-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ira.s
-
[quote name='Miśka']Ismena Eskimoski Domek, rozjasniony rudzielec...[/QUOTE] Ponoć "jedyna biała championka Polski" i do tego o zielonych oczach (przynajmniej tak wygladają w galerii ED). Ciekawe tylko, czy wydała na świat jakieś śnieżno-białe szczenięta, skoro w hodowli Songo od 2002 do 2008 roku dość regularnie się szczeniła (m.in. z jasno-srebrnym [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3]MICHIGAN Zew Krwi i podobnym [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3]BALTO De Ciukci[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3], oraz czarno-białym [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=3]EXPLORER BEAR Hudrargium). Inna sprawa, to czy ewentualnie wszystkie po niej białaski odziedziczyły ten wątrobiany nosek, czy też zdarzyły się jakieś z ciemnym? Równie interesujące jest, czy pośród tych jasnych szczeniaków wszystkie miały równie zielonkawe oczy jak ich matka, czy były też z brązowymi lub niebieskimi ślepkami?[/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT] [quote name='Miśka']...zdazaly sie mioty gdzie po rudo-bialych rodzicach rodzily sie szczenieta czarno-biale...[/QUOTE] Wierzę, o ile (pra)dziadkowie posiadali ciemne geny dominujące, które po prostu ujawniły się dopiero w trzecim, bądź czwartym pokoleniu. Swoją drogą mnie bardziej zadziwiają przypadki, tj. z hodowli Nordic Blue, gdzie typowo recesywny rodowód Latransa ANADYRA zupełnie nie wskazywałby na to, iż ten przybierze aż tak wzorocowo czarno-białą barwę umaszczenia (jego szaro-biały ojciec Explorer's TRADE MARK sam pochodził z prawie jednolicie rudawego rodu, zaś czysto miedziane drzewo genealogiczne jego jasnej matki Arktogea CHRYSTAL MOUNTAIN powinno przypieczętować tutaj sprawę... stało się jednak w tym przypadku o dziwo inaczej). [COLOR=#000080][FONT=Tahoma][I][URL="http://www.nordic-blue.ovh.org/bingo.html"][COLOR=#000080][/COLOR][/URL][/I][/FONT][/COLOR]
-
AMUR ABORIGENES - ostatnie pożegnanie [*][*][*]
ira.s replied to nordic blue's topic in Siberian Husky
Moje najszczersze kondolencje po utracie członka rodziny... [quote name='nordic blue']...8 września skończył 14 latek...[/QUOTE] Miał szczęście, że dożył aż tak sędziwego wieku (u haszczaków to pewnie górna granica, choć pewnie zdarzają się i takie, które przekroczenie 16-18 roku życia mają praktycznie genetycznie zapewnione) i odszedł spokojnie nie męcząc się przy tym (niestety wiele psów kona w prawdziwych męczarniach na skutek różnych nowotworów, bądź uszkodzeń poszczególnych narządów wewnętrznych). [quote name='nordic blue']To był cudowny pies, mądry, poszłuszny, bardzo kochany.[/QUOTE] Odejście swojego pierwszego czworonoga (co prawda szpicowatego kundelka w pomniejszonym typie Norrbottenspetsa, ale każdy kto go spotykał był święcie przekonany, że to jakaś odrębna rasa, gdyż był praktycznie "wzorcowej" urody) też z tych samych powodów dość długo opłakiwałem (praktycznie się z nim wychowałem, gdyż towarzyszył mi od pierwszych klas podstawówki, aż do końca studiów przez ponad 14 lat), aby dopiero po 5 latach zdobyć się nieśmiało na zaproszenie pod mój dach obecnej haszczakowej suni (w zasadzie to tylko jego wkładowi zawdzięcza ona moją słabość do 5 grupy, pomimo że ze swoimi miniaturkowymi 5 kg żywej wagi raczej by się tam nie zakwalifikował). [quote name='nordic blue']Z nim (...) poznaliśmy smak wystaw...[/QUOTE] Obecnie na ringowych wybiegach niestety raczej trudno wypatrzeć Siberiany z lat 90'tych (ze szkodą dla propagaowania samej rasy Husky, która powszechnie na całym świecie jest znana z dobrze zadbanych weteranów, którzy z prawdziwym wdziękiem się starzeją), gdyż nawet w hodowlach spotyka się co najwyżej jeszcze tylko reproduktory z początku XXI wieku. [quote name='nordic blue'][FONT=monotype corsiva][SIZE=4][B]Psia dusza większa jest od psa...[/B][/SIZE][/FONT][/QUOTE] Wiersz piękny z reinkarnacyjnego punktu widzenia ;) -
