Jump to content
Dogomania

2411magdalenka

Members
  • Posts

    1599
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 2411magdalenka

  1. PODNOSZĘ, psiaki naprawdę potrzebują naszej pomocy..:roll:
  2. SUPER że sunia zabrana!!!!!!!!!!!!!!! tylko czemu ten łotr znowu skazał kolejnego psiunia na męczarnie...???? ehh powietrzem go będzie karmił i kopniakami?
  3. przebieg dzisiejszego dnia.. 1. gdzie jest moj pies? szal przed wyjsciem z pracy, bo nigdzie jej nie widac.. znalazlam ufff, podkopala sie pod deski z budowy i zrobila sobie gniazdko. Micha pelna karmy. 2. telefon do domu - czy odwiedzaliscie sunie? TAK, ale jej nie widac. Sprawdzcie pod deskami. 3. telefon do domu - czy widzieliscie juz jakis kawalek mojego psa? kawalek nosa albo lape? TAAAAK. Hura! ;) 4. Maz po powrocie do domu. Moj maz, ktory woli koty zaznaczam. Poszedl do suni. Gadal do siebie w eter i dawal suni po kuleczce karmy na przednia lape a ona jadla.. i tak se zjedli prawie całą michę (do tej pory jestem w szoku). Mąż na odchodnym pogłaskał sobie sunię w tylną łapę ;) 5. Przyjechałam z pracy, idę do suni.. rozmawiamy.. przybiegła nasza domowa Foka, oszczekała obszar w którym sunia przebywa. Po czym władowała mi się na kolana, wywaliła brzuch do miziania.. przyszedł nasz kocur Zeus, wlazł do suni do dziury ją powąchać.. a ona wystrachana tak na nas patrzyła i nie mogła się nadziwić co to za kosmici ;) 6. Jem obiad. Mąż woła - choć zobaczyć! Patrzymy przez okno a tu 2 szczeniory jak meserszmity zasuwają po ogrodzie (działka ma 120m długości) a my latamy z jednej strony domu na drugą, żeby chociaż chwile popatrzeć na sunię w całej okazałości ;) było już ciemno więc fotki nie wyszły... Wylazłam z domu bo nie wytrzymałam, meserszmity przebiegały obok.. po paru minutach biegania sunia zreflektowała się że coś nie teges bo ktoś na nią patrzy i to z całkiem bliska... więc dała nogę i poszła "do siebie" tj prowizoryczny kojec z palet i desek i wlazła do dziury. Nie bójcie, suni wypuściliśmy na działkę, bo ogrodzenie to forteca bo nasza Foka strasznie chciała zwiedzać świat. A jest dużo dużo mniejsza i nie przejdzie. Więc ten mały puchatek nie ma szans. Słuchajcie.. biegała jak świr z wywieszonym jęzorem.. z Foką, za Foką, po moich różach ;) i w ogóle.. strasznie to było piękne. No i że zjadła karmę.. rewelacja. Myślę, że wszystko będzie dobrze i dzisiaj sunia zrobiła potężny krok w stronę integracji z resztą świata :) ale na kąpiel i czesanie jeszcze ma czas ;)
  4. mam pytanie odnośnie jedzenia.. i pewnie nikt nie zna odpowiedzi ;) otóż.. czy wiadomo, co moja sunia jadała wcześniej? bo nie wiem czy dalej działa stres, czy młoda nie wie co to sucha karma, ale od wczoraj z michy nie ubyło... jezeli po powrocie z pracy dalej będzie karma w misce, to spróbuję z mokrą puszką (mam Animondy Gran Carno bardzo mięsne aż pachnie), a jak nie to spróbuję coś jej ugotować.. oby się jednak do suchego przekonała, bo co jak co, ale one są zbilansowane etc etc no i najmniej kłopotliwe ;) dalej myślimy nad imieniem ale u mnie w rodzinie nigdy to nie była prosta sprawa.. nie mogę się doczekać powrotu do domu ehhh.. ...sunia pogoniła moją kotkę póki co ;)
