-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Stevie Rae
-
Hej, Mam do sprzedania psie frisbee, a dokładniej Wham – O Fastback. Dyski mają kosmetyczne błędy w nadruku, dlatego ich cena jest obniżona – pomijając ten fakt, są stuprocentowymi fastbackami. Cena jednego dysku wynosi 18 zł. Dyski mają następujące kolory: - zielony - wielokolorowy (z recyklingowanego plastiku), - czarny - czerwony - niebieski - niedostępny! - żółty - fioletowy Zamówienia można dokonać poprzez kontakt mailowy – damaro@op.pl Tam udzielę niezbędnych informacji – czy kolory i dyski są dostępne, a Państwo wybiorą sposób zapłaty i dostawy. Oferuję wysyłkę bądź odbiór osobisty w Katowicach bądź Mikołowie. Pozdrawiam :)
-
Hej, Mam do sprzedania psie frisbee, a dokładniej Wham – O Fastback. Dyski mają kosmetyczne błędy w nadruku, dlatego ich cena jest obniżona – pomijając ten fakt, są stuprocentowymi fastbackami. Cena jednego dysku wynosi 15zł. Dyski mają następujące kolory: - blady łosoś - biały - kremowy Zamówienia można dokonać poprzez kontakt mailowy – damaro@op.pl Tam udzielę niezbędnych informacji – czy kolory i dyski są dostępne, a Państwo wybiorą sposób zapłaty i dostawy. Oferuję wysyłkę bądź odbiór osobisty w Katowicach bądź Mikołowie. Pozdrawiam :)
-
Balto, skrzywdzony husky - pojechał do domku :)
Stevie Rae replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Ja również dziękuję za zaproszenie. Balto jest cudownym, pięknym i wspaniałym psiakiem. Myślę, że ze znalezieniem domku nie będzie problemu ! Niestety, ja jestem w stanie służyć jedynie pomocą w wykonywaniu ogłoszeń. Jeśli będzie trzeba, proszę krzyczeć. :) -
Ja bezapelacyjnie polecam Dog&Sport. Świetna gazeta, do prenumeraty gratis frisbee :) [url]http://www.dogandsport.pl/?q=reklama/zamowienie-prenumeraty[/url] Potem Przyjaciel Pies bądź Mój Pies, ale to kwestia gustu :D
-
Okej, jeszcze do Dinusia dopisać: [url]www.aukcjezwierzat.pl[/url] [url]www.anonse.pl[/url] [url]www.zwierzaki.a4z.pl[/url] [url]www.e-zwierzak.pl[/url] [url]www.novacash.pl[/url] [url]www.kupiepsa.pl[/url] [url]www.oglaszamy24.pl[/url] [url]www.zwierzaki.nasza-lista.pl[/url] [url]www.kleparz.net[/url] [url]www.n2m.pl[/url] [url]www.sellit.pl[/url] [url]www.najpewniej.pl[/url] [url]www.sloniu.pl[/url] [url]www.gablota.pl[/url] [url]www.naszafie.pl[/url] [url]www.zakurzone.pl[/url] [url]www.zwierzeta.i-bazar.pl[/url] [url]www.neeon.pl[/url] [url]www.bazarek.biz[/url] [url]www.ojej.pl[/url] [url]www.naslasku.com[/url] [url]www.hanza.pl[/url] [url]www.tudodaj.pl[/url] [url]www.owi.pl[/url] [url]www.eszukam.pl[/url] [url]www.pajeczyna.pl[/url]
-
Ale fajny królik! Pokombinuję, pewnie uda się Go wstawić gdzieś na królicze forum :) Pod Gamą można jeszcze wpisać: [url]www.amstaff.info.pl[/url] [url]www.aukcjezwierzat.pl[/url] [url]www.anonse.pl[/url] [url]www.zwierzaki.a4z.pl[/url] [url]www.e-zwierzak.pl[/url] [url]www.novacash.pl[/url] [url]www.kupiepsa.pl[/url] [url]www.oglaszamy24.pl[/url] [url]www.zwierzaki.nasza-lista.com[/url] [url]www.kleparz.net[/url] [url]www.n2m.pl[/url] [url]www.sellit.pl[/url] [url]www.najpewniej.pl[/url] [url]www.sloniu.pl[/url] [url]www.gablota.com[/url] [url]www.naszafie.pl[/url] [url]www.zakurzone.pl[/url] [url]www.Zwierzeta.i-bazar.pl[/url] [url]www.Neeon.pl[/url] [url]www.Bazarek.biz[/url] Nie miałam pomysłu na serwisy więc zaczerpnęłam od Lili :)
-
Wiem, po prostu nie mogłam się powstrzymac, kiedy widzę takie rzeczy.