[quote name='A&A']...to normalne chyba...[/QUOTE] Również mam taką nadzieję, bo nie chcę już w pierwszym roku jej życia aplikować dla niej jakiś odchudzających diet (tym bardziej, ze jej rodzice również byli z tych bardziej masywniejszych Huskich, skoro ciągle rośnie i negatywnie jej organizm mógłby przyjąć "lżejsze" energetycznie karmy. [quote name='A&A']...mierzy około 51,5cm, a waży niecałe 17kg.[/QUOTE] Moja pewnie też za wysoka nie będzie - o ile oczywiście wda się w swoich rodziców, a nie bardziej roślejszych dziadków - ale szczerze wątpię czy uda jej się kiedykolwiek zejść z wagą poniżej 20 kg, kiedy smakosz z niej straszny (wszystkiego musi spróbować, choćby i była już najedzona... a na spacerach na dobitkę zawsze węszy za jakąś przekąską, stąd trudno jest jej obrzydzić nadmiar jedzenia). [quote name='A&A']...po wyglądzie porównując tak różne wzrostem i budową suki, w życiu byś nie powiedział, że oba psy ważą tyle samo.[/QUOTE] Ja się często łapię na tym, że cudze haszczaki wydają mi się bardziej postawniejsze od mojej suni i pewnie dlatego nigdy nie odmiawiałem jej "deserów" między głównymi posiłkami, aby chociaż miała na tyle masy, co by dzięki niej mogła bezproblemowo się wydłużyć. [quote name='A&A']...każdy pies rośnie swoim tempem...[/QUOTE] Mam wrażenie, że moja sunia rozwija się jednak zbyt wolno (albo inne wystawowe Huskie zbyt szybko?!), bo często na wybiegach widzę od niej Syberiany 2-3 miesiące młodsze, które wydają się pokaźniejszych rozmiarów od niej. [quote name='A&A']...nabrała jeszcze więcej masy mięśniowej, urosła jej głowa...[/QUOTE] Też co nie co obiło mi się już o uszy z tą długokształtującą się szczenką u hasiorów (moja pomimo 8 m-cy ma mordkę dalej w typie babikowym), ale mam nadzieję, że jednak ta masa nie będzie się u mojej Galli radykalnie już zwiększać, tylko co najwyżej się wyciągnie wraz ze wzrostem.
-
[quote name='ira.s']Reasumując zafundowałem sobie niezłą zagwózdkę, którą cholernie ciężko jest rozstrzygnąć, opowiadając się definitywnie - bez cienia wątpliwości!!! - po jednej ze stron.[/QUOTE] Aby jakoś z morałem podsumować ten wątek, to muszę dodać, że od ponad dwóch tygodni jestem dumnym posiadaczem zarówno M-ki (ta okazała się dla szczenięcia wprost idealna rozmiarowo), jak i L-ki (do tej jeszcze moja sunia spokojnie dorośnie), a teraz już tylko zastanawiam się, czy poza a la guard'owymi szelkami Soft Universal warto jeszcze za jakiś czas zaopatrywać się w a la sled'owe Light Weight, skoro te pierwsze mają dość wszechstronne zastosowanie (nadają się nie tylko do canicrossu, ale również i bikejoringu).
-
[quote name='Badonkadonk'] przepraszam, że tak późno odpisuję[/QUOTE] Nie szkodzi, choć byłbym jeszcze wdzięczny jakbyś konkretnie wskazała z imienia i "nazwiska" tych rodziców i dziadków swojej śnieżnej suni, gdyż chociażby na oficjalnej stronce hodowli Nektar Północy raczej trudno odgadnąć, o które reprodukcyjne psy Ci chodzi (nie widać tam żadnej śnieżnej suki hodowlanej).
