Jump to content
Dogomania

Avec Moi

Members
  • Posts

    80
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Avec Moi

  1. [quote name='LAZY']Co do dysplazji. To ja nie wiem na 100% czy ten wet wie co mówi. Moim zdaniem łapki to raczej nuerologiczny problem (udar, ucisk na kręgosłup) a nie dysplazja. Ale to musi ocenić lekarz całościowo! Żeby mu wykonać więcej badan to trzeba iść do porządnego lekarza, który zajmie się tym kompeksowo, ale nie ma na to funduszy! To wszystko kosztuje, nawet jeśli wet zrobi to za połowę ceny. Nie wiem czy jest sens zaczynać jakieś konkretne leczenie tutaj czy nie lepiej poczekać aż psiak pojedzie do Wrocławia i tam jeden weterynarz zajmie sie wszystkim. (...) Ten lekarz, który robił RTG jakoś nie wzbudził mojego zaufania, ale był najbliżej jeśli chodzi o RTG.(...) [/QUOTE] Myślę, że to dobry pomysł, z tym leczeniem we Wrocławiu, Paulina ma zaufanego weta do swojej gromadki a i do Wrocławia niedaleko w razie czego, na konkretne badania, zwłaszcza, jeśli, jak przeczytałam w cytacie wyżej, wet nie wzbudził zaufania oraz nie wiadomo, czy postawił dobrą diagnozę... Tuptuś nie odmłodnieje, ale trzeba mu zapewnić na tyle komfortu i oszczędzi na tyle stresu, na ile to możliwe.
  2. [quote name='blacky764'] Zostawiłyśmy go u fryzjerki ponieważ wizytę mieliśmy na 9 rano, a ona kończyła go popołudniem, miałam stać i gnić w poczekalni cały dzień ? Głupio się czuje bo cały opierdziel idzie na mnie, ale fryzjerka wiedziała co robi, mówiłam jej żeby zostawić jak najwięcej sierści ale powiedziała że się nie da i ścieła go na gładko.[/QUOTE] [quote name='blacky764'] Kubraczek mu dzisiaj zaniosę. Jest odrobaczony, morfologi mu nie zrobili i USG też nie, bo nie mam kasy żeby mu to zafundować, gmina nie zapłaci a deklaracji brak. [/QUOTE] [quote name='blacky764']Także to zgolenie na dobre wyszło...[/QUOTE] Nie wiem, czemu czujesz się urażona, wszyscy tutaj są przejęci dobrem Tuptusia, przede wszystkim, skoro wzięłaś na siebie wizytę u fryzjera, to myślę że - cytując Ciebie - właśnie powinnaś tam gnić w poczekalni cały dzień, i przypilnować rezultatu, a skoro pani fryzjerka miała tyle pracy i kończyła Tuptusia po południu, to znaczy, że go podgoliła, i zostawiła tak na kilka godzin, i on tak siedział, przy obcych ludziach, nie wiedząc, co się dzieje?? Równie dobrze można było zadzwonić, zobaczyć, jaki jest ruch, i zawieść go po południu. Następnie, ponawiam pytanie o kubraczek, przecież wystarczyło naciągnąć na niego chociaż zwykły t-shirt, który osłonił by gołą skórę, przecież to golenie to był dla niego szok, a jeszcze wyprowadziłyście go na dwór gołego i takiego zostawiłyście na noc w budzie :confused: Myślę, że za cenę kąpieli i golenia u fryzjera, spokojnie dałoby się go wykąpać w domu, poobcinać mu najgorsze kołtuny i powoli doprowadziłoby się go do porządku, o czym pisała i o co prosiła Paulina wcześniej, a te pieniądze lepiej byłoby Ci wydać na USG, bo badania Tuptuś bardziej potrzebuje, niż golenia do zera... Nie czuj się urażona, ale przed wizytą u fryzjera pisały już inne osoby, że takie radykalne działanie, jak golenie psa w tym wieku i w tym stanie, jeszcze na wiosnę, kiedy pogoda jest zdradliwa, może się źle skończyć. Do tego dochodzi jeszcze stres, ten pies jest zdezorientowany, nie dosłyszy, nie dowidzi, ledwo się porusza, a w okół zamieszanie... Dzwoniłam do swojego weta, by się o to wypytać, i bardzo sceptycznie odniósł się do pomysłu golenia Tuptusia. Chyba nie wzięłyście pod uwagę opinii innych dziewczyn, które pisały o ryzyku złapania zapalenia oskrzeli lub płuc, i o tym, że po takim zabiegu, golasek-Tuptuś będzie potrzebował troskliwej opieki, żeby się to źle na jego zdrowiu nie odbiło. Nie zgadzam się, by to zgolenie wyszło na dobre :shake:
