malizna78
Members-
Posts
1314 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by malizna78
-
Dobranoc Duszeńku i Duszkowa Rodzinko:) Mogę iść spać, bo czytając posty widze, że wokół takie mnóstwo dobrych i kochanych ludzi- Aniołów, że o nic martwic się nie trzeba.. Jeszcze pomęczę przed spankiem Św. Franciszka, niech nie myśli, że tak prędko damy Mu spokój. Duszku, śpij słodko i spokojnie u boku swoich Ludzi, przytulaj się mocno i nabieraj sił do walki z tym paskudztwem, które probuje toba zawładnąć. Ślę w twoją stronę cieplutkie myśli i zasypiam z tobą w serduszku. Do jutra!
-
Dziękuje kochana Nesco za wiadomości przed snem. Dla nas wszystkich bardzo cenne i ważne, zwłaszcza te o siusianiu jak i te o spokojnym spanku Dusia. Zagladałam tu co chwile w oczekiwaniu i moge już spokojnie zając się domkiem;) Ty sie wyśpij koniecznie i odpocznij, bo Duszkowi jest potrzebna Twoja siła a jak tak będziesz funcjonować to lada chwilka Ci jej zabraknie. Dobrze, że znalazłas czas dla córci! Pozdrów Ją od nas i życz powodzenia w tańcu z nowym partnerem! Dobranoc Duszku. Śpij ze swoją Rodzinką spokojnie, odpoczywaj i nabieraj sił. Wszystkie nasze ciepłe myśli kierujemy w Waszym koerunku a i św. Franciszkowi nie damy dziś pospać...słyszałam, czytałam na innych wątkach, że tenże święty jest bardzo skuteczny. Może i tym razem pomoże?
-
Hura! Siedzę i płaczę. Mnie też nie było kilka godzin ale bałam się tu wejść, choć jednocześnie nie mogłam się już doczekać. Siku było, więc walka trwa. Nesca wracaj prędko. Jesteśmy wszyscy przy Duszku i z Duszkiem, ale żadna z nas mu Ciebie nie zastąpi. Nikt mu Ciebie kochana nie zastąpi, bo chyba już stałas się jego cząstką. Warta trwa i trwa nadzieja:)
-
[quote name='martka1982']pytałas o sunie, nie bede pisac tutaj tylko wstawie wątki [url]http://www.dogomania.pl/threads/203567-Dumka-zagin%C4%99%C5%82a!-biega-po-lasach-s%C5%82abnie...ratujcie-j%C4%85.-krk-i-okolice!!!!!!/page46[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/202560-15-lat-%C5%BCycia-13-w-schronisku-!-Paulinka-z-koni%C5%84skiego-Schroniska-!/page7[/url] pani Ela wysłała mi dziś smsa z wieściami,że u Falbanka trochę się polepszyło. ma ochotę na zabawę. oby w takim stanie wytrwał jak najdłużej!!![/QUOTE]Oj, no to cudnie i oby tak dalej. Za dużo już tych nieszczęść dookoła:( Może Falbanek zrobi nam niespodziankę i zawalczy, aby pobyć z nami jeszcze troszkę. Oby! Zaraz poczytam nowe watki, które podesłałas martka, chociaż teraz nie da mi syncio chyba za długo posiedzieć. Ale i tak włoże je w subskrybcje i będą:)
-
I ja czekam w napięciu okropnym. zaglądam tu dziś jedynie po to, aby sprawdzić, czy są wiadomości od nesci. Mmd też dałaś mi nadzieję pisząc, że dobrze ustawione leczenie przedłuża życie. Wiem, że Dusio jest strasznie wyniszczony, ale myślę, że u Nesci wzmacnia się z każdą chwilą. Dlatego wierzę, wierzę, wierze!
-
No i co tu tak cichutko?:( Jakies wieści od Falbanka mamy? Oby psiunio miał się jak najlepiej i żyl z nami jak najdłużej!