  5. Sunia przecudna, ale faktycznie narazie wystrachana. Wszystkie przeciwności losu spadły dzisiaj na moją głowę, do domu dotarłam w ulewie i prawie o 19... ale sunia zyskała fana w postaci mojego ojca, który odwiedza ją częściej niż wnuczki i PODOBNO już go polizała po ręce ;) Mnie zaszczyciła kilka razy spojrzeniem, ale generalnie widać po niej że dużo przeszła od wczoraj i jest padnięta.. stara się być czujna ale lecą jej oczka. Byłam też przy niej "pogadać" razem z moją drugą sunią... takie byle jakie pogaduchy z mizianiem drugiej suni, a niech młoda widzi, że z Panią jest całkiem fajnie.. ma zagródkę w ogrodzie, budkę i kocyk w środku, dostała trochę Pro Planu z jagnięciną i michę wody.. stwierdziliśmy że najmniej traumatyczne będzie trzymanie jej na polu, skoro całe życie mieszkała w kojcu na polu.. sierść to jeden wielki kołtun, ale pewnie dopiero za jakiś czas młoda da się pośturać grzebykiem.. ogólnie.. myślałam, że będzie gorzej (młoda ugryzła Pana z Kielc przy zakładaniu obroży, w samochodzie schowała się rodzicom pod siedzenie, rodzice na początku byli w szoku, bo chyba nie zetkneli się jeszcze z tak wystraszonym/dzikim psiakiem i dzwonili do mnie z auta, że oszalałam ;) ) ...a ja się cieszę.. i będziemy z młodą pracować.. tylko chce jej dać trochę spokoju, jeszcze jej się moja facjata opatrzy :)
  6. hej, sunia po przyjeździe będzie albo przywiązana chwilowo do budki, albo zamknięta w garażu. Będzie bacznie obserwowana, może po południu mąż skleci jakiś kojec..? myślałam żeby rodziców wysłać jeszcze do weta żeby sunię zważyć i kupić tabl. na robale, ale jeżeli będzie bardzo fikać to nic z tego, najpierw pierwsze oswajanie, potem wet... do auta rodzice dostali psią matę... ale pewnie i tak załapię się na sprzątanie;) moim autem za nic nie chcieli jechać. no i brudas i śmierdziuszek..? kąpiel chyba narazie będzie niemożliwa, musi się młoda wyciszyć trochę.. narazie jest to dla mnie wielka niewiadoma, sunia miała dużo stresów, podróż też pewnie dobrze na nią nie wpłynęła.. będziemy walczyć o jej spokój. Dzięki za wszelkie podpowiedzi, doceniam bardzo. W wolnej chwili poszukam artykułów o podejściu do strachliwych psiaków.. gdyby ktoś coś miał namiar albo pdf ;) to również proszę na pw.
  7. Sunia jedzie jutro "rano".. konkrety będą ustalane również rano ;) po sunię pojadą moi rodzice - "psiarze" (oni mają swoje 4-psiaki i 4 koty ale to osobny dom) bo ja jestem w pracy... sunia mieszkała na dworze w kojcu, więc żeby jak najmniej ją stresować, będzie przy budzie ale chwilowo przywiązana, bo boję się, że przy uchyleniu bramy wjazdowej dałaby nogę. Musi się przyzwyczaić, a nie mam kojca (nie jestem fanką kojca, a łańcucha stanowczą przeciwniczką) więc takie wymyśliłam rozwiązanie zaraz "po przyjeździe". Fotosy oczywiście będą i relacje też... Nastawiam się na "strachulca", ale mam nadzieję, że szybko się do nas otworzy. No i zgodzi się z drugą sunią.. a jak tam pozostałe psiaki? które udało się zabrać? odwaliłyście kawał super roboty Ciotki!