  3. [quote name='blacky764']Budke ma wyściełaną i na jutro zrobie mu kubraczek ze swetra, bo ten który Fergielka przywiozła kierowniczka wywaliła, bo myślała że ktoś to tam po prostu wsadził... No mówi się trudno, zrobie mu inny. :([/QUOTE] A ja jestem coraz bardziej zaniepokojona tymi niejasnościami wokół Tuptusia i mam kilka pytań. Przede wszystkim powyższy cytat... Może źle zrozumiałam, ale z rozmowy z dziewczynami wywnioskowałam, że do czasu przejazdu do Wrocławia Tuptuś jest w domu, Iwona i Paulina zdaje się zrozumiały tak samo. A tu jest mowa o jakiejś budce - tzn. że Tuptuś jest w schronisku, tak? I w tej budce, bez żadnego kubraka, ogolony na łyso on spędził całą noc?? Dziś dopiero balcky zanisiesz mu kubraczek, a w nocy trząsł się z zimna w jakiejś budzie przez noc :shake: :placz: To znaczy gdzie Tuptuś będzie przebywał do czasu, jak przewiezie się go od Pauliny???
  4. [quote name='blacky764'][CENTER][SIZE=5][COLOR=Lime][B][FONT=Comic Sans MS]:loveu: Zdjęcia od fryzjera :loveu:[/FONT][/B][/COLOR][/SIZE] Zaczynamy... [IMG]http://i40.tinypic.com/md0gol.jpg[/IMG] Pierwsze cięcia :) [IMG]http://i41.tinypic.com/27ymhww.jpg[/IMG] Jak się dobrze przyjrzycie to zobaczycie czarne kropki - odchody pcheł i jajeczka... [IMG]http://i41.tinypic.com/2ypnqcw.jpg[/IMG] Kawałek już opitolony :cool3: [IMG]http://i40.tinypic.com/amdpmt.jpg[/IMG] Pełen luz :p [IMG]http://i42.tinypic.com/w7hmki.jpg[/IMG] I z czarnego podpalanego psa mamy srebrno-burego (?) :razz: [IMG]http://i40.tinypic.com/91hqpf.jpg[/IMG] Tak wyglądał jak wychodziłam :evil_lol: [IMG]http://i42.tinypic.com/1z65kiv.jpg[/IMG] [B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=MediumTurquoise]Prawda że przystojny ? :cool3:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [/CENTER][/QUOTE] Dziewczyny, śledzę wątek Tuptusia od początku, znam Paulinę i Iwonę i wszystkie bardzo przeżywamy sytuację, w jakiej się Tuptuś znalazł, przecież to stary, schorowany piesek, aż się musiałam zarejestrować na dogo, żeby wam napisać, że to po prostu tragedia, wystarczyło kołtuny najgorsze poobcinać i poradziłoby się z pchłami. Czy wy nie macie oczu? Przecież dla każdego psa utrata sierści, np po operacji, to duży stres, a tu nie dość, że Tuptuś nie wie, co się z nim robi i dlaczego, to jeszcze zostawiłyście go u fryzjera! Nie rozumiem, naprawdę uważacie, że pies wygląda teraz pięknie i przystojnie?? :???: Widzę, że Paulina pisała wczoraj, żeby go nie golić, a ma doświadczenie z psami i dała by radę pchłom. Zostawiłyście go u fryzjera i fryzjerka zrobiła z nim co chciała, a rezultatem jest - masakra :bigcry: Tuptuś ma w swoim życiu wystarczająco dużo stresu, po co narażać go na jeszcze więcej?? To nie zabawka, wam się tylko wydaje, że on spokojnie znosi te wszystkie zabiegi.
×
×
  • Create New...