-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Iwax
-
Jestem za , myslę, że Gośka i Tula też, maj - dostosuję się trochę te 3 dni przerażają, ale jakos damy radę
-
Madzia te pługi u nas to faktycznie jadą tak by się nie zmęczyć -ledwo liżą zamiast spychać, a koło Ciebie to nawet w marzeniach teraz bałabym się jechać.
-
[quote name='psyja']sa hodowle białych średniaków na Litwie? jesli znasz nazwę mogłabyś mi podac? tam jest mi najbliżej:) pytam raczej przyszłościowo, tak naprawdę do końca nie zdecydowałam jaki kolor i wielkośc - napewno chce pudliszona. wiem tylko ze na 90% biały no i raczej średni albo duży, czyli akurat te, ktorych jest najmniej.. wiem wiem niestety jak to jest z tym brudzeniem białych psów - mam juz jednego białasa:)[/QUOTE] Hej psyja Widzę, że Ty z Białegostoku. Skocz na ul.Gajową koło sklepu GAJ -tam Kasia Sołowiej ma w tej chwili szczenięta duże białe. MOże akurat to jakiś znak....?????? [URL="http://www.rozawhite.za.pl"]www.rozawhite.za.pl[/URL] tu masz namiar
-
"jak to się nie mieszczę" ??????????????????? przecież się zmieściałam -nie widac ?
-
[quote name='Yessie']Tak tak, wszystkie bestie, nie tylko te czteronożne. A tak poważnie to [B]jak sobie radzicie ze śniegiem na łapach[/B]? Ja chyba mojej bestii budę kupię ( żarcik). Siedziałaby tylko na dworze i kopała w zaspach, jak przywlokę do domu, wyczeszę te kule to za 5 minut juz stoi oparta o drzwi i tłucze łapą w klucze, bo chce wyjść. W piłkę gra w kombinezonie,ale nie zakładam go na każde siku, bo ani to wygodne ani dla włosów zdrowe; a jak jej włożyłam dziś skarpetki, to zdjęła je na tarasie a następnie zaniosła zakopać do zaspy.[/QUOTE] ja biorę wiaderko z ciepławą woda i wsadzam łapa po łapie w potem obsuszam ręcznikiem, inny wariant to to wanny z wodą i prysznicem. Czesanie to mordęga a tak chwila momemnt i jest. a z butami, czy skarpetkami trzeba się mocno zastanowić, bo psie opuszki działają trochę , jak przylgi ośmiornicy-dzięki czemu się nie ślizgają, a jak wsadzimy na nie coś, to już nie ma piesek kontroli takiej jak potrzeba. Nam na bosaka też lepiej na śliskim niz w skarpetkach, nieprawdaż?
-
[quote name='leepa']podejrzanie mało postów mają wszyscy zachwalający...eh[/QUOTE] też zwróciłam na to uwagę -jak wszyscy pewnie czytający- nawet styl wypowiedzi podobny, kurs wpłynął widać na szersze spectrum osób biorących udział, niemniej dobrze, że jest gdzie się szkolić, lepiej tak niż jak parę lat temu fryzjer psi był na wagę złota
-
[quote name='dysia-u']to była tak super , galeria , było tyle świetnych fotek "przed " i "po" może by jej nie psuc samym tylko gadaniem fotki bardzo mile widziane[/QUOTE] święta racja : kto umie niech wstawia cokowleik
-
no to niech ktoś mądry ustali termin jakiś hm..............?
-
[quote name='Darianna']Ja moge dorzucić setera, tylko uprzedzam że go maszynką dotknąć nie pozwolę :)[/QUOTE] ja myslę, że każdy będzie robił swojego psa, chyba że będzie chciał dac komuś do popróbowania, albo tj Gośka weźmie psa nie wystawowego na "marnotrawienie"
-
[quote name='Gru']Myślcie pozytywnie na rzecz seminarium , ja muszę dokończyć welsha , potem wrzucę fotki .....[/QUOTE] może być, my z pudliszonami tzn Ja i Gośka jedziemy z okolic Lublina Osrowca Swiętokrzyskiego.Chętnie zabierzemy kogoś jeszcze stąd pod ten Olsztyn 17 kwiecień i 12 czerwiec odpadają - mamy z Gośką wystawy w Lublinie
-
[quote name='Iza.']Ja to bym wolała, nie wcześniej niż połowa maja.[/QUOTE] a z czym przyjechałabyś? Jakim psem?
-
z pudlem ktoś się pojawi, w najgorszym razie ja z dużym, tylko trochę termin "gorący" -i nie chodzi o pogodę, a moze jak się sezon jeszcze nie zacznie na dobre np. koniec marca, poczatek kwietnia?
