-
Posts
65 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewachw
-
Dzisiaj synek kończy 2 miesiące. Na prawdę nie mam na co narzekać. Hmm przespał już 3 noc, budzi się ok 5.00 - 6.00. W dzień bywa różnie, ale generalnie jest super. A jak się uśmiechnie to się rozpływam. Pewnie też tak macie...:razz: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/1849/f3affde7191b7205med.jpg[/IMG][/URL] Jesteśmy po pierwszych szczepieniach. Na szczęście Wik nie miał żadnych dolegliwości po szczepieniu. Jedyne co mnie trochę martwi to naczyniak jaki ma na klatce piersiowej, co prawda pediatra i położna mówią, że powinien się wchłonąć sam, ale zastanawiam się nad konsultacją u dermatologa. Miała któraś z Was z tym do czynienia?
-
No właśnie zaufana opiekunka to skarb. Też będziemy potrzebować kogoś od kwietnia. Od początku mieliśmy szukać kogoś tutaj na miejscu, zeby niania przychodziła do nas, ale pojawiła się opcja dowożenia Synka do mojego męża ciotki. Trochę mnie to wożenie przeraża (ok. 15 km), ale przemawia za tym właśnie zaufanie do tej osoby. Cioteczka zwariowała na punkcie Synka i wiem, że odda mu całe serce. A tu Synek i jego pies.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/1827/2f9c6340bb498f3emed.jpg[/IMG][/URL]
-
Ależ piękne oczy !!!
-
Śliczne dzieciaszki - wszystkie !!! A nam się katar przytrafił. Mój Domin jest zawalony no i synek też od rana dziś bulgocze...mam nadzieję, że to się nie rozwinie. Gorączki nie ma, apetyt jest nie marudzi szczególnie...ech. Dzwoniliśmy do pediatry - na razie obserwować, oczyszczać nosek, jak tylko pojawiłaby się gorączka zaraz do lekarza.
-
Happy Halloween... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/1613/382180bb6b36f86fmed.jpg[/IMG][/URL] U nas jak na razie (tfu, tfu) wszystko w porządku. Wczoraj mieliśmy ostatnią wizytę położnej. Wik waży już 4830. Nadal ładnie śpi w nocy, czasem nawet tak przyśnie, że jeden posiłek mu ucieka, ale mimo to ładnie przybiera. Pozdrawiamy :lol:
-
Witajcie mam pytanie odnośnie SAB Simplex, a właściwie dawkowania. Czytam o tych kroplach i trochę nie przeraża dawka. Na stronie podaja. że 15 kropel do każdej butelki...po pierwsze musiałaby mieć wiadro tych kropli, no i do każdego posiłku??? Czy coś źle rozumiem? Jak dawkowałyście?
-
[quote name='3 x']Sybel spojrz na to z tej strony że pewnie większość ma kredyt na 30 albo i więcej lat ;) w porównaniu z nimi twoje 20ścia lat to pikuś ;)[/QUOTE] No właśnie...nam zostało jakieś 24 lata i dom będzie nasz...:evil_lol:. Można się do wszystkiego przyzwyczaić, nawet do kredytu...;). tak czy inaczej nowe lokum, urządzanie gniazdka...super sprawa..
-
O emolium wiem i miałąm zamiar nabyć, ale mój TZ postanowił wypróbować "sposób naszych prababek", a że on jest głównym kapielowym to się nie wpitalam...:evil_lol:
-
Witajcie położna poradziła nam na suchą skórę kąpiel w krochmalu, ale chyba coś nie tak z proporcjami nam podała (3 łyżki mąki ziemniaczanej na 3 litry wody), bo jak zrobiliśmy wg jej wskazówek to nam kisiel wyszedł i ciężko w tym dzieciaka wykapać, innym razem dolewaliśmy wody, zeby uzyskać odpowiednią temperaturę i było w miarę ok. Ma któraś z Was może własną recepturę? Tak czy inaczej spsób skuteczny, bo nawet po tych kilku kąpielach metodą prób i błędów stan skóry się poprawił. A to mój aniołek ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1808/67184800800a52bdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/1770/a8bfd4fac72cccb0med.jpg[/IMG][/URL] i struganie wariata..:loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1563/39788b25fb0cf176med.jpg[/IMG][/URL]
-
Wszystkiego dobrego !!!
