-
Posts
360 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asinek5
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Borys-nieduży 3-4letni piesek, który połowę swego życia spędził w schroniskowym boksie. Jest cichutki i b.spokojny, może dlatego został mocno pogryziony przez współtowarzyszy. Obecnie przebywa w DT w Warszawie gdzie powoli się otwiera i pokazuje swój prawdziwy świetny charakter. Pies jest b.uczuciowy i spragniony kontaktu z człowiekiem, na głaski reaguje pięknym podawaniem łapy dopraszając się o więcej-wyraźnie miał kiedyś dom i właściciela, który go tego nauczył.Dziś psiak znowu zaufał i obudziła się w nim tęsknota za swoim człowiekiem, na swoich krótkich łapkach drepce krok w krok za opiekunką po mieszkaniu. Nie gryzie, nie niszczy i prawie wcale nie szczeka. Ma ładny kolor futra-prawdziwa gorzka czekolada z czarnym refleksem. Nie jest absorbujący, pozostawiony w domu spokojnie przesypia. Borys b.prosi o swój własny i bezpieczny kącik już do końca swoich dni. Rozpaczliwie potrzebuje miłości i akceptacji swojego człowieka. Pies jest łagodny do innych psów i suczek, obecność kota również nie stanowi problemu -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Fakt, że dziś było już dość późno, ale dzięki i za te fotki, bo na nich widać zmianę w ślipiach Borysa-on teraz jest wyraźnie zainteresowany otoczeniem i ma szeroko otwarte oczy. Wetki też zauważyły, że pies obudził się do życia. A jeśli chodzi o sugerowaną przez nie karmę BRIT Lamb&Rice dla alergików to internet oferuje zniżkę na porcję 2po15 kg-a może ja nie umiem szukać? -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Sylwia, wielkie dzięki za allegro-naprawdę fajnie to wyszło! :multi::roll: Znam życie i wiem, że może jeszcze wiele innych trzeba będzie zamieścić, ale pies jest wart dobrego spokojnego domku, a znormalniał już tak, że zabiera się za nieśmiałe pierwsze całusy, kiedy się nad nim pochylam. Na spacerkach pilnuje się lepiej niż moje suki i jeszcze one nie zdążyły go nauczyć żebrania o jedzenie w porze mojego posiłku. -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Sęk w tym, że frontline Borys dostał na sierść już ponad 2tyg temu i rzeczywiście strupy się pogoiły, a nowa sierść ładnie porasta. Teraz on się drapie rzadziej, ale jednak. O karmie BRIT mówiła mi też wetka, ale jest teraz BOSCH w promocji-a to wyższa półka. Borys mógł się uczulić w schronie na konserwanty-są one w skrawkach wędlin i kiepskiej gatunkowo karmie. Ale jak mu się błyszczy sierść po wczorajszej leczniczej kąpieli! Może ten szampon zadziała. A ogłoszenie fajne, trzeba chłopaka zacząć ogłaszać, bo się już zorientował, że głaski i własny człowiek to jest to. Łazi za mną po mieszkaniu i wpatruje się rozanielonym wzrokiem :razz: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
I bardzo proszę w imieniu Borysa o jakiś tekścik ogłoszeniowy, bo myślę, że niektórzy zrobią to lepiej ode mnie. Z góry dziękuję!:evil_lol: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Między poduszkami psa nie ma grzybka, nie ma zaczerwienienia-jest tylko duża nadwrażliwość co wiąże się chyba z alergicznym stanem zapalnym skóry. To wszystko się cofa, ale wolno. Obroża była kupiona z podpowiedzi weta i ogólnie jest skuteczna, tyle, że obroże gładkie i bezwonne, jak znana mi firmy Sabunol są mniej drażniące dla podrażnionego naskórka psa. Wiele osób stosuje te proszkowe i jest wszystko ok. Poza tym Borys przeżył duży stres, jakim było dla niego opuszczenie schroniska-to dodatkowy czynnik alergizujący. Zmiana miejsca, kontakt z trawą, pylenie, nowa dieta...uff, dużo tego. A dzisiejsza kąpiel.. Tylko jedna mała próba wyskoku z wanny, zresztą całkiem nieudana i chłopak absolutnie się poddał. Zrezygnowany