Jump to content
Dogomania

ewachw

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewachw

  1. My mamy taki [url]http://www.blizejciebie.pl/kubek-niekapek-z-twardym-ustnikiem-nuk-275-ml,555_549,3360,1.html?gclid=CN_-1c23pL0CFS7MtAodiVIAKg[/url] jakoś nie narzekamy ;) nie cieknie ... no chyba że Wiktor jeszcze nie zna sztuczek :diabloti: Czasem robi tak, że niby pije, ale nie połyka tylko wypluwa...tym sposobem i tak jest cały mokry.
  2. :lol: no to nieźle.... My zaczęliśmy ograniczać smoczek, to znaczy w ciągu dnia staramy się go chować, bo jak go widzi to go bierze jak nie widzi to daje rade bez...Dajemy na noc.
  3. Hmmm odnotowuję małą poprawę, Wiktor śpi do 5.30 - 5.45 :multi::multi::evil_lol:. Wczoraj wypróbowaliśmy rondel do mycia włosów, bo coś ostatnio młody zaczął się buntować przy myciu włosów. Kiedy chciałam mu go założyć "na sucho" kategorycznym "nie, nie" odmówił, ale w kąpieli nawet się cieszył. Zobaczymy jak będzie dalej. [URL]http://bebito.pl/product-pol-18717-CANPOL-RONDO-KAPIELOWE-PIANKOWE.googleshoppingpl.html?gclid=CKGDoaOIo70CFUjItAodClMAsQ[/URL] Jest jedna rzecz, która mnie zastanawia w zachowaniu mojego dziecka, otóż mając smoczka w buzi, czasem go wyjmuje i dotyka nim mojej twarzy lub włosów i wtyka z powrotem do buzi....:roll:. Czasem kiedy jest w pobliżu psa dotyka psiej sierści i do buzi...:roll: O co chodzi ???:crazyeye:
  4. U ciotki-niani śpi między 10-13. Wieczorem jest zmęczony i zasypia w 2 minuty, poza tym jakbym miała go pomęczyć dłużej to chyba poszłabym spać przed moim dzieckiem...:cool3: No nic przetrzymam...;) trochę się poskarżyłam i już mi lepiej..:lol:
  5. U mnie też to jedyny czas wolny a z racji tego że ciągle się nie wysypiam to chodzę wcześnie spać, więc czasu wolnego coraz mniej :diabloti: powodzenia z przedszkolem
  6. :placz::placz:no nie wiem co z tym moim Wikciem, od jakiś 2 tygodni budzi się o 5.00, a wczoraj jak ujrzałam 4.43 na telefonie to chciało mi się płakać.
  7. Ja raz maila z powiadomieniem dostaję a raz nie, dlatego zawsze kukam co nowego.... Ja dziś szczęsliwa...bo mój synek spał aż do 5.30...:diabloti:
  8. Będzie dobrze, jak sobie siebie przypomnę, kiedy młody się urodził...strach w oczach.. Z takim maleństwem też trzeba się oswoić;).
  9. Gratulacje dla mamusiek tych nowo narodzonych i tych jeszcze nie ;) Fotka z brokułem świetna !!! Dzisiaj Wiktor zastrajkował i nie chciał zasnąć w ogóle w dzień..no nie szło....:roll: Ja już się zastanawiam, czy egzorcysty nie wołać...nie chce mi spać...pobudka 5 rano to norma. Za to u Cioci-Niani śpi na umór....potrafi u niej spać w dzień po 3 godziny....:placz:
  10. Wiktorio skończył wczoraj 1,5 roku... mamy 12 zębów, potrafimy mówić mama, tata, da (daj), tak, nie i naśladujemy zwierzątka. Jedyne co mi spędza sen z powiek, to to że mój chłopak bardzo wcześnie się budzi.:evil_lol:. Coś ok 5.30, a nawet 5.00 rano... No nic może ranny z niego ptaszek.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/751/fe3542dc61733b25med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/749/1c8aed67f452e6d6med.jpg[/IMG][/URL]
  11. Ja mam taka poduchę i używałam jej od początku i sobie chwalę. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale ja karmiłam z butli i było mi wygodnie. Nawet do teraz o ile zdarza mi się karmić w nocy to używam. Rano i wieczorem Wiktor już pije sam.;)
