Jump to content
Dogomania

2411magdalenka

Members
  • Posts

    1599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 2411magdalenka

  1. mamy najlepsze wieści! Freycia już u siebie, mieszka z rodziną z 3 innymi psiakami, skóra już w ogóle nie dokucza.. no same Ciotki zobaczcie! w barwach jesieni [IMG]http://i43.tinypic.com/adhnw8.jpg[/IMG] w towarzystwie :) [IMG]http://i44.tinypic.com/dpbp1u.jpg[/IMG] stróżujemy: [IMG]http://i43.tinypic.com/2hx94y8.jpg[/IMG] i teraz ma tak: :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://i41.tinypic.com/21tmwl.jpg[/IMG] Jeszcze raz wszystkim z całego serducha dziękuje! którzy wspierali nas w nierównej walce z chorobą! Dziękujemy za pomoc finansową, wszystkie rady.. a na końcu dziękujemy Pani, która podjęła się diagnostyki i sfinansowała wyleczenie Freyci.. a wreszcie znalazła jej TAKI DOM. Dziękuję.. z całą rodziną!
  2. odwiedzam Barta i kciuki zaciskam :)
  3. odwiedzam Marcię... super.. powoli młoda będzie w gotowości do nowego domku! :)
  4. ale się dzieje :) super że już u siebie, byleby więcej na zwiady nie chodziła ;) ale raczej domek jej się spodobał skoro wróciła :) może poczuła już że to "swoje" :) mizianka dla suni...
  5. też nie mam czasu na dogo, wchodzę dzisiaj stęskniona i............ REWELACJA !!!!!!!!!!!!! niezła trasa się kroi ! ale do najlepszego domu i cały świat można przejechać! super super super!
  6. co tam u suni? dlaczego domek nie wypalił? :( szkoda jej... taka ślicznota!
  7. zapisuję fajowego chłopaka - cudne fotki, na pewno migusiem znajdzie mu się domek :)
  8. odwiedzam i podnoszę! Szukamy dt dla małej ślicznotki !
  9. a czy Bartowi lecą obecnie jakieś ogłoszenia?
  10. fajnie zobaczyć uśmiechnięte pychole!!! Gratuluję udanej podróży! dzięki za fajowski domek !!!!!!!!!! a czy Grafit ma taką urodę, czy on jest trochę niedożywiony? żebra mu strasznie widać...
  11. ALE SUPER WIEŚCI, myślałam że coś źle czytam !!!!!!!!!!!!! r e w e l a c j a :) BARDZO CI GRATULUJĘ Karilko ! ofiarowałaś Shilce wiele swojego czasu, miłości i Ty tak naprawdę zawalczyłaś o nią najbardziej! Domek brzmi jak marzenie, więc serducho rośnie. gorące pozdrowienia, pozytywne fluidy i w ogóle!
  12. czyli 1. czekamy na odpowiedź na fotki Azy --- jeżeli się spodoba to 2. szukamy kogoś do PA w potencjalnym domku? ..no to kciukuje :)
  13. śliczna sunia, migusiem znajdzie domek, byle doprowadzić ją trochę do porządku - przede wszystkim dać szansę w dt... ...a ile ona mniej więcej waży? i do kolanka jest czy mniejsza?
  14. czy Pan z Zakopca dostał fotki Azy...???? może warto go trochę pozachęcać, opowiedzieć że nie takie trasy psiaki przebywały do "wymarzonego" domku etc? namówić na wizytę PA ?
  15. zapisuję - piękna ta fotka z pycholkiem w dłoniach... a co z tym potencjalnym domkiem w Zakopanem?
  16. zapisuję! dzięki za zrobienie porządku w historii Barta
  17. [*] dla Miłki... ja buczę w sumie przez cały dzień z przerwami, bo ogólnie do tymczasowania się nie nadaję, bo za bardzo się przywiązuję do zwierzaków i jak usłyszałam telefonicznie o psiuni praktycznie zaraz po wypadku od wojtusia, to puściłam niezłą wiązankę (za co Cię bardzo przepraszam).. bo ja "tą drogę" nienawidzę od bardzo dawna.. sama przy niej mieszkam i pochłonęła już 4 rodzinne koty (rodziców), moją sunię Kropeczkę, psiak moich rodziców został poturbowany (Pako) i moja Foczka również (wszystkie psiaki chudzielce przeszły przez pręty w przęsłach ogrodzeń).......... jak to się brzydko mówi Shit happens, gdyby obróżka nie pękła, gdyby.... i tak można w nieskończoność. Weroniko i Kingo dałyście jej dom, ciepło, miłość - zaznała dobra i ludzkiej troski, dzięki Wam. Ja na zawsze zapamiętam jej widok na wersalce, do góry kopytami, z zadowolonych pycholem na poduszce. To była bardzo radosna i szczęśliwa sunia, choć jej życie trwało tak krótko. Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam najserdeczniej.
  18. odwiedzam Perełkę, świetne wieści i przecudowna opieka Pani Tereso.. też mam sunię z Rachowa, też "dzikuskę" robimy postępy, ale podobnie jak Perełka, moja Soni podbiega i odbiega (a ma 25 arów ogrodu do tego ;)) aż w końcu się kuli, trochę podsikuje pod siebie, spuszcza uszy po sobie i mogę ją pogłaskać.. zastanawiam się czy to wynika ze zbyt małej uwagi, braku pieszczot od urodzenia, czy były szczute przez inne psiaki, ale naprawdę trudno i mozolnie do mojej suni dotrzeć i jestem jedyną osobą w rodzinie, która może do niej podejść i ją pieścić.