-
[quote name='Agata_']W jakimś wakacyjnym numerze Mojego Psa czytałam wypowiedź twórcy labradoodle, że niczego tak w życiu nie żałuje jak własnie stworzenia tej "rasy". Sprawa wymknęła się spod kontroli ( z powodu snobizmu ) i w hybrydowych rasach nie dzieje się dobrze (trudne do przewidzenia choroby, wady, etc) - to tak w duzym skrócie, bo o takich zjawiskach moznaby książkę napisać.[/QUOTE] Szkoda, że nie pomyślał o tym wcześniej. Sama jestem hodowcą pudli. Nie wiem , co autor chciał ulepszyć w pudlu dodając labradora (nie ujmując labradorom), ale skoro chciał psa dla alergików, to po jaki gwint mieszał z psem o alergennym typie sierści. Poza tym to, co miało nie linieć to "koszmar", nie dość że włos nie ma ochoty wypadać (to ma z pudla) , to pojawia się ogromna ilość podszerstka (to ma z labradora), powodująca tworzenie kołtunów. W praktyce pielęgnacja takiego psa nie odbiega pracochłonnością od pudla we fryzurze show. Miałam kilka tel od ludzi w sprawie "co robic z takim włosem, bo miało tak nie być , a jest".Jeden przypadek też miałam jak zadzwoniła Pani co sobie przywiozła goldendoodla i też miała problem z tymi filcami, fruwającymi wszędzie. Tak więc Dzięki Bogu, że ten, kto wpadł na tak "genialny" pomysł teraz ma odwagę wszem i wobec to powiedzieć. Tyle może zrobic dobrego dla tych psów-owoców swych doświadczeń, które na pewno w jakimś procencie płacą teraz po schronach , za to, ze nie spełniły oczekiwań w nich pokładanych.
-
[quote name='Gru']A suczkę Kamrat CASABLANCA pamiętasz?[/QUOTE] Kamrartów chodzio wiele, samej Casablanki nie pamietam ale to był miot po Koksie Pigmej (jakoś bardzo blisko spokrewnionej z IGĄ -może rodzice byli nawet ci sami), dośc malutkiej suczce, i tą pamietam jeszcze z wystaw jak z Martą jeździłam.
-
[quote name='Gru']A skąd wiesz ,że to Alibaba???? ;) Teraz mnie zżera ciekawość ;)[/QUOTE] początki hodowli Mandragora -sznaucery miniaturowe były moimi klientami, a z Martą wojażowałyśmy po wystawach. Ona z IGA Pigmej ,potem COFFEINĄ Mafioso, a potem los wywiózł Martę do NDM , ale utrzymujemy kontakty i zawsze śledzę sznuacery w PL (choć trochę). Na e-sznaucerach też bywam i czytam. A włos może i krótki, a może i nie. Najważniejsze, że sędzia poznała się na samym psie Tak powinno być. Choć nie powiem Mannersik zaraz za nim też nie jest zły.
-
[quote name='Gru']Dziewczyny dzięki ;) Ten sznaucer musiał wystąpić w Kielcach w bardzo krótkim włosie na grzbiecie bo tak zadecydował właściciel .Brakowało mu dużego CWC. ;)[/QUOTE] no i co? opłaciło się? Ma to duże CWC? ciekawość mnie zżera. Czy to ALIBABA?
-
tylko proszę się nie śmiać:!!!:razz: to też zależy od wyglądu penisa , jego wielkości (proporcjonalnie) i czy bardziej przylega do brzucha, czy bardziej zwisa i wtedy żeby go ukryć , trzeba byłoby baaardzo długą tą firankę zostawiać, nieprawdaż? a poza tym niektóre sznaucerki mają jakgdyby bardziej lub mniej "napakowany" brzuch i dlatego się dobiera falbankę nie do penisa :shake: , ale do psa.
-
Hej Equus Ja odebrałam Goski posty nieco inaczej od Ciebie. Otóż TY właściwie tylko próbowałaś sie dowiedzieć o te pudle do dogoterapii i nie wypowiadałaś się tak autortatywnie na temat przydatności czy nie pudla , więc ja odczytałam posty Gośki jako skierowane do innych. A odesłanie do AniRe to chyba raczej dlatego, że akurat AniaRe nie zabiera tu głosu a pudla ma i jakieś tam swoje dośwaidczenia , do przekazywania których Gośka nie czuje się upoważniona przez AnięRe. Gośka czy się mylę?