pozwolił zrobić ze sobą wszystko. Czy ktoś zna karmę BRIT jagnię z ryżem i jakie ma o niej zdanie? Będę wdzięczna :cool1::loveu: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Byliśmy u wetek w 4łapach. Przy okazji obcięcia pazurów Borys pokazał, że ma bardzo wrażliwe opuszki i przestrzenie między nimi. Jest to skutek mniejszej, ale wciąż utrzymującej się alergii prawdopodobnie po pchłach, możliwe, że noszona przez niego obroża p-pchelna została nie najszczęśliwiej dobrana-wokół obroży i pod nią na skórze ma wysyp zmian alergicznych. Obroża jest z typu proszkowych. Wetki zaleciły 3razy kąpiel psa co drugi dzień w szamponie leczniczym drSeidla ze wskazaniem na potrzymanie srodka na sierści przez min10minut przed spłukaniem. Uprzedziły, że to śmierdzi, bo zawiera dziegieć i siarkę. Pies unika kąpieli i zawsze usiłuje wyskakiwać z wanny, szykuje się więc niezły cyrk. Schudł przez miesiąc 0,6kg czyli normalne tempo bez głodówki. Od dziś wykluczam nabiał i wszystko inne, co może nasilać alergię, być może przejdę na żywienie specjalną karmą. Kupiłam Borysowi obrożę na pchły SABUNOL 13,40 i u weta wizyta 30zł, kwity i paragon przekażę Kosu32 -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
:multi:Ok, trzeba wspomóc głosem fundację-dostała mój głos. Dzięki za szybki odzew na prośbę o chustkę-ale elegancki będzie Borysek! I podziękowania za zastrzyk kaski-jutro chcę skonsultować psiaka u weta, niech obejrzy jego skórę i wypowie się na temat dalszego brania LORATYDYNY. Chcę go również zważyć, wiem, że trochę schudł-ale przysięgam, że go nie głodzę! Dietetyczne jedzenie i duża dawka ruchu robi swoje, jemu zresztą coraz lepiej idzie maszerowanie przy nodze :placz: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Ok, trzeba wspomóc głosem fundację-dostała mój głos. Dzięki za szybki odzew na prośbę o chustkę-ale elegancki będzie Borysek! I podziękowania za zastrzyk kaski-jutro chcę skonsultować psiaka u weta, niech obejrzy jego skórę i wypowie się na temat dalszego brania LORATYDYNY. Chcę go również zważyć, wiem, że trochę schudł-ale przysięgam, że go nie głodzę! Dietetyczne jedzenie i duża dawka ruchu robi swoje, jemu zresztą coraz lepiej idzie maszerowanie przy nodze -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Może ktoś wie, gdzie można zdobyć chustkę dla psa z napisem-SZUKAM DOMU? A może ktoś ma na zbyciu do odstąpienia, odkupienia, pożyczenia..? Kolor obojętny -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Borys jest u mnie od miesiąca, myślę, że można zacząć poszukiwania DS. Psiak się otworzył i powinien mieć swojego człowieka i miejsce, które będzie tylko jego. Przychylam się do słów, że zwierzęta nie lubią prowizorki -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Nigdy w życiu nie potrafiłabym zrobić takiego cudeńka, jak ten filmik o Borysku. To wyższa szkoła jazdy, podziękowania w imieniu psiaka i moim -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
a tak nawiasem mówiąc to Borysek na ostatnich zdjęciach robionych przez Kaasika na trawce w ruchu już wypiękniał-sierść mu się błyszczy, jej kolor to piękna gorzka czekolada, a idąc w zieleni przypomina małego niedźwiadka wąchającego kwiatki. W tej chwli śpi na koju w pokoju-hi,hi..kołami do góry, biały brzuch na wierzchu, łapy porozkładane.. :roll: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Na ogłoszenia i ew zapytania o psiaka można podać moje namiary, bo jest u mnie od miesiąca i trochę zdążyłam go poznać, jest spragniony kontaktu z człowiekiem, najchętniej układa się w pobliżu swojego ludzia, jest bardzo spokojny i cichy, na spacerach pilnuje się mnie i ładnie reaguje na swoje imię. Dziś po raz pierwszy dał się sprowokować do gonitwy z moją