Jump to content
Dogomania

Kejsi

Members
  • Posts

    189
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kejsi

  1. dokładnie... dodatkowo po drugim wymiotowaniu, Dropikowi się jeszcze parę godzin odbijało z takim samym zapachem... W ogłoszeniu piszę też o konieczności podpisania umowy adopcyjnej i o wizycie przedadopcyjnej (przeprowadzę ją jeśli można?)
  2. to, że surowe to jeszcze jakoś ujdzie... tylko pióra??? i to, że to mięso było ewidentnie zgniłe...
  3. czy w ogłoszeniach można pisać, że to Olkuskie schronisko i opisywać warunki jakie tam miały? chciałabym napisać głownie o nieocieplonych budach i tym co jadły psiaki......
  4. łaciaty psiak jest u mnie dzisiaj będzie miał ogłoszenia
  5. iwoniam wysłałam wiadomość na fb pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie: tego pieska nie było wczoraj.
  6. Chciałam jeszcze podziękować osobom, które zajmowały się Dusią. To cudowne, że pieska, którego widzieliśmy na pierwszej stronie doprowadzono do takiego stanu w jakim była zanim odeszła. Pomimo ataków psina wreszcie doznała szczęścia i spokoju. Nawet jeśli za wcześnie, to odeszła przy ludziach i zwierzętach którzy ją kochali. Dostała od Was w podarunku miłość i szczęśliwy koniec. Dziękuję, takie sprawy jak ta dają mi nadzieję, że są ludzie, którzy potrafią zrobić To jak należy.
  7. Dusiu, moja milosci, nigdy Cie nawet nie widzialam, ale i tak na zawsze pozostaniesz w moim sercu psinko <3
  8. Diablico:diabloti: Do domu szybciutko zmykaj! (chociaz bedzie mi Cie brakowalo)
  9. Jeju.. długo mnie nie było, a tu takie cudowne wiadomości na mnie czekają. Duszeńko wreszcie masz swój domeczek!
  10. Dlatego właśnie tak długo się wzbraniałam z taką decyzją i czekałam na jakiś inny dom. Ale cóż, będę jeszcze myśleć, może jakoś się uda to rozwiązać...
  11. Koteczki są zjawiskowe :loveu: Ale ja mam taką troszkę inną sprawę: W ostatnim tygodniu listopada w jednym z zakładów pracy działających w Krakowie organizowany jest tydzień zdrowia. Jednym z punktów zaproponowanych w programie ma być około 45 minutowa prelekcja dotycząca dobrego wpływu zwierząt na zdrowie człowieka. Prelekcja odbędzie się jeśli znajdzie się wolontariusz, który zechciałby przygotować i poprowadzić taki wykład. Osobiście uważam, że jest to super sposób na dyskretne zareklamowanie działalności prozwierzęcej, lub jakiejś fundacji. Istnieje też możliwość w ramach rekompensaty na zorganizowanie zbiórki na rzecz fundacji czy schroniska jakie wybierze wolontariusz. Niestety nie mogę dać na to gwarancji, gdyż wszystko jest w fazie planów, aczkolwiek na pewno będzie możliwość pozostawienia jakichś ulotek, reklamówek itp. Co wy na to? Znajdzie się ktoś chętny? Powtarzam, że tydzień zdrowia jest w fazie przygotowań, nie wiadomo więc czy prelekcja dojdzie w ogóle do skutku, ale jeśli będzie ktoś kto zgodzi się ją poprowadzić, to wiadomo, że główni organizatorzy będą się mogli już nad nią poważnie zastanawiać.
  12. Długo mnie nie było z przyczyn losowych. I za tę nieobecność i milczenie przepraszam. A sprawy wyglądają tak: Chłopaczki urosły niesamowicie. Nikt nie chce wierzyć, że mają dopiero 6 miesięcy. Niestety nie mogę powiedzieć, że są zdrowi, bo odporności praktycznie nie mają, a katar ciągle powraca i nic na nich nie działa. Powoli zaczynam więc się godzić z tym, że tak będzie wyglądało ich życie i nie wiele można zrobić oprócz doraźnego stosowania antybiotyków i leków podnoszących odporność. ((jest jeszcze taka mała iskierka, że cały problem spowodowany jest zapchaniem kanalików łzowych i po ich wyczyszczeniu, które ma być wykonane przy okazji kastracji wszystko już będzie w porządku)) W każdym razie - po tylu przejściach, po tylu radościach i smutkach jakich mi przysporzyli nie mogłabym już ich nikomu oddać, więc są skazani na mnie już do końca swoich dni :)
