Jump to content
Dogomania

BimBom

Members
  • Posts

    83
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BimBom

  1. Nie miałam czasu przez ładną pogodę i mieszkanie na parterze. Każda wolna chwila została wykorzystana na spacery z Frotką i resztą. Ryfka człapie powoli, głównie wącha kretowiska i zapomina po co wyszła. Fafik z Barbi wychodzą pierwsze dłuższą trasą. Jeśli Fafik się załatwi a w okolicy nie ma dużych psów, spuszczam go ze smyczy. Barbisi nie da się puszczać wolno, zawsze kończy spacer w śmietniku. Zbieram grzecznie produkty uboczne do woreczków śniadaniowych nucąc pod nosem: plon niesiemy, plon. Parę dni temu jakiś pan zatrzymał się i przyglądał gdy czekałam aż Barbi skończy. Usłyszałam: -czemu pani nie sprząta? -pudło Pokazałam lewą dłoń w woreczku. Był bardzo skonfudowany przeprzszając w nieskończoność. -Proszę nie przepraszać, na 10 osób 9 nie sprząta i jeszcze trafił pan na taką leworęczną, która nie chce psa nabawić nerwicy więc czeka do końca. O 16-tej jest po obiadach i wyjściach, zaczyna się ściemnać, można odpoczywać zasiadając na wersalce. Budzi się Filipek, wchodzi do "salonu", przeciąga i sprawdza otoczenie. W porzątku, nie zmieniło się, Maurycy zasypia na kolanach, Fafik leży na wersalce zostawiając trochę miejsca gdzie można wskoczyć. Teraz lizanie dłoni szorstkim języczkiem robi się nudne więc trzeba wbić kły, żeby coś się działo. Dmuchnięcie w pysk, Filipek oburzony odwraca się do Fafika i wylizuje mu głowę między uszami. Po chwili pies ma dosyć kota i kładzie na nim łapę. Kot znów się odwraca i siada na głowie psa.
  2. Wstając rano trzeba uważać na łapy pod stopami. Fafik z Barbisią śpią pod łóżkiem na gołej podłodze, zasypiają na swoich posłaniach. Rotacja w zajmowaniu miejsc jest stała i nikt nikogo na siłę nie wypycha. Starość Ryfki i Moryca wychodzi każdym kołtunem, zdrowie też nie najlepsze, 7 stopni do pokonania czasami to za dużo dla jamnika a przyjęcie pomocy jest kwitowane ponurym dzwiękiem przez zęby. Frotka i Filip są wyraźnie młodzi i weseli, pan w wieku średnim, Hacker, uprawia wspinaczki pod sufitem na szafkach kuchennych mając już niewiele do zrzucenia. Barbisia chodzi wolno i dostojnie, Fafik jak zwykle napada na inne psy. Króliki parkują w zimie w domu.
  3. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/100800-Sparaliżowana-Frotka-zostaje-na-zawsze-u-JoSi-)/page73[/URL] Przypominam, na tym wątku znajdziecie Barbi.
  4. "Na dziń dzisiejszy", czyli obecnie, Hrabia Leoś pije wodę z lakcidem po antybiotykach. Morycek dostaje nifuroksazyd, Barbisia vetmedin, Ryfka propalin - antysikacz. Walę się w czoło niemalowane: puk, puk, jest dobrze ogólnie. Barbisia wyrabia refleks spacerowy. Przed koo zbiera się do biegów czyli wykonuje gwałtowny skok w nieznanym kierunku, po to samo. Niby niewielka psinka o wadze 10 kg a z równowagi może wybić. Pierwszy i ostatni raz wybiła na śniegu szczęśliwie. Fafik z posłaniem zaznajamia się w dzień przy okazji podgryzając. Noc spędza na podłodze pod łóżkiem. Wszystkie posłanka dyskretnie podniszczone. Biegi uprawia kilka razy dziennie dzięki 12-to letniej dziewczynce, uwielbianej z wzajemnością. Dziewczynka wyprowadza go na smyczy duży kawałek i puszcza. Fafik gna nie widząc psów po drodze ani przestraszonych obywatelek, zatrzymuje się przy moich nogach. Przy okazji dziecko uczy się odróżniać jasnotę białą od pokrzywy, poznaje drzewa i głos dzięcioła pstrego dużego. Frotka dalej zalicza bank, pocztę, administracje i okoliczne sklepy parkując przy nich z wdziękiem i dźwiękiem. Z tym ostatnim coraz mniej, nie szczeka cały czas.
  5. Frotka jest znana na całym osiedlu. Nie ma problemu z wychodzeniem z domu. Barbisia siusia nadal na szmatkę w kuchni. Nos ma czyszczony codziennie wieczorem. Fafik więcej chodzi na smyczy niż wolno. Czasem atakuje jakiegoś psa. Ryfka bardzo się starzeje, coraz słabiej widzi i słyszy, potyka się na chodniku. Franeczka umarła mimo długiego leczenia, przed pogrzebem mojej matki byłyśmy na kroplówce. Hacker i Filip mają się dobrze Przybył drugi króliczek, Hrabia Leoś.