-
Ja robiąc zakupy natrafiłam na krem z Hippa " na wiatr i niepogodę", ale jeszcze nie używałam, bo u nas jak na razie pogoda cudowna (dzisiaj 20 stopni). Jeżeli chodzi o klasyczną Niveę, to wydaje mi się, że jest to raczej krem nawilżający, a takich nie powinno się stosować przy ujemnych temperaturach - ale mogę się mylić..;)
-
Gratulacje !!! My już jesteśmy 9 dobę w domu...a mam wrażenie, ze minął miesiąc..;). Wik nadal grzeczny, w nocy śpi jak aniołek. Zauważyłam, że ma trochę suchą skórkę, na razie dotąd stosowaliśmy kosmetyki Hipp (mydełko i balsam po kąpieli). Zastanawiam się nad zakupem Emolium. No i pępek...nie wiem czy coś naruszyłam kładąc młodego na brzuch, ale pojawiło się trochę krwi, osuszamy, używamy octenisept i będziemy wietrzyć. Boleć chyba go nie boli, bo nie reaguje jak dotykamy brzuszka...ech....co to będzie jak sobie pierwszego guza nabije...:crazyeye:. Pierwsze spacerki juz zaliczone, ogólnie to fajnie jest...:loveu:. Lena nasza chyba trochę ochłonęła, ale kontroluje sytuację, jak wraca ze spaceru lub wchodzi do domu po pobycie na dworze to zawsze pierwsze co robi to zagląda we wszystkie kąty, gdzie jest dziecko, jak je znajdzie to powącha czy wszystko gra i wtedy idzie na swoje leże..;) Co do mnie to blizna ładnie się goi, czasem jeszcze coś zaboli, czucie mam, fałdkę mam, czyli wszystko w normie...:razz:
-
U mnie nie chciało lecieć, do tego okazało się, że moje sutki chowają się do środka, więc Wik nie miał za co chwycić. Zaopatrzyłam się w kapturki jakoś je tam chwytał, ale nic nie leciało. kazali przystawiać i przystawiać. W końcu sutki miałam tak zmasakrowane, ze krew się lała...koszmar. Młodego niby tylko dopajano wodą z glukozą. Więc wyszłoby na to że przez 3 dni nic nie jadł..:-o. Przy tych moich zmaltretowanych piersiach uspokajał się na 20 min i od nowa....a mnie jak pociągnął bolały nawet cebulki włosów... Kiedy wróciliśmy do domu wysłałam Domina (męża) do apteki po mleko. Młody wciągnął całą porcję w 2 sekundy i zasnął na bite dwie godziny. Postanowiliśmy dawać butlę, a ja chciałam spróbować jeszcze ściągać cokolwiek tam miałam co 3 godziny, zeby rozbujac tą laktację...ale poległam, ten ból był nie do zaakceptowania, przez całą noc ściągnęłam może z 10 kropli...:shake:. Jedna z piersi w ogóle się "zatkała" Chłopak przy butli zadowolony, więc powiedziałam sobie w cholerę z tą laktacją... Ja odżyłam, trochę mnie jeszcze dręczyły wyrzuty, ale chyba lepiej coby dziecko miało zadowolona matkę niż udręczoną i zaryczaną..:razz:
-
Dziękujemy bardzo... mały jest tak grzeczny, że aż się boję..:cool3:. Mam pytanie odnośnie wody podawanej między posiłkami - w jakiej temperaturze ? normalnie pokojowej czy lekko podgrzewać?
