjaciela w człowieku
  10. witam w schronisku mam 100 psiaków i jestem sam nikt mi nie pomaga żona jak ma wolne od pracy to mi pomaga i nie jest to tylko mycie misek i sprzatanie gówienek ale interwencje na mieście Jeszce spacery z takimi psami których nie dam jeszcze nikomu do wyprowadzenia i tak jest 7 dni w tygodniu nawet nie mamy nawet małego wybiegu dla psiaków
  11. domek to szybko sie znajdzie już ludzie dzwonio ale jest wontek suni 3 letniej kturo chco uspać zajrzyjcie tam tak nie można trzeba pomuc by jo uratować zajrzyjcie do wontku nefri
  12. poprosze o umieszczenie suni na naszej stronie schroniska tylko prosze o info czy sunia może zamieszkać z dziećmi i jak by niebyło innego wyjścia to myśle ze bym mugł sunie wziąć donas do schronu tyle moge pomuc ludzie z tego schronu myśle ze majo uprzedzenia do takich agresywnych ras jak na samo wiadomość o przybyciu psa jest dcyzja śmierć dlamnie to szok zgroza
  13. witam pare słów do dosi wil jest tak dosia nie jest aż taka zestresowana chodzi na spacerki powoli i zaczyna to lubić co do pani ktura adoptuje dosie to wie co robi i bardzo prosze niestraszcie jej bo to będzie katastrofa jak ta pani sie wycofa z adopcji wiem ze czyta ten post o dosi zreszto tak poznała dosie ja wiem jedno bede pomagał pani jak tylko moge by dosia miała dobry domek a te wskazówki to zachowam do innego pieska kturego znalazłem w kojcu pod budo on jest bardzo zestresowany boji sie praktycznie wszystkiego i z nim spędzam wieczory w schronie pozdrawiam a to dropsik nad kturym pracuje
  14. śliczny psiak i naprawde trzeba go wydostać ze schronu i obdarzyć ślepo miłośco do niego
  15. [quote name='Zdrapka']Kropka będzie się nazywać Zdrapka, będzie mieć zabawki, Madallena będzie jej ciocią, a ja chrzestną mamą, założę jej oddzielny wątek jak już będzie na miejscu i dam tu linka.[/QUOTE] bardzo prosze też o ten link kropeczki
  16. maxio do góry piesku nie możesz być skazany na schron wierze że ktoś cie pokocha
  17. tak to wontek dosi już wiem co chciłem wiedzieć dosia wil rozumiem co napisałaś
  18. wiem i wiem ze pise ma też prawo godnie umierać a nie być mordowanym ja mam kilku psiaków agresywnych że sam z duszo na ramieniu wchodze im sprzątać w kojcu jednego wziołem na smycz mimo żę podobno nigdy nie chodził na smyczy szedł bardzo wzorowo zaś na drugi dzień po wyjściu za schron rzucił sie namnie z zębami dodam ze to wilczurowaty pies około 4 lattroche mnie urzarł ale poradziłem sobie z nimdodam ze go troche skarciłem pies wiedział ze żle zrobił ale nasuwa sie pytanko takiego psa raczej niewolno wydawać w adopcje to co z nim robić jak zaczyna gryść osobe kturo dobrze zna sam już niewiem żal mi go i chce mu pomuc ale zabardzo niewiem jak
  19. napisze tylko szok a pani ela ma chyba nazwisko hitler
×
×
  • Create New...