suką, wcale nieźle mu to szło, a w ogóle to staramy się, by mały odzyskał zgrabną figurę. Na pewno jest już mniej-jak było napisane-pękatyi i nigdy nie będzie miał urody charta, ale ma dużo wdzieku, wspaniały charakter i wielkie psie serce otwarte na człowieka. To pies dla kogoś wrażliwego, kto chce mieć zwierzaka niezwykle oddanego i wdzięcznego-psy po przejściach kochają najmocniej. Mój tel 518 451 169 e-mail [email]asinek57@wp.pl[/email] -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Nie ma zapchanych, tydzień temu miał czyszczone u weta, z kupą coś mu nie szło, zmienił pozycję a potem w opisany sposób zakończył sprawę. Był ostatnio dwukrotnie odrobaczany więc nie sądzę, żeby miał robale. Chyba poczuł, że nie do końca załatwił sprawę. A w ogóle to spuszczany ze smyczy na łące pilnuje się i drepce niedaleko mnie. Byłoby mu lżej, gdyby ciut podchudł, ale cóż-apetycik ma świetny, a do tego Pani piecze takie pyszne ciasteczka z wątróbką dla wszystkich swoich piesków.. Miodzio, nie sposób o nie nie zabiegać -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
A dziś było tak: Borys zrobił kupę, odszedł parę kroków, po czym usiadł na zadku i pojechał po trawie z górki wycierając sobie pupę. Bardzo czysty chłopak -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
No właśnie, pogoda pod psem, moje zwierzaki też nie za bardzo chętnie moczą swoje łapy. Borysek odkrywa kolejne uroki domowego życia-po spacerze w taką pogodę już nie zaczyna gorączkowo pucować swoich łap w windzie, ale grzecznie i cierpliwie czeka w przedpokoju w kolejce, a potem z wyrażną przyjemnością poddaje się zabiegowi wycierania łapek i mokrego brzuszka. Moje suki bardzo nie lubią mieć mokrych pysków, starają się wytrzeć je o moje spodnie już w windzie. Kiedy wycieram Boryskowi najpierw pysk, za uszami i mokrą szyję, to słowo daję, czuję, że chłopak jest po prostu ogromnie wdzięczny-stara się polizać mnie po ręku. Straszny z niego słodziak -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Oj, żeby to sfilmować, jak Borysek śmiesznie biega wśród trawy! Wtedy to urocze małe cudo. I te białe skarpetki w kropki na wszystkich łapach-żywcem zdjęte z jakiegoś dalmatyńczyka. Rozbrajający mały miś i podskoki całkiem misiowate. Wygląda to super! A z sierścią i alergią znacznie lepiej, nie dostał dziś sterydu, może już okaże się niepotrzebny, wciąż bierze leki -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Lepiej, lepiej-ale czekam jeszcze ze 2dni, bo jeszcze może działa steryd. Borys dostaje już kilka dni Loratydynę i olej rzepakowy, w połaczeniu z Frontleinem i obrożą-może to wreszcie razem skutkuje. Liczę na to, że może obejdzie się bez kolejnego zastrzyku-oby! -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Deszcz pada-psy się nudzą, bo niewybiegane.. Borys znalazł sobie ulubione miejsce w którym przedtem rozkładał się Kacper, leży bykiem w przejściu do kuchni. Leb już w środku, a pupa jeszcze w przedpokoju. I w kuchni puste psie siedzisko, ale zajęty najlepszy punkt obserwacyjny. I nawet nie chce mu się ruszyć, kiedy obok przechodzę -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Zwierzaki-jak dzieci. Psie zazdrości i przepychanki o tę właśnie zabawkę, którą bawi się drugie, o miejsce które nigdy nie było ulubione a nagle jest, bo drugie je zajęło, o kawałek trawy, która podejrzanie smakowicie pachnie.. Nie wspomnę już o głaskach, bo Borys po chwili pieszczot rozkwita i rośnie i byłby WIELKI gdyby mu moje zazdrośnice pozwoliły. Nie jest więc-każdemu według jego potrzeb, ale-każdemu po równo. Starając się realizować jedno i drugie mam ręce wiecznie zajęte z wyjątkiem drzemki poobiedniej całego psiego towarzystwa :oops: -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Głodzę, jasne, przecież