-
[quote name='Miśka']...geny umaszczen (...) dziedzicza sie wspolnie z innymi...[/QUOTE] I właśnie dlatego nie uzyska się nigdy z danego drzewa genealogicznego szczeniaka o puli genów kompletnie niespotykanych u jego przodków (a te będąc nawet głęboko utajone w sferze recesywnej z reguły nie są zaczerpywane z poza czteropokoleniowej granicy rodowodowej)... no chyba, że w wyniku jakiś zwyrodnieniowych mutacji (choć haszczakowe białasy nie są bynajmniej żadnymi "chorowitymi" albinosami, więc doprawdy jest jakimiś wielkim nieporozumieniem toczyć na łamach tego wątku dysputy o mitycznych czerwonookich ze świata Huskich).
-
[quote name='gidelski******']...nie moge pojąć sensu tej wypowiedzi...[/QUOTE] Jak chęci brak, to i o zrozumienie trudno. Co się tyczy hodowli ED (czy podobnych), to tam dominuje pełna różnorodność (choć czysto białej suni hodowlanej - a co najwyżej jasno-bursztynową po Cassandrze - się tam nie doszukałem, więc nie wiem, którą masz na myśli), zaś ja nawiązuję w swojej powyższej wypowiedzi do hodowców bardziej jednostronnie ukierunkowanych (być może w Polsce faktycznie o takich trudno, choć na zachodzie bez większego trudu można odszukać choćby takich, co się właśnie wyspecjalizowali np. na haszczakowe "albinosy", tj. inni na psy typowo zaprzęgowe, etc.).
-
[quote name='pieti'] moja sunia ma skończone 3 miesiące teraz wazy ok 9-10kg [/QUOTE] Moja podobnie w tym wieku ważyła... Teraz będzie kończyć 8 m-c życia i przy niecałych 50 cm w kłębie waży już 24 kg (ciągle rośnie, więc się nie martwię jej wzmożonym apetytem, choć docelowo powinna ważyć wg wzorca max. 22 kg).
-
[quote name='karjo2']...brac pod uwage hodowle tylko pod katem wyodrebnienia genu recesywnego, decydujacego o umaszczeniu...[/QUOTE] Niestety czytanie ze zrozumieniem słowa pisanego nie jest Twoją mocną stroną: gdyż po pierwsze zakładając ten temat nie kierowałem się bynajmniej żadnymi "motywacjami hodowlanymi" (gdyż na tego typu zajmującą działalność nie mam obecnie ani czasu, ani warunków, co też wielokrotnie na łamach tego forum jednoznacznie podkreślałem), a wyłącznie czysto "ciekawskimi"; zaś po wtóre nie Tobie decydować, na jakich wzorcowych (sic!) cechach opiera się dany hodowca, gdyż to wyłącznie od jego upodobań zależy, czy np. pójdzie w kierunku "albinowskich" haszczaków, czy jakichkolwiek innych (nawiasem mówiąc, twierdzenie iż poszczególne hodowle samo umaszczenie swoich podopiecznych traktują po macoszemu jest z gruntu fałszywe, gdyż łatwo można zaobserwować, że jest to jeden z kluczowych czynników, decydujących o krzyżowaniu ze sobą odpowiednich osobników, bez względu na to, co też z ułudy się przy tym mimochodem twierdzi).
-
[quote name='Journey']Białe husky, które ja znam są ze skojarzeń psów o umaszczeniach białym i szaro-białym lub szaro-białym i rudo-białym, z tym, że w rodowodach rodziców szczeniąt są psy rude lub białe w dalszych pokoleniach.[/QUOTE] O i to przynajmniej (o ile by się rzeczywiście potwierdziło) wiele mi rozjaśnia w tej problematyce przeze mnie tutaj poruszonej - ślicznie Ci dziękuję za tą podpowiedź.
