Jump to content
Dogomania

haniabor

Members
  • Posts

    1262
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by haniabor

  1. Świetnie. Super psiak, fajnie by było, gdyby udało się mu pomóc.
  2. Telefon nadal nie dzwoni?
  3. Profesor Ireneusz Balicki- niesamowity człowiek. Przesympatyczny, konkretny, życzliwy. No i najlepszy, bo operował mojego avatarkowego Arnisia;)
  4. Mogłoby już to cudo znaleźć własny domek
  5. Czyli najpierw Lublin i badania?
  6. Jak rokują weci?
  7. Mordeczka przecudna. Przy tej wielkości sunia może być grzeczna- i tak jej nikt nie podskoczy. A zdjęcia z dziećmi rozczulające. Dzieciaczki nie bały się nowej suni?
  8. Powiedzcie, co u niuni. Pliiiis
  9. Dwa zdjątka maleństwa na zanętę i ... tyle?:shake:
  10. Cudna jest ta "miniaturka";). A na zdjęcia oczywiście czekamy
  11. [quote name='jostel5']Niunia jest już zdrowa!:) Jest dobrze!:)[/QUOTE] I tak już ma być!
  12. [quote name='Wiola100'] Pies ma już dom i wyglądał dziś na szczęśliwego a Was to nie obchodzi? [/QUOTE] Właśnie pies nas obchodzi. Proszę, sprawdzaj czasem jak mu tam jest
  13. Jak się czuje Froteczka?
  14. [quote name='fioneczka']poczytałam ... łapy opadają :/[/QUOTE] No właśnie :shake:
  15. [quote name='jostel5']Frotka swoją karierę warszawianki rozpoczęła od wizyt u weta....:shake: Najpierw Państwo pojechali sprawdzić ,co właściwie dzieje się z jej łapką. Okazało się,że sunia kilka lat temu (dawno) miała złamane bioderko.:shake: Z przemieszczeniem...:placz: Musiała bardzo cierpieć i nikt jej nie pomógł...Bioderko zrosło się samo ,ale na skutek tego urazu łapka nie pracowała normalnie i dlatego mięśnie zaczęły zanikać.Weci kazali ją obserwować,ale nie przewidują niczego złego. Kurczę,nie mogę sobie poradzić z myślą,jak bardzo musiało ją boleć...:placz: A dzisiaj psidło znowu wylądowało w lecznicy.Pani zdecydowała się ją tam zawieźć,ponieważ Frocia wymiotowała i miała biegunkę.Co gorsza-piszczała z bólu... W lecznicy dostała cztery zastrzyki ( w tym przeciwbólowy) ,miała być też kroplówka,ale-niestety-mała stanowczo odmówiła...:razz: ;) Na razie nie do końca wiadomo,co jej jest ,ale weci obstawiają anginę albo jakąś wirusówkę... Pańciostwo nie chcą suni oddać!!!! Zmieniam tytuł wątku!:)[/QUOTE] Biedna moja, jak musiało jej być źle. Oby szybko wyzdrowiała. Jak dobrze, że to wszystko teraz przechodzi ze "swoimi " ludźmi.
  16. Dziewczyny, może ktoś jest chętny na przyjęcie kotki? Właśnie się przypałętało, miauczało pod drzwiami. Odchowane, młodziutkie, chyba nauczone załatwiać się do kuwety. Jutro wrzucę zdjęcia. Jutro też porobię ogłoszenia, może się tylko zgubiła? Choć moje chłopaki mówią, że jak komuś się zgubiła, to nie jest jej wart.
  17. Dajcie zdjęcia, pliiis
  18. Skąd wy bierzecie w okolicy tyle cudnych psów? Umaszczenie Tessy niesamowite. A szczylek boski,
  19. Ale Frota nie pojechała do domku, w którym kudełki przeszkadzają. Pojechała do wcześniejszego, który dłuuugo się zastanawiał, rozważał wszystkie za i przeciw, ale jak już się zastanowił, to na amen:lol:.
  20. Rozmawiałam z Jostel. Frotka wczoraj pojechała do Warszawy:multi:, do własnego domku:loveu:. Państwo długo debatowali, dyskutowali, myśleli.... no i zdecydowali. W domku czekali pan, pani, 9- letnia dziewczynka i półtoraroczny chłopiec. Wszystko przygotowano: posłanko, szeleczki, jedzonko, itp. Frocia przespała całą noc. Była u fryzjera, została ostrzyżona na sznaucera i bez kudełków okazało się, że ma chudszą tylną łapkę. Nikt się tego nie spodziewał, Frocia nie utykała, nic nie było widać. Będzie od razu wizyta u weta. Podobno najbardziej sceptyczny co do wzięcia psa był pan. Ale, jak zobaczył śliczności Frotkowe, od razu wymiękł. Podobno posprzeczali się pańciostwo, kto ma brytana prowadzić na smyczy. Myślałam, że jak królewna znajdzie własny dom, to będę najszczęśliwsza pod słońcem. A teraz czekam na info o łapce, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
  21. Tajnym (i jawnym) współpracownikom mówimy zdecydowane NIE
×
×
  • Create New...