  12. Panna Cotta - spokojnie, ja też nakupiłam pełno rzeczy - waciki, kremiki, oliwki - niektórych nawet nie użyłam. Sama zobaczysz co będzie ci potrzebne. Zawsze jak czegoś zbraknie to można dokupić. U nas zaczęła się era pieszych spacerków, co z racji okoliczności przyrody w jakiej mieszkamy oznacza, że po spacerze pies nadaje się pod wąż, a Wiktor do pralki :cool3: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/689/19b282dee56bfaf3med.jpg[/IMG][/URL]
  13. Sybel - powodzenia trzymamy kciuki !
  14. Nie zniknie niestety - u nas jak nie psia to kocia...młody już pewnie trochę w swoim krótkim życiu kłaków zjadł, ale na szczęście ma się dobrze.:cool3:
  15. U nas to samo chłopak, oszukać się wodą nie da....:diabloti: Ja też mam wrażenie, że to mleko to taki uspokajacz. Czasem uda się smoczkiem zatkać dziobek, ale jak już wstanie w łóżeczku to nie ma zmiłuj...
  16. Wiktor też....:cool3: No właśnie a propos picia mleka w nocy...kiedy to się skończy??? :diabloti: W. jakiś dziwny jest czasem budzi się o północy, czasem o 02.00, a czasem wcale...i mleko być musi, bo się nie uspokoi.. Myślałam, że z głodu, ale ok godz. przed snem dostaje porcję kaszki i przed spaniem mleko...ale to chyba nie to...:roll:
  17. Ja też wróciłam do pracy po ok. 7 miesiącach i zgadzam się z Sybel, chyba mam więcej cierpliwości dla młodego. Zresztą i ja i moi znajomi podczas naszych krótkich ferii tak stwierdzili. Mieliśmy porównanie, bo znajoma jest na pełen etat w domu. Nie twierdzę, ze wszystkie mamy będące w domu są zniecierpliwione itd. Mówię o sobie..;). Poza tym czułam już że musze się trochę wyrwać z tego domowego kieratu, bo zaczynałam mieć cos na kształt małej depresyjki..:cool3: Pewnie, że fajnie było posiedzieć w domu i czasem po nieprzespanej nocce wstawanie do pracy było delikatnie mówiąc nieprzyjemne ..ale ja wolę tak. Poza tym niestety względy ekonomiczne też maja znaczenie.
  18. pamiętam swego czasu mojej przyjaciółki córka mówiła nawet przez sen....:diabloti:
  19. :evil_lol::cool3:...ja aż się boję jak ten mój zacznie paplać...
  20. Mój ostatnio na przewijaku, podczas zmiany pieluchy odkrył, ze fajnie jest matkę obsikać....jak się zaczyna bez powodu chichrać...to już wiem co się święci, ale nie zawsze zdążę interweniować...:evil_lol::diabloti:
  21. Ja tam zacisnęłam zęby i robiłam swoje. Wiktor swego czasu też nie bardzo chciał do nikogo na ręce, a wręcz czasem płakał jak widział niektóre osoby. Oczywiście to była "moja" wina bo jak płakał to go zaraz brałam, nie zostawiałam go nigdzie u nikogo...a to nie tak bo ja za bardzo nie mam go u kogo zostawić - taka sytuacja..;). A ja uważam, że po prostu taki miał okres w życiu. Nie zmieniłam swojego postępowania, a synkowi przeszło nie ryczy, buziaki rozdaje itd. Czyli wyszło na moje. Też dobre rady, żebym go nauczyła zasypiania w łóżeczku samemu. Ok zasypia w łóżeczku, ale ja jestem przy nim aż zaśnie i tak właśnie jest ok i dla mnie i dla niego. Trza się instynktem kierować, a nie "dobrymi" radami, chociaż wiem, ze czasem trudno... Głowa do góry!!! I jak najbardziej można się żalić...:razz:
  22. a więc trzeba się uzbroić w cierpliwość....i relanium...i tak do 18-stki...:evil_lol:
×
×
  • Create New...