-
[QUOTE][URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/86aa700f521b789a.html][IMG]http://images49.fotosik.pl/1022/86aa700f521b789amed.jpg[/IMG][/URL] Cała rodzinka szkoli psiaki :-) [/QUOTE] Ale jestem nie fotogieniczna :D Ja również w imieniu moim, mamy i siostry (czyli całej rodzinki :)) dziękujemy za szkolenie. Mama po przyjeździe padła od Teski, ale z tego co słyszałam nie zamierza się poddawać :D Ja z kolei jestem ogromnie zadowolona z Kaczuchy - świetna dziewczyna, miziasta, genialnie skupiona (prawie nic ją nie rozpraszało!) i świetna uczennica. Cieszę się że się mi trafiła, bo cudownie jest z nią pracować :) Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania! Będzie więcej zdjęć? :)
-
Dziękuję za info, bo mam takie wrażenie że między 1 a drugim numerem minęło parę miesięcy, zastanawiałam się czy tak samo będzie i teraz :) Już nie mogę się doczekać :)
-
Po pierwsze - pytanie bardzo ogólne. Sprecyzuj, tak jak prosiła Paulina87 co masz na myśli. Po drugie - Takie pytania zadaje się przed decyzją/przyjazdem psiaka, na pewno nie parę - trzy - dni przed jego przyjazdem. Wychodzi na to, że jutro psiak do Ciebie przyjeżdża, a ty, o ile jeszcze nie zerknęłaś na wątek nie jesteś przygotowana. Po trzecie - Beagle nie jest prostą w wychowaniu i prowadzeniu rasą, co jak myślę bez problemu potwierdzą właściciele i ludzie którzy mieli z nimi do czynienia. Dlatego tym bardziej jestem zbulwersowana sytuacją (czytaj punkt drugi.). Po czwarte - odpowiedzialny hodowca z pewnością przygotowałby Cię na przyjazd takiego pieska. Po piąte - powodzenia.
-
Kiedy zaadoptowałam Kapsla - aż do dziś przykuwa on uwagę mieszkańców mojej ulicy. Bo oczywiście powiem nieskromnie, iż jest bardzo ładny :) W pierwszy dzień przybiega dziewczynka, mniej niż dziesięć, więcej niż pięć lat. "Ugryzie mnie?" Odpowiadam, że nie. Zaczyna ona opowiadać, że namówiła rodziców, że najpierw miał być joreczek, potem cziłała, no ale w każdym bądź razie - kupuje ona psa. Kiwam głową, nie jestem dobra w dyskusji z ludźmi. Oczywiście pada pytanie - "gdzie go kupiłaś?" - to matka dziewczynki, również przytakująca, że chcą psa. Tłumaczę i rozpoczynam długi monolog na ten temat, o schronisku, o Kapslu, o adopcji, o tym że warto. Obydwnie dziewczyny patrzą na mnie jak na idiotkę. Teraz żadna z nich nie rozmawia ze mną, a matka zakazuje dziewczynce głaskać Kapsla. Nie wiem czy to dyskryminacja kundelków, czy też matka nie ma w głowie popularnego ostatnio zdania, że psy schroniskowe są po przejściach i tak dalej. Nawet nie schroniskowe, tylko same kundelki.