  8. jeszcze podniosę.. a nuż ktoś będzie miał jakiś pomysł na te biedne psiaki..
  9. Dziękuję ciapuś as_ko MaDi E-S Agnieszcze24 i andzi69 za pomoc !!!! :) Sunia jest w Kielcach, a jutro rano/południe rusza do Krakowa, skąd odbierze ją ktoś z mojej rodziny.. chyba wyjdę z siebie zanim wrócę do domu z pracy! :) od jutra zacznie się dla niej nowe życie... dzięki Ciotki!
  10. 200 psów głoduje!!!!! Właścicielka przytuliska w szpitalu, chora na raka!!! [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2815/img2403resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img856.imageshack.us/img856/4871/img2437resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/6858/img2621resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img858.imageshack.us/img858/5295/img2458resize.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5546/img2357resize.jpg[/IMG] Psiaki są mocno niedożywione, weterynarza nie widziały, gryzą się na wzajem, a co gorsza - rozmnażają... wiele suk jest w ciąży. Pani nie pozwalała sobie pomóc, nie pozwalała adoptować zwierząt!!!! TERAZ JEST SZANSA. Córka w/w Pani pracuje i pewnie będzie chciała się pozbyć zwierząt gdy właścicielka prztuliska umrze.. chyba Ciotkom nie trzeba tłumaczyć jak najszybciej się ich pozbyć. Niektóre to psie dzieciaki, inne to staruszki, młodzieniaszki... kudłaczki, mikropsiaki - same cuda.. a każdy jeden zasługuje na życie. Do pomocy włączyła się już ŁÓDŹ, WARSZAWA I LUBLIN. Narazie tylko [COLOR=red][B]KILKA[/B][/COLOR] psiaków ma szansę na lepszy byt. POMÓŻMY i my. Naprawdę te psiaki wszędzie będą miały lepiej niż tam... link do głównego wątku [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204601-Potrzebna-pomoc-Przytulisko-w-Rachowie-Starym[/URL].
  11. jakby coś to znam osobę z dogo, która jeździ regularnie co ok 2 tyg na trasie Kraków-Wawa, więc gdyby podrzucić psiaka gdzieś na trasę.... może by się coś udało.. ja jestem zwarta i gotowa, dzięki kieleckim Ciotkom :) miejsce dla "mojej" suni jest i czeka - dt na dzień lub dwa (ciapuś i Reno proszę proszę proszę :) ) i pierwszy możliwy transport do Krakowa byłby już... JUTRO :) Także oby sunia nie była zbyt ogromniasta i wlazła do tego auta... nie mogłam spać całą noc:) zmieści się, czy się nie zmieści? ;) oficjalne podziękowania dla agnieszki24 gdyby wdepnęła na wątek:) uda się czy nie uda, ona dała czadu i o 21 z minutami wymyśliła mi miejsce na suni :)
  12. do góry malutka! Cioteczki prosimy o wsparcie na specjalistyczną karmę.. już tak daleko Shilka zaszła w walce ze skórą!
  13. tzn Kielce-Kraków-Gdów? muszę podzwonić.. ale potrzebuję też konkrety tzn o której godzinie sunia mogłaby być w Kielcach do przejęcia? czy ewentualnie mogłabyś mi na pw wysłać numer telefonu do siebie?
  14. czy coś się udało postanowić odnośnie "mojej" suni? tzn wizyta? albo transport? strasznie mnie męczy i dręczy to jej smutne spojrzenie.. i łazi za mną... wiem, że tyyyle tam już siedziała, ale mi jej żal... a jeszcze pisałyście, że ta właścicielka nie chce psiaków wydawać.. trochę nerwowo jest :( jak pomyślę, że musiałaby tam zostać. Jak chcecie to mogę ją wziąć na dt "z nadzieją" (po mojej stronie ogromną) na ds, byleby ją stamtąd zabrać jak najszybciej... proszę dajcie znać czy jakaś opcja transportu jest możliwa..
