Jump to content
Dogomania

ewachw

Members
  • Posts

    65
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewachw

  1. Gratulacje !!! hmmm ciekawe jak wypadnie porównanie pierwszej i drugiej ciąży... czy człowiek wtedy spokojniejszy? U nas Wiktor szykuje się do przedszkola (od września), gada cały czas, wszędzie go pełno...
  2. No właśnie nie wiem jak siebie klasyfikować....2 lata leczenia, potem pełen luz no i...tak jakby wpadka w pełni oczekiwana :megagrin: :laugh2_2:
  3. Uff, miałam podobne doświadczenia jeżeli chodzi o karmienie (też po CC)...masakra, odetchnęłam dopiero w domu, młody po 3 dniach głodówki też wciągnął butlę i zasnął po raz pierwszy na dłużej niż pół godziny.... Piękne zdjęcia !! Pozdrawiamy
  4. WoW. Słodki. Gratulacje !!!
  5. Wczoraj Wiktorio skończył 2 lata :klacz: Jest pełen energii, dużo się uśmiecha, zaczyna coraz więcej mówić, nie zawsze cale słowa, ale przynajmniej początek but- bu, mi - miś :megagrin: , ale jakoś się rozumiemy. Zaczyna łączyć wyrazy, najczęściej "mama da". Oszalał na punkcie piosenki "Old MacDonald had a farm". Chociaż krótko przed urodzinami miał gorszy okres bo marudny był strasznie, ale na razie mu przeszło. Zaczynamy powoli myśleć o następnym etapie czyli przedszkolu, jak wszystko dobrze pójdzie to za rok będziemy mieli przedszkolaka. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] Mam pytanie kiedy przechodziłyście z MM na krowie i jakie są Wasze doświadczenia?
  6. [quote name='martasekret']2-3% podczas stosunku w dni płodne?! Nie żartuj.... I druga kwestia, która mnie "zaciekawiła" - ten regularny seks. On czemuś służy, że tak się zapytam...? To znaczy ma wpływ na zajście w ciążę? Nie ukrywam, że kochamy się głównie w dni płodne...[/QUOTE] Nie wiem czy pomaga w sensie medycznym, ale popieram ten postulat, bo z czasem takie "kochanie na gwizdek" zniechęca do seksu i być może takie nastawienie pomocne nie jest :cool3: U mnie 2 lata nic, potem ok roku stymulacji, potem mieliśmy iść dalej, czyli inseminacja, ale ja już miała dość może dlatego, że nie byłam już najmłodsza....no i po pół roku "wpadka" :lol:;)
  7. To będzie dla mnie następny krok, następny fotelik, ja jakoś jestem przywiązana do MAXI COSI, dlatego też chętnie poczytam :razz:
  8. No właśnie u nas tak to wygląda... Wiktor ma rok i 9 miesięcy
  9. Zęby myjemy przy kąpieli, czyli przed mlekiem...pewnie to trochę bez sensu...:oops:
  10. My mamy często histerię kiedy chcę Wiktora położyć w dzień....ciężko u niego z tym spaniem, ale za to wieczorem mam luz, pije mleko oddaje mi butlę i mogę wyjść z pokoju zasypia sam. Przedtem siedziałam obok aż zasnął i nie było mowy żebym prędzej opuściła jego pokój, ale jakoś tak płynnie samo poszło, ze teraz zasypia sam. Budzi się nad ranem i wtedy biorę go do łóżka...
  11. tak myślałam, że ok 20 będzie trzeba... a mój Wiktor jest zafascynowany kosiarką do trawy, ciągle woła tatę, że ma "brr, brr" tak więc trawnik u nas regularnie koszony... :diabloti:
  12. Też się staram ignorować, odsyłam go do kąta ;). Chwilę się wykrzyczy jeszcze, potem się przytulamy i zapominamy o sprawie.
  13. U nas zaczął się okres "wrzaskuna". Jak nie dostaje tego czego chce wrzeszczy, bardzo głośno, aż do tego stopnia że ma odruch wymiotny...:roll:. Mam nadzieję, że sąsiedzi nie naślą na nas jakiś służb...:evil_lol:. Cały ubiegły tydzień byłam z Wiktorem w domu, wstawał 5.00-5.30, natomiast od wczoraj kiedy wróciłam do pracy śpi do 7.00 :angryy:. Przymierzam się również do próby odpieluchowania - ile proponujecie majtek nakupić?? Po naszych wizytach u rehabilitantki i klejeniu plastrami stópek, widzę ogromną poprawę, to znaczy już teraz sporadycznie zdarza się chłopcu chodzić na palcach. Mówimy na razie niewiele, pi (pić), je (jeść), da (daj), niunio (smoczek), cici (kotek), hoho (pies ewoluowało od hau hau), pipi (myszka miki), pipa (piłka :cool3:), no i oczywiście mama i tata, baba i niania ( nasza niania, która ma na imię Ania :lol:) Skończyliśmy rok i 9 miesięcy... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1066/1ef503b7270c1342med.jpg[/IMG][/URL] pozdrawiamy ;)