-
Ja też wierzę! Zwłaszcza, że pani doktor postanowiła leczyć. Gdyby wiedziała, że nie ma szans ani sensu, myslę, że by to jasno powiedziała. Widocznie widzi dla Dusia szanse na zdrówko, a skoro tak, to jest bardzo dobra wiadomośc! Już się cichutko ciesze i czekam na wieści od nesci po powrocie z podróży. Duszek pewnie bedzie zmęczony, ale zaraz się na pewno zregeneruje w takim aniołkowym domku:)
-
[quote name='martka1982']mam złe wieści. Stan Falbanka nagle się pogorszył, 2 dni temu zaczął kuleć na tylną łapkę a dziś już nie chce wstawać z posłania. Pani Ela przerażona....ja też....nie wiem skąd nagle takie pogorszenie, jest po 5 tabletce trocoxilu, 6 i ostatnią powinien wziąć 1 października jutro będę wiedziała jakie są zalecenia weta widać,że cierpi[/QUOTE] [quote name='martka1982']boże dziewczyny..................NASZ FALBANEK UMIERA....ZŻERA GO RAK KOŚCI....WET UWAŻA,ŻE JUŻ NIE WIELE CZASU MU POZOSTAŁO. ON MA TE KOŚCI JAK PODZIURAWIONE...NOWOTWÓR SIEJE SPUSTOSZENIE W JEGO ORGANIŹMIE !!!!!!!!!![/QUOTE] [quote name='martka1982']Falbaniu...nie zasnę dziś...tak wiele psów odeszło niedawno...Dingo, Paulinka...zaginęła Dumka i jak widać czarnej serii ciąg dalszy.... Pani Ela jest zdruzgotana, bardzo, bardzo rozpacza. ona jest cudowną osobą, uważam,że bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków w zakresie opieki nad Falbankiem, ma ogromne serce..... dziś stwierdziła,że ona się do tego nie nadaje,ze to ponad jej siły przed nią ogromnie trudne zadanie i wie,ze musi mu sprostac...[/QUOTE] O matko! Weszłam tu na zaproszenie, czytam kilka ostatnuch stron watku, mordka mi się uśmiecha i mam już w głowie, że napiszę coś wesołego na takim miłym szczesliwym watku, a tu takie straszne wieści:( Nie wiem co w ogóle mam napisać. jestem bardzo zszokowana, bo wszystko wygladało tak pięknie:( Mimo tej strasznej diagnozy i tak pocziesz myśl, że sporo czasu ten psiak spędził w szczęsciu, spokoju i radości. Tylko nie chce rzeczywiście myślec nawet, co czuje pani na DT.:( Matko....no.. A o jaką Paulinkę chodzi i Dunkę? Nie odnalazła się? Ale macie dziewczyny przezycia:(
-
[quote name='TERESA BORCZ']dziś jestem bardzo poruszona, bo mały zadziwił mnie swym zachowaniem, nawet te wielkie rany i kalectwo nie aż tak mnie było w stanie poruszyć, tuliłam psinkę i strumienie łez mi się lały, mimo ze podobno jestem twarda babą/ maleńki mimo słabości w wyniku wychudzenia, paraliżu i straszliwych ran pokonuje ból by tylko być z człowiekiem dziś usiłowałam ustawić wreszcie nową lodówę w kuchni i wciągnąć meble, cała ta robota na mnie czeka od 3 dni, bo robię to stopniowo, bardzo stopniowo w przerwach zajęć z Guciem, mały nie dał mi odkręcić drzwi lodówki, robiłam to siedząc na ziemi, aby zmienić kierunek otwierania, obserwował mnie pilnie z odległości ok 2 m , zszedł z posłanka , podszedł do mnie i wdrapywał mi się na kolana bardzo dramatycznie, tak jak by niczego więcej nie pragnął, malizna cudna, ponieważ jest golutki, bez opatrunków pomogłam mu nieco i tak zdrową częścią ciała przewiesiłam przez kolano, był u mnie ale to mu nie wystarczyło wydrapał się sam aż do szyi, i tak się we mnie wtulił na siłę i trwał, to niesamowite, ta akcje musiała go kosztować wiele wysiłku i bólu , oczywiście już jest po pracy, kichać lodówkę , on widać nie traktuje mnie jak oprawcę, rozumie że wszystko co się dzieje jest dla niego dobre, to nieprawdopodobne co potrafią takie skrzywdzone maluchy, ależ to będzie pyszny psiak jak uda sie nam go doprowadzic do porządku, sami powiedzcie czy nie warto,??? szkoda że wielu ludzi tego nie rozumie, nie tylko nie pomoże ale i krzywdzi, bardzo!![/QUOTE]Warto, warto, warto! Zawsze warto, bo wdziecznośc, jaką nas obdarowują potem nie jest do zmierzenia i zważenia. Cudne wieści kochana TERESO! Dziękujemy!!
-
Dokładnie to samo chciałam napisac! Oczka u Duszka sa pełne życia i ciekawe świata! Tak nie wygląda na pewno pies, który już zrezygnował z zycia:) Nesco, ja nie mam słow. Otwierając watek rozbolał mnie brzuch, zwłaszcza po wczorajszych wieściach o wynikach:(ale już jest dobrze. Patrząc na Dusia widać przytulaka na kanapie, ja tam nawet smutku już takiego jak na początku na jego pysiu nie widzę. Zmiana jest diametralna. Jutro i dziś i jeszcze nawet 100lat jak trzeba będzie, to będę trzymała kciuki za Was! Bardzo się cieszę, że już jutro was przyjmie pani doktor. Na pewno jutro będziemy wiedziec już dużo wiecej:) Oby do jutra, oby do jutra! Bedzie dobrze. Fizia tak ładnie napisała o Molly też, że jeszcze bardziej mnie to zbudowało. Duszku, głowke do góry już podnosisz, to jeszcze tylko sikaj do woli:):)
-
Skarbuś odszedł za tęczowy most...
malizna78 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:(:(:(......... -
Boże, jak ja Ci dziękuję za tą wiadomość, za upór i siłę. Poprzednia o pogarszających wynikach bardzo mnie zmartwiła. Nie znam się kompletnie na tych parametrach niestety. 250 km to faktycznie daleko. Mam jednak nadzieję, że Dusio dobrze przeżyje podróż i coś drgnie. Albo w jedną, albo w drugą stronę...Bo najgorsza jest bezradnośc i bicie z myślami. Nesca, bardzo Ci dziękuję, bo to Ty dla mnie jesteś takim dawcą nadziei.