-
Posts
1418 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by viola005
-
Maluchy w nowych domach. Dziękuję Dineh i Kopciuszkowi :)
viola005 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
dobrze, Klaudus, dzieki za informacje, to ja wysle 50zl na wyadoptowanie jednego, ok? czekam na dane do przelewu na pw a co do transportu, to pamietajcie o p Adamie, ktory sie oglaszal ja watku ponizej, nick adascbr [url]http://www.dogomania.pl/threads/185757-Pies-b%C5%82akaj%C4%85cy-si%C4%99-przy-quot-Gierk%C3%B3wce-quot/page18[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/185757-Pies-b%C5%82akaj%C4%85cy-si%C4%99-przy-quot-Gierk%C3%B3wce-quot/page19[/url] jego komorka: 781 10-01-76 jego mail: [email]adamwawer@interia.pl[/email] niech ida w swiat, bobasy -
Maluchy w nowych domach. Dziękuję Dineh i Kopciuszkowi :)
viola005 replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']czy dużo kasy brakuje aby te maluchy znalazły się w ciepłych domach??:( tak mnie korci, ale nie mogę ogolić sobie konta do zera:(:placz::placz::placz:[/QUOTE] dostalam zaproszenie od dineh, dziekuje - mnie rowniez interesuje, jak wyglada stan skarpety malcow, bo chce sie dolozyc dobra strona tej akcji jest jej jednorazowosc i krotkotrwalosc, latwo zebrac jedna konkretna sume, i to niewielka - pytanie jednak, na jak dlugo maja tymczasy i co potem, zeby opiekunki nie zostaly z ciezarem ponad sily, gdyby co (odpukac, nie zycze im, po prostu jestem ostrozna) czekam na Klaudus, doloze sie na pewno, w razie jakbym nie wpadala, to scigajcie mnie na pw acha, i od razu wyslijcie nr konta do przelewu,ok? -
Witaj Psie Pustyni, jak sam widzisz watek ten nie wypalil. Zalozylam go, poniewaz z poprzedniego delikatnie nas wyproszono, ale rozmowa na starym watku trwa jednak nadal, wiec ten tu biedak nie ma prawa bytu, tym bardziej, ze nikogo nie zdazyl zadowolic. Ja tez wracam na moje watki psow w potrzebie. Moze sie jeszcze kiedys spotkamy, kto wie. Trzymaj sie, Psie Pustyni.
-
Stareńki dobek Charlie - za TM ... Śpij spokojne... [*]
viola005 replied to wiq's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochany Charlie, przepraszam ze tak o Tobie zapomnialam, ale juz wysle zalegle 2 miesiace, tylko mi Gosiak poda nr konta, bo w 1 poscie juz go nie ma, Charlie widzialam Cie na filmie, jak zasuwasz, brawo! -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
viola005 replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Koosiek, Bardzo popieram pomysl ze sterylka. Ciekawe, co odpowie sterylkowa skarbonka, ale chyba cos powinni pomoc. A jaki jest stan skarpety Liluni? Serdeczne pozdrowienia dla suni i jej ciotek. -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
viola005 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Oj na szczescie sie znalazla, mala uciekinierka. No dobrze, to znaczy Nesi ma teraz jechac na szkolenie do p Tomka, na jak dlugo? i co po szkoleniu, wroci do schronu chyba? Serdeczne pozdrowienia dla dzikuski i jej ciotek. -
Mestudio, dzieki za kolejne zdjecia Lisiowstwa z opisem, tak, to jest dla nich raj na ziemi, z pewnoscia, naturalne warunki bytowania i spanie na pachnacej trawce po zwiedzaniu ogrodu. Mam nadzieje, ze od strony formalnej wszystko wrocilo do normy. Mocno pozdrawiam Ciebie, ciotki panstwa Lisiostwa i samych Lisia i Pieguske w doborowym towarzystwie.
-
Nowofunland(mix) już tyle w hoteliku :(JUZ W NOWYM DOMU
viola005 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
A szukacie hotelu lub dt? Pozdrowienia dl Wolverina i dla jego ciotek. -
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
viola005 replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy dobrze rozumiem, ze te zdjecia Juranda sa zrobione w jego hoteliku u mariamc? Ladnie tam jest i chyba przestrzennie, czy sie myle? Nie miejcie mi za zle, ale po AlinieS i ostatnim odkryciu W Obornikach Slaskich (psy w klatkach w piwnicy) wypatruje na wszystkich zdjeciach psiej wolnosci, przestrzeni, trawy, slonca, powietrza, ruchu i naturalnych warunkow. Jurand prezentuje sie coraz lepiej, ja rzadko tu zagladam, wiec widze roznice na korzysc, porasta cialem. Co do linku podanego powyzej przez Akrim, to watek sie nie rozwinal, rozmowa powrocila na ten, z ktorego nas wyproszono, a ze nastroje na nowym tez nie byly w moim stylu, to nie pisze juz tam, niech sobie umrze cichutko w kaciku. Nawet mi nie zal, bo nie znosze klotni. Pozdrawiam ciotki Juranda i zycze mu jak najszybszej rekonwalescencji i znalezienia domu. Nie chce zabrzmiec melodramatycznie, ale gdybym nie mieszkala w bloku w Atenach, tylko w wolnostojacym domu w Polsce, to Jurand juz by bym moj. Kocham duze psy, to ze niewidomy albo stary, albo chory nie przeszkadza mi. Takie wielkie wydanie owcy miec kolo siebie na spacerze i u nog na ganku - czego wiecej potrzeba... -
Tolo już w DS na zawsze-dziękuje wszystkim pomagającym!
viola005 replied to Lu_Gosiak's topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam Tolka z zaduma na pyszczku i jego frywolne ciotki. Chociaz jeden watek, gdzie sie nie wyzywaja i nie skacza sobie do gardla. A ta wanienka moze po prostu jest pontonikiem do spania, sa takie plastikowe dla duzych psow, no a Tolus jest przeciez Duzym Przystojnym Psem. -
Prosze wypowiadac sie na ten temat na watku roboczym specjalnie w tym celu zalozonym, watek Rudusia dawno zwrocilismy jego prawowitemu wlascicielowi http://www.dogomania.pl/threads/188525-Hotelik-w-Obornikach-Slaskich-watek-roboczy-i-tymczasowy?p=14974457#post14974457 Prosilabym jednak o zmiane stylu wypowiedzi, bo nie jestem zwolenniczka takiego poczucia humoru, ani radosnego grozenia, ani drwin. Czy pan naprawde nie widzi, ze pan sie publicznie kompromituje? To forum jest czytane przez ludzi spoza dogomanii, linki do watkow dogo kraza na nk, fb i innych platformach spolecznosciowych. Czytelnicy nie zarejestrowani nie moga pisac postow, ale czytaja. I wyrabiaja sobie opinie o nas piszacych na podstawie tego co i jak piszemy. Miarkuj sie wasc.
-
[quote name='sugarr']Czy mogę prosić o informację wg czyich badań, jakie to badania? Nie mam zwyczaju wierzyć we wszystko co czytam, raczej jestem niedowiarkiem, jestem też wegetarianką i warzywa zjadam tonami, więc bardzo mnie interesuje taka kwestia. Tak offtopowo, ale proszę tylko o jakiegoś linka, źródło tej informacji i już się nie odzywam, nie chcę rozpoczynać tematu weganizmu czy wegetarianizmu[/QUOTE] Sugarr, zalozylam ten watek, aby kazdy mogl sie swobodnie wypowiadac na temat ukladania psow i pokrewne. Czuj sie u siebie w domu rowniez z tematyka wegetarianska. Jesli chodzi o podstawy ideologiczne i naukowe, to zasadniczo przyjmuje sie, ze rosliny nie posiadaja centralnego ukladu nerwowego i rozwinietych narzadow zmyslow, jak np ssaki, ktore nie roznia sie pod tym wzgledem od czlowieka. Martens, widze ze masz nieodparta potrzebe wykazania mi, ze nie jestem lepsza nie jedzac kur i swin. Lepsza moze nie, ale szczesliwsza na pewno. Jestes weganka? skoro tylko weganizm uznajesz? ja do tego zmierzam, moze kiedys dojde. Ale, jak mawiaja Chinczycy, zawsze istnieje jeszcze wyzsza gora - i tak, frutarianie nie akceptuja nawet jedzenia warzyw, a tylko owocow, ktore spadly na ziemie. Znane sa rowniez przypadki joginow zywiacych sie powietrzem i prana, nawet bez wody. Aby do tego dojsc, trzeba cwiczyc cale zycie i jodze sie poswiecic, ja tego zrobic nie moge, przynajmniej nie w tym wcieleniu. Kazdy robi postep, na jaki go stac. Poniewaz juz dwa razy nazwalas mnie publicznie hipokrytka, nie moge juz z toba rozmawiac.