  6. Obie kotki znalazły domy. Matka znalazła ostateczne miejsce w szpitalu paliatywnym. 5 maja z Barbisią do kontroli, 30-tego kwietnia znów wyciek ropny z noska.
  7. Nie chcę mi się pisać ani składać życzeń. Matka umiera a dla jej kotek nie ma miejsca na tym świecie. Nikt nie chce dorosłych, 5-6 lat. 21 -wszego Barbisia znów miała zabieg w Arce. Cytuję z karty wypisowej: W znieczuleniu ogólnym oczyszczono jamę nosową z zawartości martwiczej i wysięku. Z uwagi na stan zapalny błony śluzowej podano długo działające leki. Usunięto 4 chore zęby trzonowe żuchwy. Dostęp do jamy nosowej zaszyto. Najgorsze, że to się może powtarzać.
  8. Kręgosłup Fafika jest bez zmian, miednica po starym urazie. Chodzi i biega doskonale. Teraz kolej na Barbisię z ropnym wyciekiem z noska czyli jutro do weta. 12-tego marca Ryfka kończy 15 lat.
  9. SBD, co z Zośką i tymczasem?
  10. co to jest wirus katafalkowy?!!?[/QUOTE] Przeziębienie na maxa ale ładnie brzmi. Fafik jutro ostatni raz idzie na zastrzyki, dwa tygodnie przerwy i RTG kręgosłupa. Już jest dobrze, chodzi, biega, podnosi łapę przy drzewach jednak trzeba sprawdzić co w krzyżu siedzi.
  11. SBD, bardzo dobry debiut filmowy i piękna Zosia. Nie zaloguję się, żeby to napisac tam gdzie trzeba, głowa pracuje na wstecznym biegu zazwyczaj a teraz już chyba wcale. Wirus katafalkowy trzyma się dobrze.
  12. Tym razem Fafik choruje. Dwa dni temu nie mógł nagle wejść na siedem stopni, tylne łapy przestały go podnosić. Na szczęście dotarł do weta krokiem niepewnym razem ze mną trzymaną za krtań przez wirusa. Wczoraj chodził już prawie dobrze, dzisiaj kolejne zastrzyki.
  13. Załącznik do maila (zdjęcie USG) z podpisem: "nasz pasożyt ma 23mm". Tak Wiktor powiadomił mnie o szykującym się stanowisku babci. Właśnie Frotka lgnie do Wiktora najbardziej a on przyznaje się do odwzajemniania uczuć. Koty wreszcie nie kichają drugi dzień. Pani wet przychodziła 4-ry razy na zastrzyki, przy okazji obcięła pazury Barbisi i zaszczepiła króliki. Nastąpił względny, tymczasowy spokój.
  14. Trzy kocury kichają, Franeczkę jeszcze omija wirus. Tym razem wetka przyjdzie do nas. Bombki żywe i kolorowe jescze wiszą na krzaku jaśminu, zmieniane sukcesywnie po skonsumowaniu przez sikorki modre, bogatki i wróbelki. Pełno tego lata pod oknem, aż serce rośnie. Dziękujemy za miłe słowa.
  15. Barbisia biega z uśmiechem od ucha do ucha, tylko ten fatalny nos cieknący i czyszczony... Morycek na ostatniej prostej taki chudziutki. Niby wiemy jak to się kończy ale trudno się pogodzić. Każda minuta wspólna jest cenna. Frotka jak zwykle, wesoła i zaczepna, lubi konflikty z pozostałemi sukami, nawet Fafikowi nie przepuszcza pokazując zęby. Ryfka już nie ta sama, ostatnio spadła z trzeciego schodka idąc na parter. Skuliła wszystkie łapki i stoczyła się na dół. Nic się nie stało na szczęście. Zrobiła się warkliwa i oburzona na cały świat a głównie na starość nie darującą nikomu.
  16. ŻYCZYMY WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT I SPOKOJNEGO NOWEGO ROKU. Vetmedin lub mrozy dodały życia Barbisi biegającej znów jak rakieta na krótkich dystansach. Z noska jej cieknie b.z. ale sama przychodzi na czyszczenie. Frotce nic się nie poprawia ale i nie pogarsza. Nie ma nawet zaników mięśni tylnych łapek, podciąga je pod brzuszek leżąc na boku, rusza przy chodzeniu tylko na nich nie staje. Skóra na kolanach zrobiła się odporna, nie zaczerwienia się, kolana nie puchną przez obijanie o podłogę. Przestała szczekać na spacerach przez używanie "argumentu lekkiego" czyli woreczków śniadaniowych zwiniętych w rulonik. Tym rulonikiem dostawała w pysk podczas awantur i wystarczyły dwa dni złego traktowania. Mikołaj załatwił świetne tapczaniki z mocną tapicerką zupełnie nie zniszczoną o przyjemnym kolorze. Nie znał chyba adresu i zostawił w śmietniku. Czyste były, ludność nie zwaliła na nie śmieci. Fafik zaczął biegać galopem po czterech latach kłusowania. Wierzyć się nie chce jak długo trauma poschroniskowa potrafi pętać nawet łapy. Ryfka wygląda dalej młodo, truchta na spacerach kręcąc tyłeczkiem co wygląda lekko przy jej szczupłej sylwetce. W najgorszym stanie jest chudy Maurycy. Gdzieś w czerwcu stuknie mu 17-naście lat. Franeczka czuje się dobrze, Hacker jest tłusty a Filip w porządku.
