-
Posts
2522 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by daśka
-
A-Z Wet Całodobowa Klinika Weterynaryjna ul. Zamiejska 28 03-580 Warszawa Tel. (22) 678-33-22 dzwoniłam własnie ...ta klinkia oferuje w dzień powszedni rtg główki tak małego psiaka za 80 zł,zapytałam,czy zmieścimy się w 100 zł,odp tak oczywiście rtg jest przeprowadzane w znieczuleniu ogólnym,natomiast Pan z którym rozmawiałam(bardzo miły energiczny człowiek) zasugerował,że mogą to być owrzodzenia i na zdjęciu nic może nie wyjść,no chyba,że jest to chora zatoka,lub poważniejsza sprawa,wówczas zdjęcie wszystko pokaże.
-
myślę,że to o koszt Sylwunia musi zapytać swojego weta...w każdym kaciku kraju,każdy jeden lekarz liczy sobie inaczej.... poprosiłam Pati o zwrot pieniążków ,które wpłaciłam dla Pikusia,pieniążki oczywiście otrzymałam,poszły dalej,ale gdyby brakło oczywiście wpłacam..... Poczekajmy aż Sylwunia wróci i poprosimy,żeby porozmawiała z wetem na temat przewidywanych kosztów badań
-
myślę,że byłoby świetnie,tylko w finansowaniu już pomóc nie mogę:-( mam w domku teraz trzeciego psiaka,którego wzięłam na dt za 200 zł,ale obawiam się że zabrałam ją z całym bagażem róż.nych,dziwnych i niedomówionych sytuacji. Wiecie co.....ja popytam jeszcze wśród znajomych,czy ktoś mógłby "maluchowi-staruszkowi" fundnąć taką karmuchę P.S.Jak ja lubię ten wątek,kiedy tutaj wchodzę czuję ciepło i spokój:-) Agdanku biegnij na słoneczko wygrzewać kosteczki:-)
-
to niesamowite,cudowne,fantastyczne,rewelacyjne,w 100% odlotowe:-) dzisiaj niuńka obudziła mnie po raz pierwszy popiskiwaniem............pomyślałam,że musi jej się chcieć bardzo na dwór,że ma biegunke i tak bardzo ją ciśnie,że aż mnie budzi,choć wczesniej tego nie robiła,wstawała zaraz po mnie...na pół przytomna wciągnęłam spodnie i poszłam na dwór,a ona uśmiech od ucha do ucha,że na dworku jest,zero problemów,żadnej biegunki,kilka posiknięć.... Kochani...ona chyba w końcu nieco lepiej się poczuła:-):-):-):-):-) nawet teraz leży przy mnie,ale nie śpi...a do tej pory praktycznie w domu spała non stop...tylko spacer ją budził a dziś to ona obudziła mnie na spacer:-):-):-) aaaaa jak ja się cieszę:-) eh...jaka radość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! własnie powiedziałam jej żeby pomerdała troszkę do wielbicielle(ek) i obklepała panele ogonkiem:-) jestem rozemocjonowana,na taki przełom właśnie czekałam.....ciekawe,czy zaszczeka kiedyś pierwszy raz?:-)
-
Astka Nefra uratowana przed śmiercią!Już szczęśliwa w DS!! :)
daśka replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
jestem na zaproszenie....zapisuję wątek....wiecie co...jedno mnie dręczy dlaczego młode pary,małżenstwa itp biorą psa tej rasy...najpierw pies na pokaz dla szpanu,później dziecko i zaczyna się problem.....brak wiedzy na temat rasy ,ułomność właścicieli i pies ,tylko on na tym cierpi:-(....popytam wśród znajomych... podnoszę..... -
ojjjj emocje sięgają zenitu,niech chłopczyka pieknego zdjęcia pocztą wyślą:-) tak bardzo chcę zobaczyć misiaka Barego:-)
-
wpłynęła dziś wpłata od BasiD -20Ł:-) Agdanku chłopczyku badź grzeczny:-)
-
nie rozumem rozliczenia[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/182819-Przeżyłam-Dobrocin-nowy-dom-mnie-zaglodził!-ZBIERAM-NA-HOTELIK-(300-zł-mc)-pomocy!!/images/smilies/shake.gif[/IMG] albo jest za mało ?albo zle policzyłas? giselle4 błąd faktycznie za dużo policzyłam....ale o jakie za mało... chodzi?
-
Będę w przyszłym tygodniu u weta i powiem,żeby zamiast karty informacyjnej,wystawił mi fakturę,taki obowiązek na życzenie klienta mają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie ma problemu!!!!!!!!!!!!! Póki co wszyscy zainteresowani niech wpłacają na podane przez GISELL4 konto!!!!!
-
rachunki fiskale,a od kiedy lekarze mają obowiązek posiadania kas fiskalnych tak wogóle?