  14. U mnie przez jakiś czas odczuwałam, coś jakby ukłucia, lub jakby ktoś pociągnął za nieistniejący już szew od czasu do czasu, ale nie powodowało to zbyt wielkiego dyskomfortu teraz praktycznie nie odczuwam nic. Jestem rok i 8 miesięcy po cesarce. Chociaż bliznę mam dość dużą (w porównaniu z koleżankami ;))
  15. też mówimy "nóżki śmierdziuszki" :lol: Byliśmy u pani rehabilitantki z naszym chodzeniem na palcach. Generalnie Wiktor rozwija się bardzo ładnie itd. itp., a to chodzenie na palcach to taki bardziej nawyk i warto się tym zająć bo z czasem za bardzo się utrwala. Na tą chwilę naklejamy plastry. Mamy je stosować do lipca i zobaczymy. Widzę już małą poprawę, więc mam nadzieję, że obędzie bez jakiś wkładek itp. a oto i on [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/1002/b3681791ce534009med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1000/1e30f75ffe2c704bmed.jpg[/IMG][/URL] a tak się kończy samodzielne jedzenie czegokolwiek [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/1000/901abb0eaf4d3929med.jpg[/IMG][/URL] :diabloti:
  16. no właśnie nie bardzo, bo jakby była nowa....:multi: ale to chodzenie na paluchach tak jakoś nam od początku chodzenia towarzyszy, więc już mnie to trochę niepokoi tym bardzie że ojciec platfusiak jak się patrzy;), nie chcę po prostu czegoś przeoczyć...przewrażliwiona jestem?:cool3:
  17. No to się pokazujemy się...Wiktor vel Gucio, rok i siedem miesięcy, 12 zębów, 3 w drodze, można się porozumieć, wie czego chce...a jak nie chce oznajmia krzykiem:diabloti:. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/931/2f188647876bebbdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/931/8bd85c81e18618efmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images65.fotosik.pl/931/3fa52c53e0887f67med.jpg[/IMG][/URL] Mam zamiar udać się do rehabilitantki, ponieważ Wiktor dużo i często chodzi na palcach. Na początku myślałam, że minie, ale nie mija. Na początku chodził na paluchach przeważnie jak był boso, ale widzę teraz, że w bucikach czy paputach też chodzi na palcach...:roll: Może któraś z Was miała podobny przypadek? Pozdrawiamy :lol:
  18. Wiktor już gotowy na lato.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/843/4ab792d3c3b63f55med.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
  19. No właśnie :diabloti: obiecywaliśmy sobie wiele, ale życie robi swoje...nie będziemy spać w łóżku...a śpimy;)
  20. U nas nie było przynoszenia ubranek ze szpitala...po prostu wjechaliśmy do domu..Lena ekscytuje się dość łatwo, ale daliśmy młodego powąchać i polizać. Młody przetrwał i Lena też...u nas wydaje się że kluczem do sukcesu było to, że nie izolowaliśmy...i staraliśmy się, żeby jej codzienność się nie zmieniła..spacery obowiązkowo, piłeczka, friesbee, wózek sobie stał a my robiliśmy swoje..;)
  21. Pięknie się prezentuje, a to mój 3 dni przed godziną zero... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images61.fotosik.pl/815/dd656ed940797214med.jpg[/IMG][/URL] :lol:
  22. [quote name='Panna Cotta']To moze urodzila :) dziewczyny, podczas ciazy mialyscie jakies zmiany/przebarwienia skorne? mam jakas czerwona plame od jakos 4go m-ca ciazy na dekoldzie. nie swedzi, nie jest wypukle, wyglada jak odparzenie alr jjest do tej pory i... no szpeci lekko...[/QUOTE] Ja mam na twarzy coś w rodzaju pieprzyka, w ciąży zrobił się bardzo ciemny...wszyscy znajomi chcieli mi to zetrzeć z twarzy, bo wyglądało jakbym miała jakiegoś paprocha...:cool3: teraz zrobił się jasny i nie rzuca się tak w oczy... Wiktorowi wychodzą kolejne zęby, zaczął się budzić w nocy...no i dużo krzyczy, chce wymusić rzeczy krzykiem...:roll: Tak na marginesie to dziś się obudził o 4.44 :placz:, a już było lepiej...niech mu te kielce powychodzą bo zwariuję...:roll::diabloti:
×
×
  • Create New...