  19. i ja odwiedzam pechowego Bartolina.. myślę, że złych wydarzeń przeżył już dosyć i teraz będzie tylko lepiej. miziaki i dla Azy i dla Barta!
  20. My też polubiłyśmy Miłkę, taki żywioł w domu ;) teraz jest znacznie spokojniej. To młody i dynamiczny psiak, który zasługuje na szczęście... strasznie nam jej żal, wszystkim z rodziny bardzo się podobała, a i wetom starałam się reklamować ;) (Pani wet odszedł 13-letni psiak na wiosnę tego roku..) no ale nic na siłę.. kochana niunia jest i zasługuje żeby ktoś ją chciał ponad wszystko! i w sumie to bardzo adopcyjna dziewczynka przez to, że jest taka przyjazna i otwarta... dziki.nomada zrobię jej parę ogłoszeń w wolnym czasie, rana się będzie goić a może w tzw "międzyczasie" chętny domek się znajdzie.. w naszych okolicach są psiolubne świry, ale też jest sporo wiejskich domów z budami z łańcuchami albo małymi kojcami... Życzę jej i Wam z całego serducha powodzenia! no i jesteśmy w "wetowym" kontakcie.
  21. Miłka faktycznie wyszła smutno na zdjęciu przy drzwiach, bo nie miała wtedy ochoty na fotki a ja łaziłam za nią z aparatem po domu ;) ... a na wersalce na początku próbowaliśmy ją gonić, ale skoro nasz domowy zwierzyniec "ma prawo" to ona stwierdziła że też... nockę przespała już nie na ganku, ale na fotelu w salonie ;) na dzień dobry rozdaje buziaki, ogon jest jak śmigło, uśmiechnięty pychol... do samochodu nie lubi wsiadać i bardzo się denerwuje, a u weta muszę ją praktycznie wciągać/wnosić do lecznicy ;) już jesteśmy po antybiotyku (w pasztetówce ;) ) dzisiaj i czyszczeniu rany, dzisiaj dla mnie jest podobnie do wczoraj - nie widzę poprawy.. ale może na to za wcześnie, albo za często to widzę. Ogólnie nawet parę razy dziennie można to "wygniatać" i pozbywać się płynu, przemywanie nadmanganianem 2x dziennie. za opiekę nie dziękujcie, każdy z Was by to zrobił równie dobrze, cieszę się że mogłam suni pomóc parę dni. Rozpakujcie się na spokojnie, jak będziecie gotowi, to śmiało dajcie znać, dzisiaj mamy "wolne" więc gdyby przyjazd do Fałkowic był kłopotem, to przecież te parę km dla młodej zrobimy :)
  22. ranka: widać dziurkę i ten obrzęknięty obszar - taki "cień" na sierści... [IMG]http://i53.tinypic.com/2lt6f6v.jpg[/IMG] Czekając na Godota... [IMG]http://i51.tinypic.com/2h7fbbb.jpg[/IMG] ...nauka złych nawyków u Magdalenki... ;) [IMG]http://i53.tinypic.com/1gf9e.jpg[/IMG] Let's get the party started czyli impreza na całego ;) [IMG]http://i55.tinypic.com/25993k2.jpg[/IMG] pozdrawiam, podaję mój nr tel 535 585 885 jakby trzeba było niunię jutro odwieźć do domku.
  23. odwiedzam Marcię, same super wieści! dużo ogłoszeń, obstawiam że po weekendzie / w trakcie ktoś się do młodej odezwie !!!! :]
  24. jest poprawa i obejdzie się bez zabiegu, ale trzeba pomóc stanowi zapalnemu - i Miłka jednak ma się nie lizać.. W ranę trzeba wsadzić strzykawę z roztworem KMnO4 i wpuścić do środka, po czym wycisnąć zawartość rany, znowu wsadzić do otworka strzykawkę i powtórzyć. Ogólnie jest to trochę obleśne.. ale trzeba to trzeba. Na koniec mamy maść która ma sprzyjać gojeniu (i oczywiście też jest w strzykawce, którą trzeba wsadzić do rany...). 2 x dziennie takie zabiegi, przynajmniej do poniedziałku. Młoda troszkę się denerwuje, ale nie jest źle. Od jutra rana dostaje dowpaszczowo Duomox 2x dziennie dawka 250 mg. W poniedziałek będzie 5. dzień od rozpoczęcia antybiotykoterapii, stąd konieczność pokazania się u weta. Dzisiaj Miłka dostała również 2 zastrzyki (p/zapalny i jakiś). Wizyta 23 zł. Teraz tak, żeby wyklarować nieco sytuację Fundujemy z rodziną Miłce - te dowozy do weta, co były - Nadmanganian potasu do sporządzania roztworów do płukanek, - dowpaszczowy antybiotyk - dzisiejszą wizytę za 23 zł Koszt pierwszej wizyty (50 zł) liczymy na Waszą pomoc, gdyż sterylizowaliśmy w tym miesiącu swoją sunię i ogólnie wydatki zwierzakowe są "pod kreską", a do tego moja apteka wspomaga w tym miesiącu Rachów Stary i więcej po prostu nie udźwigniemy. Jak nowy domek będzie gotowy to mogę również podrzucić Miłkę do Nieznanowic, i jeżeli byłby problem z poniedziałkową wizytą u weta to myślę że również na naszą pomoc możecie liczyć. Lecznica jest do 19... z moich doświadczeń - są w porządku, ale trochę drogo.. jednakże jeżeli specjalnie trzeba jechać do Krakowa do lecznicy, to paliwko też za darmo nie jest. Więc najczęściej jeżdżę do nich, chyba, że potrzebuję lepszych badań, drugiej opinii czy nie jestem zadowolna z postępów leczenia. Wtedy jadę na Sanocką do Krakvetu (35 min jazdy.)
×
×
  • Create New...