-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Stevie Rae
-
[url]http://artmagic.pl/p16,identyfikator-aluminiowy-kosc-duza.html[/url] Podoba mi się ta 'czerwona' duża kość, tylko jakoś na zdjęciu nie wygląda ona na czerwoną :D
-
Szukam adresówki, ładnej, ale co najważniejsze wytrzymałej na mrozy, deszcze, wodę, ciaplochę i bieganie z prędkością 100km/h mojego psiaka. Coś polecacie? :>
-
Dołączam się do zaciskania kciuków! :D
-
http://allegro.pl/pekinczyk-szczeniaki-5-tygodni-2-suszki-1-pies-i2179556989.html Już zgłoszona, ale może jednak ktoś skusi się na jedną 'suszkę' :D ?
-
Cudowny ... ! :)
-
Wchodzę po meczącym dniu. O piątej pobudka, do Katowic do szkoły. Osiem godzin w szkole, dwa sprawdziany, pytanie i kartkówka. Ciaplocha, ponuro i zimno. Powrót w zatłoczonym autobusie. Po dotarciu do domu od razu jazda na zajęcia. Właściwie dopiero teraz dychnęłam. Wchodzą i takie wieści ... brak mi słów ... Tak się cieszę! :multi::multi::multi: Jesteście cudowni i kochani! :crazyeye::loveu: [B]biszat [/B]- dziękuję :loveu: Hotelik Murki to Janów Lubelski, z Rudy Śląskiej według Google Maps: 320 km, 4,5 godziny drogi. Koszt benzyny to 130 zł. Szukam transportu, czy mogłabym Wam przesłać numery konta w sobotę? Wtedy kończy mi się cegiełkowy bazarek, więc zamknęłabym tamten rozdział, żeby się wpłaty nie mieszały. :cool3: Jeju jeju, jeszcze żem nie ochłonęła :cool3:
-
Allegro śląskie opanowane :)
-
Jestem. Przede wszystkim przepraszam za zaistniałą sytuację, po prostu nagle zwolniło się miejsce u Murki, która, jak wspomniała Pianka ma mniej psiaków do utrzymania, i dzięki temu będzie mogła poświęcić więcej czasu na pracę z Doy'em. Bo przecież oto chodzi, aby udało się wyeliminować jego strach na tyle, na ile to możliwe. Zresztą w jej hoteliku jest już jeden ze schroniskowych psiaków i ma się świetnie :) W każdym bądź razie przepraszam za nagłą zmianę, po prostu uznałyśmy, że ta opcja będzie korzystniejsza dla Doy'a. Według wiadomości od Murki cena za miesiąc wynosiłaby 360 zł. Barbarela - dziękuję Ci kochana cioteczko za serducho ogromne dla zwierzaków! :) Renatka-s - dziękuję, jak powyżej, naprawdę z całego serca :) FLY - rzeczywiście, tak jak wspomniała Pianka duża część osób niestety wycofuje się potem z deklaracji, a nawet jeśli to napotykając się na wątek bezpiecznego już psiaka nie chcą nam pomóc ... Z wielką radością i podziękowaniem przyjęłabym Twoją propozycję, ale niestety: [QUOTE] jak on pojedzie to ludzie poopuszczają watek, deklaracje się nie znajdą, a i istnieje ryzyko, że część po jakimś czasie przestanie płacić.[/QUOTE] Tak jest :( Ogromnie dziękuję Ci za stałe przebywanie na wątku, pomoc i deklarację stałą :) Tak więc. Jeżeli miesiąc miałby 30 dni, to cena wynosiłaby 360 zł, jeśli 31 to 372 zł. Dotychczas mieliśmy 240 zł, tymczasowo odejmę od tego deklarację półroczną arim = 230 zł. Barbarela i Renatka-s oraz FLY w sumie zadeklarowały 70 zł, co daje nam rachunek (przyjmuję to więcej, czyli 31 dni) 230 zł+70 zł = 300 zł. Wciąż przyjmując 31 dni - 375 zł - 300 zł = 75 zł. Brakuje nam 75 zł :( Cioteczki, jestem w trakcie edytowania pierwszej strony, to może troszkę potrwać. Pozwolę sobie napisać do Murki, czy istnieje możliwość załatwienia nam tego miejsca, zaklepania. Chociaż wydaje mi się, że gdyby była, to na nie za długo, więc musiałybyśmy się sprężyć ... Biorę się do roboty. Doyeczku, wytrzymasz kochany! :)
-
Pilnie potrzebny inny DT a najlepiej DS- MA DOM