-
A teraz pare słówek jak maleńka się miewa..... Dzisiaj przywitała mnie wchodząc na stół,ale co tam,może jej się to podoba:-) Bałam się tylko,że jak weszła,to nie będzie mogła zejść,ale ładnie po krzesełku dała się sprowadzić:-) Zjadła wieczorem prawie całą duża puchę,tyle tylko,że musiałam ją karmić z ręki....to jeden z niewielu psiaków,które tak delikatnie biorrze jedzonko z ręki...i tak pieknie ogonkiem przy tym merdała:-) za momencik ostatni spacerek,zakropienie uszu i kłade maleńką spać do vipowskiej cząstki mojego domu.....
-
[URL]http://www.allegro.pl/item1084234052_przezylam_dobrocin_nowy_dom_mnie_zaglodzil.html[/URL] link do allegro nie dotarła wpłata od osoby,która zakupiła 1 cegiełkę czyli 68 zł z bazarku wpłynęło tyle ile napisałam 2010-07-09 2010-07-09 E****** ****** Dochód z bazarku na Sarę, Havanka 567,00 Wczesniej były wpłaty na niunie,ponieważ sama deklarowałam 10 zł i wpłaciłam,ale ja tych pieniędzy nie mam.Ja wysyłałam na konto podane na początku wątku,o ile dobrze pamiętam do Ewy Tracz,ale zaraz to sprawdzę. WIĘC KOLEJNY RAZ PODLICZAM 68 ZŁ CEGIEŁKOWE 567 ZŁ Z BAZARKU RAZEM 635 (TAK POLICZYŁAM WYŻEJ ZA DUŻO) WYDATKI: 350 ZŁ PRZEJAZD NIUŃKI 200 ZŁ ZA POBYT U MNIE 86 ZŁ WIZYTA U WETA RAZEM 636 STAN -1 ZŁ Jak już pisałam sama delkarowałam i wpłaciłam 10 zł,ale te pieniądze nie wpływały na moje konto!!!!!!!!!!!!!!! więc ja ich nie liczę!!!!!!!!!!!!!!!
-
ojjjj zamieszanie się zrobiło:-(:-(:-( nie dobrze ,nie po to ratujemy psa,żeby się rozczulać nad zbieraniem kasy!!! Ustalcie,kto zbiera i już po problemie... Na dzień dzisiejszy konto niuńki wygląda tak............. z cegiełkowego 68 zł z bazarku 567 zł WPŁYNĘŁO 644 Koszty przewiezienie niuńki 350 zł,miesieczny pobyt od 5 lipca do 4 sierpnia 200zł Wizyta u weterynarza 86 zł WYDATKI 636 ZŁ NA KONCIE 8 ZŁ...ZAUFAJCIE MI,ŻE NIE ZDEFRAUDUJĘ TYCH 8 ZYBLI W przyszłym tygodniu pobieranie krwi,przewidywany koszt ok 100 zł
-
Dzisiaj dziewczynka spała z nami w sypialni,rano spacerek,zaraz zakropimy uszko,tylko trochę brak apetytu mnie martwi,ale myślę,że to jest związane własnie z rozpoczęciem leczenia.dopóki ucho nie było ruszane,to wszystko się zasklepiło i mniej o sobie dawało znać,natomiast teraz po wyczyszczeniu i regularnym zakraplaniu rozpoczyna się proces gojenia,a ten z pewnościa do najprzyjemniejszych nie należy.....ostatecznie będę ją przekupywała cycuszkami z kurczaków:-)
-
[quote name='beataczl']chyba potrzebne sa zastrzyki, kiedys bezdomna sunia miala podobnie to ani zakraplanie, ani czyszczenie, ani masc nie pomogla z antybiotykiem -dopiero 3 zastrzyki dzien po dniu zalatwily sprawe.... niestety nie wiem jakie to zastrzyki byly....to bylo tez zaniedbane dlugo zapalenie ucha[/QUOTE] W przyszłym tygodniu jadę z niunką znów do weta,jeżeli ucho sie nie poprawi,a jej stan tak,to bedziemy podejmowali dalsze kroki:-)
-
zjadła pół dużej puchy:-):-):-):-):-) niewiele,ale coś:-)
-
tego nie wie nikt...,ale ja wożę swoje psiaki tylko do niego znam kilku tańszych lekarzy,ale napewno nie lepszych Matkowi też często przy zapaleniu ucha leci krew,ale naszej niuńki tak bardzo mi szkoda,przecież ile ona jeszcze może cierpieć:-(
-
Zakropiłam jej uszko,niesty krew jej z tego uszka leci:-( Pojechałam po puszkę,może na nią da się skusić......oby....