-
[quote name='Akrum']o matko, nie spodziewałam się takiego czegoś... powiem tylko tyle, w kwestii kto jest ważniejszy pie/kot czy człowiek? stawiam na zwierzęta, człowiek sam jest sobie winny sytuacji w jakiej się znalazł (alkoholizm, narkomania, hazard... wielodzietne rodziny, na które potem państwo i my obywatele musimy płacić)...człwiek - to istota teoretyczniue myśląca - w praktyce jednak okazuje się, że nie... My tutaj na dogo jestesmy społecznością pomagającom zwierzętom, a nie ludziom, to nie to forum... Jesli chcesz pomagać ludziom - proszę bardzo, ale nie pisz o tym tutaj. a zresztą widze, że nie ma sensu tutaj i tak pisać, bo dla Kuby temat pomocy zwierząt, schronisk i cierpieni zwierząt jest bezznaczenia...[/QUOTE] Juz o tym pisalam poprzednio, ale jeszcze powtorze, zeby poprzec Akrum. Dla mnie tez zwierzeta sa wazniejsze niz ludzie - tak mi dyktuje moje sumienie. Kuba nie masz najmniejszego prawa dyskredytowac ludzi ratujacych zwierzeta, bo rzekomo ludzie sa wazniejsi - to TYLKO twoje osobiste zdanie, wiec, nie rob z niego aksjomatu. I zauwaz, ze ci, ktorzy pomagaja zwierzetom, pomagaja ROWNIEZ LUDZIOM, natomiast odwrotnie - bardzo rzadko.
-
Martens, jestem wegetarianka od 20 lat. Nie rozumiem, dlaczego w takich rozmowach ten wlasnie aspekt stale sie pojawia i zawsze przeciwnik uzywa argumentow typu "przeciez jesz mieso,nosisz skory, uzywasz testowanych na zwierzetach kosmetykow" - na wszelki wiec wypadek odpowiadam z gory, ze nie, nie jem, nie, nie nosze i nie, nie uzywam. To jest jakas przemozna chec wykazania, ze ten, kto jest przeciwny zabijaniu tez zabija. Jestem za sterylizacja, nie tylko bezdomnych, ale wszystkich zwierzat towarzyszacych czlowiekowi, ktorych populacja powieksza sie w postepie geometrycznym. Co do warunkow, w jakich zyja zwierzeta bezdomne, a czesto i domne oraz ludzie, i to nie tylko w krajach Trzeciego Swiata, to ja osobiscie uwazam, ze sa owszem zle, nieraz nieludzkie, ale zycie jest bezcenne. Gdyby ludzie tak nie uwazali, to wszyscy nedzarze ze slumsow popelniliby samobojstwo przedtem zabijajac swoje dzieci. Zdarzaja sie takie przypadki, ale stanowia wyjatek od reguly. Zycie jest nie do przewidzenia, nie znamy przyszlosci, nie wiem,co bym zrobila, gdyby w dzien po uspieniu psa w moim schronie zglosil sie do mnie pan z jego fotografia, bo wreszcie go znalazl. Staje w obronie zycia, ktore jest darem. Zaznaczam, ze jestem niewierzaca, wiec nie pytajcie mnie o ojca dyrektora. W sprawach zycia i smierci kazdy decyduje WEDLUG SUMIENIA - nie mozecie zmienic sumienia innego czlowieka racjonalnie wykazujac, ze lepiej usypiac, kiedy sumienie tego czlowieka nie pozwala mu zabijac. W "Malym Buddzie" jest scena, w ktorej cos buduja i ryja ziemie spychaczem, a obok siedzi szereg mnichow i mruczac mantry przesiewa wydobyta ziemie, aby uratowac wszelkie zyjace stworzenia. To jest moj wzorzec. Co do czarnego cockerspaniela, ktorego Victoria kazala uspic, to najwazniejsze jest to, ze nawet nie sprobowali zapytac, czy ktos by sie chcial narazic na jego zeby. Jezeli nie pytasz, to nikt sie nie zglosi. Zakladasz z gory, ze nikt go nie wezmie i podejmujesz decyzje. A co by bylo, gdyby o NASZYM zyciu ktos w ten sposob arbitrarnie decydowal? Bo ludzi tez jest za duzo i zyja w strasznych warunkach? Ja bym nie chciala, aby jakis decydent stwierdzil, ze pani Viola juz sobie dosc dlugo pozyla, wiec niech zrobi miejsce dla mlodszych, bo jest nieadoptowalna.