Stevie Rae replied to Tepes's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Maxa :) Ile zmian zaszło! :) Super, że Max trafił do bezpiecznego i świetnego miejsca pobytu, a zarazem przykro mi z powodu jego choroby. Na pewno będę wpadać często na wątek, tym bardziej, iż: [QUOTE]dziś był z Kubą w sklepie w Mikołowie i pomagał im generować sprzedaż [/QUOTE] jak widzę, odwiedza moje rodzinne miasteczko :D [QUOTE]To jest normalny pies, tylko potrzebuje rozsądnego, czułego człowieka. Już nie ma nigdzie takich??? [/QUOTE] Patrząc po ostatnich sytuacjach, przyglądam się i zaczynam obawiać się, że już nie. To tylko nieliczni :( -
[B]basiek8[/B]: Dziękuję Ci ogromnie, to naprawdę świetnie, że są na świecie jeszcze tacy, którym los zwierzaków nie jest obojętny :) [B]arim [/B]- Tobie również, obie jesteście nadzieją wszystkich zwierzaków! Numery konta będę rozsyłać, jak osiągniemy planowaną kwotę, gdyby się jednak nie udało. [B]mania1979 [/B]- Witamy na wątku, wpadaj do nas i zaglądaj :) Hop Doyeczku do góry, wytrzymaj, jeszcze 80 zł! Która z cioteczek może jeszcze pomóc? :)
-
Ryjek - czarnuszek MA DOM. Bądź szczęśliwy piesku :)
Stevie Rae replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
Jeju, tak pięknie się zapowiadało ... Bardzo przykro mi z powodu psiaka. -
... Pewnie siedzi na budzie, na jej dachu - a jak nie na niej, to w niej. A kiedy ktoś przejdzie, to boi się, trzęsie się ... Kochaniutki, chciałabym być tam w Tobą i przytulić Cię, żebyś wiedział, że nic Ci nie grozi, ale niestety nie mogę. Wytrzymaj jeszcze troszeczkę, zobacz jak mało dzięki cioteczkom Ci brakuje ... ! Rozsyłam zaproszenia na wątek. Jeśli się uda, to trzeba by się było powolutku za transportem rozglądać. Ewentualnym, bo co prawda jestem dobrej myśli, ale jeszcze nic nie wiadomo. :)
-
Mała Milva i Gabi od Murki juz w swoich domkach-DZIEKUJE.
Stevie Rae replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Sunie są przecudowne, dziwi mnie, że jeszcze brak domków ... Ale rosną, rosną :) -
Cóż, ja chyba podobnie jak w zeszłym roku zdecyduję się na Kiltixa, brak kleszczy, nie to co w naszym przypadku po Advantix'ie.
-
Kurcze, dziewczyny, nie straszcie ... :) Nie miałam pojęcia, że to aż tak szybko ... :)
-
Dziękuję wszystkim za przybycie, nie liczy się kiedy - za to że dyżurujecie na wątku i nas wspoeracie, super, że są jeszcze tacy ludzie jak wy. :) Grazia, brak mi słów, niesamowite, że można na Ciebie zawsze liczyć ... Na razie jestem na telefonie i nie mogę edytować postów, ale wszystko wskazuje na to, iż rzeczywiście mamy 210 zł. Cioteczki, jeszcze 110 zł! ;)
-
Cioteczki - coś się nerwowo zaczyna na wątku robić, no no! :) Tak - w poście wspominałam o przyjeżdżaniu jednej dziewczyny. Rzeczywiście moja znajoma poruszona losem Doy'a trutututu - ale jak przyszło co do czego, to źle się czuje, to musiała zostać w domu. Jestem wściekła, bo sama zapewniłabym to Doy'owi gdyby nie szkoła, a takie rozwiązanie byłoby świetnym. No w każdym bądź razie - nic z tego. A szkoda, bo pewnie dla Ciebie Zuziu byłoby to pomocne w określeniu charakteru psiaka. W jej imieniu przepraszam. [B]Livko [/B]- uważam, że szkoleniowiec dla każdego psiaka jest wybawieniem i czymś wspaniałym, ale wiąże się też z kosztami. Myślę, że nikt nie ma ci za złe wyrażania swojej opinii, wręcz przeciwnie, wszelkie rady są jak najbardziej potrzebne :) Co do moich postów to może rzeczywiście są nieco chaotyczne, wracam późno z zajęć i przysypiam przed monitorem. [B]asia - s[/B] - dziękuję kochana cioteczko! :) Co do wzięcia udziału w evencie to zgadzam się, zdarzają się ludzie, którzy klikają na odczepnego, 'Wezmę udział'. [B]FLY [/B]- nie jestem aż tak często w schronisku, by to określić, a koleżanka zrobiła sobie kpinę ze wszystkich. Ale byłam w jego boksie, i jak dla mnie na dominującego on nie wygląda. Przypominał mi bardziej bardzo wystraszonego psa - uszka miał non-stop położone do tyłu, dyszał cały i trząsł się strasznie. Jednak tak jak wspominałam, posiedziałyśmy tam trochę i chociaż omijał nas łukiem, to robił w naszą stronę takie drobniutkie, maleńkie kroczki, dlatego uważam, że go jeszcze można zmienić. Wtedy, kiedy tam byłyśmy biegały koło niego podniecone psy, nawet go dotykały, a on wtedy ani nie reagował. Był tak wystraszony. [B]zioberek87 [/B]- kochana jesteś :) Dziękuję, że są jeszcze tacy ludzie jak ty :) Zapisuję z ogromną przyjemnością. :) [B]zuziaM[/B] - Pianka zna Doy'a lepiej, ale spróbuję z jej wypowiedzi zrobić takie krótkie streszczenie, byś nie musiała latać po całym wątku. :) Po wejściu do boksu Doy ucieka, siada i trzęsie się. Ogólnie rzecz biorąc - panika. Z moich obserwacji wynika, że po naszym wyjściu nieco się uspokoił. Według mnie boi się ludzi, bo kiedyś zrobili mu krzywdę. Nie ufa im. Mimo to, jak już wcześniej wspominałam - nie chował się po budach i kątach, tylko siadał parę metrów obok. Miałam wrażenie, jakby próbował się przełamać. Ale poddał się. Po złapaniu Go ładnie chodzi na smyczy, aczkolwiek z tego co wiem wciąż jest niepewny - ale już nie tak bardzo. Chyba lubi spacerki :) Doy przebywa w boksie z odkrytą górą, jeszcze do tego dochodzą stojące budy, na które może wejść i do ucieczek nie doszło :) To chyba tyle. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, postaramy się odpowiedzieć :) [B]Roland_De[/B] - brak mi słów. Mi też się łza zakręciła. :( Nie stać mnie na nic więcej, jak tylko dziękuję. :) Aha, numery konta do deklaracji stałych rozsyłać będę, jak będzie ich już prawie tyle, ile powinno :)
-
Ogromnie się cieszę, że bazarek tak świetnie idzie - ba, idą :) Ponieważ dzisiaj ze szkoły zwolniona byłam nieco wcześniej, tym szybciej jestem na wątku Doy'a. Chociaż dzisiaj nie trzynasty w piątek, to popsuł mi się autobus do domu, do tego - wiadomo - jeszcze śmierć Rysia z 'Klanu' ... Mam nadzieję natomiast, że dzień psiaka nie był tak samo pechowy, i trzyma się chłopaczek .... Witam nowe osoby na wątku - wpadajcie, podrzucajcie i podnoście nas na duchu. :) Mamy na razie 25 zł deklaracji stałych, brakuje więc 295 zł ;( ;( ;( Cioteczki, czy ktoś mógłby wesprzeć Doya Deklaracją stałą? :( Zrobiłam z tej okazji mały plakacik ... [IMG]http://i42.tinypic.com/rvveb8.jpg[/IMG] A czas leci ... :(
-
[QUOTE]To znaczy że nie ma żadnej "izolatki" i siedzi z innymi psami?[/QUOTE] Tak. Pozwolę sobie skopiować tekst z facebook'a, który brzmi tak: [I]Nie da sie wybudować osobnego kocja dla Dojczlanda bo takich psów jak on jest bardzo dużo. Kojce mamy, ale one są zarezerwowane dla psów na prawde agresywnych do psów. Na niekorzyśc Dojczlanda działa to że jest dziki poniekąd, dlatego jest tym pierwszym zagrożonym uśpieniem. Schronisko nie jest w stanie trzymac psów agresywnych do innych na dodatek psów bez szans na adopcje. Był nawet kastrowany żeby się uspokoił, to nic nie pomogło. Inne psy agresywne są przyjacielskie do ludzi, chętne kontaktu, im łatwiej znaleźc dom po ogłoszeniu ich. Dojczland jest od dawna ogłaszany i nic :([/I] I właśnie w tym jest problem. Nie ma warunków :shake::-( [B]juliaikamil [/B]- Witaj na wątku ;) [B]zioberek87 [/B]- dziękujemy ;) [B]zuziaM [/B]- dziękuję ślicznie za informację. ;) Uważam, że to bardzo dobra cena. Kochani, myślę, że wystarczy nawet 300 zł deklaracji stałych, bowiem dzięki Wam mamy już ponad 200 zł deklaracji jednorazowych, i zawsze te 20 zł można by było z nich brać ... [B]aluś0502 [/B]- dziękuję ślicznie ;) [B]agata51 [/B]- Dokładnie.