-
[quote name='karjo2']...znow gdzies dzwonia tylko w jakim kosciele.[/QUOTE] Nudzą mnie już te Twoje erystyczne zwody, skoro i tak kompletnie nic rzeczowego z Twoich postów nie wynika (sednem mojego zapytania było bowiem określenie wprost możliwych układów reprodukcyjnych, mogących jednoznacznie zaowocować śnieżnobiałym pokoleniem, a nie zaś prowadzenie okrężnych popierdułek, z których wyłącznie przebija pustosłowne megalomaństwo, mające niby uciąć wszelkie dociekania nt. potencjalnych kombinacji na rzecz uzyskania "albinoskich" szczeniąt). [QUOTE]Akurat hodowla i genetyka to nie matematyka na poziomie 4 dzialan podstawowych.[/QUOTE] Najwidoczniej dla Ciebie jest to "czarna magia", skoro jak najbardziej ograniczony matematycznie wspólny zbiór wypadkowych połączeń genów po przodkach danego miotu, urasta w Twoim mniemaniu do jednej wielkiej niewiadomej, którą nie sposób po analizie drzewa genealogicznego nawet określić (broń Nas Panie Boże przed takimi hodowcami, co to zdają się tylko na "tajemną moc" chybił-trafił).
-
Gdzieś w poradach weterynaryjnych wyczytałem, że każda ciąża bardzo mocno odbija się na zdrowiu suk hodowlanych, stąd też już ponoć przy czwartym kryciu mogą wystąpić u nich wszelkiego typu komplikacje fizjologiczne (nie było tam jednak podane na ile były by one nieodwracalne, choć nie da się ukryć, że sunie szczeniące się co rok, czy choćby i dwa lata mają m.in. problemy z utrzymaniem wzorcowej wagi, jak i wszelkie niedobory mikroelementów w organiźmie, które da się uzupełnić jedynie w niepełnym stopniu). Nasuwa się jednak tutaj zaraz pytanie, jak się mają tego typu zdrowotne wytyczne do choćby zagrożeń nowotworowych (czyt. szczególnie rak sutka), jakie ponoć trapią hodowców (czy oby powszechnie, czy co jedynie sporadycznie?) po drugiej cieczce ich suń (tzn. na ile mnogość ciąż je niweluje, jeśli w ogóle to czynią?). Inna sprawa to, jak określić najkorzystniejszy moment pierwszego krycia u Naszej suczki, skoro jedni preferują go już w drugim roku ich zycia, zaś inni odwlekają go celowo do trzeciego (na późniejszy termin premierowy raczej się hodowcy już nie decydują - ciekawe, czy z powodów czysto "zawodowych", czy stricte weterynaryjnych?)?! I na zakończenie, jak się ma w tym aspekcie specyfika ogólnorasowych porad do typowo haszczakowych uwarunkowań ras pierwotnych, które z racji na swój najbliższy naturalnemu porządkowi rzeczy charakter wzorca, mogą się różnić zauważalnie odmiennymi prawami (u wilków bowiem samice alfa wydają na świat dosłownie co roku nowe mioty szczeniąt i to za każdym praktycznie razem, kiedy nadarzy się ku temu tylko okazja... dożywając przy tym - jak na dzikie warunki - sędziwego wieku w pełnym zdrowiu).
-
[quote name='karjo2']Nie myl pojec bialego umaszczenia i albinotycznego osobnika.[/QUOTE] W tym celu właśnie zastosowałem przy "albinosach" cudzysłów, co jednoznacznie miało sugerować o mówieniu na ich temat w przenośni (skoro de facto zupełnie odbarwionego haszczaka i to o czerwonych oczach się w naturze nie spotyka), także nie szukaj dziury w całym, aby tylko nie odnieść się do meritum treści tematu (wybacz, ale ta mityczna "wyższa szkoła jazdy" niczego tutaj nie wnosi, poza stekiem pseudoeksperckich ściem, mających nieumiejętnie przysłonić kompletny brak wiedzy w tym krzyżówkowym zakresie). Moje pytanie było banalnie proste (czyt. jakiego typu dobierać reprodukcyjne umaszczenia - zarówno ze względu na samych rodziców, jak i dziadków - aby w ich wyniku na 100% otrzymać jednolicie śnieżne potomstwo?) i prosiłbym o równie niepokrętne ustosunkowywanie się do tych hodowlanych zagadnienień, którym wyszło ono na przeciw (tym bardziej, że pośród forumowych komentatorów znajdują się tutaj w przeważającej większości czynni hodowcy, którym ta "tajemna wiedza" bynajmniej nie powinna być obca, stąd nie powinni mieć najmniejszych nawet trudności, aby móc się nią z resztą w przystępnej formie podzielić).
-
[quote name='Badonkadonk']...bardzo jesteś zainteresowany białymi husky...[/QUOTE] Rzeczywiście, choć może nie tyle z chęci ich posiadania, co z zaspokojenia zwyczajnej ludzkiej ciekawości (jako, że białaski są u Nas - jak sama zresztą słusznie zauważyłaś - nietuzinkowym zjawiskiem, godnym bardziej pieczołowitego odnotowania... a już szczególnie na subforum samym haszczakom poświęconym). [quote name='Badonkadonk']...była jedynym białym pieskiem w miocie; rodzice maści srebro-białej i wilczastej...[/QUOTE] Co tylko niezbicie dowodzi, że bynajmniej biały rodzic nie warunkuje analogicznego potomstwa i stąd chciałbym dociec, jaki to czynnik jest za tę cechę w istocie odpowiedzialny. [quote name='Badonkadonk']...prawie 3 miesiące temu wydała na świat 3 suczki: 2 białe 1 czarno-biała.[/QUOTE] A jakiego typu umaszczenia krył ją reproduktor (i po jakich sam był rodzicach?)?! [quote name='Badonkadonk']Suna jest identyczna jak jej matka w jej wieku - biała kulka.[/QUOTE] Zasadnicze pytanie tylko tutaj brzmi, czy z czasem w tą jej biel nie wmieszają się ciemniejsze geny jej ojca, skoro szczęnięta Husky zanim wydorośleją potrafią mocno odbiec od swojego młodocianego koloru sierści. [quote name='Badonkadonk']...z opowiadań właścicielki rodziców Suny (...) umaszczenie matki Suny było "przewidziane"...[/QUOTE] A z jakiej hodowli ona pochodziła (prosiłbym o nazwę, celem weryfikacji)??? [quote name='Badonkadonk']...hodowca powiedział, że u niego na pewno urodzi się biały husky i na pewno w tym miocie.[/QUOTE] No wiesz, po fakcie dokonanym każdy jest mądry, także ja bym tam do końca nie dawał wiary tego typu zapewnieniom, skoro żaden z tutejszych krajowych hodowców - jak namacalnie widać - nie ma kompletnie takowej pewności (stąd m.in. dlatego gremialnie milczą w tym temacie, bardziej zdając się w swoich krzyżówkach na łud szczęścia, a niżeli świadome i ugruntowane praktyczną wiedzą działania). [quote name='Badonkadonk']...liczę jednak na to, że znajdzie się ktoś mądry kto to wytłumaczy...[/QUOTE] Ja również, choć nie zdziwiłbym się, gdyby się tutaj nikt takowy nie pojawił i dopiero po poruszeniu tej kwestii choćby w kwartalniku "Pies" udało się jakąś kompetentną w tej genetycznej dziedzinie osobę odnaleźć.
-
Wbrew pozorom nie jest łatwo uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź na te - wydawałoby się pospolicie prozaiczne - zapytanie, albowiem takie całkowicie jasne okazy wśród Syberianów są szczególnie w Polsce gatunkiem praktycznie niespotykanym. Co więcej, jeśli się prawdziwym cudem w jakieś krajowej hodowli wypatrzy taką "albinoską" suczkę (o reproduktorze trudno u Nas nawet marzyć), to prawie napewno nie otrzymamy od niej analogicznie umaszczonych szczeniąt, gdyż te będą co najwyżej białawe z jasnosrebszystymi/jasnozłotawymi znaczeniami. O dziwo, gdyby podobny temat poruszyć np. za oceanem (gdzie nie trudno jest o zaprzęgi złożone praktycznie z samych białych Siberianów), to Amerykanie potraktowaliby go zapewne jedynie w kategorii niewybrednego żartu, uznając u siebie co najwyżej jednolicie czarne hasiory za najrzadziej spotykanych przedstawicieli tejże północnej rasy (swoją drogą sam bladego pojęcia nie mam, jak takie czarnulki drogą selekcji uzyskać, skoro krzyżując między sobą nawet najbardziej ciemnawe haszczaki, raczej nie uda Nam się zupełnie wyeliminować u ich potomstwa charakterystycznie czarno-białych masek). Wracając jednak do meritum rzeczy, warto wyjść od faktów, wedle których za czarne i szare umaszczenie u Huskich odpowiada gen dominujący, zaś recesywnemu przypada jego odcień rudy i biały. Nasuwa się tu jednak kluczowe pytanie: jak sprawić, aby biel wyparła zupełnie całą paletę odrdzewnej sierści, skoro współdzieli z nią swój recesywny charakter??? Reasumując: czy śnieżne Husky powstają drogą przemyślanej selekcji, czy też są czystym zbiegiem sprzyjających ku temu okoliczności (skoro na ten przykład w Polsce od lat 90'tych nie słychać nawet o reprodukcyjnych "albinosach" macierzystego chowu)?!