-
[quote name='Martens']1.jakaś płaszczyzna porozumienia jest, bo to psy, ale nie moge powiedzieć, że tworzą jakoś silnie zwiazane, shierarchizowane stado - to działa bardziej na zasadzie, że oba są wpatrzone we mnie, a wzajemnie się tolerują, bo nie mają wyjścia. 2. My chyba mówimy o tym samym, tylko inaczej to nazywamy 3. Pieski te uczą się szybciutko, że warknięciem czy pokazaniem zębów, mogą osiągnąć to czy owo - ale czy one w zorganizowany sposób dążą do przejęcia władzy nad "stadem" i przeprowadzają całą tą dominacyjną szopkę? No niekoniecznie. Po prostu robią tak, żeby było im dobrze, a właściciel sobie na to pozwala i nic od pieska zabawki nie wymaga, bo po co.[/QUOTE] Twoje psy nie walcza o pozycje pack leadera, bo TY ja zajmujesz, one sa na rownych prawach followers. Psy, w tym rowniez te pokazywane w programach, robia to, gdy STADO NIE MA PRZYWODCY i nikt im nie mowi skad dokad, nie podaje regul gry. Dlatego nie ma problemu z dolaczeniem nowego psa w zrownowazonego stada jezeli nie jest sam w sobie problematyczny: wchodzi w nasze stado, gdzie my jestesmy przywodcami, a pozostale psy sa rownoprawnymi czlonkami i bez szemrania zajmuje rownorzedna pozycje (czyli toleruja sie nawzajem miedzy soba). Jezeli ma inny pomysl, to dowodca od razu skoryguje i przywroci rownowage.
-
[quote name='karina1002']A bo na dogo to niepolityczne przyznawać się, że są przypadki kiedy psa należy uśpić ;). Tylko szkoda, że jak przychodzi co do czego, to nie ma chętnych na zabranie takiego psa, mimo krzyków, że tak nie wolno.... [/QUOTE] Jestem na dogo dopiero od 2 miesiecy i nadal uwazam sie za czlowieka z zewnatrz. Zapisalam sie tylko i wylacznie po to, aby miec dostep do danych na przelewy, ktore cyrkuluja na pw, bo chcialam wplacac na potrzebujace psy. Malo znam te spolecznosc i malo mi to jest do szczescia potrzebne. Mam 56 lat i swoje poglady, ktore wyrazam nie ogladajac sie na polityczna poprawnosc wg dogo ani nikogo innego. Moj swiatopoglad jest moj i odpowiadam za to, co pisze, mowie i czynie. Nie moge wziac trzeciego psa, poniewaz prawo greckie pozwala na trzymanie tylko dwoch psow w mieszkaniu blokowym, a ja juz dwa mam. Gdybym miala wolnostojacy dom, wzielabym. Lubie psy stare, chore mi nie przeszkadzaja. Znam wiele osob, rowniez z dogo, ktore wrecz specjalizuja sie w opiece nad psami uposledzonymi, chorymi, inwalidami, staruszkami.