-
Border collie są popularne, gdyż: - typowy amator przychodzący na zawody i widzący skaczącego i idealnie nakręconego bordera nie wpadnie na to, że to jedynie wynik trudnej pracy właściciela, który borderem zajął się jeszcze za czasów kiedy rasa nie była tak popularna. Mało kto rozumie że pod tym futerkiem nie kryje się natura sportowca (znaczy się - kryje, ale trzeba ją odpowiednio uruchomić) tylko zwykły pies o takim a nie innym charakterze no i naturalnie - budowie. Taki właściciel oczekuje że pies widząc frisbee/tor agility/wodę/zabawkę/przeszkodę, złapie/skoczy/wykona/przyniesie. Tak przecież robiły psy na zawodach! - border collie ma o tyle problem, że jest ładny i "elastyczny". Jest przecież dostecznie duży, a w czarnym futerku budzi respekt znienawidzonych sąsiadów do faceta, jest na tyle śliczny, iż można się nim pochwalić przed koleżankami (kobieta). Tymczasem natolatka świetnie dopasuje go do swojej nowej kreacji (bo przecież czarny i biały do wszystkiego pasuje!), a mała dziewczynka powie słowo, którego cholernie nie znoszę - "Jaki słodki!". Jaki z tego morał? Ludzie biorą go za psa idealnego - do sportu świetny - można zaimponować, jest ładny, inteligentny (którego inteligencja czasami jest większa od poziomu IQ właściciela). Nic dziwnego, iż powstała na nie moda! I przyznam szczerze, że również wpadłam w tę modę. Być może to zupełnie nie pies dla mnie - zdaję sobie z tego sprawę, dlatego nie podejmę się wyzwania zakupu nowego psa. To nie tyle mój obowiązek, jak rodziców. To oni są źródłem dowodów, to oni są osobą dorosłą, w 3/4 przypadków autorytetem psa. I wreszcie oni potrafią wesprzeć młodego nastolatka w chwilach niepewności i zwątpienia. Sama jestem nastolatką, o borderu marzę i podoba mi się - ale tylko tyle. Ta rasa pozostanie w moich marzeniach, ale nic więcej. Fascynuje mnie, chciałabym Go mieć, ale nic więcej. Nawet nie rozmawiałam z rodziną na ten temat - kiedy osiągnę pełnoletność, własny teren, fajną pracę i warunki, wtedy jest o czym gadać. Lubię trenować sporty, w szczególności interesuje mnie frisbee i agility. Niestety wszystko zależy od właściciela i jego umiejętności i doświadczenia. Na dzień dzisiejszy pozostaje pracować z psem, którego wspólnie wybraliśmy i który jest dla mnie borderem we własnej osobie, moim udziałowcem w sporcie i chociaż ulubionej rasy nie przypomia jest świetny. Kropka.
-
Hm, w "Przyjacielu Psie", albo "Moim Psie" był artykuł opisujący pracę psów szukających trufle. Może uda mi się znaleźć, spróbuję przepisać. Swoją drogą, oglądałam ostatnio wydanie "Wiadomości" i opowiadali, że tego roku jest tak dużo grzybów, że nawet amator może je znaleźć, o co Wam chodzi? :D :D :D
-
A na kiedy planujecie wysyłać już nowy numer? :) Mam na myśli 3 na 2011.
-
[quote name='Martens']I ja się z tym zgadzam, bo za psa samca też odpowiada jego właściciel i powinien ponieść konsekwencje - ale to nadal nie znaczy, że właścicielka suczki z moralnego punktu widzenia jest bez winy; przecież ma chyba świadomość, ile jest u nas niedopilnowanych czy wręcz bezdomnych psów, i miała też świadomość, że sunia ma cieczkę, a już raz wcześniej z powodu jej zaniedbania w czasie owej cieczki została pokryta - tym bardziej więc należało być ostrożniejszym i przynajmniej rozważyć sterylizację, skoro to pilnowanie wychodzi tak jak widać.[/QUOTE] Ależ tak - ja nie mówię, że nie jest ona bez winy. Dziewczyny opisały zresztą, jaki cyrk jest psy suczce z cieczką - dlatego chciała - ma. Po prostu uważam, że miała prawo zwrócić się do straży z takim problemem, jednak z pewnością nie powinno to działać na zasadzie - pies pokrył suczkę - lecę do straży, i tak bez końca.
