Jump to content
Dogomania

Stevie Rae

Members
  • Posts

    1284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Stevie Rae

  1. 1. Border Collie, : D : D 2. Owczarek Australijski, 3. Nova Scotia Duck Red Tolling Retriever, 4. Płochacz Holenderski, 5. Syberian Husky, 6. Owczarek Belgilijski, 7. Cattle Dog, 8. Sheltie 9. Seter Irlandzki, 10. Owczarek niemiecki
  2. Boże, kolejne psiaki. Nie rozumiem i nie będę potrafiła zrozumieć, jak człowiek potrafi zrobić coś takiego. [B]Pani Justyno,[/B] jaka jest możliwa pomoc dla tych dwóch psiaczków - czego potrzebują? DT, kasy, szczególnej opieki ... ? Myślę, że potrafiłabym coś zorganizować. Edit: Czy psiaczki mają wątki, czy można założyć?
  3. Tego nie wiem. Według mnie nawet dzień przed przyjazdem pupila do domu. Zależy od Ciebie, przecież możesz nawet i już.
  4. Według mnie Royal jest bardzo niezły :) Zależy jaki jest wiek psiaka. Podejrzewam że średnio 2-3 miesiące, wtedy nie powinno być problemu ze zmianą imienia. Nie wiem, jak to jest - jeśli np. Pies ma w Rodowodzie Riley Demi of The Saint ble ble to możesz go nazwać Demi. Ale chyba poza tym można zmienić mu imię zupełnie.
  5. Przeglądając stronę hodowli, wydaje się być okej. Aczkolwiek nie ma żadnych informacji w internecie. Pojedź, zobacz warunki w których przebywają psy. Zapytaj o karmienie (rodzaj karmy), pielęgnację, doświadczenie w hodowli. KONIECZNIE zobacz rodziców, rodzeństwo czy innych krewnych - zobacz czy są zadbane, czy są strachliwe, pewne siebie, ostrożne, agresywne - zapamiętaj i wywnioskuj. Zapytaj też o kontakt z innymi nabywcami.
  6. Stevie Rae