-
Pamiętajmy aby wpisać w przelewie,że pieniążki są na hotelik,lub leczenie i podać swój nick z dogo:-)
-
Havanko wysłałam maila z dzisiejszymi zdjęciami,przed podróżą już w transporterze i po kapieli:-)
-
Myślę,że możemy wiele dla niej zrobić tylko najpierw wyprowadźmy ją z tego stanu:-( Później zaczniemy zbierać na oczka,jeżeli chodzi o słuch,to dokładne badania skali uszkodzenia słuchu przeprowadza się w Białymstoku,tak mówił wet,ale powiedział,że nie ma sensu,ponieważ słuchu już jej nie naprawimy:-( Dzisiaj przy czyszczeniu tego ucha,tak ........ piszczała,kucałam przy niej i trzymałam ją za główkę:-( a po wyczyszczeniu schowała się podemnie i popiskiwała..........musiało ją bardzo boleć,ponieważ całe badanie zniosła super dzielnie i bardzo cierpliwie. Popłakałam się,lekarz powiedział,że musze to wytrzymać,jeżeli mamy jej pomóc. Bałam się ,że u weta mnie ugryzie,czy coś złego się wydarzy,a ona pozwalała zrobić ze sobą wszystko.ONA jest niesamowita,przez tyle przeszła,a kiedy człowiek zadaje jej ból,ona nawet nie warknie,jedynie piszczy i wciąż się w człowieka wtula. Dobra nie chcę już myśleć o tym co było musze myśleć o tym co będzie..... Niuńka nasza kochana,nie chce jeść,zjadła kilka kawałków wołowiny z mojej ręki i na tym koniec,a tak ładnie jadła.Myślę,że to przez to ucho,w końcu miała czyszczenie i wszystko zostało naruszone.
-
A miłości od nas dostanie za całe swoje życie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Jesteśmy ..u weta w gabinecie siedziałyśmy 40 min i powiem tak, nie jest słodko.Sunia przebadana doszczętnie,pierwszy wniosek ogromne zaniedbanie i wyniszczenie organizmu,nasza mała prawie wogóle nie słyszy,w prawym uchu przewlekły ogromny stan zapalny,przez zapalenie kanały słuchowe bardzo zmienione,opuchniete,w prawym uchu całkowity brak słuchu,po wyleczeniu stanu zapalnego niewielka szansa na odzyskanie choć niewielkiej części słuchu,w lewym uszku słuch bardzo ograniczony...(to własnie tłumaczyłoby dlaczego na spacerki wychodziłam ze smyczą ,myślałam,że zew natury ją wzywa,a ona poprostu nie słyszała jak ją wołamy:-().Takie zmiany w uchu następują po bardzo!!! długim zaniedbaniu zapalenia ucha!!!!Na dodatek mamy psiaka,który prawie wogóle nie widzi,w obu oczach zaćma,w prawym praktycznie brak wzroku:-( Jest podejrzenie tzw "ogona końskiego",to objawia sie powłuczeniem nogami i prawie bezwładnym ogonem,w przyszłości może wystąpić nie trzymanie moczu:-(.Powiększona jest również śledziona.Wiek suni nie jest znany, na papierach ,które dostałam odbierając ją z Obornik opisany na 10 lat,wet stwierdził,że może to być znacznie więcej,ciężko stwierdzić po zębach,ponieważ nie wiadomo jak i czym była karmiona:-( Zęby bardzo starte,praktycznie brak już jednego kła,szkliwo uszkodzone,kamień nazębny niewielki. Leczenie zaczęliśmy od OTOMAXU podawanego dwa razy dziennie po prawego ucha,wet boi się narazie podawać suni antybiotyki ze względu na wyniszczenie organizmu.Lekarz stwierdził,że sunia już tak długo z tym zapaleniem żyje,że napewno z tym bólem już żyć się nauczyła:-(. Miesięczna kuracja kroplami nieco złagodzi dolegliwości związane z uchem,a później kiedy sunia trochę dojdzie do siebie zaczniemy kurację antybiotykową.Narazie nie chcemy jej jeszcze wyniszczać silnymi lekami. Zalecenia lekarza: narazie możemy jej tylko podawać krople,odżywić,wykąpać,zapewnić spokojny kąt ,żeby mogła dużo odpoczywać i zafundować jej "pranie". W przyszłym tygodniu zalecane badanie krwi,ale najpierw trzeba ją wyprowadzić ze stanu w jakim się znajduje. Opisałam szczegółowo całą wizytę,na dokumencie wet wypisał co jest grane,oczywiście bez wyjaśniania,od tego jestem ja:-) koszt wizyty wraz z lekiem 86 zł badanie krwi w przyszłym tyg ok 100 zł No więc,"pranie" zakończone,nasza lalunia dostanie do odpoczynku miejsce vipowskie,czyli będzie spała z nami w sypialni (inne psiaki nie mają tam wstępu).Tam będzie miała spokój i ciszę,żeby mogła pospać.Posłanie już zrobione:-)
-
na koncie suni jast 68 zł z cegiełkowego allegro,tzn o 40 jeszcze sie szarpię z allegro,ale w końcu wyszarpię;-) jedziemy z nią na 12 tą do weta,na zaspę,a nie na chełm(mnie się dzielnice pomyliły) zobaczymy co powie.....
-
[quote name='paulinken']Jestem na zaproszenie [B]beataczl. [/B]Oprócz pierwszej strony gdzie są jeszcze zdjęcia suńki? I jaki podać kontakt do ogłoszeń? :)[/QUOTE] Wysłałam na pw dane kontaktowe,zdjecia sa jeszcze na 40 i 41 stronie:-)