-
super był ten wieczorek u espanii7 a jak gotuje...........hm....palce lizać a Vivka jest cudniasta i przmiłe to stworzonko -typowy doopel królewski , zakochana jestem
-
[quote name='Ilka21']Ja się nie dziwię, ze po kursie ktoś pudla nie umie zrobić bo pudel nie jest prosta sprawą. Oczywiście jak się pójdzie na kurs w kierunku danej rasy to co innego a na ogolnym to raczej uczy się "ras powszechnych". Ja jestem zdania że kazdy jest w innych rasach dobry i nawet jeśli ktoś zrobi każdą (a to na pewno po wielu latach pracy by dobrze to zrobił) to i tak będzie miał "swojego konika", którego zrobi perfekt.[/QUOTE] Dokładnie tak jest jak napisałaś: uczenie się (wszystkiego) to nie pojedyncze zdarzenie , a proces, który w ty przypadku nigdy chyba się nie kończy, a pudla by zrobi,ć dobrze jest o tyle trudno, że samemu trzeba 1.znać doskonale anatomię i samą rasę pudla,by wiedzieć do czego dążyć 2.użyć wyobraźni,by sobie umieć wyobrazić to, do czego za chwilę się zabierzemy z nożyczkami i grzebieniem 3.mieć umiejętności, by pogodzić to cośmy sobie wyobrazili z tym , co fizycznie uczynimy,czyli doświadczenie praktyczne. I dlatego pudel to bardzo trudna działka, której nie sposób się nauczyć na kursie nawet kilkutygodniowym, bo sznaucerowi czy spanielowi jak cos odstaje to przyczeszesz i przylizesz lub zniwelujesz degażówkami. Tu nie ma opcji "pomyłka", - po prostu pozostanie dziura,która będzie musiała odrosnąć. Pudla trzeba dosłownie WYRZEŹBIĆ !!
-
Czy nr tatuażu ma powiązanie z kolejnością przyjścia na swiat?
Iwax replied to żurawinka's topic in Chipowanie
Gł.cel tatuowania to IDENTYFIKACJA tego właśnie zwierzęcia , co ma ten tatuaż więc kolejność może być kompletnie różna. Ważne by można było odczytać tatuaż i porównać z jego dokumentem w celu stwierdzenia, że to ten a nie inny pies. ZKwP wprowadził dodatkowe oznaczenia i określił ilość symboli, by łatwiej można było zidentyfikowac psa -literka z przodu lub z tyłu (bądź dwie) od razu wskazują nam na oddział, a juz cyferki to jak się tam komu podoba. Najczęsciej (chyba wszędzie) odbywa sie to zgodnie z matematyką czyli rosnąco do ...999 lub 999..., ale jak się zdarzy pomyłka w tatuowaniu i wstuka nie kolejny numer-nie ma to znaczenia dla identyfikacji psa. -
zależy jakie psy: ja mam Opla zafire -tez wersja 7-osobowa,ale tylnych siedzeń prawie nie używam (jest ona mniejsza niż ww Ulysse),Jetsem zadowolona. Zsuwam siedzenia i wstawiam 2 klatki a w nich 2 pudle duże. Bez klatek wchodzi na luzie 4 pudle: 2 w ala kombi i dwa na siedzeniu.
-
[quote name='Atik'][B]panbazyl[/B] sprawdzenie danych nie jest problemem dla nas, ale problemem dla wystawcy może być sytuacja jak w katalogu pojawią się same tytuły bez imienia i przydomka psa, co niejednokrotnie miało miejsce w sytuacji kiedy wystawcy upierali się, że musi być 15 championatów :][/QUOTE] nie bardzo rozumiem: tzn że błąd w katalogu bez podania imienia psa jest winą wystawcy, który dobrze wypełnił formularz/zgłoszenie?:razz: sorki -nie jestem złośliwa, ale chyba oddział powinien coś przedsięwziać, by taka sytuacja nie miała miejsca ja też mając wiele tytułów chciałabym się nimi wszem i wobec pochwalić się. W końcu oprócz zaangażowania czasowego i emocjonalnego wydałam kupę kasy na te tytuły.
-
spotkałąm sie parę razy z cięciem włosa takim czymś, co nazywano trymerem z żyletką lub degażowanie nożyczkami także nazywano trymowaniem więc kto wie, jakie było trymowanie w tym przypadku
-
Tak na tej wystawie moja CUMA skończyła CH.PL a Pentu wziął BIS veteran a suką była całkiem normalnego wymiaru i miała bardzo miłych włascicieli. Rozmawiałam z nimi. A oceniała chyba p.Lisbeth Mach