  13. Eh... ja też się cieszyłam, ale krótko, bo od soboty znów katar...a mi się zdaje, że za każdym razem jak powraca, to jest coraz silniejszy :( Dziś podczas rozmowy mojej wetki z inną padło słowo "białaczka" - ze względu na to, że nic nie pomaga... aż się słabo robi... a chłopaki za małe na pobranie krwi, więc będziemy tak brodzić cały czas w niepewności... Są jednak żywe - biegają, roznoszą dom. Topik - nie delikatny - ozdabia nogi domowników czerwonymi kreseczkami (w zasadzie to krechami) Prawdziwy artysta z niego :) W nocy też nie daje mi spać - szarpie za włosy i uszy. Przydałoby się teraz, żeby się z Rumcajsem zamienili imionami :)
  14. W związku z tym, że wszystko zaczęło się układać, a chłopaki już dłuższy czas nie mają kataru, zaczynam je ogłaszać :) Do domu dzieciaki !
  15. Haha :D jak dalej będzie tyła w takim tempie, to będzie musiała przejść na light jak Wasze biurowce :evil_lol:
  16. Hm... proponuję nie ujmować takich spraw "delikatnie". Jak napiszesz jak to naprawdę jest (tak jak w pierwszym poście na ww wątku), to jeszcze prędzej to kogoś za serce złapie. Tak czy siak, dziękuję za Twoje zaangażowanie w tej sprawie. Co za kobieta...szkoda, że nie pomyśli, co czułby "ukochany pan" jakby się dowiedział, co jego żona szykuje dla jego psa:angryy:
  17. Znalazłam na gumtree: ORA to 9 -letnia suczka dalmatyńczyk, pilnie szukająca nowego domu. Jej Pan odszedł na zawsze a Pani nie ma czasu ani chęci dłużej się nią opiekować. Jeżeli Ora nie znajdzie szybko nowego domu będzie uśpiona. Ora jest na Podkarpaciu ale istnieje możliwość pomocy w transporcie do nowego domu. Suczka jest psem zadbanym, mieszka w domu, ładnie chodzi na smyczy. Zaszczepiona i odrobaczona. Wysterylizowana. Kontakt w sprawie adopcji: Bożena 506322496 btrojnar@gmail.com GG 6107064 Brak mi słów:angryy: Ciekawe, który weterynarz uśpi zdrowego psa...
  18. [quote name='logowanie_nie_dziala_gos']A który koń jest który?[/QUOTE] Od lewej zdj nr: 1. Miętek, Barburka, Miraż. W tle Hiszpana z Fartem i ... (?) 2. Hiszpana 3. Nuria, Chiara, Miraż, Barburka 5. Miętek, Greka, Hiszpana 6. Mroczna, Greka (?) , Miętek 7. November 8. November z Miętkiem 9. Greka 10. Chiara 11. Fart, Hiszpana ................później już się te same przewijają ;) Na większości jest Miętek - towarzyski dzień musiał mieć :) Nie mogę się doczekać na informacje o Fredzie :D
  19. O kurcze :roll: Czy zawsze musi być coś nie tak?:angryy:
  20. Uff... dobrnęłam wreszcie do końca wątku. Dusiu kochana! Taka podobna jesteś do karusiowej Loli ! - [url]http://img4.imageshack.us/i/dsc3061.jpg/[/url] I to chyba właśnie dzięki temu natrafiłam na ten dający nadzieję i siłę do walki wątek. Lola znalazła wspaniały domek, wierzę, że Duszce też się uda! :)
  21. Po wizycie u weta jestem zadowolona:) Oddechy ładne, panie weterynarz były uśmiechnięte cały czas :). Z moich obserwacji jeszcze - kataru mniej :) Mam nadzieję, że to już koniec choroby, że już nie będzie więcej nawrotów... Oba chłopaczki ważą ponad kilo :cool3:, trzeba im już odpowiednio łapki ułożyć, żeby się zmieścili na wadzę dla gryzoni. Rumcajs długo nie pozwoli się pieścić wetce - ma nietęgą minę i po jakimś czasie wyrywa się i woła "mamę" :evil_lol: dopiero na rękach "mamy" się uspokaja. Topik za to świetnie ukrywa swoje oczka przed badaniami :lol:. Testy wykazały, że w prawym oku nadal rogówka jest delikatnie uszkodzona. Po za tym na tym samym oczku najprawdopodobniej zostanie blizna po martwej części siatkówki, która nadal się nie złuszcza (szara plama poprzerastana żyłkami krwi na samym środku źrenicy wielkości około 3x4 mm. *** Właśnie Rumcajs wdrapał się na dziesiąty schodek :lol:. Jestem w szoku
×
×
  • Create New...