-
[quote name='Martens']Osobom, które uważają, że uspienie cockera z rage syndromem to okrucieństwo, polecam spędzienie kilku dni w domu, gdzie jest taki pies :roll: [B]mistwalker[/B], choroba psychiczna z założenia ma mniejsze lub większ epodłoże neurologicze; rage syndrom u spanieli (i nie tylko) też... No ale skoro uspienie takiego psa to okrucieństwo, to pewnie nie jest nim narażanie rodziny, w tym dziecka, na nieprzewidywalne pogryzienia, czy oddanie problemu komuś innemu, niech kto inny się męczy i diabli wiedzą, co zrobi z psem, bo niekoniecznie musi sie z nim cackać tak, jak my.[/QUOTE] U Benjiego nie stwierdzono zadnego syndromu, po prostu ugryzl. Tak, niech ktos inny sie meczy, ktos KTO SWIADOMIE CHCE SIE MECZYC. Ja bym sie chciala meczyc dla tak pieknego psa. Przynajmniej bym sie starala, probowala, bo gwarancji w zyciu nigdy nie ma. Jak powiedzial Clint Eastwood, "if you want a guarantee, buy a toaster". Gdyby zawiadomili Cesara, on by wzial Benjiego i doszedl do tego, dlaczego Benji pogryzl dziewczyne. I wiadomo, co Cesar zrobi z psem - zatrzyma w swoim stadzie. Nie ma 47 psow dla kaprysu - po prostu tyle uratowal spod igly i zalozyl im na swoim prywatnym terenie schronisko bez kojcow, tylko z budami, z plastikowym basenikiem do plywania i te psy skazane na death row dzieki niemu zyja i szaleja w grupie, biegaja, plywaja, przyjaznia sie i wzajemnie sobie pomagaja. Widzialam jak na wielkim spiacym pitbullu spal maly chihuahua rozplaszczony na grzbiecie przyjaciela 30 x wiekszego niz on sam. Za to Cesara szanuje Wzielam stara seterke z leishmania i dysplazja, poniewa miala zostac uspiona. Zyje juz 2 lata, jest leczona i niezle sobie radzi. Jestem przeciwniczka usypiania czegokolwiek, co to jest za zabawa w Pana Boga i decydowanie, kto ma zyc, a kto nie. Dotyczy to rowniez ludzi.
-
zamiast usypiac, mozna oddac komus, kogo ten pies i jego problem NIE PRZERASTA
-
[quote name='oliwkag2003'][B] Wybaczcie psiaki...wracam do realnego świata Waszych potrzeb...bo na Oliwkę niewiele możecie liczyć,chyba,że zechcecie być...NIE!ŻE ON zechce zrobić z Was mamusie i tatusie! PROSZĘ MNIE NIE OBRAŻAĆ! I nie traktować jak "dojnej krowy", która ma uszczęśliwić wszystkie psy na świecie, a jak tego nie zechce zrobić to jest BEEE!!!!! Zero tolerancji dla innego toku myślenia. Jesteśmy negatywnie zaskoczeni! A ilu bezdomnym ludziom pomogliście, że śmiecie mnie obrażać, a siebie traktować jak "zbawców świata"? I jeszcze jedno: jestem właścicielem psa nie po to, żeby o nim pisać, tylko po to, by się nim zajmować. Jak widać na wątku u niektórych jest inaczej... Jejku, ilu dobrych ludzi aktywnie pisze na tym wątku i tylko jeden jest taki podły!!! Wszyscy są ok! Wszyscy kochają zwierzęta, a może tylko psy? Nikt nie nosi skórzanych ubrań, nikt mięsa nie je, nikt nie używa kosmetyków zawierających składniki zwierzęce i testowanych na zwierzętach, a bezdomnym ludziom nadal nie ma kto pomóc. Dzieciom w Afryce też nie ma kto paczki wysłać. Eh! Szkoda gadać... [/B][/QUOTE] Do Afryki nie wysyla sie paczek. Od 15 lat jestem w ActionAid, ktora to organizacja pomaga ludziom z najbiedniejszych krajow i mam zaadoptowana dziewczynke w Ghanie, Marijanatu Abu, na ktora place alimenty. A ty? Agata, przepraszam i juz sie nie odezwe.
-
Niewidomy podhalan Jurand- odszedł za TM:(
viola005 replied to mc_mother's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzieki za piekne zdjecia, widac, ze pies normalny i szczesliwy, tego sie nie da podrobic. A jak mu na zime futro odrosnie, to dopiero! Zalozylam watek dotyczacy metod rehabilitacji i ukladania psow - Cesar, Victoria i wlasne doswiadczenia. Zainteresowani rozmowa nad problematyka behawioralna znajda nas tu: http://www.dogomania.pl/threads/1886...06#post1498360 Serdeczne pozdrowienia dla Juranda i jego pan.