-
Posts
4508 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BERKANO
-
z CELI ŚMIERCI trafił do DT...ma tylko 35 zł deklaracji :(
BERKANO replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
nie ma mojej wpłaty dla kajtka (40zł)?? :-( -
bez koziego mleka w proszku śniadania nie rusza i uprawia strajk głodowy tak długo aż Mu nie posypię- kolejne posiłki tego samego pokarmu je bez mleka i zwykle Mu się uszy trzęsą ;-) I przecudnie klei się do mnie kiedy proszę Go żebyśmy się potulili (tego ostatniego słowa nie znał kiedy do nas przyszedł a teraz doskonale wie o co chodzi) wskakuje do łózka i perfekcyjnie dostosowuje kształt swego ciałka do pozycji mojego- na łyżeczkę ;-) Do męża też się tuli ale nie klei i dostosowuje ;-) P.S. potrafiłybyście wyjaśnić mi zachowanie tego psiaka z linka??? (uwaga nie należy jeść podczas oglądania hihihi) [url]http://www.youtube.com/watch?v=JUsIENWQQpQ&feature=grec_index[/url]
-
wyobraźcie sobie taką scenkę: Igor (już w naszej klatce schodowej) zasuwa po schodkach do domu i nagle- ni stąd ni zowąd- przystaje przy schodach sąsiadów i zaczyna drzeć się jak opętany i drapie w ich drzwi... (I ZA CHOLERĘ BARANA NIE DA SIĘ UCISZYĆ ;-)) Sąsiadka przerażona uchyla drzwi a ten jełop z całej siły (a chucherkiem przecież ten 40kg koń nie jest) prze na drzwi i wciska się jej do domu. Wpada do jakiegoś pomieszczenia (słychać krzyk dziecka) i natychmiast wylatuje do mnie na sień i pędzi uhahany i rozbawiny do domu...A W PYSKU TRZYMA SWOJĄ NOWĄ-I JAK SIĘ OKAZAŁO NAJULUBIEŃSZĄ- ZABAWKĘ- PIŁKĘ ;-) Barani łeb ma fioła na punkcie piłek- wydaje mu się, że wszystkie piły świata należą do niego- i jak się okazuje MA RACJĘ ;-) Jak wracaliśmy do domku to on musiał słyszeć, jak dziewczynka odbijała piłe- JEGO PIŁĘ- i musiał z tym zrobić porządek hehehe. teraz ma już 6piłek... pod koniec jesieni przywlekł do domu 2, z czego jedną ukradł dzieciakom (był na smyczy hehehe)- taki cwaniak ;-)
-
Zdjątka Iglastej zmory i demolki z kompleksem wyższości ;-) [URL="http://img152.imageshack.us/i/iglakdewastatorkowy.jpg/"][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/5100/iglakdewastatorkowy.jpg[/IMG][/URL] Tu całkiem dobrze wygląda hehe: [URL="http://img403.imageshack.us/i/iglakdobrzewygladajcy.jpg/"][IMG]http://img403.imageshack.us/img403/854/iglakdobrzewygladajcy.jpg[/IMG][/URL]
-
dzisiejszej nocy ta zmora mała (czyli Igor) przegięła- od północy do 3nad ranem bawił się w krążownik, bo uważał, że tym razem uda mu się spędzić noc z nami w łóżku i łaził wokół łóżka i buczał i udawał, że jest taki biedny, nieszczęśliwy i nikt go nie kocha i musi spać w pościeli... Po 3 nad ranem już złośliwie (złośliwie, bo uczyłam go, że nie wolno tak robić i załapał) zaczął drapać wszystkie dywaniki w domu i swoje łóżeczko (które na noc podstawiamy my pod nasze łóżko) do momentu, w którym ryknęłam na niego: IGOR JAK NIE PÓJDZIESZ NATYCHMIAST SPAĆ TO CIE JUTRO WYKASTRUJE I NIE ŻARTUJE- pies grzecznie się położył i już nie molestował ;-) A teraz cholera odsypia ciężką noc ;-) Ale szczęściem w nieszczęściu robi takie podchody tylko podczas pełni księżyca i uznaje "świętość" mojej czyściutkiej pościeli i nawet jak czasem ma trudności z obudzeniem mnie to nie próbuje wejśc do łóżka póki nie ma na nim narzuty ;-) Ostatnio zaczął mu bardzo puchnąć policzek- okazało się, że to ząb i 2tyg brał antybiotyki, ale opuchlizna została, ale wpadłam na pomysł, żeby podawać mu calcium w mleku kozim i po kilku dniach wygląda psiak idealnie ;-) Mam nadzieję, że jak jeszcze pociągniemy na mleku z calciumem to przestanie się tak strasznie łupierzyć. A co do klonowania- to nie jest to taki zły pomysł- na pewno moje drugie ja wezmą pod skrzydełka potrzebujące psiaki- to kto będzie moim protoplastem (chociaż lepiej brzmi- protoplastuś) ;-0 ????
-
[URL="http://img89.imageshack.us/i/iglasty.jpg/"][IMG]http://img89.imageshack.us/img89/7831/iglasty.jpg[/IMG][/URL] mamy niepisaną zasadę- Iglak może leżeć na moim łóżku tylko jesli jest na nim narzuta, musi zapomnieć o czyściutkiej pościeli hehe. niezbyt podoba mu się ten układ, i często budzi mnie ok 9rano i tak mi smęci i truje, że chcąc nie chcąc muszę szybko posłać łóżko i narzucić na nie umowną kapę i wtedy psiak uszczęśliwiony wskakuje na nie ze swoim kocykiem w zębach i czeka aż go przykryje- bo to on teraz będzie spał ;-) [URL="http://www.dogomania.pl/%3Ca%20target=%27_blank%27%20title=%27ImageShack%20-%20Image%20And%20Video%20Hosting%27%20href=%27http://img139.imageshack.us/i/iglasy2aa.jpg/%27%3E%3Cimg%20src=%27http://img139.imageshack.us/img139/949/iglasy2aa.jpg%27%20border=%270%27/%3E%3C/a%3E"]<a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img139.imageshack.us/i/iglasy2aa.jpg/'><img src='http://img139.imageshack.us/img139/949/iglasy2aa.jpg' border='0'/></a> [/URL] [URL="http://imageshack.us/"][/URL]
-
długo czekaliśmy aż zacznie się cieszyć całym sobą- stało to się dopiero jakieś dwa miesiące temu i od tej pory oczka mu się śmieją i wystarczy uśmiechnąć się do niego żeby odpowiedział merdnięciem, czego wcześniej nawet przed wyjściem na dwór nie było ;-) Ma małe jazy- uwielbia być caluśki przykryty swoim kocykiem lub ręcznikiem i jak nikt nie chce go obsłużyć wtedy sam tak długo podrzuca łebkiem i łapkami daną szmatkę (czasem buczy ze złością, że np dupkę ma odkrytą i zmusza mnie do dokończenia dzieła) że po 5-10min zabawnej dla oka męczarni- psa nie ma ;-) Taki to magik z tego Iglaka a w dodatku bezwstydnik i ekshibicjonista ;-) Pozdrawiamy
-
dzięki za wrzucenie zdjątek. Iglak czuje się już całkiem dobrze- zarówno od strony psychicznej jak i fizycznej (tylko ostatnio łapki tylne go bolą na pogodę (ale ćwiczymy mu i rozciągamy te stawy i dostaje jakiś syrop przeciwzapalny z glukozaminą, ale efekty będą dopiero za kilka tygodni). TEraz oboje z mężem okupują łóżko i nawet wzajemnie się obejmują podczas snu :-) Wczoraj na spacerze w parku spotkaliśmy kobietę z 2,5letnim dobermanem i od słowa do słowa okazało się, że ona też widziała ogłoszenia na Igorka w necie i też chciała go wziąć. TEraz Iglak położył kopyta na Łukaszu i cały pysk oparł o twarz mojego i chrapie :-) POzdrawiamy serdecznie
-
Iglak już po zabiegu doszedł całkowicie do siebie- z oczka wycięto mu narośl, która okazała się kaszakiem i dwie narośle z fałdy brzusznej (z których jedna od2tyg rosła i była pod stanem zapalnym) i jedną z przedniej łapki- wszystkie okazały się wrośniętymi i zatrzymanymi kudełkami. Wiecie, że on znacznie lepiej się czuje i jest weselszy przez to oczko??? Wie, że już tego nie ma i że to dzięki nam- daje nam to cały czas odczuwać. SZwy ma tylko na łapce i brzuszku a oczko jest czyściutkie. Nie mialiśmy sumienia zakładać mu na noc kołnierza, żeby szwów nie rozszarpał, bo Iglak dostawał wytrzeszczu ocząt ze strachu i nijak nie mógł się w miarę wygodnie położyć, więc na noc zakładamy mu kaganiec- chyba już skojarzył, że to nie jest kara, że nic złego nie zrobił i to dla jego dobra, bo po całym miłosnym ceremoniale zakładania kagańca (oboje go całujemy, słodko doń przemawiamy i tulimy go a przed dostaje jeszcze ciasteczko) tylko ciężko wzdycha i idzie spać. A w ciągu dnia kagańca nie ma bo ciągle mamy się na oku ;-) Kurcze fajne zdjątka Iglaka mam- w tym jego zdrowe, nowe ślipka- ale czytnik kart mi szwankuje. Jak naprawię lub u kogoś zgram na dysk to Wam wrzucę. pozdrawiamy
-
Śpij spokojnie... Kostuś za tęczowym mostem [*]
BERKANO replied to dominika_06's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Shanti nie wiem ile to Ci da, ale mój Ukochany nieobecny już Tod od 9roku życia miał serducho w stanie tragicznym (2xdziennie po dwie tabletki Propranololu i Digoxinu) i mimo, że nie miał prawa normalnie funkcjonować z tym serduszkiem to dożył 16latek. Jednak te leki, które uratowały Mu życie równie skutecznie uszkodziły i zrujnowały Mu wątrobę- wartości przekroczone 8-10 krotnie od 12roku życia. Od tego czasu był na ścisłej diecie (nie było mowy o żadnym zmiłuj) piersi z kurczaka gotowałam w dużej ilości jarzyn i łyzką nawet najmniejsze oka tłuszczu wyławiałam, jarzynki i mięsko mieliłam i wrzucałam do rosołku zatrzepanego kaszką manną- 5-8posiłków dziennie po jednej garści takiej papki. do tego dostawał ESSENTIALE FORTE i SILIVIT 2xdziennie i przez te wszystkie lata wątróbka działała dobrze. jednak warunkiem jest CAŁKOWITY ZAKAZ TŁUSZCZY ZWIERZĘCYCH. Mam nadzieję, że coś pomogłam, jeśli będzie potrzebna pomoc finansowa to daj znać na PW. Pozdrawiam i dziękuję Ci bardzo że przygarnęłaś tego biedaka- JESTEŚ WIELKA!!! -
witam Was. na dniach wrzucę fotki Iglaka robiącego za Beduina podczas upałów- paradował po domu cały przykryty mokrym ręcznikiem i nawet Mu się to podobało ;-) A teraz z innej beczki: w czwartek Igor ma mieć zabieg pod narkozą usunięcia ropnia z fałdy brzusznej- EKG i reszta badań jest dobra więc nie ma przeciwwskazań. Ale chirurg chce Mu też usunąć tą dziwną narośl z górnej powieki oczka- twierdzi, że z czasem będzie ona rosła i zacznie trzeć o gałkę oczną- więc za jednym podejściem wszystko. Ale ja co do tego oczka nie jestem pewna, bo jeśli to nowotworowa narośl to po wycięciu mogą pojawić się jeszcze gorsze świństwa..... owszem można pożniej zrobić hispat tej narośli ale sensu w tym nie widzę, bo jeśli to nawet łagodna postać nowotworu to leczenie (takie jak u ludzi) u tak starego organizmu przyniesie więcej szkody niż pożytku.... CZy jak tamci ludzie oddawali Iglastego do schronu to mówili coś o tej narośli- od kiedy ją ma, czy może już urodził się z nią, czy rosła bądź przez cały czas była tej samej wielkości??? Kurcze... bo jeśli warto by to wyciąć to teraz może być jedyna okazja, póki serce Igora nie potrzebuje leków, a jak choć troszkę EKG Mu się pogorszy to już nie będzie mógł być poddany narkozie. I co Wy na to???
-
Nasza Fur wpadła - Hektorek ma u niej Ds!!!!!!!
BERKANO replied to vena&vivi's topic in Już w nowym domu
witajcie. podrzućcie mi dane przelewowe to przynajmniej jednorazowo coś wpłacę.