  17. Barbisia z Fafikiem udali się na szczepienia p. wściekliźnie poprzedzone badaniami okresowemi. Fafik zdrowy jak rydz a Barbisi serce sygnalizuje wiek, przeżyte choroby i kawał smutnego życia. Zaczęła się arytmia ze szmerami, jak gdyby niedomykalność zastawek. Znów pojawił się wyciek ropny z noska. Vetmedin ma zalecony oraz antybiotyk o szerokim spektrum. W środę do weta na sprawdzenie skutków jednego i drugiego.
  18. Osiem kilo na zgiętych plecach podczas wkładania butów - Filip. Wypita woda z mojej szklanki - Filip. Zajęta, zamknięta deska klozetowa - Filip lub Franeczka. Wbite pazury w udo - Franeczka. Huk późną, wieczorową porą na balkonie - Gryzelda. Cztery przednie łapy na obu kolanach - Fafik i Barbisia. Przeszkoda pod nogami na każdym kroku - Ryfka. Brak miejsca do spania - Morycek, Hacker, Franeczka i Filip. Kłęby dymu w mieszkaniu - ja osobiście. Życie emerytki nie musi być nudne.
  19. Pierwszy raz Barbisia ma normalną cieczkę czyli taką, którą widać na podłodze. Ryfka pracowicie sprząta po niej, okoliczne psy nie są jak zwykle zainteresowane. Czekam na fachowca mając czas na zajęcie sie komputerem. W pralce znów coś się telepie a posłanka psów wymagają prania. Przyjaciółka z Australii przysłała pelerynki, jedna dla Frotki druga dla Tusi. Tusia dostanie, chociaż już nie TA Tusia tylko mieszkająca w bloku obok, 10-cio letni ratlerek o takim imieniu. Ryfka dostała ubranko zimowe po znajomym jamniku, który umarł w lecie. Jej ubranko będę mogła już na stałe przerobić Frotce. Diabła Tasmańskiego daje się przekształcać powoli na normalną suczkę, nawet gdy widzi psy stara się nie rzucać wypadając z wózka.
  20. W zeszły piątek fachowiec od pralki słuchał z powątpiewaniem relacji o dolegliwości sprzętu, po którego otwarciu zapytał zdziwiony: - co pani prała, kamienie? -Tak brzmiało jednak nic nie znalazłam. -A w kieszeniach? -Kieszenie się nie prały. Na obliczu fachowca malował się brak wiary w moje słowa i znajomość wyczynów kobiet w kontakcie ze sprzętem. Zabrał się za rozkręcanie boków i utknął głową w czeluściach pralki. Po dłuższym czasie objawił się w całości na zewnątrz trzymając w obu dłoniach jakieś strzępy plastiku. Spytałam co to jest, odpowiedział z tryumfem że filtr co się obluzował i urwał a na koniec go zmieliło. Mnie urwało się 201 zł. Wszystkie ssaki tracą futerka intensywnie. Popołudnia stały się czasem wyczesywania.
  21. Również na zaproszenie MalgosMalgos. http://www.dogomania.pl/threads/100800-Sparaliżowana-Frotka-zostaje-na-zawsze-u-JoSi To jest wątek sparaliżowanej Frotki będącej u mnie na zawsze. Proszę, pytajcie o wszystko, najlepiej na adres: siwanowicz.joanna@gmail.com
  22. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/b5ad6611382f6a18med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/5ed6a916df9e0ceemed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/339/4106d31e26855acemed.jpg[/IMG][/URL]
  23. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/310/658a6994bbb12b65med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/6097f74f0202b3acmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/310/ed16c1aa4851daf7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/339/15c77c54198a9136med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/339/fb13e64c02f6c64fmed.jpg[/IMG][/URL]
  24. Ostatnie zdjęcie Tusi [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/a233bef3365bf8aemed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/340/f4d321745e388bdbmed.jpg[/IMG][/URL]
  25. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/335/5ddae2ea4355fdecmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/310/2bd8378aae1f2306med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/197/ae129e8c52e5b59emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/339/2a5336fcf2852173med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/340/20572df50d11410bmed.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...