-
Witajcie ponownie... Dzisiaj właśnie minął tydzień od narodzin Wiktora, a więc urodził się 11.09.2012 o godz. 12.23 w wyniku CC. Ważył 3620 i miał 55 cm. CC odbyło się w znieczuleniu ogólnym (ze względu na operowany kręgosłup). Pobyt w szpitalu...ech nie chce mi się o tym gadać..na szczęście wróciliśmy do domu w piątek i od tego momentu jest coraz lepiej. Po drodze poległam w walce o laktację i chłopiec jest na butli. Malec jest cudowny...nocki jak dotąd przespane z przerwami na butlę co ok 4 godz. W dzień pije co 3-4 godz. No i kilka dowodów.. pierwszy kontakt z Leną.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/1786/d695f5801877252emed.jpg[/IMG][/URL] ciuszki trochę za duże spakowałam na powrót do domu, ale daliśmy radę... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/576/fee4e585a170c196med.jpg[/IMG][/URL] jak tylko coś się w dziecinnym pokoju dzieje Lena jest na posterunku.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/1791/98a72bb86f9bc62bmed.jpg[/IMG][/URL] a dziś mam tydzień.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/1773/8ccc0de71d22de96med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/1665/5475737dad1b19bemed.jpg[/IMG][/URL] dzisiaj mieliśmy wizytę położnej, która oceniła, że nieźle sobie radzimy...:razz:
-
hmm fałdy też się trochę obawiam zwłaszcza, że skóra w moim wieku już nie taka elastyczna...:cool3:. Tak się przyglądam tym pasom poporodowym i dochodzę do wniosku, że chyba mój gorset ortopedyczny, którego używałam po operacji kręgosłupa powinien się nadać...zobaczymy... Ja po macierzyńskim będę wracać do pracy, więc trzeba będzie się rozejrzeć za opiekunką. Może się uda zaangażować jedną z ciotek mojego męża, byłabym przynajmniej spokojniejsza... Ciotka, w sumie niewiele starsza ode mnie..:razz: Babcia odpada - jednej już nie ma, a druga mieszka za granicą.
-
Dzięki dobre kobiety, apteka jest, nawet 2, ale żadna nie dyżuruje np w nocy wrazie przypadku...mieszkamy na wsi co prawda bardzo cywilizowanej..;)
-
Tak zrobię... A jeszcze mam pytanie (pewnie nie ostatnie :cool3: ). W co zaopatrzyć domową apteczkę w sensie co przeciwbólowego/przeciwgorączkowego dla takiego maluszka w razie czego? Do pielęgnacji raczej wszystko mam...chyba...;)
-
Mam pytanie, brałyście laktator do szpitala?
-
Szmuras to się duży robi zimą jak trochę ciałka i futerka nabierze, na lato chudnie, dużo na dworze przebywa, druga kotka to większy piecuch, więcej w domu przebywa, więc i na figurce to się odbija (oba wysterylizowane/kastrowane);)
-
Dzięki dziewczyny, pewnie że się podzielę jak już się wykluje..;)
-
Będzie chłopak ;)...Wiktor a jeszcze moja kocio-psia ferajna [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/274/e6293a8ce49a21ccmed.jpg[/IMG][/URL] Lena - pies Szmurek - srebrny kot Miniuś - kotka tri color. :lol:
-
Witajcie, trafiłam na wątek z jednego z bazarków i poczytuję od kilku dni ;). Zaczęłam 40 tydzień, w poniedziałek mam się stawić do szpitala na cc i zaczynam mieć cykora jak diabli... Jestem z tych starszych mam (mam 38 lat), długo się nie udawało (ciągle też jakieś przeszkody, a to trzeba było tarczycę podleczyć, w międzyczasie 2 operacje kręgosłupa, ech...), po roku intensywnego pakowania hormonów, stymulacji opadłam z sił i odpuściłam... no i masz stało się...:multi:, bez leków, bez niczego...pod choinkę...:razz: Ciąża przebiega prawidłowo, wszystkie badania ok, tylko trochę mi psyche figle płata, mam takie wahania nastroju, że nie mogę czasem sama ze sobą wytrzymać..:cool3: pozdrawiam Ewa