-
Cioteczki, być może wskakuję w sam środek tej dosyć burzliwej dyskusji ... Po pierwsze. Dla mnie trzymanie psa w kotłowni - o ile takie miejsce jest dla niego bezpieczne i przyjazne, przestępstwem nie jest. Inaczej, jeżeli dla Twoich psów kotłownia jest domem. Bo - nie oszukujmy się - ale nawet gdyby tak było, nie sądzę, byś się do tego przyznała. Nie wiem, ile one w takim miejscu przebywają - nie poruszam już tego tematu, że psiaczki nie przebywają z Wami - ale koniec, basta, nie komentuję. Po drugie. Uważam, że właściciel psa powinien ponieść karę. Skoro dziewczyna ma swój własny ogródek, działkę, a pies wbiega na jej teren, to coś jest nie tak. Gdyby zaatakował ją, bądź członka jej rodziny? Zgadzam się z Martens, że coś takiego w naszym kraju wydaje się być normalne i nie karalne. Ale dla mnie to jednak absurd. Co innego, o sterylizacji. Na zdjęciach wywnioskowałam, że nie są to sunie rasowe, dla mnie taki zabieg był wskazany - uniknęła dalszych konsekwencji. I obawiam się że policja zainterweniowała tylko dlatego, że pies warczał na Was. Słuchajcie, naprawdę można normalnie podyskutować, prawda? Więc nie denerwujcie się jedynie dlatego, że wyrażam swoje zdanie, po części nieco odmienne :)
-
[quote name='yamayka']Czyli pies nie przyleci do ciebie poszarpać się jedną zabawką, którą w danej chwili się bawicie? Dobrze zrozumiałam, że pokazujesz druga by zachęcic go do powrotu?[/QUOTE] Tak. Kiedy rzucam mu zabawkę numer 1, ten biegnie z rozpędem i chwyta ją z zęby. Wtedy pokazuję zabawkę numer 2, tak, aby zachęcic go do powrotu. I ... nic. [QUOTE]Czy Kapsel przynosi Ci zabawki i tylko z nową ma problem? Czy ogólnie zdarza mu się uciekać z zabawkami?[/QUOTE] Nie, nie przynosi mi żadnych zabawek, nie ma nawet mowy. Najpierw mnie leje - ja czekam, czekam, a po jakimś czasie mi z zabawką wieje.
-
Cioteczki, Kapsel jest nakręcony na naszego Soft'a. Bawię się z nim dosyć często ... ale Kapsik nie potrafi aportu. Nie idzie nic z tym zrobić! Na początku ćwiczyłam z piłeczką - rzucałam i uciekałam, wołałam - nie ma mowy o żadnym przyniesieniu. Kupiłam dwa szarpaki, ale zmora moja wybrała sobie ten "lepszy", i kiedy jej go pokazuję to przynosi, ale kiedy mamy na odwrót - nie. Dzisiaj już nie wytrzymałam i zaczęłam go wołać ze smaczkami, ale on naprawdę się ociąga ... gdzie ja mam do rollerów przejść, jak uparciuszak ma mnie w nosie?
-
Witam, Cholernie długo męczę się już z nauką aportu. [U]Teoretycznie [/U]najprościej byłoby ćwiczyć z klikerem i smaczkiem, ale z racji tego, iż przynoszenie jest nam potrzebne do frisbee, wolałam Kapsla nie uczyć że dostanie smaczka. W naszym domu ulubioną zabawką Kapselka był szarpak. Wariował kiedy się z nim bawiłam, uwielbiał się przeciągać. Nie był w najlepszym stanie, ale mu to widocznie nie przeszkadzało. Dzisiaj kupiłam nowy, tylko troszkę inne kolorki. Schowałam za plecami, rzuciłam stary, po czym kiedy Kapsel chwycił go w zęby wyciągnęłam nowy. Oczywiście stary szybko znalazł się pod moimi nogami, za co psiaka nagrodziłam szarpaniem (co zresztą uwielbia). Niestety, kiedy rzuciłam mu nowy szarpak, i tak samo jak poprzednio pokazałam drugi, czyli ten stary (:D) nie było mowy o żadnym przyniesieniu. Po prostu fascynacja nową zabawką, tylko jego i tak dalej. Nie chciałaym kupowac jeszcze jednego nowego. Dlaczego nagle stracił zainteresowanie swoją dawną, ulubioną zabawką i co mogę z tym zrobić?