  15. as_ko zdaję sobie sprawę, że nie jest to wychuchany szczenior tylko bida. Damy jej czas i będziemy nad nią pracować. Druga sunia w domu jest bardzo otwarta i przyjazna, więc myślę, że też pokaże jej pewne wzorce zachowań. Na smycz też psiunia ma czas, bo najwięcej będzie hasać po ogródku. Boję się trochę sikania po domu... znowu;) bo dopiero od 3-miesięcy mam dywany rozwinięte.. ale też wydaje mi się że jak jest ciepło i sunia będzie dużo w ogródku to się szybko nauczy (nie ma to jak optymizm ;P ) oferuje też swoją pomoc w ogłaszaniu, może ze 2 psiaki na raz? mogę wymyślić sama teksty, ale potrzebuję chociaż szczątkowych informacji o danych psiakach i fotosy. Wybierzcie jakieś, to jeszcze dziś ruszę... Podajcie też proszę namiary tel i mejlowe.
  16. Shila wygląda cudnie!!!! pięknie zarosła... chyba że na fotkach nie widać ubytków sierści i innych świństw...? już po nużycy? w zeskrobinie czysto? niestety ja narazie kiepsko przędę, nie dam rady się dorzucić na karmę, ale obiecuję młodą podrzucać!
  17. wysłałam pw do as_ko z namiarami na osoby do wizyt z krakowskiego, które mnie znają i również mi pomagały z wizytami gdy rozdawałam szczeniory z dt :) także może uda się szybko wizytę zrobić. również myślę o transporcie.. sporo kursów robi się przez Kielce.. gdyby się dało tam młodą podrzucić - mogę spróbować nagrać transport Kielce-Kraków bo znam parę osób o dużym serduchu w Kielcach.. i dedukuje, że sunia jest nieodrobaczona, nieszczepiona i może niedożywiona?
  18. Podnoszę psiaki... a jednocześnie przypominam się ;) bo nie mogę przestać myśleć o tej zastraszonej psince.. zapraszam na wizytę jakby coś :)
  19. zapisuję, co by znowu godzinę wątku nie szukać ;) pisałam pw do Madi, zakochałam się w suni kudłaczce 8-mies z pierwszej strony.. i chciałabym ją adoptować.. rodzinka: mąż i ja 2 córcie: 1,5-roku, 4-latka sunia 6-mies. FOKA jeszcze przed sterylizacją 2 koty, kocur Zeus kastrat, kotka Shisha 6-mies jeszcze przed zabiegiem zwierzaki szczepione (tj widują weta w razie potrzeby) i kochane na równo z dzieciakami.. dzieci mają bardzo bliski kontakt od urodzenia ze zwierzętami.. Dom z ogrodem 25arów, za domem las 100 arów też ogrodzony. 2 tygodnie temu auto zabiło siostrę Foki (miałam 2 sunie) - Kropeczkę. Sunia była w typie teriera krótkowłosego, chudzina i wcisnęła się między mur od ogrodzenia a taki metalowy postument od fotokomórki na bramie (przestrzeń 10-12cm) i wyszła na drogę..mieszkam przy krajowej, ruch duży:( Foka jest samotna i smutna, więc szukamy dla niej towarzysza/-szki. mieszkamy w okolicach Krakowa, za Wieliczką... zgadzamy się na przedadopcyjną, poadopcyjną, podpiszemy umowę, wysterylizujemy.. odpowiem na wszelkie pytania.. chyba tyle.
  20. czekam na fotki nadal... narazie doczekałam się tylko informacji (zeszły tydzień), że alergia się nasiliła i obecnie młoda dostaje tylko surowego indyka.. 2-3kg dziennie.. (wcześniej była opcja indyk, ryba, ryż i ziemniaki..).. tylko to toleruje... jak będą zdjęcia to od razu wrzucę!
×
×
  • Create New...