-
[quote name='SZAMAN']...[COLOR=blue]w przyszłym roku także u nas będzie klubówka...[/COLOR][/QUOTE] A nie przypadkiem w Nowym Dworze Mazowieckim?!
-
[quote name='nordic blue'] [COLOR=red][/COLOR]psy kl szczeniąt BAŁAGAN Srebrny Wilk [COLOR=red]OB[/COLOR] suki kl szczeniat Nordic Blue Platinium Star [COLOR=red][B]WO, BEST PUPPY [/B][/COLOR]GALLA Eskimoski Domek[COLOR=red] nb[/COLOR] [/QUOTE] Trudno będzie mi tą nieobecność przeboleć (niestety nie znalazłem na czas drugiego kierowcy), bo akurat w klasie szczeniąt moja Galla mogła powalczyć (nieduża obsada konkurencyjna mogłaby zniwelować mój brak doświadczenia w handlingu) o podium.
-
[quote name='nordic blue']...napewno powstanie lada chwila wykaz zgłoszonych psiaków z wynikami.[/QUOTE] Oby, bo już z tego wszystkiego zaszedłem nawet z ciekawości na stronę Klubu Szpica i Psów Pierwotnych ( [url]http://www.klubszpica.zkwp.pl/[/url] ), czego wcześniej jakoś nigdy nie robiłem (pewnie dlatego, że niewiele jest tam zajmujących informacji, tak jak zresztą na oficjalnych adresach ZwK, które świecą generalnie treściowymi pustkami), byle tylko dowiedzieć się, jak wypadła ta secemińska stawka (niestety na próżno, bo choćby o Kortizie ni widu tam, ni słychu).
-
Wielcy nieobecni (czyt. zaginiona Tina Turner i nieżyjący już Balto) jedynie zostali na tej klubówce wyróżnieni z hodowli ED??? A co z pozostałą wystawioną 15-stką?!
-
A gdzieś pojawią się generalne wyniki z tej Klubówki (bo również jestem ciekaw jak chociażby wypadł Kortiz Eskimoski Domek na tle całej stawki z klasy otwartej, a niestety nigdzie się oficjalnych not sędziowskich nie mogę coś doszukać)???
-
Czy jest może ktoś, kto się na nią wybiera z północnej części województwa lubuskiego lub też zachodniopomorskiego???
-
Czy jest może ktoś, kto się na nią wybiera z północnej części województwa lubuskiego lub też zachodniopomorskiego???
-
[quote name='Cyraneczka']...nie liczyłabym na jakikolwiek kontakt z ich strony...[/QUOTE] A ja liczę, gdyż na ich zaproszeniu na wystawę jasno widniał dopisek o konieczności kontaktu z ich oddziałowym sekretariatem w/s m.in. ewentualnej nieścisłości wpisowego. Niemniej zastanawiam się teraz, kto oprócz haszczakowych wystawców wybiera się jeszcze w ten weekend na tą klubówkę do Łodzi z północenej części województwa lubuskiego, bądź z zachodniopomorskiego, gdyż wówczas przynajmniej problem ewentualnego transportu by mi odpadł - jak byście mogli mnie poratować stosownym namiarem na taką osobę, to byłbym dozgonnie wdzięczny, gdyż samemu na przemierzenie połowy Polski ze szczeniakiem (bez asekuracyjnej opieki na tylnym siedzeniu samochodu!) z całą pewnością się nie zdecyduję.