za kąsek od obcych wykręcają się ogonami do swojej pani. Najmniejsza już dawno przestała się mieścić w zimowe ubranko, Borys też mógłby odzyskać choć lekkie wcięcie w talii. Dziś wyszło słonko, dłuższy spacer i chłopak już się zasapał-sadełko dźwiga na sobie jak piechur wypchany plecak. Nikt nie zrobi z niego baletnicy o talii osy, bo to typowa słodka parówka, ale te trochę to może wysmukleje, bo ma w tej chwili znacznie więcej ruchu. On potrafi być zdecydowany i szybki-szczególnie, gdy wiatr przyniesie mu zapach resztek biesiady z zarośli, tak jak dziś. Wtedy lekka nadwaga nie stanowi problemu, za to coś zaczyna się dziać z uszami-jest głuchy na moje wołanie. Dzisiaj zdecydowanie mniej drapania, ale żeby nie przechwalić, trzeba jeszcze poczekać -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Borysek najpewniej czuje się na terenie, który jest mu już znany i obwąchany. Wtedy raz po raz podnosi łapę i sika. Nowy obszar musi najpierw starannie obniuchać, ale raczej nie decyduje się na siusiu. Drogi do weta nie znaczył, za to odbił to sobie na łące w parku. Chciałabym, żeby zaczął bawić się z innymi psami, ale on raczej trzyma się z boku. Prawdopodobnie wciąż jeszcze pamięta ciężkie momenty w schronisku, nie bez wpływu jest też pewnie utrzymujące się podrażnienie skóry, stąd też moja dzisiejsza wizyta w 4ŁAPACH. Borys nie boi się dzieci i wyraźnie lubi ich towarzystwo. Czyżby kiedyś miał dom, w którym było dziecko i młody facet, który nie był dobrym panem? Bo pies wyraźnie przechodzi na moją drugą stronę, kiedy naprzeciw widzi idących mężczyzn. Psiak wciąż poznaje nowe smaki, chociaż najlepiej pasują mu przysmaki-do owoców i surowych warzyw nie udało mi się go przekonać mimo, iż moim suczkom aż uszy do nich się trzęsą. Ale moje to wiecznie głodne, bidule, szczególnie ta mniejsza pulpetowata :p -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Nieporozumienia zostały wyjaśnione a punkty sporne usunięte. Jest ok. Dziś byłam z Borysem w lecznicy 4ŁAPY. Rano trochę umyłam mu grzbiet przy ogonie, bo był po prostu brudny-prawdopodobnie od jego licznych przewrotek na trawce z domieszką wiosennego błotka. Na zabiegi wokół ogona reaguje chwilami nerwowo, jakby te miejsca wciąż były bolesne. Wetka po oględzinach potwierdziła moje spostrzeżenia-skóra wciąż jest podrażniona. Obejrzane pod mikroskopem fragmenty naskórka i strupek nie pokazały niczego groźnego, być może gdzieś wśród sierści uchowała się jakaś wyjątkowo odporna pchła-wtedy uczulenie będzie się utrzymywać. Borysek dostał dziś na skórę preparat na pchły(odmierzoną porcję frontlejnu, który dostałam niedawno w prezencie),oczyszczono mu gruczoły okołoodbytowe bo podobno zapchane sprzyjają alergiom i zaczął od dziś dostawać Loratadynę po pół tabl na alergię-czasem to działa, czasem nie-może mu pomoże i obędzie się bez dalszej konieczności sterydów, które mają swoje skutki uboczne. Wizyta 15zł, lek 11,37 Leku starczy na 20dni -
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
asinek5 replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Borysek jeszcze będąc w schronisku był psem wyjątkowo lubianym przez pchły. Jak mówiła wolontariuszka-wiele widziała różnych psów oblezionych przez pchły, pracuje przy zwierzętach od dawna, ale to, co działo się z Borysem zobaczyła po raz pierwszy. Cały obsiadnięty pchłami, sierść prawie chodziła, a obok niego w boksie psy a nie tak atakowane jak on. Już w schronisku zaczął dostawać środki na odpchlenie jednak pozostała alergia, z którą obecnie walczymy. Borys jest bardzo czujny na obecność nawet zwykłej muszki-reaguje natychmiast zmieniając miejsce.Mały wciąż pamięta lekcję, że mały wróg może być bardzo dokuczliwy:diabloti: