Jump to content
Dogomania

paula_t

Members
  • Posts

    26402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paula_t

  1. Super yucca, piękna kwota się na bazarku zebrała, gratuluję :)
  2. Aaaa, to już wiem skąd kradniesz zdjęcia ;) Ja dostałam takie same w mms-ie od Pani Kasi, ale niestety po tym, jak poprzedni telefon wylądował w toalecie i używam starego, to nie potrafię tych zdjęć zrzucać na komputer :hmmmm: Co jakiś czas dostaję wieści od Stefki i wszystko jest w jak najlepszym porządku :)
  3. Jeeeeeeeeeeest! :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb:​ Nareszcie wieści, na które wszyscy czekali (i w głębi ducha liczyli;))! Murzynku, powodzenia smoczku na nowej drodze życia! :loveu:
  4. Gosiu, dziękuję za wrzucenie zdjęć :) Dwa ostatnie zdjęcia zostały zrobione w dzień przyjazdu Stefki, kiedy zdecydowała się wyjść spod szafki kuchennej i pozwiedzać mieszkanie. Dodatkowo robione telefonem, dlatego nie najlepszej jakości (je właśnie dostałam w mms-ach, ale nie umiałam wrzucić:/) Pierwszego zdjęcia nie widziałam wcześniej, cudne :loveu:
  5. Wpadam tylko na sekundkę, żeby przekazać wieści :) Wczoraj o 22 Pani Kasia wysłała mi mmsy ze zdjęciami Stefki oraz smsa, że mała wyszła już spod szafki kuchennej, zjadła kolację i pozwiedzała mieszkanie. Wprawdzie było małe przekupstwo, ale tylko takie maluteńkie ;) Najbardziej obawiałam się reakcji psiaka, choć wiedziałam, że zna koty, mieszka z nimi, ale Stefka już po paru godzinach, cytuję, "siedziała mu na głowie":D Nie chciałam Pani Kasi męczyć dzisiaj od razu swoimi telefonami i bardzo się ucieszyłam, kiedy to Ona zadzwoniła do mnie :) Stefka bardzo ładnie je, nie wybrzydza. Koty Pani Kasi piją mleko i Stefce ono też bardzo zasmakowało. Dzisiaj wymownie siedziała w kuchni oczekując na miseczkę :D Mała nie boi się chodzić po mieszkaniu, zwiedziła już wszystkie pomieszczenia. Najbardziej upodobała sobie dziurę w stole, w której póki co śpi (choć może po jakimś czasie przekona się do miękkiego i cieplutkiego łóżeczka :diabloti: ). Po przyjściu z pracy 2 koty i pies przywitały Panią Kasię, która od razu poszła z psem na spacer i po powrocie wśród witających była także Stefka. U Ginn Stefka miała wolierę, dzięki której Stefka mogła siedzieć niejako na zewnątrz, na powietrzu, więc Pani Kasia wyprowadziła dzisiaj Stefkę na balkon w szelkach i smyczy, ale malutka nie była zainteresowana i szybciutko czmychnęła do domku. Pani Kasia chce dać Stefce troszkę czasu na aklimatyzację i wybiorą się do weterynarza, żeby zrobić badania (ostatnie były robione niecały rok temu).
  6. Wy się tak nie zapędzajcie, bo ja te Wasze obietnice wyegzekwuję :diabloti: No wiesz co, jak mogłaś tak z pustymi rękami w odwiedziny u Baksika? :mad: Niewątpliwie masz w sobie dużo uroku osobistego, ale jednak jestem za wersją Anety-to smaczki :diabloti: Gosiu, nic się nie przejmuj i tak dzięki Tobie Baksik ma multum fantastycznych zdjęć. Niestety... No tak się składa, że to od lat nasz wspólny, "rodzinny" lekarz czworonogów. Bandziorek troszkę nie w formie przez te problemy żołądkowe, poza tym wredna Paulina zabierała go gdzieś samochodem, myślał, że na kolejną wycieczkę, a tu do weterynarza ;) Teraz nie mam czasu tego ogarniać, a widzę, że wszędzie dyskusje na temat tego jak co zrobić, więc jak już wrócę, to pięknie poproszę obeznane kobitki o wytłumaczenie mi działania nowego forum, bo póki co nie wiem nawet jak się po nim poruszać i gdzie są moje subskrybowane wątki
  7. Takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego :megagrin: Zrobimy taką imprezę jakiej świat nie widział, wszyscy mile widziani ;)
  8. Wybaczcie, że ja dzisiaj tak z doskoku, ale póki co nie potrafię zrozumieć sposobu działania "nowego" forum, nie wiem gdzie są wszystkie moje subskrybowane wątki, a niestety nie mam też dzisiaj czasu na to, żeby się tego uczyć- muszę siadać do książek,bo nic dzisiaj nie zrobiłam:/ Wpadłam tylko na sekundkę, żeby przekazać wieści, których pewnie nikt się nie spodziewał...STEFKA MA DOM! :sweetCyb: Na początku września pisałam o Pani, która odezwała się do mnie w sprawie Stefki. Przez dłuższy czas nie miałam żadnej odpowiedzi na swojego maila i już myślałam, że po wszystkim...że nic z tego nie wyjdzie...A tymczasem Pani Kasia odezwała się do mnie na początku tygodnia pisząc, że zdecydowali się z mężem przygarnąć Stefkę :) Napisałam o tym, jak wygląda proces adopcji, przede wszystkim o wizycie przedadopcyjnej, jednak okazało się, że żadnej wizyty robić nie trzeba, bo to "sprawdzony" domek- Pani Kasia wraz z mężem adoptowali już psiaka, wizyta przedadopcyjna oraz poadopcyjne były robione, a prócz tego Pani Kasia jest wolontariuszką w schronisku w Harbutowicach, więc w "naszym" środowisku co nieco osób Ją zna :) Dzisiaj rano wyruszyłam po Stefkę, zgarniając po drodze jeszcze szczeniaka interwencyjnie odebranego przez KTOZ. Stefka po 18 była już w nowym domku. Pani Kasia i Jej mąż to wspaniali ludzie. Widać, że prawdziwe z Nich zwierzoluby, bo zarówno psiak, jak i koty zadbane, przyjacielsko nastawione, wszędzie widać ich obecność- drapaki, legowiska. Pani Kasia bardzo ciepło wypowiadała się o swojej kotce, która odeszła niedawno na guza wątroby. Stefka troszkę zestresowana, schowała się od razu pod szafki w kuchni. Potrzebuje po prostu czasu na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji, na aklimatyzację. Trzymajcie mocno kciuki, żeby wszystko było w porządku, żeby Stefka pokochała swoich Ludzi, a Ludzie pokochali ją :) Tyle się Stefka naczekała, ale mam nadzieję, że już niedługo z czystym sumieniem będę mogła powiedzieć, że warto było:)
  9. Nie mogę się na te zdjęcia napatrzeć...Matko, jaki dom się Ramzesowi trafił...Każdemu psiakowi takiego życzę! :)
  10. Nigdy tego nie rozumiałam...w końcu, jeśli psiak ma być członkiem rodziny na następnym naście lat, to żadna odległość nie powinna być problemem, no ale cóż, nie mnie oceniać... Orzeszek to śliczny psiak i miejmy nadzieję, że już niedługo ktoś go wypatrzy :) Ktoś z okolicy ;)
  11. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/wzmeW4tQA7wuYEiuoWxpYNZ-JiqJdWI3xhG2GRZtllc=w368-h207-p-no[/IMG]
  12. Nadal cisza i strasznie mi przykro, że jednak nic z tego nie wyszło :( Nowe zdjęcia Stefki: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/m1v9Rse-yJ14QO-LEwkhlO3ohPhrjdYppBSlypuanN0=w364-h204-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/gmT_N4-KimXuhrqKW1CzSiKRJnoXNPR5Hn3TNG--c0E=w273-h204-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/BkBOv3psHaDBW7o4vi020wCwyeEVcqoZ_uuJLXiyrJk=w274-h204-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/UVblmWcRKB_YHYGNTNptS78HNOOuWrBCx4iH8_AHF-k=w274-h204-p-no[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/LqFCtvYKTHXJVW-T8RwtB9ozq_ym0j2r63At5fMU_9o=w276-h207-p-no[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_KDzeZ-xWcQ93QPgwiB-j180Ce21HbwW6c2CI-MF570=w276-h207-p-no[/IMG]
  13. [quote name='Rudzia-Bianca']Paula kochanie , ja się tylko obawiam o swój rozum a raczej jego brak zupełny ;) Na szczęście dobre ludziska są na świecie i pomagają . Damy radę no bo co mamy zrobić :( Jak ich wysłać do NT ? Dziś uczyłam się asertywności - zadzwonił człowiek że koło jego domu przybłąkał się pies . Myślał , że od razu zabiorę . Wytłumaczyłam że karmić i obserwować co się dzieje ,może za koleżanką w cieczce uciekł z domu i za jakiś czas niech dzwoni do mnie , ale strasznie mi ciezko z tą asertywnością :( już widzę moją nieprzespaną nockę bo się będę zamartwiać :( ale nie dam rady :( to byłby 6 pies :( Trzymam kciuki za Twoją przyszłość , ale też jestem spokojna o nią zdolniacho :)[/QUOTE] Gosiu, cieszę się, że udało Ci się odmówić, bo wiem, że nie najlepiej u Ciebie z tym (zresztą u mnie tez nie, więc się nie mądrze:evil_lol:) ;) Nie wiem, skąd Ci ludzie biorą numer telefonu do Ciebie:shake: Najprościej wykonać jeden telefon i albo oddać psiaka do schroniska albo zrzucić ten "ciężar" na kogoś innego, ale żeby samemu poszukać rozwiązania, pomocy, to już nie, zbyt dużo:shake:
  14. Ja nawet nie będę musiała się starać, żeby się wywiązać:evil_lol: To w Krakowie czy we Wrocławiu?:eviltong:
  15. Liderciu, zima się zbliża wielkimi krokami, więc pewnie jeszcze troszkę ciałka nabierzesz- chodź na te spacerki, bo ciotki dalej będą cię obrażać:mad:;)
  16. Figuniu, zdecydowanie lepiej się wstrzymać i zadzwonić po cieczce, bo domniemuję, że na termin nie będzie się jakoś długo czekać, a teraz i tak się nic nie zrobi:roll:
  17. Ciężko powiedzieć, żeby mnie to stresowało, ja już doszłam do takiego momentu, że czuję się bezsilna, bo zarówno kotka (Stefka), jak i pies (Baksik) szukają domów kuuuuupę czasu i co bym nie robiła, to telefon milczy:roll: Ojjj, to prawda:p Marianek to z jednej strony kochany, miziasty dziadeczek, a z drugiej strony stary, ale jary- o swoje potrafi zawalczyć:evil_lol: Chciałabym to zobaczyć ;)
  18. Aisza jest niezwykle fotogeniczna i zdjęcia, które robi jej Kasia są śliczne, więc nie pozostaje nam nic innego jak czekać...To czekanie jest straszne i każdy nieznany numer telefonu przyprawia (przynajmniej mnie ;)) o palpitację serca, ale cóż innego nam pozostaje:shake:
  19. Pepinek, odkąd dostał troszkę miłości, opieki i odkąd w ciepłe dni może grzać kosteczki na słońcu, a w zimne po prostu schować się w domu, potwornie odżył. Za każdym razem, jak byłam u Anetki, to widziałam w nim ogromną chęć do życia :)
  20. Zrobiłam zwrot za Maksia do Klubu Wytrwałych Baloniarek:) Troszkę to trwało i chyba nie zmieściłam się w tych regulaminowych 6 tygodniach, ale to tylko dlatego, że pomimo wysyłanych pw oraz pisanych postów nie dostawałam numeru konta, Macia dopiero parę dni temu mi wysłała.
  21. Coś nam nikt Basiu nie chce tej Megi i Baksika wypatrzeć:shake:
  22. Lucynka widzę zbiera zapasiki tłuszczyku na zimę:evil_lol:
  23. [quote name='Gabi79']Pewnie,że tak!!! Paula dawno Cię nie było[/QUOTE] Ehhh, Gabrysiu, bo od dłuższego czasu moje życie kręci się wokół książek:shake: Miałam tydzień przerwy, w trakcie którego pojechałam na koncert i odwiedzić babcię na Mazurach, bo już kupę czasu u Niej nie byłam, a tak to nauka, nauka i jeszcze raz nauka:/
  24. Gosiu, nie wiem co mam napisać widząc ten zestaw psiaków pod Twoją opieką...:shake: Jestem załamana tym, jak dasz sobie radę.... Tak, jak obiecałam na wątku Amber, postaram się pomóc jak mogę, ale proszę o jeszcze trochę cierpliwości, bo przez następne dwa miesiące będą ważyć się losy mojej przyszłości, o czym wspomniałam na wątku Baksika:roll: Było mi dane poznać Julka (byłam w hoteliku w dniu, w którym przyjechał) i to naprawdę kochana, poczciwa starowinka.
×
×
  • Create New...