    Sląsk

    A może ktoś z Mikołowa ... ? Dodatkowy kolega, czy koleżanka, bardzo mile widziani :)
  7. A psiaczek ma rodowód? Jeśli nie, nie ma mowy. To hodowla, czy indywidualna sprzedaż? Jeśli to pierwsze, nazwę wpisz w internecie, poczytaj opinie. Podjedź, zobacz jak trzymane są psiaki, koniecznie rodzice psiaka - spróbuj pooglądać nawet dziadków, jeśli to możliwe. Jeśli natomiast to drugie - dlaczego facet chce oddać psiaka?
  8. Teraz moja kolej. Może ta historia nie jest porównywalna z tymi tutaj, ale lubię opisywać poszczególne sytuacje :) Od urodzenia chciałam mieć psa. Uciekałam z wózeczka, goniłam psiaki w parku, podczas wizyt u znajomych potrafiłam całymi godzinami bawić się z psiakiem. Ale to nie o mnie historia :) Mijały lata, uczyłam się wzorowo, byłam też grzeczna (no dobra, to z drobną przesadą). Ale kiedy tylko była mowa o psie, rodzice odchodzili, zbywali mnie i tak dalej. Cholera mnie brała, w końcu podczas jednej z wizyt u znajomych jeden znajomy wystrzelił: "Chcesz psa? To Ci kupię". Zasmucona ciągłymi prośbami odpuściłam sobie, ale w domu mama śmiejąc się powiedziała: "Jeśli X Ci psa kupi, to proszę bardzo". To była świetna okazja, ale ja w ostatnim momencie, kiedy doszło do dyskusji ze znajomym nie wytrzymałam się i rozpłakałam. Rodzina zrozumiała, że mówię na serio. Przemyśleli decyzję, i po paru miesiącach stanęliśmy nad wyborem rasy. Odwiedziny hodowli, zwiedzanie, poznawanie rodziców, papiery i kasa. No właśnie, kasa. Jak najbardziej popieraliśmy ideę psa z rodowodem, ale cena była dla nas zbyt wysoka. O psie z pseudo nie było nawet mowy. Tak więc - schronisko. 22 czerwca 2010 roku pracownicy schroniska w Rudzie Śląskiej otrzymali wiadomość o błąkającym się mieszańcu na stacji benzynowej. Skakał na wszystkich tankujących ludzi, próbował wskakiwać do auta, domagał się pieszczot. Rzeczywiście, psiaczek biegał po stacji, a po wstępnej rozmowie ze świadkami otrzymali informację "Jego Pan pije i Go leje, lepiej go zabierzcie". Tak więc 5-miesięczny maluch trafił do schronu. Ale potem nadszedł ciężki moment - depresja. Nie chciał jeść, życie za kratkami go wymęczyło. Trafił do biura, nie musiał już przebywać w klatce. W lipcu w schronisku pojawiliśmy się my. Kapsla pokazano nam niechętnie, bym ulubieńcem pracowników. Ale wszyscy go pokochaliśmy, więc nie było mowy o nie zabraniu Go. Jeszcze tylko parę spraw - przede wszystkim kaszel, który był na tyle poważny, że wahaliśmy się. Brać psa, którego kochamy, który może być może ... zginąć? W końcu powiedzieliśmy sobie "tak". I pojechaliśmy. Kapsla nie będę opisywać, nie ma takich słów. Jest mega, extra, super, cudowny, wspaniały. To wszystko takie puste słowa. On na nie nie zasługuje :)
  9. [B]gops[/B], wiem, że jestem psychiczna i tak dalej, ale poryczałam się przy Twojej historii. :(
  10. [quote]Dobrze już rozumiem!![/quote] Po co podnosisz głos? Twoje pytanie rozpoczynające dyskusje jest pytaniem, chyba, że oczekujesz od pokornego pokiwania głową i stwierdzenia, iż masz rację. Dlatego nie wiem, jaki sens ma natychmiastowe używanie wykrzykników, bo wybacz, ale są tutaj również użytkownicy, który - jak rozumiem - w przeciwieństwie do Ciebie (może inaczej - więcej razy niż ty) mieli styczność z hodowlami, lub sami posiadają hodowle. Co do drugiego - okej, zgadzam się - tylko może w nieco innym dziale i z innym tytułem tematu. Tutaj rzeczywiście masz racje. [quote]Koleżanko, samymi Cavalierami interesuje się ok. 5 miesięcy. Nie jest to rekord Guinnessa, ale myślę że troszkę to już jest. Więc o sprawach chorobowych wiem dużo. bądź innych.[/quote] Co innego interesować się, a co innego wiedzieć. Przecież sam przyznałeś się, że nie przeczytałeś ważnych pozycji książkowych. :)
  11. Jeśli ja byłabym hodowcą postąpiłabym podobnie - wina nie leży po jej, tylko po Twojej stronie. [QUOTE]Mam jeszcze jedno pytanie. Co sądzicie o hodowli Gosford Park?[/QUOTE] Odpowiedź Sachmy: [QUOTE]poszukała ludzi na forum, którzy już mają szczylki z tej hodowli, obejrzała stronę, pooglądała zdjęcia rodziców itd, podpytała czy można przyjść i obejrzeć szczeniaki i dopiero wtedy się na spokojnie zastanowić i podjąć decyzję. To istotne żeby zobaczyć w jakich warunkach szczeniaki się wychowują.. Dopiero po tych czynnościach zdecydowałabym się czy hodowla jest warta zaufania czy nie. [/QUOTE] Czytanie ze zrozumieniem. W stu procentach zgadzam się ze zdaniem poprzedniczki. [QUOTE]Z książkami? Hmmm... nie wyszło . Ale udowodniłem w inny sposób że jestem godny psa.[/QUOTE] A mnie ciekawi ta wypowiedź. Wnioskując z Twoich wypowiedzi - brak przeczytanych książek jest widoczny, bo pytasz o rzeczy, które napisane są nawet w przypadkowym poradniku.
  12. To bardzo dobrze, że poszło bez przeszkód. Proszę wymiziać ode mnie Kubusia vel Niunia! :) Czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Edit: To zrozumiałe, biedaczek, że też od tak młodego wieku musi cierpieć.
  13. To dobrze, że się powiodło. Dzielny Kubuś :) !
  14. Ja również mogę wspomóc w ogłoszeniach :)
  15. Przelew prawdopodobnie dojdzie dopiero jutro nad ranem. Bank :/
  16. Dziewczyny, udało się :) Zebrałam 211 zł. Plus wpłacone przez 26asia 100 zł, plus moja koleżanka 200 zł. Czyli mamy [SIZE="5"]511 zł![/SIZE] Zrobiłam już przelew tejże kwoty.
  17. Wysłałam Ci PW. Kiedy opisałam Niuńka na facebook'u bardzo dużo znajomych się nim zainteresowało, zadeklarowało kwotę na jutro, wieczorem zrobię zbiorowy przelew całej kasy. Oby się udało!
  18. Słuchajcie moja koleżanka, której bardzo zależało na losie psiaczka razem z mamą napisały do mnie, że przelały dla Niuńka 200 zł na operację na konto schroniska ! :multi::multi::multi: P. Justyno czy taki przelew dotarł na konto?
  19. Mani wstaw do pierwszego postu dane do przelewu i co się wydarzyło po wizycie u lekarza, bo odsyłam ludzi na ten link i nie wiedzą o co mi chodzi. [quote]i poszlo stowka na operacje Mizianki dla szkrabiczka )[/quote] Jesteś wielka :) :) :)
  20. Mani ja myślę że zdecydowanie tak. Tylko że pieniądze do piątku, z tego co przeczytałam ... więc właściwie do jutra. Dzisiaj u mnie dużo osób nie miało pieniążków, ale zadeklarował, że przyniosą jutro. Mam nadzieję :)
  21. Dzisiaj powiedziałam w klasie, i mam 35 zł. Ale prawdopodobnie jutro większość osób doniesie.
  22. Powinien. Rzeczywiście, kod nie zadziałał. Pokombinuję :) Rozumiem. To znaczy nie rozumiem. Pomyślałam, że mogę zrobić dla małego bazarek i zbiórkę w szkole. Ruszać teraz, ma to sens? Bo nie zrozumiałam : [I]wszystko bardzo chętnie i jesteśmy jak najbardziej za, [B]ale widzisz jaki marny ruch u malucha[/B][/I]
×
×
  • Create New...